Łowcy pedofilów zatrzymali mężczyznę, który proponował seks nieletniej

36-letni mężczyzna został zatrzymany przez łowców pedofili w związku z przesyłaniem treści pornograficznych i składaniem propozycji seksu osobie małoletniej. Ujętego mężczyznę przekazano funkcjonariuszom policji. Może mu grozić do 3 lat więzienia. Do zatrzymania 36-latka doszło w sobotę wieczorem. Jak informuje PAP, łowcy pedofili poinformowali policję w Kutnie (woj. łódzkie) o ujęciu mężczyzny, który wysyłał treści pornograficzne oraz składał propozycję seksualną.

– W sobotę wieczorem dyżurny kutnowskiej policji otrzymał informację, że tzw. łowcy pedofili ujęli mężczyznę, który za pośrednictwem internetu przesyłał treści pornograficzne i składał propozycje poddania się innej czynności seksualnej osobie, co do której był przekonany, że jest małoletnią poniżej 15 lat. Miał wysyłać jej swoje nagie zdjęcia i filmy jak tańczy nago – przekazał w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Rzecznik łódzkiej prokuratury wyjaśnił również, że 36-latek w rzeczywistości pisał za pośrednictwem portalu społecznościowego nie z małoletnią, a z dorosłą kobietą.

Jak się okazało, mężczyzna to mieszkaniec Krośniewic (pow. kutnowski). W domu zatrzymanego policjanci z Kutna zabezpieczyli komputer i telefony komórkowe. Jak informuje PAP, 36-latek w momencie zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Z kolei jego przesłuchanie ma odbyć się w niedzielę i wówczas może usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: wp.pl

Pornografia w trakcie zdalnej lekcji. Jest zawiadomienie do prokuratury

Uczniom klas siódmych Szkoły Podstawowej w Przechlewie podczas zdalnej lekcji fizyki pojawiła się na ekranach strona z pornograficznymi zdjęciami i filmami – podaje Radio Gdańsk. Sprawę analizuje Prokuratura Rejonowa w Człuchowie, która otrzymała mailowe zawiadomienie.

W trakcie zdalnej lekcji fizyki w środę uczniom klas siódmych Szkoły Podstawowej w Przechlewie w woj. pomorskim wyświetliła się strona internetowa z pornograficznymi materiałami – podaje Radio Gdańsk. Lekcja była przeprowadzana za pomocą programu do wideokonferencji. Strony nie można było wyłączyć, miała zniknąć dopiero wtedy, gdy nauczycielka wyłączyła swój komputer.

Przechlewo. Pornografia w trakcie lekcji

Na razie nie wiadomo, dlaczego takie treści pojawiły się podczas lekcji. Prokuratura Rejonowa w Człuchowie została powiadomiona o sprawie przez dyrektora szkoły Wojciecha Podgórskiego. – Ta sytuacja wymaga powściągliwości i umożliwienia spokojnej pracy służbom, dlatego nie chcę się więcej wypowiadać – mówił w rozmowie z Fakt24.

„Rodzice są oburzeni całą sytuacją. (…) Podkreślają, że nie winią nauczyciela prowadzącego lekcję ani żadnego z uczniów. Wściekają się, że szkoła nie dysponuje narzędziami, które gwarantowałyby bezpieczeństwa w sieci 14-letnim uczniom” – informuje reporter Radia Weekend Wojciech Piepiorka.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Prawicowy polityk usłyszał zarzut posiadania pornografii dziecięcej

Artur H., który rok temu kandydował do Rady Miasta Rzeszowa z ramienia Kongresu Nowej Prawicy, usłyszał zarzuty posiadania treści pornograficznych i rozpowszechniania ich. Chociaż o jego przewinieniach prokuratura wiedziała od roku, w stan oskarżenia został postawiony dopiero teraz.

Dwa tygodnie przed wyborami samorządowymi w październiku 2018 roku sieć obiegły screeny rozmów polityka z 14-letnią dziewczynką. Miał ją namawiać do spotkania sam na sam, „flirtować” z nieletnią, a także w wulgarny i dwuznaczny sposób komentować jej cechy fizyczne.

„Ja mam 14 lat” – odpisała prawicowemu działaczowi dziewczynka, kiedy proponował jej spotkanie „1 na 1”.  Polityk wówczas  odpisał: „a ja 23, no i co z tego”.

„Masz fajną d***” – pisał m.in. do dziewczynki.

Warto podkreślić, że konserwatysta –  wówczas należący do KNP – był zagorzałym przeciwnikiem aborcji i w skandaliczny sposób wypowiadał się na tematy związane z LGBT i gender. „Udowodnione jest, że ci, co są za gender, są związani z ruchem pedofilów, z tym że chcą legalizować pedofilię” – twierdził w 2014 roku.

Grozi mu do 5 lat więzienia

Kiedy cała sprawa wyszła na jaw, Kongres Nowej Prawicy zareagował natychmiast. Odciął się od Artura H. Polityka wzięła pod lupę rzeszowska Prokuratura Rejonowa. Artur H. nie kandydował już do rady miasta, usunął wszelkie media społecznościowe, śledczy przeszukali także jego miejsce zamieszkania.

Prokuratura – choć wiedziała o sprawie H. od roku – przedstawiła byłemu politykowi KNP zarzuty dopiero teraz. Artur H. usłyszał zarzut posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich oraz rozpowszechniania tych treści wśród osób poniżej 15. roku życia. Jak czytamy na portalu korso24.pl, H. miał to robić głównie za pomocą social mediów, w tym popularnej aplikacji Snapchat. Mężczyzna nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ojciec z kolegami brutalnie gwałcił 7-letniego syna. Jest wyrok

Dziecko przez długi czas było usypiane tabletkami i brutalnie gwałcone przez swojego ojca i jego kolegów. Zwyrodnialcy stanęli przed sądem, bo były policjant, pod którego skrzydła trafił chłopiec, nagrał jego wstrząsającą relację. Sąd nie miał litości dla bezwzględnych oprawców.

Pierwsze sygnały, że w życiu chłopca ze Zborowa dzieje się coś złego, pojawiły się w 2013 roku, gdy ten miał sześć lat. Wówczas, jak podaje „Gazeta Wyborcza”, pracownicy socjalni zaniepokoili się wybuchami agresji dziecka oraz niekontrolowaniem przez niego potrzeb fizjologicznych.

Mniej więcej w tym czasie ojciec chłopca wyprowadził się z domu, jednak co jakiś czas mężczyzna zabierał syna do siebie na weekendy. Gdy chłopiec miał 8 lat, w 2015 roku, przyłapano go w szkole na alarmującym zachowaniu – dziecko symulowało akt seksualny na uczniu. Szkoła powiadomiła wówczas policję. Śledczy sprawdzali, czy dziecko nie jest wykorzystywane seksualnie, jednak nie znaleźli dowodów.

Pod koniec 2016 roku sąd rodzinny postanowił odebrać chłopca matce, która nadużywała alkoholu i nie interesowała się dzieckiem. Kilkulatek trafił do pogotowia rodzinnego w Mosinie prowadzonego przez byłego policjanta Krzysztofa Matusiaka.

– To była najbardziej dramatyczna historia, z jaką się zetknęliśmy, a trafiały już do nas i wciąż trafiają dzieci wykorzystywane seksualnie. Żadne nie miało jednak takiej traumy – powiedział Matusiak w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Gdy chłopiec trafił do pogotowia rodzinnego, rozpoznano u niego syndrom stresu pourazowego. Dziecko moczyło się, wyszukiwało w internecie treści pornograficzne, bawiło się genitaliami. Jednak dopiero po pewnym czasie Matusiak poznał dokładne przyczyny tego zachowania. Gdy chłopiec zaufał nowym opiekunom, opowiedział im o traumie, jakiej doświadczył. Były policjant wszystko nagrał, zdobywając tym samym dla sądu materiał dowodowy.

Prokuratura oskarżyła ojca chłopca, 50-letniego Krzysztofa K., o wielokrotne zgwałcenie syna ze szczególnym okrucieństwem. Zarzuty gwałtów na chłopcu postawiono także znajomym mężczyzny – 38-letniemu Marcinowi W. oraz 35-letniemu Karolowi K. Chłopcu pokazywano także treści pornograficzne.

Sąd nie miał litości

Proces mężczyzn był niejawny. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, wszyscy oskarżeni zostali uznani winnymi. Krzysztof K. za wielokrotne zgwałcenie syna ze szczególnym okrucieństwem otrzymał maksymalny wymiar kary przewidziany za to przestępstwo w polskim prawie, czyli 15 lat więzienia. Marcin W. został skazany na 12 lat więzienia, a Karol K. na sześć lat. Oprócz tego mężczyźni zostali pozbawieni praw publicznych odpowiednio na 10, 15 oraz 10 lat. Mężczyźni mają także wypłacić poszkodowanemu chłopcu nawiązkę w łącznej kwocie 250 tys. zł. Zwyrodnialcy nie mogą się także kontaktować z pokrzywdzonym.

„Wyborcza” podaje, że gwałcony chłopiec przebywał w pogotowiu rodzinnym przez rok. Stamtąd trafił do specjalistycznego ośrodka wychowawczego, gdzie przebywa już od dwóch lat. Jego były opiekun Krzysztof Matusiak twierdzi, że trauma, jakiej doznało dziecko, jest tak ogromna, że najprawdopodobniej nigdy nie będzie ono w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

31-latek aresztowany za oszustwa internetowe i pornografię dziecięcą

Policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego nowodworskiej komendy zatrzymali 31-latka, który jest podejrzany o oszustwa na jednym z portali internetowych. Mężczyzna proponował do sprzedaży głównie akcesoria dziecięce, których w rzeczywistości nie posiadał. W ten sposób oszukał, co najmniej 14 osób z całego kraju. Dodatkowo w telefonie mężczyzny zostały znalezione treści pornografii dziecięcej. Sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.

Śledczy z nowodworskiej komendy zatrzymali 31-letniego mężczyznę podejrzanego o oszustwa przy sprzedaży towarów na portalu internetowym. Jak się okazało, dla potrzeb przestępczego procederu mężczyzna utworzył fikcyjne konto. Dawid S. oferował do sprzedaży głównie akcesoria dla dzieci, których tak naprawdę nie posiadał.

Jak wstępnie ustalili policjanci, od kwietnia 2017 roku w ten sposób mógł oszukać, co najmniej 14 osób z terenu całego kraju na ponad 3600 złotych. Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczał prawdopodobnie na własne potrzeby. Dodatkowo w telefonie podejrzanego znajdowały się treści pornografii dziecięcej. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Teraz może grozić mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Mariusz T. odmawia wyjaśnień dotyczących posiadania dziecięcej pornografii

Mariusz T. odmówił składania wyjaśnień po usłyszeniu zarzutu posiadania i udostępnienia pornografii dziecięcej, który przedstawiła mu w czwartek płocka prokuratura okręgowa. T. od 2014 r. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie (Mazowieckie).

Według śledczych, nośniki cyfrowe, które w 2016 r. odkryto u Mariusza T., zawierały treści pornograficzne z udziałem małoletnich w wieku od 15 do 18 lat oraz osób poniżej 15. roku życia. Przesłuchanie Mariusza T. trwało w czwartek niespełna godzinę.

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej prokuratury okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, zarzut wobec Mariusza T. dotyczy posiadania przez niego w trakcie pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, w okresie od stycznia 2015 r. do kwietnia 2016 r., dziewięciu plików komputerowych z pornografią dziecięcą oraz udostępnienia jednego takiego pliku współlokatorowi.

„Mariusz T. oświadczył, że zrozumiał przedstawiony zarzut. Odmówił składania wyjaśnień. Powiedział, że chciałby skorzystać z pomocy obrońcy z urzędu. W związku z tym prokurator pouczył go o trybie uzyskania pomocy adwokata i na tym czynność przedstawienia zarzutu została zakończona” – powiedziała Śmigielska-Kowalska.

Pornografia z internetu

Jak przyznała, na obecnym etapie śledztwa przyjęto, że Mariusz T. samodzielnie ściągał pliki zawierające pornografię dziecięcą z internetu. Dodała, że zgodnie z Kodeksem karnym, za posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą Mariuszowi T. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Śmigielska-Kowalska zapowiedziała, że w najbliższym czasie planowane jest powołanie biegłych mających przeprowadzić badania Mariusza T., czy popełniając zarzucane mu czyny był w pełni poczytalny.

W związku z podejrzeniem posiadania przez Mariusza T. materiałów z pornografią dziecięcą, w kwietniu 2016 r. policja skonfiskowała w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie nośniki cyfrowe, w tym laptop i telefon komórkowy. Nośniki odkryto także u trzech kobiet, które odwiedzały w ośrodku Mariusza T., w tym u jego żony.

W sumie zabezpieczono ok. 70 nośników cyfrowych. Część z nich była zaszyfrowana. Ich odczytaniem zajęli się, na zlecenie prokuratury, biegli z zakresu informatyki. W tej sprawie powołano dwa zespoły specjalistów. Niektórych nośników nie udało się dotąd odszyfrować.

Mariusz T. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie koło Płocka od kwietnia 2014 r. Trafił tam po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców. O umieszczeniu Mariusza T. w specjalnym ośrodku zdecydował sąd na mocy ustawy z 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Na czwartkowe przesłuchanie w płockiej Prokuraturze Okręgowej Mariusz T. został dowieziony z Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie w konwoju policyjnym.

W ostatnich latach Mariusz T. już raz został skazany za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał jeszcze w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. W lipcu 2015 r. Sąd Rejonowy w Gostyninie orzekł wobec niego karę 5,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok ten uprawomocnił się, gdy podtrzymał go Sąd Okręgowy w Płocku, który w marcu 2016 r. odrzucił apelację wniesioną przez obronę.

Wykonanie kary więzienia wobec Mariusza T. Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił do czasu zakończenia jego pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. O tym, czy dalszy pobyt Mariusz T. w tym specjalnym ośrodku jest niezbędny, co pół roku, na podstawie opinii biegłych, decyduje Sąd Okręgowy w Płocku – ostatni raz taka decyzja została wydana w kwietniu.
1318 plików

Proces o posiadanie przez Mariusza T. pornografii dziecięcej w latach 2006-14, czyli podczas odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie w Strzelcach Opolskich, toczył się na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez tamtejszą prokuraturę.

Główny zarzut dotyczył posiadania przez Mariusza T. – w celi zakładu karnego, a także w domu w Piotrkowie Trybunalskim – sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć oraz filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych.
Inny zarzut aktu oskarżenia obejmował posiadanie przez Mariusza T. 18 plików komputerowych zawierających treści pornograficzne przedstawiające tzw. przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych.

Do popełnienia tych czynów doszło w czasie, gdy Mariusz T. za zgodą władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich mógł korzystać w celi z prywatnego komputera. Trzy twarde dyski przesłał do swej matki w Piotrkowie Trybunalskim. To ona w 2014 r. zgłosiła organom ścigania, że na tych dyskach mogą się znajdować materiały z pornografią dziecięcą.

Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa dotyczącego posiadania przez Mariusza T. w latach 2006-14 pornografii z udziałem dzieci przyznał się on do zarzucanych mu czynów. Pytany, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że „w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli, powołani wtedy przez śledczych, orzekli, że Mariusz T., popełniając czyny objęte aktem oskarżenia, był w pełni poczytalny.
Źródło info i foto: interia.pl

Ksiądz z Wejherowa zatrzymany. Przesyłał uczniom zdjęcia pornograficzne

Policja zatrzymała 40-letniego księdza z Wejherowa pracującego jako katecheta w jednej z miejscowych szkół. Jest podejrzany o prezentowanie materiałów o treści pornograficznej małoletnim uczniom.

Do zatrzymania doszło w piątek, po tym jak 21. czerwca dyrektor szkoły złożyła w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Dzień wcześniej sama została poinformowana o zdarzeniu przez innego z nauczycieli i uczniów szkoły – podaje „Dziennik Bałtycki”.

Władze placówki oświatowej wystosowały oświadczenie, w którym informują o podjętych w związku z zaistniałym zdarzeniem krokach. O sprawie zostały poinformowano również: kuratorium oświaty i proboszcza parafii. Prokuratura potwierdza, że doszło do zatrzymania, na razie nie podaje jednak żadnych szczegółowych informacji.

– Otrzymaliśmy zawiadomienie dotyczące prezentowania treści o charakterze pornograficznym osobom małoletnim poniżej 15 roku życia – mówi prok. Grażyna Wawryniuk.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Katowice: Zatrzymano pedofila, który umówił się z 13-latką

Funkcjonariusze z Katowic zatrzymali 32-letniego mężczyzny, który jest podejrzany o prezentowanie treści pornograficznych i składanie małoletniej propozycji obcowania płciowego. Mężczyzna nie wiedział, że za 13-latkę podszył się internauta, który powiadomił o wszystkim policjantów. Wpadł podczas umówionego spotkania z „dziewczynką”.

Jak wynika z ustaleń śledczych, internauta zalogował się na czacie i zaczął udawać nastolatkę. Nawiązał z nim korespondencję nieznany mężczyzna, który zaczął wysyłać „dziewczynce” zdjęcia pornograficzne oraz składać propozycje seksualne. Dążył do tego, aby się z nią spotkać. Policjanci wkroczyli do akcji.

Wspólne z internautą oraz osobą, która przekazała im pierwsze informacje, zainicjowali spotkanie z pedofilem. Autor prowokacji, przedstawiając się cały czas jako dziewczynka, uzgodnił spotkanie w określonym miejscu i godzinie. Znakiem rozpoznawczym miało być „ptasie mleczko”, trzymane w ręku przez mężczyznę. Na spotkanie zamiast 13-latki przyszli policjanci z Katowic.

Zatrzymany mężczyzna to 32-letni mieszkaniec Chorzowa. Trafił on do policyjnego aresztu. Policjanci zabezpieczyli jego telefon, jak również inne nośniki danych, które zostaną poddane analizie biegłych. Wczoraj policjanci przedstawili mężczyźnie zarzuty prezentowania treści pornograficznych oraz składania propozycji obcowania płciowego małoletnim. Prokurator zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe. Grozi mu aż do 3 lat więzienia.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

35-latek miał na komputerze 330 tys. zdjęć z pornografią dziecięcą

Filmy i zdjęcia z pornografią dziecięcą znaleziono na komputerze 35-latka z woj. lubuskiego. Mężczyzna właśnie został formalnie oskarżony o posiadanie takich treści. Grozi mu do 10 lat więzienia. Śledztwo prowadzono od dwóch lat. Rozpoczęto je po sygnale od Interpolu. Zabezpieczono w sumie 330 tys. zdjęć i ponad 3,2 tys. filmów z udziałem nieletnich. Według aktu oskarżenia, mężczyzna utrwalał oraz posiadał na nośnikach danych treści pornograficzne z udziałem dzieci w celu ich rozpowszechniania – pornografię pobierał z internetu i przechowywał w celu odsprzedaży.

Śledczy ustalili, że część plików została udostępniona innym użytkownikom sieci. Ponadto 35-latek odpowie za posiadanie pirackiego oprogramowania i ostrej amunicji do pistoletu, które znaleziono podczas przeszukania.

Prokuratura przekazała, że oskarżony nie był wcześniej karany i częściowo przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Nie stwierdzono, by cierpiał na zaburzenia psychiczne wykluczające jego udział w postępowaniu karnym.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja zatrzymała 29-latka podejrzanego o pedofilię

Policja zatrzymała Michał Ż. podejrzanego o pedofilię. Usłyszał zarzuty wykorzystywania płciowego osoby poniżej 15. roku życia. Mężczyzna miał zwabiać do swojego mieszkania czterech chłopców. Śledczy badają, czy wykorzystywanych dzieci nie było więcej. 29-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Mokotowskim policjantom udało się ustalić podejrzanego oraz miejsce jego pobytu, w związku z informacjami, że miał wykorzystywać seksualnie nieletnich.

29-latek miał zwabiać do swojego mieszkania czterech chłopców. Miał ich dotykać w miejsca intymne, a także sam się przed nimi obnażać. Ponadto miał pokazywać nieletnim treści pornograficzne. Mężczyzna wpadł w ręce policji w wyniku zorganizowanej zasadzki. Policjanci podczas przeszukania mieszkania mężczyzny zabezpieczyli m.in. jego komputer, kamery oraz wszelkie elektroniczne nośniki, które zostały przekazane do policyjnego laboratorium kryminalistycznego.

Grozi mu 12 lat więzienia

Michał Ż. usłyszał zarzuty wykorzystywania płciowego osoby poniżej 15 roku życia. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledczy sprawdzają jeszcze czy było więcej pokrzywdzonych.
Żródło info i foto: tvnwarszawa.tvn24.pl