Grecja: Zatrzymano syryjskich uchodźców. Udawali drużynę siatkarską

Grecka policja zatrzymała dziewięciu syryjskich uchodźców udających drużynę siatkarską. Oszuści z fałszami paszportami próbowali wejść na pokład samolotu lecącego do Wiednia.

Uchodźcy mieli na sobie ubrania sportowe i plecaki, ale zostali zatrzymani późno w niedzielę, gdy policja nabrała podejrzeń. Po odkryciu fałszywych dokumentów tożsamości okazało się, że mężczyźni nie należą do klubu sportowego – informuje portal anglojęzycznej gazety „The National” w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Syryjczycy udają zawodowych sportowców

Grecja jest często pierwszym krajem UE, do którego przybywają uchodźcy i migranci uciekający z ogarniętej wojną Syrii. Mają oni pozostać w tym kraju, dopóki ich wnioski o azyl nie zostaną rozpatrzone.

To już trzeci raz w ciągu trzech lat, kiedy doszło do podobnego incydentu – poinformowało kierownictwo lotniska w Atenach. W 2020 roku kilkunastu Syryjczyków przebranych za piłkarzy ręcznych, z fałszywymi bułgarskimi paszportami, zostało zatrzymanych przy próbie wejścia na pokład samolotu również lecącego do austriackiej stolicy. Rok wcześniej 10 Syryjczyków przebranych za siatkarzy zostało zatrzymanych na lotnisku po odkryciu u nich skradzionych i podrobionych paszportów.

Pod rządami konserwatywnego polityka Kyriakosa Micotakisa, który został premierem w 2019 roku, Grecja przyjęła twardsze stanowisko w sprawie migracji. Przyspieszono proces azylowy, wzmocniono patrole graniczne i obcięto świadczenia dla uchodźców.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jasionka: Dwóch Irakijczyków chciało dostać się do Irlandii. Udawali Włochów

Na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce (Podkarpackie) funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali dwóch Irakijczyków posługujących się fałszywymi dokumentami. Mężczyźni podawali się za Włochów i chcieli dotrzeć do Irlandii. Jak poinformował Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej w Przemyślu, mężczyźni w wieku 25 i 26 lat zgłosili się do odprawy granicznej na rejs do Irlandii.

Podczas kontroli posłużyli się włoskimi dowodami osobistymi. Mundurowi z SG nabrali podejrzeń, że dokumenty są fałszywe. Cudzoziemcy, usiłując potwierdzić obywatelstwo włoskie przedstawili prawa jazdy wydane rzekomo przez władze tego kraju. Wnikliwa analiza potwierdziła, że wszystkie okazane dokumenty były fałszywe.

Cudzoziemcy przyznali, że w rzeczywistości są obywatelami Iraku, a w bagażach mieli paszporty wydane przez władze tego kraju. Mają prawo pobytu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej, jednak postanowili przeprowadzić się do Irlandii. Dokumenty kupili w Niemczech, płacąc 150 euro za sztukę.

Mężczyźni przyznali się do przestępstwa i dobrowolnie poddali karze, na jej poczet zabezpieczono po 4 tys. zł. Dalsze czynności prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano oszustów działających metodą „na lekarza”

Pomysłowość złodziei, którzy okradają osoby starsze, nie ma granic. Wcześniej rabowali oszczędności życia podając się za policjantów, pracowników ZUS, czy administrację. Uważajcie! Teraz przedstawiają się jako lekarze!

Taka historia zdarzyła się 73-latkowi z Łodzi. Trzy osoby weszły do jego mieszkania pod pretekstem odczytu stanu liczników. Wraz z „pracownikami spółdzielni” przypadkowo kolędowała również „lekarka”. – Jeśli pan się przebada, to dostanie pan zniżkę zniżkę na leki – zaproponowała mężczyźnie, który ufnie otworzył drzwi i wpuścił złodziei do środka.

Kiedy fałszywa lekarka udawała, że przeprowadza badania, pozostali buszowali po mieszkaniu. Nie byli zbyt delikatni i senior usłyszał trzask otwieranych drzwi szafy, gdzie trzymał oszczędności życia. Zdenerwowany kazał im się wynosić, ale zdążyli on ukraść mu z szafy aż 20 tys. zł. Na szczęście łupem się nie nacieszyli. Bandycka czwórka została złapana kilka ulic dalej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

CBŚP zatrzymało członków gangu. Napadali udając funkcjonariuszy policji

Funkcjonariusze CBŚP przy wsparciu policjantów rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o brutalne rozboje i kradzieże z włamaniami. Łupem padały głównie pieniądze oraz wartościowa biżuteria. Pokrzywdzeni, którzy nie chcieli wydać swojego dorobku byli bici. Według świadków przestępstw, napastnicy używali elementów wyposażenia policyjnego.

Policjanci z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, prowadzą od początku 2019 roku śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Członkowie tej grupy są podejrzani o brutalne napady rabunkowe w województwach: śląskim, małopolskim, świętokrzyskim i wielkopolskim.

Zatrzymano 14 osób

Z ustaleń śledczych wynika, iż grupa działała w latach 2016-2018. Wówczas mogło dojść do co najmniej 20 napadów rabunkowych. Członkowie grupy podejrzani są również o dokonanie co najmniej 50 kradzieży z włamaniem. Ofiary były typowane wśród osób majętnych, zajmujących się m.in. handlem walutami, złotem, nieruchomościami czy też takie, które z różnych względów mogły posiadać większą ilości gotówki w miejscu zamieszkania. Łupem padały głównie pieniądze i wartościowa biżuteria. Z relacji ofiar wynika, że napastnicy byli wyposażeni m.in. w odzież z napisami „Policja”, „CBŚ”, lub identyfikatory indywidualne funkcjonariuszy. Posiadali przy sobie broń palną lub gazową, paralizatory, kajdanki, opaski zaciskowe, łomy czy taśmy klejące. Po napadzie odjeżdżali często samochodem swoich ofiar.

W wyniku przeprowadzonych na terenie niemal całego kraju realizacji zatrzymano łącznie 14 osób. Działania zostały przygotowane i zrealizowane w sposób niezwykle precyzyjny, ponieważ mężczyźni byli podejrzani o dokonywanie przestępstw w sposób bezwzględny, a dodatkowo istniało przypuszczenie, że mogą posiadać broń. Aby wyeliminować jakiekolwiek ryzyko do akcji włączyli się policjanci z zespołów specjalnych kilku zarządów CBŚP. Podczas działań prowadzonych na przestrzeni kilku tygodni zabezpieczono 6 jednostek broni palnej, kilkadziesiąt sztuk amunicji oraz środki odurzające i substancje psychotropowe. Zabezpieczono mienie w łącznej wartości około 730 tys. zł.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Studenci namierzyli pedofila na czacie. Podrywał „12-letnią Karolinkę”

Pedofile w sieci wciąż groźni. W Olsztynie dwóch studentów natrafiło na taką osobę – właściwie przez przypadek – w internecie. Wystarczyło, że weszli na jeden z popularnych czatów, podając się za „Karolinkę”. Czatem zainteresowało się kilkunastu rozmówców – jeden nie odpuścił nawet wtedy, gdy okazało się, że rozmówczyni ma dwanaście lat. – Zatrzymanie go to kwestia czasu – mówią policjanci.

Dwaj studenci czatowali jako „Karolinka”. Już po chwili ich wpisem zainteresowało się 15 osób. Gdy rozmówcy orientowali się, że po drugiej stronie komputera jest dwunastolatka, opuszczali czat. Jednak jeden pozostał.

– Był bardzo nachalny, nalegał, pisał o tym, co chce zrobić z tą 12-letnią osobą. Były to teksty jednoznacznie erotyczne. Zgłosiliśmy wszystko na policję – opowiada jeden ze studentów.

Policja apeluje, żeby rodzice uświadamiali dzieciom zagrożenie i kontrolowali to, co one robią w internecie. Można skorzystać ze specjalnych programów – zwanych „cyberniania”. Jak ostrzegają psycholodzy, dzieci są ufne, ciekawe świata, łatwo wpadają w sidła.

Za nawiązywanie kontaktu z osobą małoletnią za pomocą systemu teleinformatycznego w celach pedofilskich grożą dwa lata więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano fałszywych policjantów

Dzięki szybkim i skutecznym działaniom policjantów z wolskiego wywiadu doszło do zatrzymania dwóch nieletnich w wieku 15 i 16 lat podejrzanych o usiłowanie oszustwa. Trzeci, 17-latek mający związek z przestępstwem wpadł kilka dni później. Nieletni zostali zatrzymani zaraz po tym, kiedy próbowali wyłudzić od 80-latki 50.000 złotych. Wszyscy usłyszeli już zarzut. Po raz kolejny przestrzegamy przed oszustami, którzy w ten sposób wyłudzają pieniądze od starszych osób.

Policjanci z wolskiego wywiadu zatrzymali dwóch nieletnich w wieku 15 i 16 lat podejrzanych o usiłowanie oszustwa na tzw. policjanta. Z ustaleń wynika, że do 80-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podając się za funkcjonariusza CBŚP. W trakcie rozmowy telefonicznej informował rozmówczynię, że Policja wie o oszustwie i prosił o pomoc w zatrzymaniu oszustów bankowych. Ta pomoc miała polegać na przekazaniu gotówki z banku. Pokrzywdzona, przekonana, że ma do czynienia z funkcjonariuszem, miała wziąć pieniądze z banku w wysokości 50.000 złotych.

80-latka będąc przekonana, że bierze udział w policyjnej akcji udała się do banku, aby zrobić to, co jej polecono. Czujny pracownik banku, podejrzewając, że pieniądze mogą trafić do oszustów zaalarmował Policję. Funkcjonariusze z zespołu wywiadowczego posiadając informację o możliwym przestępstwie, natychmiast przystąpili do działania. Już po chwili wywiadowcy pojawili się w banku, w którym miało dojść do wypłaty gotówki.

Wywiadowcy podczas obserwacji spostrzegli, że w pobliżu kosza na śmieci, gdzie została wyrzucona koperta wypełniona ulotkami, dwóch nieletnich wyjęło ją i próbowało uciec. W tym czasie wywiadowcy ruszyli za nimi. 15-latek i 16-latek zostali zatrzymani, a następnie trafili do policyjnej izby dziecka.

W trakcie gromadzenia materiału dowodowego okazało się, że związek ze zdarzeniem może mieć jeszcze jeden nastolatek, 17-letni Dominik W. który został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Policjanci ustalili również, że zatrzymany 15-latek we wrześniu br. prawdopodobnie brał udział w takim samym zdarzeniu. Dwóm nieletnim został określony czyn karalny dotyczący usiłowania oszustwa, 17-latek usłyszał również taki sam zarzut. Nieletni, decyzją sądu rodzinnego i nieletnich, trafili do schroniska na trzy miesiące, decyzją prokuratora, 17-latek został objęty dozorem policyjnym.

Za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano fałszywych policjantów. Wyłudzali pieniądze

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy tzw. metodą na policjanta. Straty przedmiotów i pieniędzy utraconych przez pokrzywdzonych mogą sięgać sumy 1,2 miliona złotych. Decyzją sądu trzech mężczyzn spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.

„…dzień dobry tu aspirant Krzysztof Kowalski z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, prowadzimy skomplikowane śledztwo w sprawie grupy przestępczej, która zajmuje się sprzeniewierzaniem pieniędzy klientów banków. W sprawę zamieszani są również pracownicy placówek finansowych. Dla bezpieczeństwa pani oszczędności prosimy o wycofanie wszystkich pieniędzy z konta i przekazanie ich funkcjonariuszom. Proszę nie rozmawiać z pracownikami banku tylko postępować zgodnie z instrukcją” – to tylko jedna z wielu rozmów, która rozpoczynała spiralę przestępczego procederu.

W następstwie rozmówca przekazywał swoje pieniądze rzekomym policjantom bądź odkładał słuchawkę. W taki sposób od grudnia 2014 roku do końca stycznia 2016 roku fałszywi policjanci naciągnęli grono osób na 1,2 miliona złotych.

Analizą poszczególnych przypadków od pewnego czasu zajmowali się śledczy z komendy wojewódzkiej. Z ich ustaleń wynikało, że sprawcy działali w różnych konfiguracjach osobowych i wyłudzali jednorazowo od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jeśli rozmówca upierał się, że nie posiada gotówki, wówczas prosili o wartościowe przedmioty, w tym również działa sztuki. W skrajnych przypadkach oszuści nakłaniali pokrzywdzonych do zaciągania pożyczek lub kredytów w bankach. W taki sposób jedna z pokrzywdzonych przekazała obraz Kossaka o wartości 80 tysięcy złotych i 40 tysięcy złotych w gotówce.

Sukcesywnie gromadzony materiał dowodowy z każdym dniem przybliżał funkcjonariuszy do osób odpowiedzialnych za tą działalność. W rezultacie 15 listopada 2016 roku policjanci pojawili się w wytypowanych miejscach przebywania wspomnianych osób. Dwa adresy znajdowały się w Łodzi, a jeden w Aleksandrowie Łódzkim. Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 24,27 i 36 lat.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie trójce zatrzymanych prokuratorskich zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem mienia znacznej wartości tzw. metodą na policjanta lub członka rodziny. Nadzorującym proceder był najstarszy z mężczyzn, a pozostali odgrywali rolę gońców mający za zadanie odbierać łupy. Uzyskane w ten sposób środki finansowe i kosztowności były dzielone pomiędzy członków grupy lub wywożone za granicę.

Decyzją sądu wszyscy zatrzymani spędzą najbliższe trzy miesiące w areszcie.
Żródło info i foto: Policja.pl

Policja ściga sprawców brutalnej napaści na staruszka. Skuli go kajdankami i ukradli 400 tys. złotych

Policyjna obława w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku. Policja szuka dwóch mężczyzn, którzy – udając policjantów – weszli do mieszkania starszej pary. Według nieoficjalnych informacji reportera RMF FM – ukradli ponad 400 tysięcy złotych i uciekli. Sprawcy są ścigani przez policję. Na drogach wyjazdowych z miasta ustawiono blokady.

Poszukiwani to dwaj mężczyźni. Podając się za funkcjonariuszy, sprawcy weszli do mieszkania starszej pary. Pod pretekstem przeszukania, splądrowali mieszkanie. Jego 80-letniego właściciela skuli kajdankami. Jak ustalił nasz reporter – napastnicy ukradli pieniądze. Według nieoficjalnych informacji – może chodzić o kwotę ponad 400 tysięcy złotych.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Niemcy : ostra dyskusja o imigrantach

Po serii napaści seksualnych na kobiety w Kolonii niemiecka policja wciąż szuka sprawców. Wytypowano już kilku podejrzanych. Cała sprawa zaostrzyła dyskusję na temat polityki migracyjnej w Niemczech. Niemieckie władze apelują, aby nie oskarżać uchodźców o wydarzenia z nocy sylwestrowej. Sprawcy napaści seksualnych wciąż nie zostali bowiem zidentyfikowani.

Do aresztu trafiło jedynie dwóch kieszonkowców, którzy okradali ludzi w centrum w Kolonii. W Niemczech coraz głośniej mówi się jednak o konieczności szybszego wydalania uchodźców, którzy wejdą w konflikt z prawem. Minister sprawiedliwości Heiko Maas przyznał, że deportacje byłyby możliwe nawet w czasie trwającego postępowania azylowego.

Na policję w Kolonii zgłosiło się już ponad 100 młodych kobiet, które były napastowane seksualnie w sylwestrową noc. Ofiary mówią o sprawcach pochodzenia arabskiego. Kilkadziesiąt podobnych zgłoszeń zanotowano także w Hamburgu.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Udawali policjantów i z bronią w ręku grozili kierowcom

Dwaj młodzi mężczyźni uzbrojeni w karabinek pneumatyczny wymuszali wczoraj pieniądze od kierowców za przejazd ulicą Skarpową w Bielsku-Białej. Policja prosi kierowców, którzy zostali zaatakowani przez napastników, o kontakt.

Do zdarzenia doszło około godz. 17.30. Dwaj mężczyźni, z których jeden ubrany był w kamizelkę odblaskową, zatrzymywali kierujących, a następnie grozili bronią pneumatyczną i żądali 2,50 zł za przejazd ulicą Skarpową. Zaatakowali m.in. kierującego subaru i kierującą skodą. Kierowcy natychmiast powiadomili o zdarzeniu policjantów. Chwilę później obaj 24-latkowie zostali zatrzymani.

Kryminalni zabezpieczyli posiadaną przez sprawców broń pneumatyczną. Badanie stanu trzeźwości zatrzymanych dało wyniki od 2 do 3 promili alkoholu. Mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Grozi im kara do 12 lat więzienia. Policja apeluje do kierowców, którzy wczoraj zostali zaatakowani przez napastników o kontakt z Komisariatem II przy ul. Kamińskiego 8, tel. 33 8121600 lub na numery alarmowe 997 i 112.
Żródło info i foto: bielsko.biala.pl