Śląskie: 40-latek umówił się z 13-latką. Został zatrzymany

Policja z Rudy Śląskiej zatrzymała 40-latka, który umówił się przez Internet z 13-latką. Składał jej seksualne propozycje i zapraszał do swojego domu. Usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Zatrzymano mężczyznę za składanie seksualnych propozycji małoletniej poniżej 15 roku życia. 40-latek przez kilka dni był przekonany, że rozmawia przez Internet z 13-latką.

Kryminalnych o wszystkim powiadomiła osoba, która tropi pedofilię w sieci. Wraz z ekipą nawiązali kontakt z mężczyzną, który myśląc, że koresponduje z 13-latką zaczął składać jej seksualne propozycje. Namawiał też do spotkania w swoim domu.

Cała korespondencja była prowadzona pod nadzorem. Uważnie zbierano dowody w tej sprawie. Kryminalni zgodzili się na zaaranżowanie spotkania w Rudzie Śląskiej. Postanowili wykorzystać sytuację i zatrzymać podejrzanego. Na miejscu zjawiła się osoba odgrywająca 13-latkę oraz ekipa telewizyjna. Kiedy przybył także 40-latek, do akcji wkroczyła policja i zatrzymała go do wyjaśnienia.
Źródło info i foto: o2.pl

Pułkownik pedofil umówił się z 14-latką na seks za 500 zł

Sądowy finał pedofilskiego skandalu w wojsku. W Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie) ruszył proces pułkownika Roberta O. (54 l.), szefa sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu. Oficer jest oskarżony o składanie propozycji seksualnych 14-latce.

Pułkownik Robert O. poznał 14-latkę na internetowym czacie. Nie zorientował się, że dziewczynkę udaje łowca pedofilów i dał się wciągnąć w pułapkę. Znajomość się rozwijała. Wreszcie, po wymianie korespondencji, Robert O. zaproponował dziecku 500 zł za seks oralny i umówił się na spotkanie. Przyjechał z Elbląga do Grudziądza, ale w umówionym miejscu czekały już na niego policja i żandarmeria wojskowa.

Oficer został zatrzymany. Już po kilku godzinach Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że płk Robert O. został zdjęty ze stanowiska i przeniesiony do rezerwy kadrowej.

O tym skandalu niechętnie mówi się w środowisku wojskowym. Pułkownik do niedawna był chlubą armii. Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i Akademię Obrony Narodowej. Szkolił się w USA, w 2004 r. trafił na misję do Iraku. Po powrocie objął wysokie stanowisko w Dowództwie Operacyjnym NATO. W latach 2009–2010 służył w Afganistanie. Wiosną tego roku został szefem sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu.

Sąd Rejonowy w Grudziądzu wyłączył jawność procesu. Wiadomo tylko, że Robert O. nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

39-latek umówił się na spotkanie z 13-latką. Trafił do aresztu

Policjanci z Częstochowy zatrzymali 39-latka, podejrzanego o składanie przez Internet propozycji seksualnych 13-latce. Jak ustalili śledczy, w sobotę mężczyzna umówił się z dziewczynką. Nie wiedział, że tak naprawdę konwersację w sieci prowadzi z dorosłą osobą. Na spotkanie przyszli policjanci z wydziału kryminalnego.

Do kryminalnych z częstochowskiej komendy zgłosił się w sobotę „łowca pedofilów”. Internauta oświadczył, że trafił na trop mężczyzny, który myśląc, że rozmawia z 13-latką zaczął składać jej propozycje obcowania płciowego oraz poddania się innej czynności seksualnej. Usiłował też umówić się na spotkanie przy jednym ze sklepów w Częstochowie. 39-latek oczekiwał na dziewczynkę, jednak zamiast niej na spotkanie przyszli policjanci.

Śledczy przeszukali mieszkanie zatrzymanego, w którym zabezpieczono między innymi komputer, na którym po wstępnej analizie ujawniono treści pedofilskie. Konieczne będzie teraz dokładne sprawdzenie zabezpieczonych nośników.

39-latek usłyszał wczoraj, 18.09.br., zarzuty składania propozycji seksualnych małoletniej poniżej 15 roku życia oraz posiadania niedozwolonych treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich, które znajdowały się w jego komputerze. Na wniosek policjantów z wydziału kryminalnego i prokuratora z Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe sąd zadecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Źródło info i foto: Policja.pl

34-letni diler wpadł w policyjną pułapkę

34-letni diler narkotyków z Łodzi wpadł w zasadzkę zorganizowaną przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Mężczyzna przybył na miejsce umówionej wcześniej transakcji, mając ze sobą kilogram marihuany. 34-letni Sebastian J. był totalnie zaskoczony, kiedy w umówionym miejscu zamiast dilerów, z którymi miał się spotkać, pojawili się funkcjonariusze CBŚP. Mężczyzna miał przy sobie kilogram marihuany, której nie zdążył się pozbyć przed zatrzymaniem.

Policjanci namierzyli miejsce, w którym handlarz może posiadać resztę „towaru”. Podczas przeszukania zabezpieczyli kolejne 16 kg marihuany, prawie 3,5 tys. tabletek ekstazy i kilkugramowe próbki różnych narkotyków. Funkcjonariusze ustalili, że pełniły one rolę swoistych testerów. Jeżeli klient był zadowolony z próbki, mógł zamówić większą ilość narkotyków. Policjanci CBŚP zabezpieczyli 10 tys. złotych, które znaleźli przy zatrzymanym. Prokurator Rejonowy dla Łodzi Górnej przedstawił Sebastianowi J. zarzuty związane z posiadaniem i handlem znacznej ilości narkotyków. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Katowice: Zatrzymano pedofila, który umówił się z 13-latką

Funkcjonariusze z Katowic zatrzymali 32-letniego mężczyzny, który jest podejrzany o prezentowanie treści pornograficznych i składanie małoletniej propozycji obcowania płciowego. Mężczyzna nie wiedział, że za 13-latkę podszył się internauta, który powiadomił o wszystkim policjantów. Wpadł podczas umówionego spotkania z „dziewczynką”.

Jak wynika z ustaleń śledczych, internauta zalogował się na czacie i zaczął udawać nastolatkę. Nawiązał z nim korespondencję nieznany mężczyzna, który zaczął wysyłać „dziewczynce” zdjęcia pornograficzne oraz składać propozycje seksualne. Dążył do tego, aby się z nią spotkać. Policjanci wkroczyli do akcji.

Wspólne z internautą oraz osobą, która przekazała im pierwsze informacje, zainicjowali spotkanie z pedofilem. Autor prowokacji, przedstawiając się cały czas jako dziewczynka, uzgodnił spotkanie w określonym miejscu i godzinie. Znakiem rozpoznawczym miało być „ptasie mleczko”, trzymane w ręku przez mężczyznę. Na spotkanie zamiast 13-latki przyszli policjanci z Katowic.

Zatrzymany mężczyzna to 32-letni mieszkaniec Chorzowa. Trafił on do policyjnego aresztu. Policjanci zabezpieczyli jego telefon, jak również inne nośniki danych, które zostaną poddane analizie biegłych. Wczoraj policjanci przedstawili mężczyźnie zarzuty prezentowania treści pornograficznych oraz składania propozycji obcowania płciowego małoletnim. Prokurator zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe. Grozi mu aż do 3 lat więzienia.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Proponował seks 14-latce. 47-letni pedofil zatrzymany

Policjanci z Bielska Białej złapali 47-letniego pedofila, który przez internet składał seksualne propozycje 14-letniej dziewczynce. Nie wiedział, że to zasadzka przygotowana przez „łowcę pedofilów”. Pod 14-latkę na czacie podszywał się celowo dorosły internauta. Nawiązał kontakt z mężczyzną, który proponował dziewczynkom sponsoring. 47-latek zadawał intymne pytania. Przesłał nastolatce swoje zdjęcie i zaproponował spotkanie w hotelu w centrum miasta. Autor prowokacji powiadomił policjantów.

„Łowca pedofilów” kilka dni temu w podobny sposób umówił się z 28-latkiem, który nieświadomy pułapki myślał, że na spotkanie przyjdzie 14-latka. Obu zatrzymanym grożą 2 lata więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Szczegóły zbrodni dokonanej przez Kajetana P. „Zabił, bo chciał pozbyć się słabości”

– Podejrzany wskazał, że od wielu lat targały nim sprzeczne emocje, chciał pozbyć się słabości. Kilka lat temu uznał, że musi wybrać drogę samodoskonalenia i tą drogą szedł. Doskonalił się fizycznie i intelektualnie. Prowadził intensywne ćwiczenia fizyczne, głodówki, zerwał kontakty z rodziną. Usiłował pozbyć się przekonania, że życie ludzkie jest więcej warte niż życie świni czy komara – powiedział Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przedstawiając wyjaśnienia Kajetana P., które ten złożył podczas przesłuchań.

– Kajetan P. podjął decyzję o zabójstwie na miesiąc lub dwa przed jego dokonaniem – stwierdził Nowak. – Uznał, że to powinna to być osoba obca, lektor języka, bo będzie miał z nią nić porozumienia i będzie wzbudzał zaufanie. – dodał.

Jak tłumaczył Nowak, z zeznań Kajetana P. wynika, że wybór ofiary był całkowicie przypadkowy, jej telefon znalazł na stronie internetowej. – Nie było tam jej zdjęcia, to zdecydowało o wyborze. Twierdzi, że nie chciał widzieć jak wygląda jego przyszła ofiara – tłumaczył rzecznik.

– Jedyny kontakt z Katarzyną P. to była rozmowa telefoniczna – dodał Nowak.

– Zwolnił się z pracy o godz. 10, tramwajem udał się do pokrzywdzonej, przyszedł z nożem, piłą i torbą. Wszedł do mieszkania, zamienili kilka zdań. Katarzyna J. zaproponowała herbatę. Podejrzany pozbawił ją życia za pomocą noża, w innym pomieszczeniu odciął głowę, ciało spakował do dwóch toreb, zamówił taksówkę i odjechał w stronę Bielan. Potem zamówił drugą taksówkę, co miało utrudnić dotarcie do niego. Mamy nagrania z rozmów z centralą. Jak mówił, w tym momencie wszystko się posypało – torba zaczęła przeciekać, taksówkarz zaczął pytać, zauważyła go sąsiadka… Uznał, że zaraz przyjedzie policja i postanowił, że ucieka. Podpalił torbę chcąc wywołać pożar, aby zatrzeć ślady – przytaczał wyjaśnienia Kajetana P. rzecznik prokuratury.

Kajetan P. chciał dotrzeć do Tunezji lub Libii, by tam żyć na pustyni. Twierdzi, że nie planował kolejnej zbrodni, ale wyznał, że potrzeba „walki ze słabościami” była tak duża, iż zrobiłby to jeszcze raz.

– Pytany o to, czy żałuje zbrodni, odparł, że nie żałuje. Nie chciał jednak nikomu zadawać bólu czy cierpienia – stwierdził Nowak.

Kajetan P. podejrzewany jest o zabójstwo, do którego doszło 3 lutego 2016 r. w Warszawie. W jednym z mieszkań na warszawskim Żoliborzu, wezwani do pożaru strażacy znaleźli w nadpalonym worku ciało młodej kobiety. Było okaleczone. Odciętą głowę odnaleziono w plecaku, w tym samym mieszkaniu. Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna zabił Katarzynę J. w lokalu na Woli, a następnie przewiózł jej ciało do wynajmowanego przez siebie mieszkania na Żoliborzu.

Zamordowana przez Kajetana P. 30-letnia kobieta była nauczycielką języka włoskiego. Ciało Katarzyny J. mężczyzna przewiózł taksówką do wynajętego lokalu przy ul. Potockiej. Zwłoki znajdowały się w worku, a gdy kierowca zwrócił uwagę na sączącą się krew, 27-latek miał stwierdzić, że przewozi „tuszę dzika”. Młody bibliotekarz uciekając, chciał dostać się do Tunezji. Przez Niemcy i Włochy dotarł na Maltę, gdzie 17 lutego został zatrzymany. 27 lutego Kajetan P. usłyszał zarzut zabójstwa Katarzyny J. Przyznał się do popełnienia tej zbrodni.
Żródło info i foto: wp.pl

Zatrzymano kolejnego pedofila. Wpadł dzięki zastawionej na niego pułapce

Dwa lata więzienia grożą 26-latkowi z Łodzi, który zaproponował seks poznanej w internecie 13-latce. Zatrzymania dokonał muzyk, który podszył się pod dziewczynkę i umówił się na spotkanie z mężczyzną. Znakiem rozpoznawczym miała być butelka wina.

Wszystko rozegrało się w ostatni czwartek, gdy 25-latek zalogował się w sieci na czacie, jako 13-letnia Julia, która szuka nowych znajomości. Dość szybko pojawił się 26-latek, który podjął korespondencję z dziewczynką. Niemal przez godzinę pisali do siebie i na koniec umówili się na spotkanie jeszcze tego samego dnia. Z treści wpisów wynika, że 26-latek złożył Julii propozycję seksualną. Mężczyzna przesłał nawet swoje zdjęcie.

Spotkanie było zaplanowane na godzinę 17.15 w centrum Łodzi. Zainteresowany kontaktami z dzieckiem mężczyzna, pojawił się w umówionym miejscu i trzymał w ręce butelkę wina (ustalony znak rozpoznawczy). Tam czekali na niego 25-latek wraz z kolegą. Gdy mężczyźni zaczęli rozmawiać, podejrzany zorientował się, że wpadł w pułapkę i zaczął uciekać. Schował się w pobliskim sklepie, ale został zatrzymany. Potem mężczyźni wezwali policję i przekazali 26-latka mundurowym.

Mężczyzna nie zaprzeczał, że rozmawiał z nastolatką w sieci, ale tłumaczył, że spotkanie miało mieć cel edukacyjny i chciał dziewczynce udzielić tylko korepetycji. Taką wersję szybko odrzucono, bo 25-latek pokazał treść rozmów mężczyzny z Julią. Podejrzany miał przy sobie paczkę prezerwatyw, butelkę wina i kartkę z adresem umówionego spotkania.

Ostatecznie, podczas przesłuchania, zatrzymany przyznał się do zarzutu składania za pośrednictwem internetu 13-letniej dziewczynce, propozycji obcowania płciowego i podejmowania działań, które miały doprowadzić do zrealizowania zamierzeń – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Prokurator zdecydował, że 26-latek zostanie poddany badaniom psychiatrycznym i seksuologicznym.

W czasie przeszukania mieszkania podejrzanego policjanci znaleźli i zabezpieczyli do badań laptopy i inne nośniki danych. Śledczy sprawdzą sprzęt elektroniczny pod kątem zawartości materiałów o charakterze pedofilskim oraz czy mężczyzna mógł składać propozycje seksualne innym dzieciom. Zatrzymany wcześniej nie był karany.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Internauta pomógł w zatrzymaniu pedofila

Przebiegły internauta doprowadził bydgoską policję do podejrzanego mężczyzny. Podając się za 12-latkę, zaczął z nim rozmawiać na jednym z popularnych komunikatorów, po czym o wszystkim poinformował policjantów – pisze Policja.pl
21-letni bydgoszczanin skusił się na umówione spotkanie. O tym, że namierzony został w sieci prawdopodobnie pedofil, policjantów z bydgoskiego Śródmieścia poinformował w piątek po południu jeden z internautów. Od jakiegoś czasu podając się za 12-letnią dziewczynę prowadził on, za pomocą popularnego komunikatora, rozmowę z pewnym 21-letnim bydgoszczaninem. Po czym umówił na spotkanie. Wcześniej jednak o wszystkim poinformował policjantów. Żródło info i foto: Policja.pl