Włochy: Uwolniono porwaną wolontariuszkę Silvie Romano

24-letnia Włoszka Silvia Romano wróciła do domu po 18 miesiącach spędzonych w niewoli. Kobieta została porwana w Kenii, gdzie pomagała sierotom w ramach wolontariatu. Silvia Romano była wolontariuszką organizacji Africa Milele. Podczas swojego pobytu w południowo-wschodniej Kenii pomagała sierotom. 20 listopada 2018 roku została porwana, a następnie przetransportowana na terytorium Somalii, gdzie trafiła w ręce członków radykalnej islamistycznej organizacji militarnej Asz-Szabab – pisze włoska agencja informacyjna ANSA.

24-letnia Silvia Romano została odnaleziona około 30 km od stolicy Somalii, Mogadiszu. Włoski minister spraw zagranicznych Luigi Di Maio poinformował, że udało się ją uwolnić dzięki staraniom zewnętrznej agencji wywiadowczej. Kobieta odzyskała wolność w sobotę 9 maja. Dzień później wysiadła z samolotu, którym przetransportowano ją do ojczyzny. Na lotnisku Ciampino w Rzymie przywitał ją Luigi Di Maio oraz premier Włoch Giuseppe Conte – relacjonuje Reuters.

Silvia Romano pochodzi z Mediolanu. Mieszkańcy miasta przywitali ją oklaskami, stojąc na ulicach i balkonach. 24-latkę wracającą do rodzinnego miasta witały także dzwony miejscowych kościołów.

Po powrocie Romano do Włoch tureckie źródła podały, że 24-latka została uratowana dzięki wspólnym wysiłkom tureckiej agencji wywiadowczej MIT oraz włoskich i somalijskich władz rządowych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

ABW o wydaleniu Ludmiły Kozłowskiej z Polski i UE

ABW wyjaśniła powody wydalenia z terytorium Polski i UE Ludmiły Kozłowskiej, prezes Fundacji Otwarty Dialog. Podkreślono, że chodzi o kwestię finansowania fundacji.

„Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydał negatywną opinię dotyczącą wniosku Ludmiły Kozłowskiej o udzielenie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego w UE. W rezultacie Ludmiła Kozłowska została objęta zakazem wjazdu na terytorium Polski oraz Unii Europejskiej” – wyjaśnia ABW w oświadczeniu.

Ponadto wskazano, że „negatywna opinia przygotowana przez Departament Kontrwywiadu ABW związana jest m.in. z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne. Z uwagi na ograniczenia ustawowe, a także trwającą kontrolę skarbową, obecnie szczegółowe informacje w tej sprawie nie mogą zostać przekazane opinii publicznej”.

Zatrzymanie

W poniedziałek 13 sierpnia Ludmiła Kozłowska przyleciała do Brukseli, do głównej siedziby fundacji. Kiedy na lotnisku policjant sprawdził jej paszport zapytał, jakie popełniła przestępstwo, ponieważ jest poszukiwana przez stronę polską. – Powiedziałam, że jestem żoną aktywisty obywatelskiego i spodziewałam się, że w końcu mnie deportują za jego działalność – tłumaczyła Ukrainka. Jej mąż – Bartosz Kramek – twierdzi, że jest to zemsta za działalność publiczną.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Funkcjonariusze ABW zatrzymali Rosjankę, która brała udział w działaniach hybrydowych przeciw Polsce

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Rosjankę, która brała udział w działaniach hybrydowych przeciwko Polsce. Oprócz tego cztery osoby objęto pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium Polski. Wszystkie pięć osób podsycało animozje polsko-ukraińskie, m.in. w kwestii polityki historycznej. Jekaterina C. przebywa w Polsce od 2013 r. W najbliższym czasie zostanie wydalona za granicę – poinformowały na Twitterze „Wiadomości” TVP.
Źródło info i foto: TVP.info

Bojownicy ISIS wracają do Europy

Co mają zrobić państwa z bojownikami tzw. Państwa Islamskiego, którzy powracają do nich z Iraku i Syrii? Problem ten zyskał na znaczeniu, kiedy ISIS utraciło 98 procent swojego terytorium.

Eksperci twierdzą, że niewielka część zagranicznych bojowników PI zdecydowała się powrócić do krajów pochodzenia. „Ta mała część bojowników ISIS była w przeszłości odpowiedzialna za zamachy terrorystyczne z ofiarami śmiertelnymi”- powiedziała Michèle Coninsx, dyrektor Departamentu ONZ ds. Zwalczania Terroryzmu. Ta grupa odpowiada także za szkolenie terrorystycznych bojówek, oraz rekrutowanie i radykalizowanie ich członków. Przykładem takich działań jest zamach na Muzem Żydowskie Brukseli w roku 2014, przeprowadzony przez bojownika ISIS, który powrócił do Belgii.

Wśród powracających są także dzieci

Bojownicy ISIS powracający obecnie z Syrii i Iraku różnią się od tych, którzy uczynili to kilka lat temu. Ocenia się, że w szeregach tzw. Państwa Islamskiego znalazło się od 30 do 42 tys. bojowników, pochodzących ze 120 państw. Większość z nich pochodzi z byłych republik radzieckich. Drugą pod względem liczebności grupę bojowników PI stanowią obywatele państw bliskowschodnich, a trzecią przybysze z krajów zachodnioeuropejskich. Są wśród nich nie tylko mężczyźni, ale także kobiety i dzieci. Z 3 tys. 417 bojowników ISIS przybyłych z terenów b. ZSRR, jest 150 niepełnoletnich. Wśród 900 sympatyków Państwa Islamskiego pochodzących z Niemiec znajduje się 56 dzieci. Około 10 procent 300 Kosowian, walczących w szeregach ISIS w Iraku i Syrii, to osoby niepełnoletnie.

Inaczej niż wcześniej, wśród bojowników, którzy zdecydowali się teraz na powrót do kraju pochodzenia, jest wielu młodych ludzi, którzy najprawdopodobniej przeszli przeszkolenie wojskowe i zostali zindoktrynowani przez tzw. Państwo Islamskie. Każdy taki przypadek należy rozpatrywać oddzielnie i odpowiednio do niego podejść.
Źródło info i foto: wp.pl

Polska potępiła atak chemiczny na terytorium Wielkiej Brytanii

Ambasador RP w ONZ Joanna Wronecka występując w środę podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiła bezprecedensowy atak z użyciem środka paralityczno-drgawkowego dokonany na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Podkreśliła, że Polska zawsze opowiadała się przeciw stosowaniu broni chemicznej.

Ambasador Wronecka występując podczas zwołanego na prośbę Zjednoczonego Królestwa posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ podkreśliła w środę, że atak zmierzający do zamordowania Siergieja Skripala i jego córki Julii Skripal z narażeniem życia niewinnych obywateli był pierwszym przypadkiem użycia broni chemicznej na terytorium Europy od zakończenia II wojny światowej.

Wronecka wskazała w swoim wystąpieniu, że po nieprzerwanym stosowaniu broni chemicznej w Syrii użycie substancji chemicznej podczas próby zamordowania byłego agenta wywiadu rosyjskiego GRU i jego córki, jest kolejnym wyraźnym przypadkiem pogwałcenia prawa międzynarodowego i zasad Konwencji o zakazie produkcji, rozwoju i użyciu broni chemicznej.

Ambasador Polski w ONZ podkreśliła, że Polska zawsze opowiadała się przeciw stosowaniu broni chemicznej i wyraziła pełną solidarność ze społeczeństwem i władzami Wielkiej Brytanii oraz gotowość Polski do wspierania naszego bliskiego sojusznika i europejskiego partnera w prowadzonym dochodzeniu.

W przeciwieństwie do Nikki Haley, stałej przedstawicielki USA w ONZ, Woronecka wstrzymała się przed jednoznacznym obarczeniem Rosji odpowiedzialnością za dokonanie 4 marca próby zamordowania w Salisbury byłego agenta wywiadu rosyjskiego i jego córki. Ambasador USA Nikki Haley w swoim wystąpieniu podczas tego samego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w środę powiedziała, że Stany Zjednoczone uważają, że Rosja jest odpowiedzialna za atak na dwie osoby w Zjednoczonym Królestwie przy użyciu wojskowego środka paralityczno-drgawkowego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nielegalni migranci w polskiej ciężarówce zatrzymani na Węgrzech

Dwóch migrantów próbowało dostać się nielegalnie w polskiej ciężarówce na terytorium Węgier od strony Serbii. Zostali zatrzymani – poinformowała w czwartek policja węgierska na portalu police.hu.

Dwóch mężczyzn, którzy podawali się za Afgańczyków, odkryto w naczepie ciężarówki na polskich numerach rejestracyjnych w środę po południu na przejściu granicznym w Roeszke na południu Węgier. Nie mieli przy sobie dokumentów potwierdzających ich tożsamość ani prawo do przebywania na terytorium Węgier.

Mężczyźni zostali zatrzymani i odstawieni do ogrodzenia na granicy.

W grudniu poinformowano o podobnym przypadku w Roeszke. Wówczas w ciężarówce na polskich numerach rejestracyjnych próbowali wjechać na Węgry czterej mężczyźni podający się za Afgańczyków i Syryjczyków.

Zgodnie z przyjętą przez parlament Węgier w marcu 2017 r. ustawą podczas obowiązywania stanu kryzysowego spowodowanego napływem migrantów, wnioski o azyl można składać co do zasady tylko osobiście, w strefie tranzytowej na granicy, i tam też wnioskodawcy muszą przebywać do czasu zapadnięcia prawomocnej decyzji w ich sprawie. W tym czasie strefę tranzytową wolno im opuścić jedynie, gdy wyjadą z Węgier – w przypadku obecnie istniejących stref tranzytowych do Serbii.

W sierpniu rząd Węgier przedłużył do 7 marca 2018 roku stan kryzysowy spowodowany masową imigracją.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zatrzymani organizowali fikcyjne małżeństwa, by zalegalizować pobyt w Polsce cudzoziemcom

30-letnia Polka i 39-letni obywatel Indii organizowali fikcyjne małżeństwa, by umożliwić i ułatwiać cudzoziemcom pobyt na terytorium Polski. Za poślubienie cudzoziemca kobietom, których szukano w portalach społecznościowych, proponowano do 12 tys. zł. Cudzoziemcy za fikcyjny ślub płacili do 10 tys. euro.

W ramach śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy z placówki Straży Granicznej w Tuplicach (woj. lubuskie), pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żarach, ustalono, że 30-letnia Polka i 39-letni obywatel Indii przez organizowanie fikcyjnych małżeństw umożliwiali i ułatwiali cudzoziemcom pobyt na terytorium Polski.

Kobieta wyszukiwała na portalach społecznościowych dziewczyny, które za poślubienie cudzoziemca miały otrzymać kwotę od 6 do 12 tys. zł.

Cudzoziemcy płacili od 7 do 10 tys. euro

Hindus z kolei wyszukiwał cudzoziemców, którzy wyrażali chęć zalegalizowania pobytu w Polsce lub innych krajach Europy Zachodniej. Za taką „legalizację” pobytu cudzoziemcy płacili od 7 do 10 tys. euro.

Śluby zawierane były w różnych krajach między innymi w Indiach, w Polsce, w Wielkiej Brytanii oraz w Holandii.

Co najmniej 10 kobiet zawarło fikcyjne małżeństwo

Śledczy ustalili, że co najmniej 10 kobiet zawarło fikcyjne małżeństwo. Kobieta i mężczyzna zakładali również fikcyjne firmy w celu uzyskiwania zezwoleń na pracę. Na podstawie wystawionych przez nie dokumentów cudzoziemcy wyłudzali wizy i przyjeżdżali do naszego kraju.

Poza ułatwianiem nielegalnego pobytu w Polsce zatrzymani odpowiedzą także za fałszowanie dokumentów, głównie aktów małżeństwa. Straż graniczna skierowała juz do sądu wniosek o ich ukaranie. Parze grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

FSB chce wybudować ogrodzenie między Krymem i Ukrainą

Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) na zaanektowanym Krymie planuje budowę ogrodzenia, które oddzieli terytorium półwyspu od Ukrainy. Plany te stały się znane po ogłoszeniu przetargu na budowę; 50-kilometrowe ogrodzenie ma powstać do 20 grudnia.

Wartość kontraktu na budowę wynosi ponad 200 mln rubli (około 3,4 mln USD) – podało w czwartek niezależne radio Echo Moskwy. Ogłoszony przez służby graniczne FSB przetarg dotyczy budowy i montażu ogrodzenia o wysokości ponad dwóch metrów w rejonie krasnoperekopskim, czyli najbardziej na północ wysuniętej części półwyspu. Ogółem Ukrainę od Krymu dzieli ok. 170 km na lądzie.

FSB powołuje się na potrzebę wzmocnienia ochrony tego pasa terytorium w związku z coraz częstszymi próbami wjazdu na terytorium Krymu z ominięciem punktów Dżankoj, Armiansk i Perekop, w których Rosja ustanowiła przejścia graniczne. FSB zapewniła, że funkcjonariusze służb granicznych zatrzymują obywateli Rosji i Ukrainy ściganych za przestępstwa kryminalne. Oświadczyła też, że „przezroczysta” granica przyciąga grupy dywersyjno-wywiadowcze.

Przetarg ma być rozstrzygnięty 16 października. Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku, po referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznają za nielegalne.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

W Kijowie rusza proces Wiktora Janukowycza

Proces byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza rozpoczyna się w poniedziałek w Kijowie. Polityk jest oskarżony o zdradę stanu. Wiktor Janukowycz jest oskarżany o współdziałanie w prowadzeniu agresywnych działań przez Federację Rosyjską.

List do Rosji

1 marca 2014 roku, czyli już po zwycięstwie Rewolucji Godności i ucieczce do Rosji, Janukowycz miał się zwrócić do Moskwy o wprowadzenie wojsk na terytorium Ukrainy. O takim liście w 2014 roku mówiły same najwyższe władze Rosji. Trzy lata później już temu zaprzeczały.

Ukraińska prokuratura ma jednak jego kopię, otrzymaną z ONZ. Na forum Rady Bezpieczeństwa pokazywał go rosyjski ambasador przy tej organizacji. Wiktor Janukowycz został wezwany do stawienia się przed sądem. Wezwanie opublikowano w dzienniku rządowym w zeszłym tygodniu. Napisano w nim także, że były prezydent może wziąć udział w procesie za pośrednictwem łącza wideo. Na razie kijowski sąd rozpatruje tylko sprawę dotyczącą zdrady stanu. Prokuratura przygotowała jednak kolejne oskarżenia dotyczące korupcji i nadużywania władzy, a także przestępstw wobec uczestników Rewolucji Godności na przełomie 2013 i 2014 roku.

W czasie niemal trzech miesięcy protestów zginęło ponad sto osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Bośniaccy dżihadyści skazani

Siedmiu bośniackich dżihadystów zostało skazanych na kary do trzech lat więzienia za przyłączenie się do dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie w Syrii w 2013 i 2014 roku. „Uczestniczyli oni w działalności terrorystycznej, przebywali na terytorium Syrii, a ich celem była walka z reżimem (syryjskiego prezydenta) Baszara el-Asada” – oświadczył sędzia sądu w Sarajewie Mirsad Strika.

Główny oskarżony Enes Meszić, który spędzi w więzieniu trzy lata, był według lokalnych mediów szczególnie radykalnym islamistą, członkiem społeczności wahabickiej w miejscowości Dubnica, na północnym wschodzie Bośni i Hercegowiny.

W 2013 roku media informowały, że był podejrzewany o przeprowadzenie u swojej żony obrzezania. Kobieta w bardzo ciężkim stanie, z okaleczeniami narządów płciowych, trafiła do szpitala. Nie został jednak ostatecznie uznany za winnego w tej sprawie. Meszić ponownie został na krótko zatrzymany w 2015 roku, gdy jego kolejna żona, muzułmanka z Serbii, została oskarżona o werbowanie kobiet dla ruchu dżihadu. Kobieta została wydalona do Serbii.

Z siedmiu dżihadystów skazanych w poniedziałek jedynie Ibro Delić, który ma spędzić w więzieniu 23 miesiące, był obecny w sądzie w czasie odczytywania wyroków. Pozostali, przebywający w areszcie domowym, byli reprezentowani przez adwokatów. Wśród stawianych mężczyznom zarzutów było także nielegalne posiadanie broni, w tym karabinów automatycznych i granatów ręcznych. W 2015 roku na siedem lat więzienia został skazany bośniacki imam Husein Bosnić, znany także jako Bilal, oskarżony o werbowanie bojowników do szeregów Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku. To najwyższy orzeczony dotychczas przez bośniacki sąd wymiar kary w procesach dżihadystów walczących w Syrii lub Iraku.

Według oficjalnych danych wyjazdy Bośniaków w celu udziału w dżihadzie w Syrii i Iraku praktycznie ustały, choć w połowie 2016 roku obecnych było ich tam jeszcze ok. 200 (na łączną liczbę 330 wyjazdów, w tym wielu kobiet i dzieci). Ok. 50 mężczyzn zginęło w walkach, a 47 wróciło do kraju. Wielu dżihadystów przyznało się do winy i zostało skazanych na symboliczne kary roku więzienia, w ramach współpracy z prokuraturą.
Żródło info i foto: interia.pl