Strzelanina w rosyjskiej szkole

13 osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych w strzelaninie, do której doszło w szkole w Iżewsku. Jak przekazały władze Udmurcji, niezidentyfikowany sprawca wszedł do budynku, zastrzelił ochroniarza i otworzył ogień do uczniów. Jak podaje Reuters, powołując się na władze Udmurcji, nieznany sprawa wtargnął do szkoły w Iżewsku. Tam najpierw zabił ochroniarza, a następnie zaczął strzelać do uczniów. Według agencji RIA Novosti napastnik „ubrany był w czarną koszulkę z nazistowskimi symbolami i kominiarkę, nie miał przy sobie żadnych dokumentów”.

„Dziś w Iżewsku doszło do tragedii. Do szkoły nr 88 weszła niezidentyfikowana osoba i zabiła ochroniarza. Ofiarami są dzieci. Ewakuacja została już zakończona” – przekazał gubernator regionu.

Na miejsce zostały wysłane służby, m.in. Gwardia Narodowa i Federalna Służba Bezpieczeństwa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji początkowo poinformowało, że zginęło sześć osób, a 20 zostało rannych – uczniowie uciekali także przez okna. Później jednak przekazano, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 13. Resort przekazał również, że napastnik popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Uzbrojeni napastnicy zaatakowali liceum w Nigerii

Nigeryjskie siły bezpieczeństwa poinformowały w czwartek o uwolnieniu pięciu licealistów, którzy byli wśród 73 uczniów, porwanych dzień wcześniej przez uzbrojonych napastników z liceum w północno-zachodniej Nigerii.

– Misja poszukiwawczo-ratownicza przynosi pozytywne rezultaty, ponieważ dzisiaj uratowano pięciu porwanych uczniów – powiedział rzecznik policji stanu Zamfara Mohammed Shehu, nie precyzując, czy za uwolnienie porwanych zapłacono okup.

– Ofiary przeszły badania lekarskie w szpitalu i zostały przesłuchane przez policję przed powrotem do swoich rodzin – dodał.

Uzbrojeni napastnicy najechali w środę rano liceum w miasteczku Maradun na północy stanu Zamfara i porwali 73 osoby. Stany na północy i w środkowej części Nigerii od dłuższego czasu zmagają się z poważnymi problemami dotyczącymi bezpieczeństwa. Lokalne społeczności często padają ofiarą napadów w celach rabunkowych i masowych porwań dla okupu, w szczególności na terenach wiejskich. W ostatnich miesiącach liczba przestępstw podwoiła się, a w tym czasie uprowadzono niemal tysiąc uczniów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina w Rigby Middle School. Do uczniów i nauczycieli celowała szóstoklasistka

Przyszła na lekcje jak każdy inny uczeń, ale nagle z plecaka – zamiast podręczników – wyjęła broń i zaczęła strzelać, gdzie tylko się da. Kule zraniły trzy osoby, w tym dwóch rówieśników sprawczyni, która chodzi do szóstej klasy amerykańskiego gimnazjum. Gdy służby powstrzymały dziewczynę i rozpoczęły ewakuację, uciekające dzieci widziały krew na szkolnych korytarzach. – To najgorszy koszmar – przyznał lokalny kurator oświaty.

Do zdarzenia doszło w małej miejscowości Rigby w stanie Idaho, 145 kilometrów na południowy zachód od Parku Narodowego Yellowstone. Jedna z uczennic tamtejszego gimnazjum na czwartkowe zajęcia przyniosła ze sobą broń w plecaku, w pewnym momencie wyjęła ją i zaczęła strzelać dookoła. Trzy osoby, jeden opiekun i dwoje uczniów, zostały ranne w nogi, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Szeryf hrabstwa Jefferson Steve Anderson powiedział miejscowej prasie, że na razie nie wiadomo, skąd dziewczyna wzięła broń i jakie były motywy jej postępowania. – W tej chwili nie mamy zbyt wielu szczegółów na temat tego wydarzenia. Wszystko jest badane, bierzemy pod uwagę każdą ewentualność – mówił.

12-letni Yandel Rodriguez był wtedy na zajęciach w klasie. – Nagle usłyszeliśmy głośny dźwięk, a potem dwa kolejne głośne dźwięki. Później był krzyk. Nasz nauczyciel poszedł to sprawdzić i znalazł na podłodze krew – opowiedział uczeń.

Szóstoklasistka Lucy Long powiedziała gazecie „Post Register”, że cała jej klasa została zamknięta w sali po tym, jak padły strzały, wyłączono światła i komputery, a uczniowie ustawili się pod ścianą. Lucy włączyła nagrywanie w swoim telefonie po to, aby policja wiedziała, co się stało, jeśli napastnik wejdzie do tej sali. Uczennica dodała, że także widziała krew na podłodze w korytarzu, kiedy policjanci wyprowadzili ich z klasy.
Źródło info i foto: interia.pl

Francja: Zabójstwo Samuela Paty’ego. Uczennica przyznała się do kłamstw

Francuska uczennica przyznała się do kłamstw i rozpowszechniania fałszywych twierdzeń na temat Samuela Paty’ego – ustalił dziennik „Le Parisien”. W październiku 2020 roku nauczyciel historii został zamordowany za to, że podczas lekcji miał prezentować uczniom karykatury Mahometa.

Prokuratorzy przekazali później, że do zbrodni by nie doszło, gdyby nie pomoc uczniów Collège du Bois d’Aulne. Pochodzący z Czeczenii Anzorow znał jedynie nazwisko swojej ofiary, ale nie wiedział, jak ona wygląda – potrzebnych informacji za pieniądze udzieliło mu dwóch nastolatków.

W niedzielę dziennik „Le Parisien” ustalił, że nastolatka, która poskarżyła się rodzicom na nauczyciela, który miał pokazać uczniom obrazoburcze treści, przyznała się do kłamstwa. Początkowo 13-latka twierdziła, że Paty poprosił muzułmańskich uczniów o zamknięcie oczu lub opuszczenie klasy, a później zaprezentował pozostałym karykaturę Mahometa.

Oburzony tym faktem ojciec nastolatki, Brahim Chnina, zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym oskarżył Paty’ego o piętnowanie muzułmanów i wzywał do zwolnienia go ze szkoły. Zdaniem śledczych to właśnie z internetu Anzorow dowiedział się o przebiegu lekcji.

Jak informuje „Le Parisien”, dziewczyna skłamała, ponieważ nie chciała przyznać się rodzicom do tego, że została zawieszona za liczne nieobecności w szkole. Skutecznie przekonała ojca, że w prawach ucznia zawiesił ją Paty, a stało się to po tym, jak wyraziła sprzeciw wobec jego prośby o opuszczenie klasy przez muzułmańskich uczniów. W rzeczywistości – jak powiedziała właśnie śledczym – tego dnia w ogóle nie pojawiła się w sali lekcyjnej.

Dziewczyna miała trzymać się swojej wersji, dopóki nie usłyszała od policjantów, że kilkoro innych uczniów potwierdziło jej nieobecność oraz to, że Paty wcale nie poprosił ich o opuszczenie klasy. Śledczy mieli też stwierdzić, że 13-latka cierpiała na „kompleks niższości” i była bardzo oddana ojcu.

„To przesadne zachowanie ojca doprowadziło do tej serii zdarzeń”

Prawnik dziewczyny, Mbeko Tabula, twierdzi, że uczennicy nie powinno obarczać się całym ciężarem tragedii.

– To przesadne zachowanie ojca, tworzenie i umieszczanie wideo obciążającego nauczyciela, doprowadziło do tej serii zdarzeń. Moja klientka kłamała i nawet jeśli to prawda, reakcję jej ojca nadal należy traktować jako nieproporcjonalną – stwierdził prawnik.

Chnina, wobec którego toczy się dochodzenie w sprawie „współudziału w zabójstwie na tle terrorystycznym”, powiedział policji, że jego zachowanie było „idiotyczne i głupie”.

– Nigdy nie myślałem, że moje posty zobaczą terroryści. Nie chciałem nikogo skrzywdzić. Trudno sobie wyobrazić, jak znaleźliśmy się w tym miejscu. Straciliśmy profesora historii i wszyscy winią mnie – powiedział ojciec 13-latki, której po zabójstwie Paty’ego również postawiono zarzuty karne.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Proces o nadużycia seksualne przed Trybunałem Watykańskim. Dwaj księża na ławie oskarżonych

Przed Trybunałem Watykańskim trwa proces ws. nadużyć seksualnych, do których miało dochodzić w Preseminarium św. Piusa X. Podczas rozprawy w środę uczniowie opisywali m.in., że środowisko w placówce było „niezdrowe”. Miało tam dochodzić do wywierania silnej presji psychicznej na uczniów.

Na ławie oskarżonych w procesie zasiada dwóch księży. Pierwszy z nich to 28-letni Gabriele Martinelli, który miał wykorzystywać seksualnie jednego z uczniów Preseminarium św. Piusa X. Ponadto, mężczyzna oskarżony jest o stosowanie przemocy, a także kierowanie gróźb. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2007-2012. Jak informowała agencja AP, Martinelli nie przyznaje się do winy.

Drugi oskarżony to 71-letni ksiądz Ernesto Radice, były rektor preseminarium. W jego przypadku chodzi o próbę tuszowania przestępstw, których miał dopuszczać się Martinelli. 71-latkowi zarzuca się, że dyskredytował relacje ofiary jako bezpodstawne, by nie dopuścić do śledztwa.

Placówka, w której miało dochodzić do przestępstw, mieści się nieopodal bazyliki Świętego Piotra, w której uczniowie pełnią posługę jako ministranci. Według AP, to pierwszy proces karny w sprawie wykorzystywania seksualnego, do którego miało dochodzić na terenie Watykanu.

Podczas rozprawy w środę sąd wysłuchał relacji czterech byłych uczniów placówki. Jak czytamy w artykule RAI News, z ich zeznań wynika, że Martinelli miał molestować chłopców. Jeden ze świadków opowiadał, że widział, jak duchowny dotykał „części intymnych” jednego z chłopców. Świadkowie opisywali, że środowisko w placówce było „niezdrowe”. Według nich duchowni wywierali presję psychiczną na chłopcach, często miały padać z ich ust „żarty” nawiązujące do homoseksualizmu.

Sprawę nagłośnił uczeń z Polski

Z relacji byłych uczniów wynika ponadto, że ks. Radice wiedział o nadużyciach, do których miało dochodzić w placówce. – Rektor wszystko ukrywał, był jak głuchy – padło na rozprawie w środę.

Sprawa nadużyć ujrzała światło dzienne w 2017 roku, kiedy publicznie opowiedzieli o nich seminarzyści. Jednym z nich był Polak, Kamil J. Jego relacja na temat sytuacji w Preseminarium św. Piusa X została zawarta w książce „Grzech pierworodny”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak 16-letniej nożowniczki w szkole. Trwa śledztwo

16-letnia uczennica zaatakowała nożami trzy nastolatki w szkole w Zielonej Górze. Na miejscu trwa akcja służb. Do zdarzenia doszło podczas lekcji. Ofiary mają rany cięte rąk, głowy i pleców. Nie wiadomo, jakimi motywami kierowała się 16-latka. Policja poinformowała, że młoda – 16-letnia – dziewczyna po godzinie 9 zaatakowała innych uczniów nożem w trakcie lekcji. Do zdarzenia doszło w V Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze.

Lokalne media donoszą, że dziewczyna pocięła też siebie, jednak policja nie potwierdza tych doniesień. Według uczniów szkoły 16-latka od wczoraj zamieszczała wpisy w mediach społecznościowych, że „jutro w szkole będzie rzeźnia”.

Trzy uczennice zostały ranne, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowane mają rany kłute rąk i głowy. Były to przypadkowe uczennice. Lekcje w liceum zostały odwołane. Sprawczyni została zatrzymana przez nauczycieli i przekazana policji. Jest przesłuchiwana na terenie szkoły w obecności psychologa. Według policji nastolatka noże przyniosła prawdopodobnie z domu.

Ofiary ataku nie uczyły się w jednej klasie z agresorką.
Źródło info i foto: TVP.info

Księża z Argentyny skazani za wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej

Na kary 42 i 45 lat więzienia skazał w poniedziałek sąd w Argentynie dwóch księży oskarżonych o wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej dla głuchych i niedosłyszących. Jeden z duchownych był w przeszłości we Włoszech podejrzewany o podobne czyny.

Sąd w mieście Mendoza skazał 83-letniego włoskiego księdza Nicolę Corradiego na 42 lata więzienia, a 59-letniego argentyńskiego duchownego Horacio Corbacho na 45 lat pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia obu postawiono zarzut znęcania się nad dziećmi w Instytucie Antonio Provolo dla dzieci głuchych i niedosłyszących w gminie Lujan de Cuyo w północno-zachodniej Argentynie. Ofiarami było 10 uczniów tej szkoły.

Nie przyznali się do winy

Na poniedziałkowej rozprawie w Mendozie oskarżeni odmówili składania zeznań, oświadczyli jedynie, że nie przyznają się do winy, a informacje podawane przez ich byłych uczniów są nieprawdziwe.

Jak pisze AP, sprawa ta wywołała w Argentynie społeczne oburzenie, które spotęgowane zostało informacjami, iż Corradi był już podejrzewany o podobne czyny przed laty, gdy pełnił posługę w siostrzanym Instytucie Antonio Provolo w Weronie.

Watykan wiedział

Według ujawnionych przez sąd informacji Watykan wiedział o czynach księdza od 2009 roku, gdy włoscy uczniowie opublikowali relacje o nadużyciach w szkole, podając nazwiska sprawców i ofiar. 67 osób twierdziło wówczas, że były molestowane przez 24 księży, zakonników i świeckich. Wszczęto wówczas dochodzenia kanoniczne, w wyniku których niektórych oskarżonych ukarano; Corradi nie został jednak pociągnięty do odpowiedzialności.

„Argentyński sąd przywrócił ludziom z traumą w Provolo poczucie sprawiedliwości, której Kościół katolicki im nie dał” – cytuje AP słowa Anne Barrett Doyle, współzałożycielki internetowej bazy danych, zajmującej się gromadzeniem informacji na temat przestępczości księży.

„(Tu chodzi o) cierpienie dzieci i fakt, że Kościół mu nie zapobiegł. Mamy nadzieję, że prokuratorzy rozpoczną teraz śledztwo w sprawie arcybiskupów i innych przywódców Kościoła, którzy wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że w szkole pracują osoby molestujące dzieci” – dodała Doyle.

Według niej „papież także musi przyjąć odpowiedzialność za niewyobrażalne cierpienia tych dzieci”, ponieważ „zignorował powtarzające się sygnały, że Corradi przebywa w Argentynie”.

Szokujące zeznania

AP podkreśla, że w 2017 r. Watykan oddelegował dwóch argentyńskich księży do zbadania sprawy w szkole. Jednym z nich był Dante Simon, wikariusz sądowy, który powiedział, że „okropne” zarzuty są „więcej niż prawdopodobne”. W raporcie przedłożonym Watykanowi w czerwcu br. Simon zażądał maksymalnej kary kanonicznej dla Corradiego i Corbacho.

Byli uczniowie szkoły, młodzi mężczyźni i kobiety, zeznawali w sądzie, że byli gwałceni przez księży w akademikach i szkolnych łazienkach. Mówili również, że byli zmuszani do oglądania zdjęć pornograficznych i namawiani do zachowania milczenia.

Jak pisze AP, w trakcie śledztwa znaleziono zapisy skarg rodziców, które nie były przez nikogo rozpatrywane. W komputerze Corbacho natrafiono też na zdjęcia nagiej dziewczyny oraz na łańcuchy, których rzekomo ksiądz używał wobec jednej z uczennic.

Na 18 lat więzienia skazany został także Armando Gomez, były ogrodnik szkoły w Lujan de Cuyo.
Źródło info i foto: interia.pl

Dwóch księży i ogrodnik skazani za wykorzystywanie uczniów szkoły dla niesłyszących

Sąd w Argentynie skazał na wieloletnie kary więzienia dwóch księży i ogrodnika, którzy pracowali w katolickiej szkole dla niesłyszących w mieście Mendoza na zachodzie kraju. Akt oskarżenia obejmował 28 przypadków molestowania seksualnego oraz przekupywania osób niepełnoletnich. Księża otrzymali kary ponad 40 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty wobec mężczyzn opierały się na zeznaniach ponad 20 uczniów Instytutu imienia Antonia Provolo dla Głuchych w Mendozie, założonego i prowadzonego przez Kościół rzymsko-katolicki. Księża Nicola Corradi i Horacio Corbacho zostali skazani na 42 i 45 lat więzienia, a ogrodnik Armando Gomez – na 18 lat. Wyrok jest prawomocny. Jego ogłaszanie było transmitowane w Internecie. W poniedziałek minęły 3 lata od ogłoszenia pierwszych zarzutów w tej sprawie.

Wstrząsające zeznania

Zeznania ofiar księży są wstrząsające. Prokurator prowadzący sprawę opowiedział agencji AP, że w ośrodku znajdowała się „niewielka kaplica z obrazem Maryi Dziewicy i kilkoma krzesłami”. Dzieci chodziły się tam spowiadać i przyjmować komunię św. Tam też miało dojść do części przestępstw seksualnych.

Częściej jednak dochodziło do nich w damskiej toalecie. – Zawsze mówili o tym, jak o zabawie. „Zagrajmy” mówili. I zabierali nas do łazienki – opowiada jedna z ofiar. Inna kobieta opowiada, że widziała, jak jeden ksiądz gwałcił dziewczynkę, podczas gdy drugi zmuszał inną uczennicę do seksu oralnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nowe fakty ws. ataku w szkole w Brześciu Kujawskim. „Śmiał się i strzelał”

Atak w szkole w Brześciu Kujawskim. Uczniowie placówki opowiadają o strzelaninie, do której doszło w poniedziałek. – Otworzył drzwi, wyciągnął palnik, podpalał i rzucił to do klasy. Jak wybuchło, ogłuchliśmy wszyscy – tak o zdarzeniu mówi jeden z uczniów.

Przypomnijmy: do ataku doszło w poniedziałek przed godz. 10.00. Zamaskowany 18-letni mężczyzna dostał się na teren szkoły podstawowej w Brześciu Kujawskim. Marek N. postrzelił dwie osoby: 11-letnią uczennicę Oliwię oraz 59-letnią pracownicę szkoły.

W czasie strzelaniny trwała lekcja języka angielskiego w klasie 11-letniego Ariela. – Miał słabe oceny podobno w tej szkole. On szukał pani P. Wszedł do nas do klasy z pierwszym ładunkiem, ogłuszyło nas. A koleżanka wybiegała i dostała trzy kulki – opowiada uczeń.

– Otworzył drzwi, wyciągnął palnik, podpalał i rzucił to do klasy. Jak wybuchło, ogłuchliśmy wszyscy, uszy bolały – dodaje jego kolega, Aleks.

Świadkowie wskazują na to, że napastnik wszedł oknem w pobliżu sali gimnastycznej. – Tam koło mnie przeszedł, bo my się tam ukrywaliśmy. Gdy czwarta klasa uciekała, to się śmiał, a gdy inna klasa uciekała, to strzelał – powiedział w rozmowie z reporterami „Interwencji” Mateusz, jeden z uczniów szkoły.

„Najpierw musi zabić kogoś, żeby zabić siebie”

To nie pierwszy taki niebezpieczny incydent z udziałem Marka N. – On już dawno miał takie dziwne zagrania, że z nożem biegał. I na moją koleżankę też się rzucił ze słowami, że najpierw musi zabić kogoś, żeby zabić siebie – wspomina Marta, uczennica Szkoły Podstawowej nr 1.

Ojciec postrzelonej 11-latki mówi w rozmowie z dziennikarzami, że trauma po ataku na córkę dotknęła również innych dzieci, które w tym uczestniczyły. Dodaje, że one też potrzebują pomocy. – Jedna kula przeszła przez obojczyk na wylot. Druga kula trafiła ją w plecy, niecały centymetr od rdzenia kręgowego. Trzecia kula, którą dostała w brzuch, drasnęła również nerkę – wskazuje Arkadiusz Gorzycki, ojciec postrzelonej Oliwii.

Marek N. usłyszał trzy zarzuty: usiłowania zabójstwa wielu osób i sprowadzenie niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz usiłowania zabójstwa 11-letniej uczennicy oraz woźnej. Sąd zastosował także środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Mężczyzna przyznał się do pierwszego zarzutu. Grozi mu dożywocie. Jak ustaliła Wirtualna Polska, niewykluczone że o planowanym ataku na szkołę wiedzieli bliscy napastnika Marka N. Okazuje się bowiem, że w dniu ataku, jego brat nie pojawił się w szkole.
Źródło info i foto: wp.pl

Indie: Cykliczne ataki na szkoły chrześcijańskie

W ostatnich dniach w Indiach radykałowie hinduscy zaatakowali dwie szkoły chrześcijańskie, a wobec nauczycieli i uczniów wielu innych dopuszczali się pogróżek i innych rodzajów agresji. Zdaniem chrześcijańskich obrońców praw człowieka przypadki te potwierdzają narastający klimat wrogości wobec chrześcijan.

Wieczorem 25 kwietnia podpalono szkołę średnią św. Józefa w Sugnu w dystrykcie Chandel we wschodnioindyjskim stanie Manipur – powiedział włoskiej agencji misyjnej AsiaNews ks. Felix Anthony, rzecznik Kościoła katolickiego w tej części kraju. Zaznaczył, że jest to druga najstarsza szkoła katolicka w tym stanie, zbudowana 55 lat temu, aby umożliwić naukę ubogim członkom miejscowych plemion, przede wszystkim Kuki i Anal. Ogień zniszczył wszystkie rejestry i dokumenty szkolne, a uczy się tam ok. 1,4 tys. dzieci.

Powodem tego ataku było, według rzecznika, postępowanie dyscyplinarne wobec 6 uczniów, podjęte 19 kwietnia. Zamieścili oni wcześniej w sieciach społecznościowych film, na którym obrażali nauczyciela w czasie lekcji i samą szkołę. Po wykryciu nagrania dyrekcja zawiesiła jego autorów na miesiąc, ale ojciec jednej z uczennic – miejscowy przywódca polityczny – podburzył członków Związku Uczniów Kuki przeciw szkole, żądając odwołania zakazu. Gdy mu odmówiono, 25 bm. grupa uczniów podpaliła budynek.

Dyrektor Organizacji Młodzieży Katolickiej Manipuru ks. Jacob Chapao ostro potępił wydarzenie. – Ten barbarzyński akt wandalizmu przeciw instytucji szkolnej jest wymierzony w całą ludzkość – powiedział.

23 kwietnia Chrystusową Szkołę Podstawową w dystrykcie Palghar w stanie Maharasztra zaatakowali członkowie radykalnego ugrupowania hinduskiego Antarrashtriya Hindu Parishad, związanego z ugrupowaniem paramilitarnym skrajnej prawicy nacjonalistycznej Vishwa Hindu Parishad. Napastnicy wybili szyby w klasach i ustawili przed budynkiem transparent wzywający rodziców, aby nie posyłali swych dzieci do tej placówki. Przyczyną ich gniewu były fałszywe oskarżenia pod adresem 14 nauczycieli, jakoby dokonywali oni przymusowych nawróceń na chrześcijaństwo.

Przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan K. George w rozmowie z AsiaNews nazwał te wydarzenia „alarmującymi”, dodając, że napastnicy głoszą poglądy tzw. Hindutva, tzn. panowania w kraju hinduizmu. Przypomniał, że były to już kolejne ataki na szkoły i podkreślił, że „mniejszość chrześcijańska czuje się zagrożona i jest zagrożona przez większość”. Tymczasem „Indie są krajem świeckim, a wolność religijną gwarantuje konstytucja” – stwierdził z mocą rozmówca agencji.
Źródło info i foto: TVP.info