Płońsk: Zwłoki noworodka zawinięte w torebki! Ktoś próbował je zakopać

Ciało noworodka znaleziono w Płońsku na cmentarzu w pobliżu parku miejskiego. Było zawinięte w torebki i zapakowane do worka na śmieci. Ktoś próbował je zakopać w starym bezimiennym grobie, którym opiekuje się jeden z mieszkańców Płońska. To on powiadomił grabarza, a ten po odgarnięciu ziemi szpadlem ujawnił ciało noworodka. Sprawą zajęły się policja i prokuratura w Płońsku.

Jak informuje Płońsk w Sieci, ciało noworodka znaleziono na cmentarzu w pobliżu parku miejskiego w Płońsku. Ktoś próbował je zakopać w starym bezimiennym grobie zlokalizowanym nieopodal bramy głównej od strony ul. Wolności. Mogiłą opiekuje się jeden z mieszkańców Płońska, który powiadomił o wszystkim grabarza.

Jak informuje Płońsk w Sieci, ciało noworodka znaleziono najprawdopodobniej w czwartek 24 czerwca. Na miejscu pracowały już policja i śledczy prokuratury w Płońsku, która nie udziela jeszcze szczegółowych informacji na temat zdarzenia.

– Ciało noworodka, chłopczyka, zabezpieczono do dalszych badań, mam na myśli głównie sekcję zwłok w celu ustalenia, czy dziecko urodziło się żywe, czy też nie. Zabezpieczono również materiał DNA do ewentualnych dalszych badań genetycznych – mówi „Kurierowi Mazowieckiemu” Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Źródło info i foto: se.pl

Plaga kradzieży damskich torebek w stolicy. Zatrzymano 6 Gruzinów

Policjanci ze specjalnej grupy „Skorpion” zatrzymali sześciu obywateli Gruzji podejrzanych o włamania i okradanie samochodów. Ich łupami padały głównie damskie torebki z dokumentami, telefonami i pieniędzmi.

Mł. asp. Irmina Sulich z komendy policji na Pradze Północ przekazała, że policjanci ze specjalnej grupy „Skorpion” od jakiegoś czasu prowadzili działania na warszawskiej Pradze dotyczące włamań do samochodów na terenie dzielnicy. – Sprawcy wybijali szyby i wyrywali klamki w zaparkowanych samochodach, po czym kradli z nich damskie torebki z portfelami, dokumentami, kartami płatniczymi i biżuterią – stwierdziła policjantka.

– Funkcjonariusze, gdy tylko otrzymali rysopisy mężczyzn, rozpoczęli ich poszukiwania. Ustalili również pojazd, którym się poruszali i podjęli jego obserwację – powiedziała.

Wskazała, że operacyjne ustalenia doprowadziły policjantów na jeden z parkingów przy ul. Wojnickiej. – Tam przy zaparkowanym renault zauważyli poszukiwanych mężczyzn, którzy wyrwali z pojazdu klamkę i zabrali z jego wnętrza torebkę – opisała Irmina Sulich.
Źródło info i foto: se.pl

Poznań: Obezwładniał kobiety i wyrywał im torebki. Podejrzany w areszcie

Obezwładniał kobiety i wyrywał im torebki. Miał pecha, jedna z ofiar zapamiętała, jak wygląda. Rysopis mężczyzny trafił do poznańskich policjantów, a podejrzany do aresztu.

Do obu napaści doszło w nocy z 13 na 14 września w zachodnich dzielnicach Poznania. Najpierw tuż przed północą napadnięto kobietę, która wysiadła z autobusu na Smochowicach. – Zauważyła, że idzie za nią mężczyzna. Po kilkuset metrach podbiegł do niej, obezwładnił i próbował wyrwać torebkę. Doszło do szarpaniny. Po chwili napastnik wyrwał torebkę kobiecie i uciekł w nieznanym kierunku – poinformował Piotr Garstka z wielkopolskiej policji.

Niestety poszkodowana nie widziała, jak wygląda mężczyzna, bo podczas szamotaniny napastnik stał za jej plecami. Poszkodowana wróciła do domu i poinformowała policję.

Godzinę później scenariusz się powtórzył, tym razem na Grunwaldzie. – Gdy jedna z mieszkanek bloku wchodziła do klatki schodowej, podbiegł do niej mężczyzna. Obezwładnił ją, zasłonił jej usta i kilka razy uderzył. Zażądał od kobiety torebki. Gdy ta mu ją oddała, zaczął przeglądać jej zawartość. Wtedy napadnięta zaczęła głośno krzyczeć, prosząc o pomoc – podaje Garstka.

Kobiecie pomocy udzielił świadek zdarzenia, ale napastnik zdążył uciec. Jednak tym razem poszkodowana nie tylko poinformowała policję o zdarzeniu. Przekazała również rysopis.

Zatrzymali 33-latka

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Grunwaldu, Jeżyc i Komendy Miejskiej Policji.

– Strzępy rysopisu, jaki mieli policjanci od poszkodowanych kobiet, musiały im wystarczyć do identyfikacji mężczyzny. Rozpoczęło się także wielogodzinne analizowanie monitoringu z różnych rejonów miasta i badanie zabezpieczonych śladów. Działania sprawcy w obu przypadkach były niemal identyczne, więc policjanci wiedzieli, że szukają jednego napastnika – informuje Garstka.

I tak jedna grupa policjantów badała ślady, a druga szukała mężczyzny w rejonach miasta, gdzie według typowania funkcjonariuszy mógł przebywać. Trudnością był fakt, że poszukiwany nie miał żadnego stałego miejsca zamieszkania.

Mężczyznę udało się zatrzymać trzy dni później. Wypatrzyli go policjanci patrolujący ulice Poznania.

– Okazało się, że 33-letni mężczyzna to poszukiwany przez nich napastnik. Cztery miesiące wcześniej wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę właśnie za rozboje. Zatrzymany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu nawet 18 lat więzienia, gdyż działał w warunkach multirecydywy – podaje Garstka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Raszyn: Funkcjonariusze KAS przejęli podróbki warte 1,1 miliona złotych

Koszulki, buty i torebki z podrabianym znakiem towarowym o wartości ponad miliona złotych. Taki towar znaleźli funkcjonariusze KAS i policji w Raszynie.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek, funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego z Białej Podlaskiej oraz policjanci z Wołomina ustalili, że podrabiana odzież może znajdować się na terenie jednej z posesji w Raszynie.

Dwa tysiące sztuk podrabianej odzieży

– 1 czerwca 2020 roku zabezpieczyli około dwóch tysięcy sztuk między innymi bluz, koszulek, spodni, butów i torebek. Ich szacunkowa wartość to ponad 1,1 milionów złotych – poinformowała Wielanek.

– To kolejna udana akcja przeciwko handlowi podrabianą odzieżą znanych światowych marek, która jest wynikiem dobrej współpracy KAS i policji. W postępowaniu, prowadzonym przez Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej, została już przesłuchana 44-letnia obywatelka Bułgarii – dodała rzeczniczka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Narkotykowy kurier próbował przemycić do Polski 3 kg kokainy

Policjanci zatrzymali na stołecznym lotnisku Chopina Hiszpan próbującego przemycić do Polski 3 kilogramy kokainy. Wartość narkotyków to prawie milion złotych. Mężczyzna leciał samolotem rejsowym z Brazylii przez Dubaj do Warszawy. W jego bagażu ukryte były torebki z prawie 3 kg kokainy o czarnorynkowej wartości co najmniej 900 tys. zł. Narkotyki były schowane w walizce z odzieżą, a zapakowane w saszetki, w których miałyby być preparaty kosmetyczne. Stołeczna policja sprawdza, dla kogo pracował. Już trafił na 3 miesiące do aresztu. Za ten przemyt Hiszpanowi grozi 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

2-letni chłopiec zastrzelił matkę w supermarkecie

Dwuletnie dziecko śmiertelnie postrzeliło we wtorek swoją matkę po tym jak wyciągnęło broń z jej torebki. Do tragedii doszło w supermarkecie sieci Walmart na północy stanu Idaho. Kobieta w wieku ok. 30 lat przyszła do sklepu ze swoimi dziećmi. – Jedno z nich sięgnęło do jej torebki, wyciągnęło broń i strzeliło do matki – relacjonują świadkowie. Policja informuje jedynie, że śmierć kobiety była skutkiem nieszczęśliwego wypadku. Sklep został ewakuowany. Rzeczniczka sklepów Walmart napisała w komunikacie, że był to tragiczny wypadek, a sprawa jest wyjaśniana przy ścisłej współpracy z policją.
Żródło info i foto: TVP.info

4-letnia dziewczynka rozdawała narkotyki w świetlicy

Czteroletnia dziewczynka rozdawała kolegom w całodziennej świetlicy w Selbyville w stanie Delaware plastikowe torebki z heroiną, myśląc, że to słodycze. 30-letnią matkę dziecka aresztowano – poinformowała policja. Dziewczynka znalazła 249 torebek z heroiną w plecaku, który matka dała jej na drogę do świetlicy, gdy plecak dziecka zniszczył pies. W każdej z torebek było 3,7 grama narkotyku. Dzieci ze świetlicy, które miały kontakt z torebkami, na wszelki wypadek przebadano w szpitalu, ale wszystkie zostały wypisane do domu. Matka dziewczynki, zwolniona za kaucją wysokości 6 tys. dolarów, odpowie za posiadanie narkotyków oraz za stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia dzieci. Zabroniono jej też kontaktu z trójką jej własnych dzieci, które przekazano pod opiekę dalszej rodziny.
Żródło info i foto: onet.pl

Pełny magazyn podrabianego towaru za ponad 6 mln złotych

Duży magazyn podrabianych ubrań zamknęli w Jaworznie funkcjonariusze Straży Granicznej ze Śląska. Wcześniej przeszukali stoiska Chińskiego Centrum Handlu Hurtowego. W magazynie znaleziono 200 000 produktów, opatrzonych podrobionymi znakami towarowymi firm: zabawki, artykuły szkolne, ubrania, torebki, pościel, ręczniki. Oględziny trwały kilka dni. Towar zabezpieczyli celnicy i policjanci. Za wprowadzanie na rynek towarów z podrobionymi zastrzeżonymi znakami towarowymi i uczynienie sobie z tego stałego źródła dochodu, właścicielom podróbek grozi nawet pięć lat więzienia. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Dopalacze w Rybniku

Sklep w Rybniku, który już kilka razy był zamykany ze względu na sprzedawanie w nim tzw. dopalaczy, nadal jest czynny – alarmuje „Dziennik Zachodni”. Sklep przy ulicy Gliwickiej jest czynny i oblegany przez młodzież, która kupuje w nim tajemnicze czarne torebki. „Pomarańczowy Płomień”, „Żółty Płomień” – te i inne nazwy są znane pracownikom rybnickiego sanepidu, którzy pod koniec kwietnia kontrolowali sprzedawane tam specyfiki. W styczniu tego roku państwowy powiatowy inspektor sanitarny zamknął placówkę. Poprzedni właściciele zostali ukarani finansowo, ale niebawem – po zmianie szyldu – sklep znów zaczął działać. I prawdopodobnie będzie jeszcze funkcjonował co najmniej przez miesiąc, bo na wyniki badań próbek pobranych w kwietniu trzeba czekać aż do końca sierpnia. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Przedmioty skradzione pielgrzymom

Torebki, aparaty, telefony, odtwarzacze mp3 – to najczęstsze łupy czwórki rabusiów, którzy grasowali podczas spotkania młodzieży katolickiej na Polach Lednickich. Grozi im 5 lat więzienia. Policjanci z Kłecka zatrzymali trzech mężczyzn i kobietę w wieku od 19 do 28 lat. – „Nie byli oni zainteresowani wspólną modlitwą, czy śpiewem a przedmiotami należącymi do innych osób” – tłumaczy Anna Osińska, rzecznik prasowa gnieźnieńskiej policji. Podczas jednej kradzieży 19-latek i 20-latka z Gniezna zostali zatrzymani przez ochronę i przekazani policjantom z Kłecka. Żródło info i foto: tvn24.pl