USA: Policja testuje „pandemicznego drona”. Wykryje gorączkę z 50 metrów

Policja w Westport w stanie Connecticut testuje „pandemicznego drona”. Z wysokości ponad 50 metrów ma wykrywać w tłumie osoby z podwyższoną temperaturą ciała, a nawet kichające i kaszlące. Policja testuje „pandemicznego drona” przy współpracy z produkującą drony firmą Draganfly. Spółka zapewnia, że jej bezzałogowy statek powietrzny z ponad 50 metrów wykrywa gorączkę, podwyższone tętno, kaszel i kichanie.

Władze Westport uważają, że technologia może pomóc w wychwytywaniu chorych, którzy potencjalnie mogą zakażać koronawirusem. „Pandemiczne drony” mają dostarczać służbom dane, a nawet wykonywać patrole za funkcjonariuszy policji. Zgodnie z zapowiedziami władz nie będą latać nad terenami prywatnymi i nie będą wyposażone w technologię rozpoznawania twarzy.

W położonym w pobliżu Nowego Jorku Connecticut wykryto ponad 22 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Na Covid-19 zmarło tu 1544 osób. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców więcej zgonów z powodu koronawirusa odnotowano jedynie w stanach Nowy Jork oraz New Jersey.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wielka Brytania: Porywacz-gwałciciel i jego ofiara namierzeni przez drona

Uprowadzona 16-latka skontaktowała się z policją, jednak nie wiedziała, gdzie dokładnie się znajduje. Z pomocą służbom przyszła technologia. Dzięki niej, dziewczynę i jej oprawcę udało się odszukać w kilka minut.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Boston w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Zaginiona 16-latka przekazała służbom, że została uprowadzona i zgwałcona, a napastnik ciągle ją przetrzymuje. Nie potrafiła jednak wskazać miejsca, w którym się znajduje. Wiedziała jedynie, że jest na terenie opuszczonej fabryki, a teren otoczony jest wysokim płotem.

W poszukiwania dziewczyny i jej oprawcy zaangażowano dron wyposażony w kamerę termowizyjną, który przeszukał okolicę. Dzięki zdjęciom z kamery czułej na ciepło po kilku minutach udało się namierzyć zaginioną dziewczynę i napastnika. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko, na miejsce wysłano policję, a mężczyzna został ujęty i aresztowany.

Nagranie z zatrzymania mężczyzny zostało opublikowane na Twitterze miejscowej policji. Brytyjskie media podają, że napastnikiem jest mężczyzna po 30-tce. Nastolatka trafiła pod opiekę policyjnego psychologa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Czy można było uniknąć wydania niesłusznego wyroku w przypadku Tomasza Komendy?

Jak doszło do tego, że 18 lat temu niewinny człowiek został skazany za gwałt i zabójstwo? – Wymagając od śledczych sprzed 20 lat precyzji technologii, jaką mamy do dyspozycji dzisiaj, stawiamy im wymagania niczym z amerykańskich filmów policyjnych – mówi policyjny ekspert Dariusz Loranty.

Sprawa wygląda tak: Tomasz Komenda został skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi. Po 18 latach grupa policjantów i prokuratorów ustaliła, że jest niewinny. – Mamy pełne przekonanie, że Tomasz Komenda. nie ma żadnego związku z tą zbrodnią – mówił „Gazecie Wyborczej” Robert Tomankiewicz, naczelnik dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Media wyliczają błędy, zaniechania i niedopatrzenia śledczych i policji. To na podstawie zgromadzonych przez nich dowodów sąd wydał wyrok skazujący. Teraz człowiek ze złamanym życiem po 18 latach wychodzi na wolność, ale na wiele pytań brak jeszcze odpowiedzi. W tym na kluczowe: czy 18 lat temu możliwe było wydanie innego wyroku?
Źródło info i foto: Gazeta.pl

ISIS może użyć broni chemicznej?

Szef Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) oświadczył, że są sygnały wskazujące na to, że Państwo Islamskie (ISIS) jest w stanie produkować na własną rękę broń chemiczną w Syrii i Iraku, gdzie dżihadyści okupują znaczne tereny. – Jest możliwe, że sami ją wytworzyli, co jest skrajnie niepokojące – powiedział Ahmet Uzumcu agencji AFP. To oznacza, że „dysponują oni technologią, wiedzą i dostępem do substancji, które mogą zostać wykorzystane do produkcji broni chemicznej” – dodał.

Śledczy OPCW dysponują dowodami na użycie gazu musztardowego w sierpniu ubiegłego roku w Iraku i Syrii, zwłaszcza w mieście Marea w prowincji Aleppo. Poza tym organizacja informowała wielokrotnie o stosowaniu sarinu, gazu musztardowego czy chloru w walkach w Syrii – jednak bez wskazywania winnych.

W rozmowie z francuską agencją Uzumcu powiedział jednak o „mocnych podejrzeniach, że dżihadyści byli w stanie użyć” broni chemicznej. Nie wymienił jednak konkretnych ataków, co do których zachodzi podejrzenie, że został w nich wykorzystany ten arsenał.

W lutym szef CIA John Brennan mówił w telewizji CBS News, że bojownicy IS są w stanie wytwarzać niewielkie ilości chloru i gazu musztardowego. Rzecznik Pentagonu Peter Cook informował, że międzynarodowa koalicja od początku marca atakowała obiekty należące do Państwa Islamskiego, aby „ograniczyć potencjał produkcji broni chemicznej”.

Clapper o Państwie Islamskim w Europie

Europa nie może czuć się bezpieczna. Takiego zdania jest szef amerykańskiego wywiadu James Clapper. Pod Koniec kwietnia ostrzegał on, że Państwo Islamskie jest coraz groźniejsze w Europie.

Clapper powiedział dziennikowi „New York Times”, że w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Włoszech działają tajne komórki muzułmańskich terrorystów, podobne do tych, jakie przeprowadziły zamachy w Paryżu i Brukseli. Szef wywiadu przyznał, że jest to powód do niepokoju dla Amerykanów i ich europejskich sojuszników.

Państwo Islamskie wzywa do przeprowadzenia zamachów w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Włoszech. Zdaniem zachodnich ekspertów nie można przewidzieć, gdzie dokładnie nastąpi taki atak. „New York Times” dodaje, że europejskie służby bezpieczeństwa przypuszczają, iż do zamachów może dojść także w innych krajach. Wynika to z obserwacji działań terrorystów, z monitoringu ich połączeń telefonicznych i e-mailowych, a także z zeznań zatrzymanych członków Państwa Islamskiego. Niewykluczone są też plany kolejnych zamachów we Francji i Belgii. Jeden z terrorystów aresztowanych w związku z atakami w Brukseli, Mohammed Abrini, miał zeznać, że Państwo Islamskie planuje zamachy w czasie piłkarskich mistrzostw Europy, które odbędą się w czerwcu we Francji.
Żródło info i foto: onet.pl

Polacy masowo kupują broń

Sprzedaż broni, amunicji i sprzętu wojskowego z demobilu bije rekordy – informuje „Rzeczpospolita”. W ubiegłym roku Polacy kupili niemal 67 tys. sztuk broni, to o 7 tys. więcej niż rok wcześniej. Wycofane uzbrojenie jednostek wojskowych, Straży Granicznej i policji szczególnie chętnie kupują przedsiębiorcy i firmy, które zajmują się obrotem bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym.

Agencja Mienia Wojskowego w ciągu ostatnich pięciu lat zarobiła na sprzedaży ponad 316 mln zł. Rekord padł w ubiegłym roku – 62,3 mln zł. Wprawdzie AMW nie sprzedaje broni osobom fizycznym – preferuje hurtową sprzedaż na rzecz koncesjonowanych podmiotów – to wiadomo, że kolekcjonerzy broni i miłośnicy militariów chętnie kupują ją z drugiej ręki.
Żródło info i foto: TVP.info

Okradają ciężarówki na 8 mld euro rocznie

Tradycyjne metody kradzieży ładunków ciężarówek odchodzą do lamusa. Złodzieje coraz częściej korzystają z nowych technologii i już w świecie wirtualnym starają się przechwycić transport – pisze „Puls Biznesu”.

Według szacunków ofiarami fałszywych przewoźników na giełdach transportowych padła przez 5 lat niemal połowa firm. I choć metoda jest już dobrze znana, nadal jest skuteczna. Tradycyjne metody kradzieży ładunków ciężarówek odchodzą do lamusa. Złodzieje coraz częściej korzystają z nowych technologii i już w świecie wirtualnym starają się przechwycić transport – pisze „Puls Biznesu”.

Według szacunków ofiarami fałszywych przewoźników na giełdach transportowych padła przez 5 lat niemal połowa firm. I choć metoda jest już dobrze znana, nadal jest skuteczna.
Żródło info i foto: tvn24bis.pl

Jak rozpoznać podrabiane paszporty?

Terroryści z tzw. państwa islamskiego drukują własne paszporty. Nie mają znaczenia za granicą, bo są tworzone na potrzeby propagandy. Ale to dowód, że islamiści mają technologię, dzięki której mogą profesjonalnie produkować i podrabiać dokumenty tożsamości. Za ich wykrywanie biorą się służby specjalne w całej Europie. Polskim funkcjonariuszom pomagają specjaliści z Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.
Żródło info i foto: wiadomości.tvp.pl

Ustawa o broni z plastiku obowiązuje w USA

Kongres USA odnowił w poniedziałek uchwalony w 1988 r. zakaz produkcji plastikowych pistoletów, które mogą być niewidoczne dla wykrywaczy metalu. Republikanie nie zgodzili się jednak na zaostrzenie przepisów mimo nowej technologii związanej z drukarkami 3D. Uchwalona w 1988 roku ustawa Undetectable Firearms Act zawiera wymóg, by w każdym pistolecie był umieszczony kawałek metalu, dzięki któremu broń jest „widoczna” dla wykrywaczy metalu, np. na lotniskach. Ustawa obowiązywała w dotychczasowym kształcie do 9 grudnia włącznie. W poniedziałek Senat w ostatniej chwili przedłużył ją o kolejne 10 lat. Wbrew propozycjom Demokratów Senat nie wprowadził do niej żadnych zapisów, które dostosowałyby ją do postępu technologicznego z ostatniego ćwierćwiecza – przeciwni temu byli Republikanie. Przeciw jakiemukolwiek zaostrzeniu przepisów lobbowali zwolennicy prawa do posiadania broni zrzeszeni w Krajowym Stowarzyszeniu Strzeleckim (NRA). Żródło info i foto: TVP.info

Google i Microsoft wspólnie przeciw pornografii dziecięcej

Google i Microsoft stworzyły technologię pozwalającą na skuteczniejszą walkę z pornografią dziecięcą. Mówi o tym szef Google’a Eric Schmidt w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Daily Mail”. Schmidt zaznacza, że zmiany opracowane we współpracy obu internetowych gigantów są konieczne, bo doniesienia o szajkach pedofilskich „pokazują, jak nisko potrafi upaść człowiek”, a „społeczeństwo nie jest w stanie całkowicie wyeliminować tego procederu”. Wyszukiwarka Google będzie blokowała rezultaty ponad 100 tys. zapytań, które mogą być powiązane z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. „Wkrótce zmiany te zostaną wprowadzone w ponad 150 językach, więc ich efekt będzie naprawdę globalny” – podkreśla Schmidt. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Noshir Gowadia skazany na 32 lata więzienia

Sąd w Honolulu na Hawajach skazał na 32 lata pozbawienia wolności amerykańskiego inżyniera za szpiegostwo na rzecz Chin. 66-letni Noshir Gowadia pracował m.in. nad napędem odrzutowym do B-2 – bombowca strategicznego typu stealth. – „Został uznany winnym sprzedawania wartościowej technologii obcym krajom dla osobistego zysku” – powiedziała sędzia Susan Oki Mollway. Choć prokurator domagał się dożywocia i był zawiedziony wyrokiem uznał jednak, że 32 lata więzienia są „pod wieloma względami właściwe”. Żródło info i foto: tvn24.pl