Cerekwica Stara: 24-letni Eryk J. zadźgał teściów i zaatakował nożem ciężarną partnerkę. Jaki był motyw?

To uzależnienie od gier komputerowych pchnęło Eryka J. (24 l.) z Cerekwicy Starej (woj. wielkopolskie) do potwornej zbrodni? To z tego powodu zadźgał nożem niedoszłych teściów i ranił swoją ciężarną partnerkę? Taką możliwość dopuszczają jego obrońcy.

W marcu 2018 r. Eryk J. pod osłoną nocy wszedł do domu jednorodzinnego, w którym mieszkała jego partnerka i urządził rzeź. Natalia (26 l.) i jej nienarodzone dziecko przeżyli krwawą jatkę. Maluszek zmarł jednak kilka miesięcy później. Sąd skazał sprawcę masakry na dożywocie. Toczy się jednak proces apelacyjny. Czy to szansa dla mordercy, by złagodzić wyrok?

– Uważamy, że w pierwszym procesie błędem było to, że biegli nie przeprowadzili obserwacji tylko krótkie badanie. Nie wzięli też pod uwagę możliwości uzależnienia Eryka J. od gier komputerowych. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia w zaleceniach na ten rok wskazuje, że jest to jednostka chorobowa – mówi mec. Wojciech Wiza, obrońca Eryka J.

Sąd zdecydował się powołać nowych biegłych. Mają oni odpowiedzieć na pytanie, czy uzależnienie mogło zaburzać postrzeganie rzeczywistości przez oskarżonego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Rozszerzenie zarzutów w aferze wokół posła Stanisława Gawłowskiego

​Są nowe zarzuty dla teściów pasierba posła PO Stanisława Gawłowskiego, aresztowanego w zachodniopomorskiej aferze melioracyjnej – dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Halina i Piotr K. usłyszeli je w związku z apartamentem w Chorwacji, którego mieli być właścicielami. Prokuratura ustaliła, że ta nieruchomość w rzeczywistości należała do sekretarza generalnego Platformy.

Rozszerzenie zarzutów dla bliskich polityka dotyczy pomocy w przyjęciu łapówki. Ten apartament śledczy traktują jako korzyść majątkową od jednego z biznesmenów dla posła Gawłowskiego. Nieruchomość jest warta ponad 200 tysięcy złotych.

W akcie notarialnym, jako właściciele widnieją Piotr i Halina K., jednak ten dokument znaleziono w domu polityka PO. Dodatkowo w momencie nabycia nieruchomości – jak ocenia prokuratura – małżeństwa nie było stać na taki zakup. Teściom pasierba Gawłowskiego, podejrzanym dotąd jedynie o pranie brudnych pieniędzy, grozi teraz 12 lat więzienia.

A dziś sąd ma rozpatrzyć zażalenie polityka Platformy na areszt. Gawłowski trafił za kraty, po tym, jak prokuratura postawiła mu 5 zarzutów, w tym trzy korupcyjne.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Japonia: Córka zabiła matkę i dziadków, bo nie akceptowali jej związku

Makabryczna zbrodnia w Japonii. W Asahikawie mężczyzna znalazł w domu trzy ciała – swojej żony i teściów. Za zabójstwami prawdopodobnie stała jego własna córka. Służby dostały zgłoszenie od 62-latka, który powiedział, że znalazł swoją żonę martwą w domu. Ciało miało kilka ran kłutych. Policjanci na piętrze znaleźli także ciała jej ojca i matki.

Zabójczyni, czyli 32-letnia Yukari została z kolei znaleziona w jednym z pokoi. Próbowała pociąć sobie ręce nożem. Szybko została zabrana do szpitala. Kobiecie postawiono zarzuty morderstw. Według lokalnych mediów, kobieta zabiła swoją rodzinę, gdyż jej matka nie akceptowała jej „romantycznych relacji”. Policja informuje, że sąsiedzi rodziny wcześniej już donosili o częstych niepokojących odgłosach dochodzących z domu.

32-latka nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że całej sytuacji w ogóle nie pamięta.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Podwójny morderca zginął podczas próby ucieczki. Przypadkiem?

Makabryczna historia kryminalna z Małopolski. Mężczyzna wpadł do domu swych teściów niedaleko Proszowic i zamordował ich siekierą, ranił też swoją żonę. Potem rzucił się do ucieczki. Dojechał jednak tylko do Krakowa – jego auto wbiło się w wiadukt. Morderca zginął na miejscu. Mieszkańcy Glewic, małej miejscowości niedaleko Proszowic (Małopolska), wezwali policję, gdy w jednym z domów wybuchła awantura. Policjanci, jak informuje RMF, znaleźli dwa ciała 70-latków z ranami zadanymi siekierą i ranną 26-letnią kobietę – jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Głównym podejrzanym stał się 37-letni mąż kobiety, który odjechał z miejsca zbrodni. Mężczyzna jednak daleko nie uciekł – okazało się, że zginął w wypadku samochodowym w Krakowie, gdy jego auto z niewyjaśnionych przyczyn wbiło się w wiadukt. Siła uderzenia była tak duża, że, jak twierdzi RMF, auto zostało zmiażdżone. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Dariusz B. zabił teściów i ranił żonę – opis wydarzeń

St. sierż. Dariusz B. (+ 33 l.), policjant z Opatowa (świętokrzyskie), najpierw z zimną krwią zastrzelił teściów, a potem odebrał życie sobie. W strzelaninie przypadkowo ranna została jego żona. Trafiona rykoszetem kobieta jest w szpitalu. Między Dariuszem M. a Marią (+ 56 l.) i Jerzym (+ 59 l.) Cz., rodzicami jego żony, od dłuższego czasu nie układało się dobrze. Teściowie zarzucali mu, że zagląda do kieliszka. On wściekał się, że przez nich rozpada się jego małżeństwo. Feralnego dnia policjant pobrał służbową broń z komendy w Opatowie. Była godz. 17. Służbę zaczynał jednak dopiero o 21. – „Jestem wcześniej, bo drogi śliskie” – tłumaczył zwierzchnikom. Musiał zachowywać się normalnie, inaczej nie dostałby broni. Zamiast na służbę, ruszył do domu teściów. Nie krzyczał, nie rozmawiał z nimi, to była egzekucja. Mężczyzna strzelił do teściów wiele razy… Wszystko działo się na oczach przerażonej żony. Żródło info i foto: se.pl

Rodzinna zbrodnia w Opatowie. „To byli porządni ludzie”.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie piątkowego zabójstwa małżeństwa z Opatowa (Świętokrzyskie). Jego domniemanym sprawcą jest 33-letni policjant – zastrzelił on teściów, ranił żonę, a następnie odebrał sobie życie – poinformowała Prokuratura Wojewódzka w Kielcach. Sąsiedzi nie mogą uwierzyć w to co się stało. – „W snach bym się nie spodziewał, że ktoś użyje broni, zabije ludzi i sam się zastrzeli. To byli porządni ludzie, nic nie było słychać” – deklarują. Sąsiedzi opowiadają: „Przyleciała zakrwawiona, krzyczała zabił, zabił tatusia i mamusię. Krzyczała ratunku, nie wiedzieliśmy co się stało”. Jak poinformował w sobotę rzecznik prokuratury Sławomir Mielniczuk, policjant użył broni służbowej. Jego poszkodowana małżonka prawdopodobnie nie była celem ataku, lecz została zraniona przypadkowo. Żródło info i foto: tvn24.pl

Opatów: policjant zastrzelił teściów i popełnił samobójstwo

33-letni policjant z Opatowa (Świętokrzyskie) zastrzelił w piątek z broni służbowej swoich teściów, a następnie popełnił samobójstwo. Jego małżonka jest ranna – poinformował Kamil Tokarski z zespołu prasowego komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach. Do tragedii doszło ok. godz. 21 w domu starszego małżeństwa. Ranna kobieta jest pod opieką lekarską. Innych szczegółów dotyczących zdarzenia policja na razie nie ujawniła. Ze wstępnych ustaleń wynika, że funkcjonariusz z rodziną oraz jego teściowie mieszkali na jednej posesji, ale w oddzielnych domach – poinformowała Ewelina Baran z TVP Kielce. Opatowski policjant od 10 lat pracował w policji, obecnie w pionie prewencji. Był zatrudniony w komendzie powiatowej w Opatowie, ale oddelegowany do pracy w komisariacie w Ożarowie. Wiadomo, że policjant miał rozpocząć służbę o godz. 21; dwie godziny wcześniej pobrał broń służbową, z której zabił teściów, ranił żonę i zbił siebie. Żródło info i foto: TVP.info

Marek K. oferował 20 tys. złotych za zabójstwo teściów. Sąd umorzył sprawę

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał dzisiaj wobec Marka K. z Kolna umarzający sprawę nakłaniania do zabójstwa jego teściów. Jednocześnie sąd utrzymał wobec niego wyrok trzech lat więzienia za handel narkotykami; za to samo przestępstwo na cztery lata skazany został znajomy Marka K. Wyrok jest prawomocny. W innym procesie Marek W. został oskarżony o zabójstwo żony, która w tajemniczych okolicznościach zaginęła ponad dziesięć lat temu. Kilka tygodni temu mężczyzna został skazany na pięć lat więzienia, ale nie za zabójstwo, a nieumyślne spowodowanie śmierci. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Marek W. zabił żonę i chciał zlecić zabójstwo teściów?

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku skierowała dzisiaj do sądu w Łomży (Podlaskie) akt oskarżenia wobec Marka W. z Kolna, któremu zarzuca m.in. podżeganie do zabójstwa teściów. W sądzie jest już sprawa przeciwko niemu, dotycząca oskarżenia o zabójstwo żony. Sprawa nakłaniania do zabójstwa teściów wyszła na jaw przy okazji policyjnej akcji dotyczącej handlu narkotykami. Drugi zarzut postawiony Markowi W. i innemu mężczyźnie dotyczy bowiem obrotu ok. dwóch kg amfetaminy. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Zarżnął teściów, bo źle wychowali mu żonę

Taki zięć to największe nieszczęście, jakie można sobie wyobrazić! Całymi dniami zwyrodnialec Czesław C. (45 l.) z Bąkowa Dolnego (woj. łódzkie) ubliżał swoim teściom, że nie potrafili wychować swojej córeczki, a jego żony. Bogusława C. (39 l.), która przez lata znosiła tego potwora, w końcu porzuciła go i się wyprowadziła. Potwór uroił więc sobie, że to wina jej rodziców. Zakradł się do ich domu z wielkim rzeźnickim nożem i rzucił się, żeby ich pozarzynać. Teść Mieczysław Bogusz ( 70 l.) nie przeżył tej masakry. Teściowa Helena (66 l.) walczy o życie.
Zródlo info: se.pl