34-latek chciał umówić się na seks z 14-letnią dziewczynką

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach prowadzi śledztwo w sprawie 34-latka, który jest podejrzany o złożenie propozycji obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym skierowanej za pośrednictwem internetu do osoby przedstawiającej się jako 14-letnia dziewczynka.

Do tego zdarzenia doszło w marcu. – Po nawiązaniu kontaktu i złożeniu propozycji obcowania płciowego sprawca umówił się na spotkanie, na które następnie przyszedł. Okazało się jednak, że małoletnia dziewczynka jest w rzeczywistości dorosłą osobą, dzięki której doszło do zatrzymania 34-letniego podejrzanego – czytamy w komunikacie prasowym Prokuratury Rejonowej w Suwałkach. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. W naszym kraju za obcowanie płciowe lub dopuszczanie się innych czynności seksualnych z małoletnim poniżej lat 15 grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Już za samo składanie za pośrednictwem internetu tego typu propozycji wobec małoletnich i podjęcie działań zmierzających do ich realizacji grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Poznań: Łowcy pedofilów ujęli 54-latka

Łowcy pedofilów interweniowali w Poznaniu. Podczas ujęcia mężczyzny nie obyło się bez problemów. Okoliczna ludność chciała sama wymierzyć mu sprawiedliwość. W Poznaniu doszło do kolejnej interwencji Łowców pedofilów. Tym razem przyłapano emerytowanego strażaka Krzysztofa P. 54-latek myśląc, że spotka się z 12-letnią dziewczynką czekał na jednej z poznańskich pętli tramwajowych. Na miejsce przybył z prezentami dla swojej niedoszłej ofiary, w postaci dwóch worków z pluszakami.

Na pętle zamiast dziecka przybyli Łowcy pedofilów. Ci postanowili transmitować interwencję na Facebooku. Mężczyzna nie ukrywał swojego zdziwienia, kiedy doszło do konfrontacji. Tłumaczył, że czeka na dziewczynkę, z którą umówił się na sprzedaż zabawek. 54-latek był przekonany, że ma do czynienia z policją, dlatego posłusznie odpowiadał na polecenia łowców. Po chwili wytłumaczono mu, że interweniujący są przedstawicielami Elusive Child Protection Unit Poland.

– „Przyjechałem sprzedać zabawki. Taka dziewczynka do mnie pisała. Wiedziałem, że coś złego z tobą wyjdzie” – powiedział wystraszony Krzysztof P.

Kobieta, transmitując, odczytała wiadomości mężczyzny do dziecka. „Widziałaś kiedyś wacka? Mogę pokazać, ale na żywo”, „Wyślij seksi zdjęcie” – to tylko niektóre z nich. 54-latek słysząc to, zaczął się tłumaczyć, mówiąc, że zrobił to dla żartów. Pomimo wyjaśnień łowczyni nadal odczytywała treści wysłane przez Krzysztofa P.

– Co czujesz, jak jeździsz palcem po myszce?; Jakbyś mojego wzięła i masowała, to bym się podniecił – pisał mężczyzna do dziewczynki.

Transmisja na Facebooku szybko zyskała popularność wśród internautów. Ci nie ukrywali swojej złości i rozgoryczenia wobec mężczyzny. Dali upust swoim emocjom w komentarzach, wyzywając go od „zboczeńców” i „psycholi”. Przed przyjazdem policjantów na miejscu przyłapania mężczyzny pojawili się poznaniacy, którzy sami chcieli wymierzyć sprawiedliwość 54-latkowi.
Źródło info i foto: o2.pl

Pedofil z Radomia z zarzutami. Chciał umówić się na seks z 14-latką!

Dwa zarzuty – nakłaniania nieletniej do obcowania płciowego i prezentowania jej treści pornograficznych – usłyszał 30-latek z okolic Radomia. Mężczyzna próbował umówić się na seks z 14-latką. Trafił na łowcę pedofilów. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.

Mężczyznę namierzył w sieci Krzysztof Dymkowski – wrocławski łowca pedofilów. 30-letni przestępca pochodzi z powiatu zwoleńskiego. Przez Internet umówił się z 14-letnią dziewczynką, pod którą podszywał się Dymkowski. Proponował jej seks, wysyłał swoje nagie zdjęcia.

Został zatrzymany 29 września. W ustalonym miejscu spotkania, na jednej ze stacji benzynowych w Radomiu, zamiast 14-latki czekali na niego policjanci i Dymkowski z ekipą Telewizji Polsat. – Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury – mówiła portalowi „Echo Dnia” Kamila Adamska z KMP w Radomiu. – Policjanci zabezpieczyli komputer i telefon 30-latka.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymany pedofil. Chciał się spotkać z 11-latką

Mężczyzna, którego w sobotę zatrzymali policjanci przed dworcem PKP w Opolu otrzymał zarzuty, poinformował zespół prasowy KW Policji w Opolu. 23-letni mieszkaniec powiatu opolskiego próbował przez internet namówić 11-letnią dziewczynkę do seksu. Nie wiedział, że zamiast z nastolatką, nawiązał kontakt z pracowniczką firmy ochroniarskiej. Mamy nagranie z zatrzymania. Mężczyzna umieścił w internecie ogłoszenie o treści: „spotkam się do wspólnego poznawania świata intymnego, wiek bez znaczenia”. Odpowiedziała na nie agentka Combat Security. Nie pisała jednak w swoim imieniu, lecz podawała się za 11-letnią „Elizę”.

W trakcie tygodniowej korespondencji namawiał rzekomą 11-latkę na spotkanie. Firma ochroniarska, we współpracy z policją i łowcą pedofilów Krzysztofem Dymkowskim przygotowała zasadzkę na mężczyznę. 23-latek został zatrzymany przed dworcem PKP w Opolu, skąd miał odebrać dziewczynkę. W niedzielę mężczyzna został doprowadzony do prokuratora. Przedstawiono mu zarzut 200a kodeksu karnego. Mówi on m.in. o namawianiu i dążeniu za pomocą internetu lub sieci telekomunikacyjnej osoby mającej mniej niż 15 lat do czynności seksualnych. Za ten czyn grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Pedofil umówił się na seks z dziewczynką. Wpadł w zasadzkę

24-letni mieszkaniec Łasku został zatrzymany przez policjantów za usiłowanie umówienia się na seks z 14-letnią dziewczynką. Mężczyzna podczas zatrzymania próbował rozjechać policjanta na służbie. W sobotę (1 października) na łódzkich Kozinach doszło do próby zatrzymania pedofila. 24-letni mieszkaniec Łasku przyjechał tutaj, gdyż umówił się na czacie na inne czynności seksualne z 14-letnią dziewczynką.

W rzeczywistości rozmawiał jednak z Krzysztofem Dymkowskim, znanym łowcą pedofilów. Na miejscu na mężczyznę czekali policjanci. W pewnym momencie podjechał czerwony volkswagen lupo. Zatrzymał się na parkingu przy ulicy Odolanowskiej. Gdy podeszli do niego policjanci, wcisnął gaz i zaczął uciekać.

Uciekał na wstecznym ponad pół kilometra. Po drodze omal nie zabił policjanta i innych osób, które przechodziły ulicą – mówi Krzysztof Dymkowski. 24-latek został po kilku godzinach zatrzymany w Sieradzu, w mieszkaniu swojej znajomej. Zanim mężczyzna przyjechał do Łodzi na spotkanie z 14-latką, funkcjonariusze ustalili szczegółowo wszystkie jego dane. Także kwestia zatrzymania była oczywista.
Żródło info i foto: dzienniklodzki.pl

Chcieli umówić się z nieletnimi dziewczynkami przez internet

Lubelscy policjanci zatrzymali kolejnych dwóch mężczyzn, którzy wykorzystując portale społecznościowe chcieli umówić się w celach seksualnych z nieletnimi dziewczynkami. Jeden z zatrzymanych to 25-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego, drugi to 46-latek z powiatu lubelskiego. Obaj odpowiadać będą za uwodzenie przez Internet małoletniego poniżej 15 roku życia, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Coraz częściej dochodzi do prób popełniania przestępstw na szkodę dzieci, gdzie istnieje prawdopodobieństwo wykorzystania seksualnego. Policjanci garnizonu lubelskiego monitorują stale sieć by wychwycić takie zachowania, reagują na każdy sygnał i zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa.

W miniony poniedziałek, 14.12.br., policjanci z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 25 i 46 lat. Jak wynika z ustaleń, podejrzani wykorzystując Internet nawiązywali na „czatach” kontakty z osobami nieletnimi i tak rozpoczynali elektroniczną korespondencję. Bardzo szybko te relacje, początkowo towarzyskie, ewaluowały. Mężczyźni składali propozycje spotkania się i obcowania płciowego. Jeden z nich wysyłał też swoje nagie zdjęcia. Kryminalni z Lublina zabezpieczyli laptopa i komputer stacjonarny należący do 25-latka. Podczas przeszukania mieszkania 46-letniego mężczyzny, w pokoju zamykanym na szyfrowy zamek, odnaleźli i zabezpieczyli z kolei laptopa, 2 tablety, 11 telefonów komórkowych i kilkanaście kart do telefonów.

Podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące składania propozycji obcowania płciowego z małoletnim z wykorzystaniem do tego celu Internetu. Zgodnie z kodeksem karnym kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Żródło info i foto: Policja.pl

Pedofile zatrzymani w Krakowie

Kolejni dwaj pedofile w rękach krakowskiej policji. Mężczyźni w wieku 33 i 39 lat próbowali umawiać się z 13-letnimi dziewczynkami. O pierwszym pedofilu policję powiadomili dwaj mężczyźni, którzy na internetowym czacie podawali się za 13-letnią dziewczynkę. Pedofil nalegał na randkę i w czwartek wieczorem pojawił się w umówionym miejscu. Tam zatrzymali go policjanci. Telefon i komputer krakowianina trafił do policyjnego laboratorium. Podejrzanemu grozi nawet 12 lat więzienia.

Drugiego mężczyznę wytropili policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością. 39-latek przez internet umówił się z 13-letnią uczennicą. Mieli spotkać się przed jedną z krakowskich szkół. Tam już czekali na niego policjanci. Za uwodzenie dziecka przez internet grożą mu 2 lata więzienia. W sumie grudniu małopolska policja zatrzymała już 4 pedofilów.
Żródło info i foto: RMF24

Tomasz K. został skazany za oszustwa

Jest pogranicznikiem, ale powinien był zostać aktorem. Bo nikt tak jak on nie umie wmówić paniom w kwiecie wieku, że są najpiękniejsze na świecie. Oczywiście wielbił je tylko do czasu, gdy omotane, konające z miłości udostępniły mu swoje konta. Wtedy je okradał, porzucał i znikał. Na szczęście aktorska kariera Tomasza K. (41 l.) właśnie została przerwana. Za oszustwa sąd skazał go na trzy lata więzienia i nakazał oddać wyłudzone pieniądze.

– Ja naprawdę uwierzyłam, że on mnie kocha. Był uroczy, czarujący, czułam się przy nim jak księżniczka. Jeszcze żaden mężczyzna nie był dla mnie taki szarmancki – opowiada 50-letnia Jadwiga K., sprzątaczka w imperium ojca Rydzyka. Jej zafascynowanie Tomaszem K. rosło z każdą chwilą. A kiedy osiągnęło apogeum, spryciarz poprzysiągł jej miłość do grobowej deski i zakomunikował, że uwije dla nich godne gniazdko. Nie wahała się ani chwili, przekazując mu na ten cel oszczędności życia, na które ciężko tyrała za granicą, sprzątając domy możnych ludzi. – Ukradł mi 227 tysięcy złotych, 900 euro i 900 dolarów – wylicza kobieta.

To ona powiadomiła toruńską prokuraturę, że Tomasz K. jest oszustem. Podejrzewała, że oszukanych może być więcej. Nie myliła się. Przed toruńskim sądem okręgowym, gdzie właśnie zakończył się proces oszusta, zeznawały jeszcze trzy inne panie. Miłość do przystojnego funkcjonariusza Oddziału Nadwiślańskiego Straży Granicznej kosztowała Katarzynę G. 16 tysięcy złotych, Katarzynę M. – 2 tysiące, a Dorotę S. – 6 tysięcy.

On sam zaklina się, że jest niewinny. – Mam problemy, bo ta starsza pani, która pracuje u Rydzyka, zakochała się we mnie, a ja nie chciałem z nią być – zapewnia ze swadą. – Niech pan sam oceni, jak ona wygląda. Przecież mogłaby być moją matką!

Sąd Okręgowy w Toruniu nie dał się na to nabrać. Tomasz K. został skazany na 3 lata więzienia, ma też oddać kobietom pieniądze, które od nich wyłudził.
Żródło info i foto: se.pl