Atak terrorystyczny na Synaju

Siły zbrojne Egiptu poinformowały we wtorek późnym wieczorem o udaremnieniu ataku terrorystycznego w północno-zachodniej części półwyspu Synaj, w wyniku którego zginęło 2 wojskowych a 4 odniosło rany. Z rąk wojskowych śmierć poniosło 18 terrorystów – podano. Do ataku doszło w miejscowości Bir al-Abd w muhafazie Synaj Północny, w pobliżu słonego jeziora Bardawil.

Dżihadyści zaatakowali posterunek żandarmerii wojskowej. Jeden z nich miał na sobie kamizelkę z ładunkiem wybuchowym. Pozostali uczestnicy ataku osłaniali go i zapewniali wsparcie.

Podczas pościgu za zamachowcami zostały zniszczone przez armię cztery pojazdy, spośród których trzy miały posłużyć jako samochody-pułapki. W jednym z opuszczonych gospodarstw doszło do strzelaniny, w wyniku której została wyeliminowana większość atakujących – wskazano w komunikacie egipskiej armii.

Zamachy terrorystyczne są przeprowadzane na Synaju regularnie od 2013 r., gdy od władzy został odsunięty prezydent Mohammed Mursi wspierany przez Bractwo Muzułmańskie.

Mursi został wybrany na prezydenta w pierwszych demokratycznych wyborach w Egipcie po demonstracjach z 2012 roku, które na fali tzw. arabskiej wiosny doprowadziły do obalenia Hosniego Mubaraka. Jednak po roku, w rezultacie masowych protestów, został on odsunięty od władzy przez wojsko, dowodzone wówczas przez Abda el-Fataha es-Sisiego, który następnie sam został szefem państwa i pozostaje nim do dziś.

W maju rzecznik egipskich sił zbrojnych poinformował, że 15 wojskowych zginęło „w niedawnych” operacjach na Póływyspie Synaj. Zlikwidowano w nich też łącznie 126 osób zaangażowanych działalność terrorystyczną – dodał.
Źródło info i foto: interia.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS przejęli ponad 9 mln nielegalnych papierosów

Policjanci CBŚP i funkcjonariusze pomorskiej KAS udaremnili przemyt ponad 9 mln szt. papierosów. Nielegalny towar ukryty był w kontenerze, a przypłynął do Polski z Chin. Dzięki wspólnym działaniom służb budżet państwa nie został narażony na straty rzędu 10 mln zł. Wartą ponad 6 mln zł kontrabandę ukryto w kontenerze z walizkami podróżnymi.

Sprawdzenie kontenera, który przypłynął na statku z Azji, to efekt wymiany informacji pomiędzy pomorską KAS i CBŚP z Gdańska. Potwierdzeniem ustaleń był obraz kontenera zarejestrowany przez skaner. Podejrzany ładunek przypłynął do Portu w Gdańsku z Chin i trafić miał do jednej z polskich firm. Według dokumentacji kontener powinien zawierać walizki i faktycznie kilkadziesiąt sztuk znajdowało się w nim.

Podczas dokładnego sprawdzenia kontenera okazało się, że oprócz legalnego towaru ukryto także 939 kartonów wypełnionych papierosami bez polskich znaków akcyzy. Po wyładowaniu kartonów mundurowi zabezpieczyli ponad 9 mln szt. papierosów. Szacunkowa wartość rynkowa zatrzymanego towaru wynosi ponad 6 mln zł. Skarb Państwa mógł stracić na tej próbie przemytu ponad 10 mln zł.

Dalsze czynności w sprawie wykonuje Pomorski Urząd Celno–Skarbowy w Gdyni wspólnie z Prokuraturą Rejonową Gdańsk-Śródmieście.
Źródło info i foto: Policja.pl

Hiszpania: Udaremniono zamach na katolicką procesję. Marokańczyk planował samobójczy atak

Hiszpańskie i marokańskie służby udaremniły zamach, do jakiego miało dojść w środę podczas katolickiej procesji w Sewilli. Według informacji ujawnionych w środę przez hiszpańską policję i MSW samobójczy atak miał przeprowadzić obywatel Maroka mieszkający od 2016 r. w stolicy Andaluzji.

Jak poinformowało w środę hiszpańskie MSW, 23-letni dżihadysta planujący atak w Sewilli został zatrzymany w rezultacie wspólnej akcji służb Hiszpanii i Maroka. Wsparcia udzieliła im hiszpańska policja.

W środę funkcjonariusze hiszpańskiej policji przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Marokańczyka w Sewilli. Mężczyźnie postawione zostały zarzuty planowania zamachu terrorystycznego, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu ładunku wybuchowego sporządzonego na bazie nadtlenku acetonu (tzw. TATP) przygotowanego „domowymi metodami”.

Ujęto go na terytorium Maroka

Według MSW dotychczas nie stwierdzono aby Marokańczykowi, który studiuje na uniwersytecie w Sewilli od 2016 r., pomagały inne osoby. Resort nie ujawnił też okoliczności ani dnia, w którym marokańskie i hiszpańskie służby zatrzymały dżihadystę. Potwierdziły jedynie, że ujęto go na terytorium Maroka.

Dotychczas ustalono, iż powiązany z samozwańczym Państwem Islamskim dżihadysta miał się podpalić podczas procesji w Sewilli a następnie zdetonować ładunek wybuchowy.

Ze śledztwa wynika, że terrorysta za cel wybrał sobie środową procesję w Sewilli, gdyż dobrze znał to miasto, a wydarzenie gromadzi co roku tysiące wiernych. Liczył, że zamach spowoduje dużą liczbę ofiar.

12 kwietnia MSW w Madrycie uruchomił ogólnokrajowy program zabezpieczania masowych imprez w okresie wielkanocnym. W jego ramach zwiększona została liczba policjantów i żandarmów chroniących wydarzenia o charakterze religijnym, a także koncerty oraz inne imprezy rozrywkowe.

W poniedziałek hiszpańskie media poinformowały, powołując się na źródła w służbach, o komunikacie jednej z dżihadystycznych organizacji wzywającej do aktu terroru w Hiszpanii. Zaapelowała ona do członków muzułmańskich organizacji terrorystycznych oraz tzw. “samotnych wilków” do przeprowadzenia zamachów w czasie Wielkiego Tygodnia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci udaremnili ustawkę pseudokibiców. Padły strzały

W środę chuligani próbowali zaatakować eskortowaną przez policję grupę kibiców, która wracała po meczu do Stalowej Woli. Funkcjonariusze zabezpieczający powrót fanów otworzyli ogień z broni gładkolufowej i rozdzielili dwie agresywne bandy.

Do incydentu doszło 15 sierpnia na drodze krajowej nr 19 na wysokości Górna (woj. podkarpackie). Gdy kolumna zabezpieczana przez dwa radiowozy przejeżdżała przez miejscowość, auta kibiców się zatrzymały, a chuligani wysiedli z pojazdów. W ich stronę z lasu wyskoczyło ok. 100 zamaskowanych i wyposażonych w rękawice i ochraniacze na zęby pseudokibiców.

Policjanci ustawili się pomiędzy dwiema agresywnymi grupami, próbując rozdzielić kiboli. Oddali salwę ostrzegawczą z broni gładkolufowej w powietrze, która spłoszyła napastników. Agresorzy uciekli z powrotem do lasu, jednak funkcjonariuszom udało się zatrzymać pięciu napastników, w tym dwóch po pościgu.

W piątek zatrzymani usłyszeli zarzuty. Mężczyźni zostali oskarżeni o „udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim, mającym na celu dokonanie zamachu na kibiców przeciwnej drużyny”. Żaden z nich nie przyznał się do winy. Podejrzani pochodzą z powiatu lubelskiego i zamojskiego, mają od 18 do 26 lat.
Źródło info i foto: wp.pl

Ogromna kontrabanda na dwóch statkach. Wspólna akcja CBŚP i KAS

Dotarły do portu w Gdańsku z Dalekiego Wschodu. Funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt ponad 18 mln nielegalnych papierosów, które przypłynęły do Polski dwoma statkami. Gdyby towar udało się wprowadzić na rynek, Skarb Państwa straciłby 20 mln zł.

Na trop przemytu wpadli funkcjonariusze CBŚP z Gdańska i Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni. Dwa wielkie transporty nielegalnych papierosów przybyły w krótkim odstępie czasu do gdańskiego terminala kontenerowego. W obu przypadkach towar przypłynął z Chin. Nie transportowano go jednym, lecz dwoma odrębnymi statkami.

– Nie można wykluczyć, że było to celowe działanie tej samej grupy przestępczej, mające na celu uśpienie czujności służb i zwiększenie szans na udany przemyt przynajmniej jednego z dwóch kontenerów z kontrabandą. Funkcjonariusze prawidłowo ocenili jednak sytuację i przechwycili oba te ładunki – poinformowała Onet komisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Służby zorganizowały wspólna akcję. Najpierw, 15 maja, mundurowi sprawdzili kontener będący oficjalnie transportem papieru do drukarek. Wśród legalnego towaru znajdowało się 615 kartonów bez oznaczeń, zawierających niemal 8,2 mln sztuk papierosów.

– Dwa dni później do kontroli wytypowano ładunek oficjalnie zadeklarowany jako pościele, w którym, jak się okazało, znajdował się wyłącznie nielegalny towar. Wypchana po sufit stalowa skrzynia zawierała aż 10 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy – relacjonuje Iwona Jurkiewicz

W obu przypadkach skorzystano z nowoczesnego sprzętu skanującego pomorskiej KAS, który potwierdził podejrzenia funkcjonariuszy. Przed otwarciem jednego z kontenerów obecność wyrobów tytoniowych sprawdził Jogi, pies służący w KAS. Jak wyliczono, działania służb zapobiegły stratom Skarbu Państwa rzędu 20 mln zł. Wartość kontrabandy oszacowano na ponad 12 mln zł.

Towar został zabezpieczony w magazynie depozytowym w Gdyni. Trwa postępowanie w tej sprawie. Służby ustalają sprawców przemytu.
Źródło info i foto: onet.pl

Władimir Putin podziękował prezydentowi USA za pomoc CIA w udaremnieniu zamachu

Prezydent Władimir Putin zatelefonował w niedzielę do prezydenta Donalda Trumpa, by podziękować mu za przekazane przez CIA informacje, które umożliwiły udaremnienie ataku terrorystycznego w Rosji – poinformowała służba prasowa Kremla.

Dzięki tym informacjom rosyjskie służby mogły zapobiec planowanemu atakowi na Sobór Kazański w Petersburgu i w innych miejscach w tym mieście, i zatrzymać przestępców – podkreślono. Putin zapewnił Trumpa, że gdy rosyjskie służby otrzymają informacje o zagrożeniach terrorystycznych dotyczących USA i ich obywateli, niezwłocznie przekazują je stronie amerykańskiej „partnerskimi kanałami”.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała w piątek o zatrzymaniach siedmiu dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS), którzy mieli planować ataki terrorystyczne. Według FSB terroryści z Państwa Islamskiego zostali zatrzymani w środę i czwartek w Petersburgu, gdzie zamierzali przeprowadzić w weekend serię zamachów terrorystycznych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

FSB udaremniła zamachy. ISIS planowało zaatakować w święta i podczas kampanii prezydenckiej

Rosyjskie służby rozbiły komórkę terrorystyczną, planującą przeprowadzenie w Rosji zamachów w okresie świątecznym i podczas kampanii prezydenckiej w 2018 roku – poinformował we wtorek szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow.

Według niego grupę terrorystyczną, którą z zagranicy kierowali przywódcy Państwa Islamskiego (IS), rozbito w dniach 9-11 grudnia. Ekstremiści pochodzili z państw Azji Środkowej. Bortnikow oświadczył, że niektórzy z zatrzymanych zamierzali przeprowadzić zamachy samobójcze w regionie moskiewskim.

W ramach akcji antyterrorystycznej zarekwirowano samodzielnie wykonane ładunki wybuchowe, broń palną i naboje. Bortnikow zwrócił uwagę na zagrożenie ze strony członków „bandyckich ugrupowań” działających w Syrii. Wielu z nich planuje powrócić do Rosji – powiedział.

Od początku roku w Rosji zatrzymano ponad 1000 bojowników, a 78 terrorystów zabito – powiadomił szef FSB. Dodał, że w 2017 roku służby zapobiegły 18 zamachom i rozbiły 56 komórek terrorystycznych. „Pomimo podejmowanych kroków nadal istnieje zagrożenie związane z działalnością bandyckiego podziemia oraz międzynarodowych organizacji terrorystycznych” – oświadczył Bortnikow.

Rosja rozpoczęła operację wojskową w Syrii 30 września 2015 roku. Na początku grudnia br. szef rosyjskiego Sztabu Generalnego generał Walerij Gierasimow ogłosił, że terytorium Syrii zostało całkowicie wyzwolone z rąk bojowników IS. W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin nakazał ministerstwu obrony wycofanie z Syrii głównej części sił rosyjskich i sprzętu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pościg za terrorystami. Dwóch zabito, trzeci się wysadził

Dwadzieścia ofiar śmiertelnych to najnowszy bilans samobójczego zamachu bombowego, dokonanego w niedzielę rano na placu Tahrir w Damaszku. Syryjskie MSZ poinformowało o tym w piśmie do sekretarza generalnego ONZ. Są też dziesiątki rannych. Żadne z ugrupowań terrorystycznych nie wzięło na razie odpowiedzialności za zamach. Zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie. Siłom bezpieczeństwa udało się udaremnić wybuchy dwóch innych pojazdów.

Dwóch zastrzelonych

Oficjalna syryjska agencja prasowa SANA i Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie podały, że trzy samochody pułapki były ścigane przez policję, gdy zmierzały do centrum Damaszku. Kierowcy dwóch samochodów zostali zabici przez służby bezpieczeństwa przy wjeździe do miasta, a trzeciemu udało się przedostać na plac Tahrir we wschodnim Damaszku, gdzie zdetonował ładunek wybuchowy.

„Po namierzeniu trzech samochodów pułapek władzom udało się na drodze prowadzącej do portu wysadzić w powietrze dwa z nich. Gdy otoczono trzeci pojazd na placu Al-Ghadir (części placu Tahrir), terrorysta wysadził się w powietrze, zabijając i raniąc cywilów” – podało syryjskie MSW, na które powołuje się agencja SANA.

Sześć lat wojny

Od początku wybuchu wojny domowej w Syrii, w Damaszku stosunkowo rzadko dochodzi do samobójczych zamachów. W połowie marca w dwóch samobójczych zamachach, do których nikt nie się przyznał, zginęły 32 osoby. Pięć dni później w podwójnym zamachu śmierć poniosły 74 osoby. Do tego ataku przyznał się syryjski sojusz dżihadystyczny Tahrir al-Szam, w którego skład wchodzi dawniej związana z Al-Kaidą grupa Dżabhat Fatah al-Szam.

Wojna w Syrii rozpoczęła się w marcu 2011 roku, kiedy pokojowe demonstracje antyrządowe przekształciły się w krwawe starcia z wojskiem i policją. W wyniku trwającego już sześć lat konfliktu zbrojnego, w który zaangażowały się światowe mocarstwa, śmierć poniosło ponad 310 tys. ludzi, a 11 mln Syryjczyków, czyli połowa ludności, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Niemcy przemycali haszysz do Polski

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie udaremnili przemyt 1,5 kilograma haszyszu. Narkotyki na teren Podkarpacia wwiozło dwoje obywateli Niemiec. 76-letni mężczyzna i towarzysząca mu 37-latka usłyszeli zarzuty. Grozi im za to kara co najmniej 3 lat pozbawienia wolności. Natomiast tczewscy policjanci zatrzymali 21-latka mającego związek z przestępczością narkotykową i znaleźli w samochodzie, którym jechał ponad kilogram marihuany.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Rzeszowie pracowali nad tą sprawą od wielu tygodni. Mieli informację, że na teren Podkarpacia trafiają narkotyki, które ktoś przemyca z krajów Europy Zachodniej. Wytypowanie pojazdu, którym mogą być przewożone środki odurzające, wymagało żmudnej pracy.

Funkcjonariusze ustalili, że samochód osobowy będzie przemieszczał się od niemieckiej granicy. W środę, gdy opel zjechał z autostrady na terenie województwa podkarpackiego, policjanci przystąpili do działań. Za kierownicą samochodu siedział starszy mężczyzna, a towarzyszyła mu 37-letnia kobieta. Oboje to obywatele Niemiec.

Policjanci do przeszukania pojazdu wykorzystali psa służbowego wyszkolonego do wyszukiwania zapachu narkotyków. Pies wskazał miejsca, gdzie mogą być nielegalne substancje. Kobieta przy ciele miała ukryte pakiety z narkotykami. Łącznie zabezpieczono 1,5 kilograma haszyszu. Ponieważ pies wskazywał inne miejsca w samochodzie, zdecydowano o kompleksowej kontroli przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu Urzędu Celnego w Medyce. Tam samochód został prześwietlony.

Policjanci zatrzymali 76-letniego mężczyznę i 37-letnią kobietę. Oboje usłyszeli zarzuty. Będą odpowiadać za wewnątrzwspólnotowy przewóz znacznej ilości narkotyków. Grozi za to grzywna i kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat.

Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Rzeszowie.

W piątek (17.02.br.) sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na trzy miesiące.

W miniony czwartek po godzinie 16.00 tczewscy kryminalni zatrzymali do kontroli drogowej volkswagena, którym kierował 21-latek. Mieszkaniec Tczewa podczas interwencji zaczął nerwowo się zachowywać, co przykuło uwagę stróżów prawa. Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze znaleźli foliową paczkę z zawartością marihuany o wadze przeszło jednego kilograma. Policjanci zabezpieczyli zakazaną substancję do dalszych badań, a volkswagen trafił na policyjny parking.

21-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. W piątek zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Tczewie, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Mieszkaniec Tczewa decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Policja.pl

Jak brytyjski kontrwywiad walczy z terroryzmem

Dyrektor generalny brytyjskiej służby bezpieczeństwa (MI5) Andrew Parker oświadczył, że podległa mu służba oraz policja udaremniły od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych. – Najbardziej widoczne zagrożenie stwarza terroryzm islamski – wyjaśnił. – Razem z MI6 (wywiad), GCHQ (Centrala Łączności Rządowej – brytyjska służba specjalna, zwana wywiadem/rozpoznaniem elektromagnetycznym, elektronicznym, radioelektronicznym, radiowym itp.) i policją, MI5 udaremniła od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych – oświadczył szef kontrwywiadu.

Parker nie ujawnił żadnych szczegółów, mówił natomiast o skomplikowanych umiejętnościach niezbędnych w służbie bezpieczeństwa, aby mogła ona dotrzymać kroku w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Mnogość zagrożeń

Szef MI5 wezwał sektor naukowy i technologiczny do dalszej pracy i zaznaczył, że wszystkie sukcesy podległej mu służby opierają się na innowacyjności, talentach i umiejętnościach pionu IT, naukowców i specjalistów różnych technologii. Dodał, że umiejętności te coraz bardziej są potrzebne przy zwalczaniu zagrożeń, z jakimi ma do czynienia Wielka Brytania. Wypowiedzi Parkera opublikowano na stronie MI5. Ukazały się z informacją o naborze o tej agencji wywiadowczej.

W ostatnich latach w Londynie doszło do trzech poważnych zamachów przeprowadzonych przez islamskich ekstremistów. 7 lipca 2005 roku w godzinach szczytu w wyniku trzech eksplozji bomb w metrze i jednej w autobusie zginęło 56 osób, zaś rannych zostało około 700.
Żródło info i foto: TVP.info