Kolejni biskupi ukarani przez Watykan

Biskupi Stefan Regmunt i Stanisław Napierała zostali ukarani przez Stolicę Apostolską za zaniedbania ws. nadużyć seksualnych dokonywanych przez księży z diecezji, którymi kierowali. Decyzje w tej sprawie opublikowała na swoich stronach internetowych Konferencja Episkopatu Polski.

Stolica Apostolska badała sprawę sygnalizowanych zaniedbań biskupa Stefana Regmunta dotyczących wykorzystywania dzieci przez księży z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Na hierarchę nałożono zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Zakazano mu także udziału w gremiach Konferencji Episkopatu Polski. Biskup ma z prywatnych środków współfinansować wydatki wydatki diecezji zielonogórsko-gorzowskiej związane z przeciwdziałaniem wykorzystaniu seksualnemu małoletnich.

W przypadku biskupa Stanisława Napierały również badano sygnalizowane zaniedbania dot. wykorzystywania seksualnego dzieci. Molestowania miało się dopuścić dwóch księży z diecezji kaliskiej. Watykan uznał, że hierarcha tylko w jednym przypadku dopuścił się „niezamierzonego zaniedbania”. W związku z tym Watykan nakazał zasugerować mu niepojawianie się na publicznych celebracjach i wydarzeniach oraz wpłacenie kwoty na rzecz Fundacji Świętego Józefa, o której wysokości ma sam zdecydować.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Tomasz Sekielski o karze dla Głódzia i Janiaka. „To jest znaczący sygnał, ale pozostaje niedosyt”

– Wymierzanie kary hierarchom przez Watykan nie jest codziennością. (…) Pozostaje niedosyt co do wysokości kary, ale dla Głódzia i Janiaka to jest poważny cios wizerunkowy – powiedział Tomasz Sekielski, odnosząc się do kar wymierzonych abp. Głódziowi i bp. Janiakowi. Według Sekielskiego opinia publiczna powinna naciskać na prokuraturę i komisję ds. pedofilii, aby podjęły dalsze działania. – Cała presja powinna iść w tym kierunku – stwierdził.

Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowała w poniedziałek o wymierzeniu kary arcybiskupowi Sławojowi Leszkowi Głódziowi oraz biskupowi Edwardowi Janiakowi. Hierarchowie zostali ukarani w związku z tuszowaniem spraw nadużyć seksualnych popełnianych przez podległych im księży. Duchowni będą musieli zamieszkać poza swoimi diecezjami, mają zakaz uczestniczenia w publicznych celebracjach religijnych na terenie tych diecezji oraz muszą wpłacić z prywatnych funduszy „odpowiednią sumę” na rzecz Fundacji św. Józefa, która zajmuje się m.in. zapobieganiem kolejnym przestępstwom wykorzystywania seksualnego.

Tomasz Sekielski, dziennikarz oraz autor filmów dokumentalnych o pedofilii w Kościele, skomentował karę wymierzoną duchownym w programie „Onet Rano”. W filmach „Tylko nie mów nikomu” i „Zabawa w chowanego” Sekielski przedstawił historię ofiar m.in. ks. Franciszka Cybuli oraz ks. Arkadiusza Hajdasza. Pierwszy z nich podlegał abp. Sławojowi Głódziowi, a drugi biskupowi Edwardowi Janiakowi. W obu przypadkach hierarchowie mieli wiedzę o przestępstwach księży, ale pozostali bezczynni.

– Rozmawiałem z mężczyzną, który był krzywdzony przez ks. Cybulę. Jest on zadowolony z tego, że abp Głódź ponosi karę. Zapewne duchowny zamieszka w swoim domku na Podlasiu, co dla wielu osób jest kpiną i żartem, ale sam fakt uznania winy arcybiskupa dla tego mężczyzny jest bardzo ważny i daje satysfakcje – powiedział Sekielski.

– Wymierzanie kary hierarchom przez Watykan nie jest codziennością. To jest znaczący sygnał. Pozostaje niedosyt co do wysokości kary, ale dla Głódzia i Janiaka to jest poważny cios wizerunkowy – dodał.

Sekielski podkreślił, że w tym momencie wszyscy powinni oczekiwać zdecydowanych działań prokuratorskich i komisji ds. pedofilii. – Widać wyraźnie, że instytucje państwowe wciąż podchodzą ostrożnie do tego tematu. O ile prokuratura ściga samych sprawców, o tyle wciąż nie ma postępowań, które wyjaśniłyby, jak to możliwe, że przez wiele lat konkretni księża mogli działać bezkarnie, mimo zawiadomień od wiernych i ofiar. Tutaj potrzebne są działania. Cała presja powinna iść w tym kierunku – stwierdził.

Do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku trafiło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczącego niezawiadomienia właściwego organu o przypadkach pedofilii wobec nieletnich przez Edwarda Janiaka i Sławoja Leszka Głódzia – podaje PAP. Śledczy przekazali, że po analizie dokumentów obu spraw zostaną one przekazane do odpowiednich jednostek podległych Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nowe konsekwencje dla abpa Sławoja Leszka Głódzia

Po tym, jak Watykan ukarał abpa Sławoja Leszka Głódzia i bp Edwarda Janiaka za tuszowanie przypadków pedofilii w Kościele, warszawscy radni mogą odebrać temu pierwszemu honorowe obywatelstwo stolicy. Dotąd odmawiali wszczęcia takiej procedury.

Wniosek o wszczęcie procedury odebrania Głódziowi honorowego obywatelstwa Warszawy złożył lider stołecznej Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński. – Po dzisiejszej decyzji papieża, która niejako potwierdza zarzuty stawiane Sławojowi Leszkowi Głódziowi, nie do pomyślenia jest kontynuowanie sytuacji, w której nadal byłby on honorowym obywatelem Warszawy – powiedział polityk w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” – Skończyliśmy właśnie obrady rady powiatu partii. Wszyscy byli zgodni, dlatego jako szef warszawskiej Platformy zwróciłem się do Jarosława Szostakowskiego, szefa klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Warszawy, żeby radni odebrali honorowe obywatelstwo – dodał.

Jeszcze w lutym radni PO odrzucili podobny wniosek złożony przez Partię Razem. Samorządowcy tłumaczyli wówczas, że może to dać początek motywowanych politycznie zmian w przepisach dotyczących nadawania honorowego obywatelstwa Warszawy.

Abp Sławoj Leszek Głódź ukarany przez Watykan

W poniedziałek na stronach Konferencji Episkopatu Polski pojawił się komunikat, w którym władze polskiego Kościoła poinformowały o decyzji Watykanu ws. abpa Głódzia. Duchowny został ukarany w związku z „zaniedbaniami abp. Sławoja Leszka Głódzia w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezji”.

Na arcybiskupa nałożony został nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską oraz zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie archidiecezji gdańskiej. Ponadto Głódź musi wpłacić wskazaną przez Watykan sumę na rzecz „Fundacji św. Józefa”, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.
Źródło info i foto: wp.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i biskup Edward Janiak ukarani za tuszowanie pedofilii

Papież Franciszek zdecydował o ukaraniu arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka w związku z zaniedbaniami dotyczącymi nadużyć seksualnych w Kościele. Otrzymali nakaz zamieszkania poza swoimi diecezjami i zakaz uczestniczenia na ich terenie w „publicznych celebracjach religijnych”. Jak podała w poniedziałek Nuncjatura Apostolska, Stolica Apostolska zdecydowała się ukarać dwóch polskich biskupów po otrzymaniu formalnych zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości.

Na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i z własnej inicjatywy papieża Franciszka, przeprowadzono postępowania dotyczące sygnalizowanych zaniedbań emerytowanego metropolity gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i byłego ordynariusza kaliskiego biskupa Edwarda Janiaka w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem przez nich archidiecezjami.

Dochodzenia już się zakończyły i w ich efekcie Stolica Apostolska podjęła decyzje o ukaraniu obu hierarchów.

Kary dla arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka

Otrzymali oni nakaz zamieszkania poza archidiecezjami gdańską – w przypadku arcybiskupa Głódzia, i diecezją kaliską – w przypadku biskupa Janiaka. Obaj otrzymali też zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie – odpowiednio – archidiecezji gdańskiej i diecezji kaliskiej.

Dodatkowo Watykan nakazał im dokonać wpłat z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

– Diecezja kaliska przyjmuje do wiadomości decyzje Stolicy Apostolskiej, zastosuje się do nich i nie będzie ich komentować, ponieważ nie posiada ku temu kompetencji – poinformował ks. Michał Włodarski, rzecznik prasowy diecezji kaliskiej.

Sprawy arcybiskupa Głódzia i biskupa Janiaka badane były na podstawie przepisów motu proprio „Vos estis lux mundi”, ogłoszonego przez papieża Franciszka w maju 2019 r. W dokumencie tym papież wskazał, że do odpowiedzialności kościelnej mogą być pociągnięci nie tylko sprawcy przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich i zależnych, ale także ich kościelni przełożeni, jeśli udowodni się im „działania lub zaniechania mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych”.

Protesty pod gdańską kurią

Pod koniec 2019 roku podwładni arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia zaczęli informować media o tym, jak arcybiskup ich traktuje. Kontrowersje wokół arcybiskupa narosły szczególnie po emisji reportażu „Czarno na białym” na antenie TVN24. Reporterzy w październiku 2019 roku ujawnili świadectwa duchownych współpracujących z metropolitą gdańskim. Pod adresem hierarchy padały zarzuty ubliżania, publicznego poniżania i psychicznego znęcania się. W podobnym tonie wypowiadało się też kilkunastu innych – byłych i obecnych duchownych. Opisywali oni m.in. przemoc psychiczną, której mieli doświadczać w kontaktach z przełożonym.

Po emisji reportażu część wiernych kilka razy zorganizowała protesty pod gdańską kurią. Napisali też list do nuncjusza apostolskiego w Polsce z prośbą o odwołanie metropolity.

Następnie tygodnik „Wprost” podał, że Watykan wyznaczył obserwatora, który miał przekazać Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej. Powodem miały być skargi 16 księży, którzy w liście skierowanym do nuncjusza abp. Salvatore Pennacchio napisali, że są ofiarami mobbingu ze strony metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Arcybiskup Głódź odpowiedział wówczas, że nie zbagatelizował żadnych doniesień. „Chcę podkreślić, że nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski” – napisał 24 lutego 2020 r. w oświadczeniu.

Jedną ze spraw, w której abp Głódź miał dopuścić się zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych, była historia zgwałconej w 2011 przez księdza Marka L. dziewczyny, opisana przez OKO.press w marcu 2020 roku. Nikt z diecezji nie zgłaszał tej sprawy do prokuratury przez lata. Zrobił to dopiero inny duchowny w 2018 roku po tym, jak o swojej tragedii opowiedziała mu pokrzywdzona.

13 sierpnia nuncjusz apostolski w Polsce Salvatore Pennacchio poinformował, że papież Franciszek przyjął rezygnację arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia z pełnienia posługi arcybiskupa metropolity gdańskiego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

15 i 16-latek poszli łowić ryby. Rodzice ukarani

Rodzice dwóch nastolatków, którzy wędkowali na jeziorkiem „Moczydło” w Karczewie zostali ukarani mandatami – poinformował w środę nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Jak przekazał, funkcjonariusze z komisariatu w Karczewie sprawdzali osiedla i miejsca rekreacji, aby reagować na wszelkie naruszenia przepisów wprowadzonych wz. z epidemią koronawirusa. W pewnym momencie patrolując teren przyległy do jeziorka „Moczydło” zauważyli siedzących nad brzegiem dwóch młodych chłopców, którzy wędkowali.

Okazało się, że mieli 15 i 16 lat, pierwszy pochodził z Warszawy, a drugi z Józefowa. Funkcjonariusze znaleźli przy nich paczkę papierosów, a nieletni przyznali się do ich palenia – poinformował nadkom. Daniel Niezdropa.

Policjanci powiadomili rodziców chłopców, a kiedy ci przyjechali po swoje dzieci nad jeziorko zostali ukarani mandatami.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nudzili się w domu, więc wyszli na spotkanie. Trwają policyjne kontrole

Policjanci z Białegostoku (woj. podlaskie) codziennie sprawdzają, czy mieszkańcy stosują się do zakazów i nakazów wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa. Do tego celu wykorzystują także najnowocześniejszą technologię – dzięki dronom mogą kontrolować miejsca, do których nie można dojechać radiowozem czy dojść pieszo.

Policyjny dron wykorzystywany jest głównie do sprawdzania, czy osoby objęte kwarantanną nie opuszczają swoich domów oraz czy nie jest łamany zakaz gromadzenia się. Dzięki „latającej kamerze” w minioną sobotę mundurowi zauważyli trzyosobową grupę w miejscu, do którego nie mogli dojechać samochodem.

Widząc, że grupka zmierza w kierunku drogi, policjanci postanowili interweniować. 18-letnia dziewczyna oraz jej 19- i 21-letni koledzy tłumaczyli mundurowym z patrolu, że postanowili spotkać się… z nudów. Wszyscy zostali ukarani mandatami za złamanie zakazu gromadzenia się.
Źródło info i foto: se.pl

Włochy: Żałobnicy ukarani za złamanie zakazu odnośnie koronawirusa

Władze we Włoszech nie mają już wątpliwości, że muszą w bardziej zdecydowanie przeciwstawić się coraz gwałtowniejszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w ich kraju. Działania obronne muszą być bezkompromisowe i niepopularne. Przekonało się o tym na własnej skórze kilkudziesięciu żałobników, którzy w poniedziałek w Porto Empedocle koło Agrigento wyszli na ulicę w kondukcie pogrzebowym. Po chwili otoczyli ich karabinierzy. Nie skończyło się tylko na pouczeniu…

9 marca 48 uczestników konduktu żałobnego zostało spisanych przez karabinierów na Sycylii. Dlaczego? Jak podały we wtorek miejscowe media, bezpośrednim powodem interwencji mundurowych było złamanie obowiązujących w całych Włoszech przepisów o zakazie zgromadzeń, które zostały wprowadzone w ramach walki z epidemią koronawirusa.

W poniedziałek ulicami miejscowości Porto Empedocle koło Agrigento przeszedł kondukt żałobny, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób. Przypadkowi przechodnie obserwujący tę scenę, zawiadomili karabinierów. Ci zareagowali błyskawicznie. Zatrzymali wszystkich do kontroli.

Uczestnicy konduktu żałobnego zostali spisani i w najbliższych dniach zostaną ukarani za naruszenie przepisów z poniedziałkowego dekretu premiera o zakazie wszelkich zgromadzeń i uroczystości, także tych na świeżym powietrzu. W tym dekrecie widniał też zakaz publicznych ceremonii pogrzebowych.

Surowe przepisy i restrykcje mają na celu zahamowane ekspansji wirusa.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Papież obiecał ukarać pedofilów w Kościele

– Jest mi niezmiernie przykro, że wasza niewinność została pogwałcona przez tych, którym ufaliście – powiedział papież podczas spotkania z ofiarami pedofilii w Filadelfii. Franciszek obiecał, że księża i biskupi winni nadużyć i ich tuszowania zostaną rozliczeni. Prywatne spotkanie odbyło się w Filadelfii, gdzie Franciszek bierze udział w Światowym Zlocie Rodzin Katolickich. To ostatni etap jego pielgrzymki do USA.

– Jest mi niezmiernie przykro, że wasza niewinność została pogwałcona przez tych, którym ufaliście. W niektórych przypadkach zaufanie to zostało zdradzone przez członków samych waszych rodzin, w innych – przez kapłanów, którzy mają święty obowiązek troski o dusze – oświadczył papież, zwracając się do trzech kobiet i dwóch mężczyzn, przybyłych na spotkanie z nim w seminarium w Filadelfii. Każda z ofiar przyszła z kimś z rodziny oraz osobą, która udziela jej wsparcia. Wszystkich przyprowadził do Franciszka kardynał Sean Patrick O’Malley, arcybiskup Bostonu, gdzie doszło do nadużyć w ogromnej skali i procederu ich tuszowania. Kardynał O’Malley jest przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, powołanej przez Franciszka. Papież wysłuchał relacji ofiar, zwrócił się następnie do nich wszystkich, a potem po kolei rozmawiał z każdą z osób i modlił się z nimi.

„Duchowieństwo i biskupi zostaną rozliczeni”

– Zawsze – dodał – zdrada ta była straszliwym pogwałceniem godności ludzkiej. Wobec tych, którzy doznali wykorzystywania ze strony przedstawiciela duchowieństwa, jest mi głęboko przykro za wszystkie przypadki, gdy wy i wasze rodziny informowaliście o nadużyciach, ale was nie wysłuchano bądź wam nie uwierzono – podkreślił.

Następnie Franciszek podkreślił: Proszę was, byście uwierzyli, że Ojciec Święty was słucha i wam wierzy.

– Jest mi niesłychanie przykro, że niektórzy biskupi zaniedbali swój obowiązek ochrony dzieci. Wielce niepokojący jest fakt, że w niektórych przypadkach to sami biskupi popełnili nadużycia. Obiecuję wam, że będziemy podążać drogą prawdy, dokądkolwiek miałaby ona nas zaprowadzić – powiedział.

Zapewnił: Duchowieństwo i biskupi zostaną rozliczeni, jeżeli wykorzystywali dzieci lub nie byli zdolni do ich ochrony. – Grzech i przestępstwo seksualnego wykorzystywania dzieci nie mogą dłużej być sekretem i czymś wstydliwie ukrywanym – ocenił Franciszek. Obiecał, że Kościół będzie wspierać leczenie ofiar i zawsze czuwać, by chronić dzieci.

– Proszę pokornie was i wszystkie ofiary nadużyć, byście zostali z nami, byście pozostali z Kościołem, byśmy razem jako pielgrzymi w podróży wiary mogli odnaleźć drogą prowadzącą do Ojca – zakończył papież.

Franciszek spotkał się z biskupami

O swej rozmowie z ofiarami pedofilii Franciszek poinformował najpierw sam podczas spotkania z biskupami przybyłymi do Filadelfii na Światowe Spotkanie Rodzin. – Przyrzekam, że wszyscy odpowiedzialni za seksualne wykorzystanie nieletnich zostaną ukarani – oświadczył papież na początku swego wystąpienia podczas spotkania z biskupami z całego świata w seminarium świętego Karola Boromeusza w Filadelfii.

Franciszek wyraził wstyd z powodu skandalu i przeprosił. – Bóg płacze. Tych przestępstw i grzechów seksualnego wykorzystywania dzieci nie można dalej utrzymywać w tajemnicy –powiedział. Papież nie podał więcej szczegółów rozmowy z ofiarami księży pedofilów.
Żródło info i foto: TVP.info

Aresztowani w sprawie zabójstwa Borysa Niemcowa usłyszeli zarzuty „zabójstwa na zlecenie”

Pięciu podejrzanym, których aresztowano po zabójstwie rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, postawiono zarzuty „zabójstwa na zlecenie” – poinformował sąd miejski w Moskwie. W komunikacie napisano, że pięciu mężczyzn zostało oskarżonych na postawie artykułu 105 kodeksu karnego dotyczącego „zabójstw popełnionych przez grupę ludzi działających w celu wzbogacenia się lub na zlecenie”.

Pięciu mężczyzn, pochodzących z Kaukazu Północnego, zostało zatrzymanych przez rosyjskie władze w tygodniu bezpośrednio po zabójstwie Niemcowa. Główny podejrzany to Zaur Dadajew, były zastępca dowódcy batalionu w elitarnym pułku sił specjalnych „Północ”, wchodzącym w skład stacjonującej na terytorium Czeczenii 46. samodzielnej brygady specnazu Wojsk Wewnętrznych MSW Federacji Rosyjskiej. Dadajew początkowo przyznał się do popełnienia zbrodni, ale później odwołał zeznania złożone po zatrzymaniu. Oświadczył, że był torturowany. Czterej pozostali podejrzani nie przyznali się do winy.

Zaraz po zabójstwie opozycjonisty prezydent Władimir Putin oświadczył, że było ono „prowokacją”, i zapowiedział, że wszyscy zleceniodawcy i wykonawcy zostaną odnalezieni i ukarani. W poniedziałek rosyjski dziennik „Kommiersant” napisał, powołując się na „poinformowane” źródło, że rosyjski Komitet Śledczy zidentyfikował mężczyznę, który dostarczył zabójcom broń i samochód, wykorzystane do popełnienia przestępstwa. Według gazety, podejrzany, którego tożsamości nie podano do wiadomości publicznej, zaoferował każdemu z uczestników 5 mln rubli (około 330 tys. złotych). Borys Niemcow, jeden z przywódców Republikańskiej Partii Rosji – Partii Wolności Narodowej (Parnas), został zastrzelony 27 lutego wieczorem w centrum Moskwy.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Mirosław Tabisz i Jacek Tabor skazani na dożywocie za podwójne morderstwo

Mirosław Tabisz i Jacek Tabor zostali skazani na karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo. Polscy rzemieślnicy Mirosław Tabisz, 34, i Jacek Tabor, 40, zostali skazany 27 maja w Szwecji w procesie dokonania brutalnych zabójstw w Långared. Przestępcy zostali ukarani dożywotnim więzieniem. Tabisz i Tabor zostaną deportowani ze Szwecji, gdy wyrok zostanie doręczony.