Janusz N. zatrzymany przez ABW. Jest decyzja o 3-miesięcznym areszcie

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu Janusza N. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec zatrzymanego – dowiedziała się w czwartek PAP. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i dział prasowy Prokuratury Krajowej poinformował PAP, że N. zatrzymali 31 maja funkcjonariusze prowadzącego śledztwo w tej sprawie olsztyńskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Białymstoku.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i dział prasowy Prokuratury Krajowej poinformował PAP, że N. zatrzymali 31 maja funkcjonariusze prowadzącego śledztwo w tej sprawie olsztyńskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Białymstoku.

ABW w trakcie czynności przeszukała miejsca zamieszkania Janusza N. oraz siedziby związanych z nim podmiotów. „W toku działań zabezpieczono pieniądze o równowartości ponad 300 tys. zł oraz dużą liczbę nośników danych” – podała prokuratura. Żaryn zaznaczył, że część środków finansowych odnalezionych podczas przeszukań była w euro.

„Jego działalność wpisywała się w rosyjskie przedsięwzięcia”
Śledczy ustalili, że N. prowadził aktywność na rzecz Federacji Rosyjskiej, którą nasilił po tym, jak wcześniej pod zarzutem szpiegostwa zatrzymano jego współpracownika.

„Janusz N. na zlecenie osób działających na rzecz rosyjskiego wywiadu próbował nawiązać kontakt z polskimi oraz zagranicznymi politykami, w tym z pracującymi w Parlamencie Europejskim” – podał dział prasowy PK. Miał prowadzić swoją działalność na terenie Polski, Unii Europejskiej i innych krajów – ustalili śledczy.

„Jego działalność wpisywała się w rosyjskie przedsięwzięcia propagandowo-dezinformacyjne podejmowane w celu osłabienia pozycji Polski w UE i na arenie międzynarodowej” – ocenili.

Żaryn podał w rozmowie z PAP, że N. pracował na zlecenie ustalonych osób działających na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

ABW zatrzymało Janusza N. Miał szpiegować dla Rosji

Janusz N. zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec zatrzymanego – dowiedziała się w czwartek PAP.

Janusz N. zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i dział prasowy Prokuratury Krajowej poinformował PAP, że N. zatrzymali 31 maja funkcjonariusze prowadzącego śledztwo w tej sprawie olsztyńskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Białymstoku.

Zarzut szpiegostwa na rzecz służb specjalnych Federacji Rosyjskiej przeciwko interesom Rzeczypospolitej Polskiej przedstawił mu prokurator z nadzorującego śledztwo ABW warszawskiego mazowieckiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Żaryn powiedział w czwartek PAP, że zatrzymany przez ABW nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale 2 czerwca Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy zdecydował o aresztowaniu N. Za udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej grozi kara więzienia od roku do 10 lat.

ABW w trakcie czynności przeszukała miejsca zamieszkania Janusza N. oraz siedziby związanych z nim podmiotów. „W toku działań zabezpieczono pieniądze o równowartości ponad 300 tys. zł oraz dużą liczbę nośników danych” – podała PAP prokuratura. Żaryn zaznaczył, że część środków finansowych odnalezionych podczas przeszukań była w euro.

Śledczy ustalili, że N. prowadził aktywność na rzecz Federacji Rosyjskiej, którą nasilił po tym, jak wcześniej pod zarzutem szpiegostwa zatrzymano jego współpracownika.

„Janusz N. na zlecenie osób działających na rzecz rosyjskiego wywiadu próbował nawiązać kontakt z polskimi oraz zagranicznymi politykami, w tym z pracującymi w Parlamencie Europejskim” – podał dział prasowy PK. Miał prowadzić swoją działalność na terenie Polski, Unii Europejskiej i innych krajów – ustalili śledczy.

„Jego działalność wpisywała się w rosyjskie przedsięwzięcia propagandowo-dezinformacyjne podejmowane w celu osłabienia pozycji Polski w UE i na arenie międzynarodowej” – ocenili.

Żaryn podał w rozmowie z PAP, że N. pracował na zlecenie ustalonych osób działających na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

ABW aresztowała Marcina K. Miał szpiegować na rzecz obcego wywiadu

Służby aresztowały Marcina K., podejrzanego o szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu. Mężczyzna zbierał informacje o obronności i wojskowości, które przekazywał Rosjanom. Nie był powiązany z żadnymi instytucjami państwowymi – ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Marcin K. usłyszał już zarzuty.

Na polecenie prokuratora funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) zatrzymali Marcina K. Informację przekazał rano Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

Mężczyzna usłyszał zarzut działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Polsce. Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada ustalił, że Marcin K. miał szpiegować dla Rosji. Zbierał informacje obronności i wojskowości, które później przekazywał Rosjanom.

Nasz reporter dowiedział się także, że zatrzymany nie był powiązany z żadnymi instytucjami państwowymi. Służby nie ujawniają więcej szczegółów na ten temat. Wiadomo jednak, że Marcin K. przyznał się do stawianych mu zarzutów.

„Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawę matactwa podejrzanego jak również grożącą mu wysoką karę prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania” – przekazał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

Sąd podzielił argumentację prokuratora i tymczasowo aresztował Marcina K. na 3 miesiące.

Za postawione mu zarzuty, grozi nawet 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Bułgaria: Rosyjski dyplomata wydalony za szpiegostwo

Afera w Bułgarii. Ambasada Rosji w Sofii oznajmiła w piątek po południu, że wydalenie jej dyplomaty z Bułgarii jest bezpodstawne i że Moskwa „zachowuje prawo do podjęcia retorsji” w związku z tą decyzją bułgarskich władz. To bezpodstawne wydalenie nie przyczynia się do utrwalenia stabilizacji regionu Morza Czarnego – głosi komunikat wydany przez rosyjską ambasadę, która ujawniła też, że wydalony dyplomata to attache wojskowy.

Bułgarski resort spraw zagranicznych poinformował wcześniej w piątek, że dyplomatę wydalono z kraju za działalność szpiegowską. Pracownik rosyjskiej placówki otrzymał 72 godziny na opuszczenie kraju. Jako przyczyny wskazano „działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym”.

Bułgarska prokuratura ustaliła we współpracy z Państwową Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (kontrwywiadem), że dyplomata od 2017 roku zbierał dla rosyjskiego wywiadu wojskowego dane o liczebności amerykańskich wojsk, biorących udział we wspólnych ćwiczeniach na terytorium Bułgarii. Informacje te przekazywał mu obywatel bułgarski w zamian za korzyści majątkowe.

AFP podaje, że decyzja o wydaleniu attache wojskowego Rosji zapadła po trzydniowej wizycie w Bułgarii amerykańskiego generała Erica Wendta, szefa sztabu ds. operacji specjalnych NATO, który omawiał w Sofii warunki uczestnictwa bułgarskich sił specjalnych w misjach Sojuszu.

W mijającym roku to już szósty rosyjski dyplomata wydalony z Bułgarii za szpiegostwo.

Od października 2019 roku liczne afery szpiegowski znacznie ochłodziły tradycyjnie dobre relacje Sofii z Moskwą – przypomina AFP
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Władze Austrii wydaliły rosyjskiego dyplomatę za szpiegostwo

Władze Austrii uznały za osobę niepożądaną rosyjskiego dyplomatę i ma on opuścić kraj do 1 września – podała w poniedziałek agencja TASS, powołując się na „Kronen Zeitung”. Według tej gazety dyplomata przez wiele lat zajmował się szpiegostwem przemysłowym, w czym pomagał mu obywatel Austrii. W sprawie tej odbyło się śledztwo i proces, ale Rosjanin odmówił składania zeznań powołując się na swój immunitet dyplomatyczny.

Agencja TASS przekazała, że uzyskała potwierdzenie w MSZ Austrii, iż rosyjski dyplomata zostanie wydalony z powodu zachowania sprzecznego z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych. Rosja zwykle odpowiada na wydalanie przez inne państwa jej przedstawicieli w sposób symetryczny, czyli nakazuje wyjazd dyplomatom w takiej samej liczbie i randze.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Były oficer CIA aresztowany. Miał szpiegować na rzecz Chin

Były oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) został aresztowany i oskarżony o szpiegostwo na rzecz Chin – poinformował Departament Sprawiedliwości USA. Departament Sprawiedliwości w oświadczeniu przekazał, że Alexander Yuk Ching Ma podejrzany o szpiegostwo na rzecz Chin został zatrzymany w piątek, 14 sierpnia.

Według informacji Departamentu Sprawiedliwości 67-letni Alexander Yuk Ching Ma do 1989 roku pracował dla CIA w Szanghaju, gdzie po zwolnieniu ze służby mieszkał do 2001 roku i skąd wrócił do Stanów Zjednoczonych w 2004 roku.

Śledczy twierdzą, że przed wyjazdem z Szanghaju razem ze swoim krewnym, również byłym pracownikiem CIA, przekazał chińskim władzom tajne informacje o swoich byłych współpracownikach, metodach pracy CIA i prowadzonych przez nią operacjach. Za przekazane informacje obaj mieli otrzymać około 50 tysięcy dolarów.

Prócz tego były oficer obiecał wówczas chińskiemu wywiadowi przekazywanie tajnych informacji w ciągu najbliższych dziesięciu lat. W tym celu zatrudnił się w 2004 roku jako tłumacz w FBI na Hawajach i w ciągu sześciu miesięcy przekazywał kopie tajnych dokumentów chińskiemu wywiadowi, wiele z nich osobiście podczas podróży do Chin.
Źródło info i foto: TVP.info

Donald Trump rozważa ułaskawienie Edwarda Snowdena

Donald Trump, prezydent USA, powiedział w sobotę, że rozważa ułaskawienie Edwarda Snowdena. Przebywający obecnie w Rosji były pracownik Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) jest oskarżony o szpiegostwo i kradzież tajemnic państwowych, za co grozi mu w Stanach do 30 lat więzienia.

– Zacznę się temu przyglądać – powiedział ogólnikowo prezydent USA Donald Trump na konferencji prasowej w swoim klubie golfowym w Bedminster, w stanie New Jersey w temacie ułaskawienia Edwarda Snowdena. Jego zdaniem Amerykanie, zarówno na lewicy jak i na prawicy, są podzieleni co do oceny postępowania Snowdena.

Informatyk z NSA w 2013 roku ujawnił mediom tajne dokumenty, które pokazwyały prowadzone na szeroką skalę krajowe i międzynarodowe działania inwigilacyjne prowadzone przez NSA. Snowden uciekł ze Stanów Zjednoczonych. Otrzymał azyl polityczny oraz prawo stałego pobytu w Rosji.

„Całkowity zdrajca”

Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku Trump nazwał Snowdena „całkowitym zdrajcą” i obiecał „surowo go traktować”, jeśli zostanie wybrany. W niedawnym wywiadzie dla dziennika „New York Post” zauważył jednak, że jest wielu ludzi, którzy myślą, że Snowden nie jest traktowany sprawiedliwie przez amerykańskie organy ścigania.

– Wiele osób uważa, że powinien być traktowany inaczej. A inni uważają, że zrobił bardzo złe rzeczy – mówił prezydent.

Reuters podkreśla, że niektórzy liberalni politycy chwalili Snowdena za ujawnienie operacji szpiegowskich w Ameryce, w tym programów dotyczących kraju, które – jak publicznie przekonywali wyżsi urzędnicy amerykańscy – nie istnieją.

Pozew od Departamentu Sprawiedliwości

Departament Sprawiedliwości USA wniósł we wrześniu minionego roku pozew przeciwko Snowdenowi pod zarzutem, że jego niedawno opublikowane wspomnienia „Permanent Record” są pogwałceniem umowy o zachowaniu poufności. Władze USA od lat zabiegają, aby Snowden wrócił do Ameryki i stanął przed sądem pod zarzutem szpiegostwa, wniesionym w 2013 roku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Amerykańskie służby weszły do chińskiego konsulatu w Houston

Amerykańskie służby weszły w piątek po południu czasu miejscowego do chińskiego konsulatu w Houston. Wcześniej opuścili go dyplomaci. We wtorek władze USA dały Chińczykom trzy dni na opuszczenie tej placówki. Portal CNN informuje o samochodach z przedstawicielami amerykańskich służb, które podjechały w piątkowe popołudnie pod konsulat. Wśród nich był pojazd ślusarza. Amerykanie weszli do placówki przez tylne drzwi – relacjonuje portal The Hill.

We wtorek władze USA zażądały zamknięcia chińskiego konsulatu w Houston w Teksasie w ciągu 72 godzin. Strona amerykańska tłumaczyła, że celem jest ochrona “własności intelektualnej Stanów Zjednoczonych oraz prywatnych informacji obywateli tego państwa”.

Szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo nazwał chińską placówkę w Houston „ośrodkiem szpiegostwa i kradzieży własności intelektualnej”.

W odpowiedzi na decyzję USA władze w Pekinie zażądały w piątek zamknięcia amerykańskiego konsulatu w mieście Chengdu w Syczuanie.

Stosunki między USA a Chinami są najgorsze od dziesięcioleci. Obie strony spierają się w kwestiach handlowo-gospodarczych, a także w sprawach autonomii Hongkongu, statusu Tajwanu, traktowania muzułmańskich mniejszości etnicznych w Chinach czy chińskich roszczeń na Morzu Południowochińskim.

Administracja ubiegającego się w tym roku o reelekcję prezydenta USA Donalda Trumpa obarcza Chiny odpowiedzialnością za pandemię Covid-19 i zarzuca im szpiegostwo przemysłowe. Rząd ChRL stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pracownik niemieckiego centrum prasowego rządu podejrzany o szpiegowanie dla Egiptu

Jeden z pracowników centrum prasowego niemieckiego rządu podejrzany jest o szpiegostwo na rzecz egipskiego wywiadu – poinformował dziennik „Bild”, powołując się na niemiecki kontrwywiad. Według „Bilda” mężczyzna, który był urzędnikiem średniego szczebla w dziale zajmującym się obsługą zagranicznych gości i współpracownikiem rzecznika prasowego rządu federalnego Steffena Seiberta, przez wiele lat szpiegował na rzecz egipskiego wywiadu.

Już w grudniu 2019 r. Federalny Urząd Kryminalny (BKA)podjął wobec mężczyzny „środki wykonawcze” – nie określono jednak, jakiego rodzaju.

Jak poinformował „Bild”, mężczyzna mógł monitorować egipskich dziennikarzy akredytowanych w Niemczech. Według niemieckiego kontrwywiadu egipskie służby wywiadowcze są bardzo aktywne w Niemczech. Interesują je głównie mieszkający w Niemczech Egipcjanie, przeciwnicy obecnych władz w Kairze, w tym sympatycy Bractwa Muzułmańskiego, organizacji uznanej w Egipcie za terrorystyczną i zakazanej.
Źródło info i foto: TVP.info

USA oburzone skazaniem Paula Whelana za szpiegostwo w Rosji

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo wyraził w poniedziałek oburzenie skazaniem w Rosji na 16 lat więzienia Paula Whelana. Amerykanin usłyszał wyrok za szpiegostwo. Szef dyplomacji zażądał natychmiastowego wypuszczenia go na wolność.

„Stany Zjednoczone są oburzone dzisiejszą decyzją rosyjskiego sądu skazania obywatela USA Paula Whelana po tajnym procesie, z tajnymi dowodami i bez powołania świadków obrony. Żądamy jego niezwłocznego uwolnienia” – napisał w komunikacie szef dyplomacji USA.

„Mamy poważne obawy, że pan Whelan został pozbawiony rzetelnego procesu, choć Rosja jest do tego zobowiązana zgodnie z międzynarodowymi uzgodnieniami w zakresie praw człowieka” – dodał.

Whelan został zatrzymany 28 grudnia 2018 roku w pokoju hotelu „Metropol” w Moskwie przez funkcjonariuszy rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Oskarżono go o szpiegostwo; po procesie toczącym się za zamkniętymi drzwiami Moskiewski Sąd Miejski skazał go w poniedziałek na 16 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za szpiegostwo przeciwko Rosji.

Amerykanin nie przyznał się do winy. Ambasador USA w Moskwie John Sullivan powiedział komentując wyrok, że wina Whelana nie została udowodniona i że sprawa ta zaszkodzi stosunkom amerykańsko-rosyjskim. 50-letni Whelan, dyrektor ds. bezpieczeństwa korporacyjnego i weteran piechoty morskiej, poza obywatelstwem USA ma też obywatelstwo Kanady, Wielkiej Brytanii i Irlandii. W grudniu 2018 roku przyleciał do Moskwy na ślub przyjaciela.

Whelan publicznie skarżył się na złe warunki w więzieniach w Rosji i powiedział, że jego życiu grozi niebezpieczeństwo. W maju przeszedł operację przepukliny.

Po ogłoszeniu wyroku obrońcy Whelana wyrazili przypuszczenie, że Amerykanin może zostać wymieniony na któregoś ze skazanych w USA obywateli Rosji – Wiktora Buta bądź Konstantina Jaroszenkę.

But, rosyjski handlarz bronią, odsiaduje w USA wyrok 25 lat więzienia za sprzedaż broni kolumbijskim rebeliantom. Jaroszenko, rosyjski pilot, odbywa 20-letni wyrok za przemyt kokainy do USA.
Źródło info i foto: TVP.info