12-latka urodziła córeczkę. Ojciec dziecka trafił do aresztu pod zarzutem gwałtu

12-latka z Oklahomy w USA została właśnie mamą. Ojciec dziecka, który jest od niej dwukrotnie starszy, został zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu. 24-letni Juan Miranda-Jara przyszedł ze swoją partnerką w ciąży do szpitala w Oklahomie w Stanach Zjednoczonych. Nie byłoby w tym niczego szczególnego gdyby nie fakt, że przyszła mama miała zaledwie 12 lat. Personel centrum medycznego Hilcrest wezwał na miejsce policję, ponieważ zgodnie z obowiązującym prawem stanowym dolna granica, od której mówi się o obopólnej zgodzie na seks, wynosi 16 lat.

Funkcjonariusz z Tulsy Danny Bean powiedział w rozmowie z mediami, że mężczyzna nie widział żadnego problemu w kwestii wieku swojej dziewczyny, a wręcz był dumny, że wkrótce zostanie ojcem. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że para była ze sobą związana do października 2020 roku. O ich relacji miało wiedzieć wiele osób, ponieważ zakochani regularnie wrzucali wspólne zdjęcia na swoje profile w mediach społecznościowych.

W połowie lipca nastolatka urodziła córeczkę. Zarówno świeżo upieczona mama, jak i dziecko, czują się dobrze. Juan Miranda-Jara nie widział jeszcze noworodka. 24-latek został aresztowany pod zarzutem gwałtu pierwszego stopnia. Policja nie wyklucza postawienia mu dodatkowych zarzutów.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Tragedia pod Zgierzem. 38-latka urodziła córeczkę do muszli klozetowej i zakopała dziecko żywcem przy domu

Kucnęła nad muszlą klozetową, a po chwili urodziła do niej swoją córeczkę. Zamiast macierzyńskiego obudził się w niej instynkt mordercy. Schowała dziecko w foliową torbę i zakopała żywcem pod własnym domem. Sąd w Łodzi skazał dziś (8.09) Ilonę S. (38 l.) spod Zgierza za zabójstwo noworodka na 14 lat więzienia.

38-latka mieszkała razem ze swoimi rodzicami w niepozornym domu w jednej ze wsi koło Zgierza pod Łodzią. O tym, że jest w ciąży, nikt nie wiedział. Ani ojciec dziecka, z którym rozstała się jakiś czas przed jej rozwiązanie,, ani członkowie najbliższej rodziny. Dlatego wszyscy przeżyli szok, gdy w kwietniu ubiegłego roku obok jej zabudowań policjanci odnaleźli zakopane w ziemi zwłoki maleńkiej kruszynki.

– Dziewczynka urodziła się żywa, była prawidłowo rozwinięta i zdolna do samodzielnego życia poza organizmem matki. Do zgonu doszło już po urodzeniu się dziecka – mówi Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Źródło info i foto: se.pl

Dzieciobójczyni z Sokolnik Małych ponownie przed sądem

Czy istnieje sprawiedliwa kara za takie okrucieństwo? Rozstrzygnie to sąd, który ponownie rozpatrzy sprawę dzieciobójczyni z Sokolnik Małych (woj. dolnośląskie). Marta S. (34 l.) zaszła w ciążę na jednej z licznych schadzek, na które się umawiała przez internet. Nie wiedziała, kto jest ojcem. W czerwcu 2016 r. urodziła dziecko w piwnicy. Chwilę później udusiła synka. Zarzuciła na niego stertę ubrań i dociskała, aż wydał ostatnie tchnienie. Następnego dnia spaliła zwłoki na podwórku. Zwęglone szczątki znalazła sąsiadka.

Rok po dokonaniu zbrodni kobieta została skazana przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu na 15 lat więzienia, ale jej obrona obniżyła wyrok w apelacji do 10 lat!

– To rażąco łagodna kara, niewspółmierna do winy – stwierdził prokurator generalny Zbigniew Ziobro (49 l.) i wniósł skuteczną kasację do Sądu Najwyższego.

Teraz sprawę ponownie rozpatrzy Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wyrodna matka na nowy wyrok poczeka za kratami.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pijana kobieta urodziła dziecko. Prokuratura zbada poprawność śledztwa

15.11.2004 Lodz . N/Z oddzial wczesniakow w szpitalu im Madurowicza.
fot. Michal Wojciechowski/REPORTER

W pomorskim Miastku kobieta będąca pod wpływem alkoholu urodziła córkę. Prokuratura Rejonowa sprawę umorzyła, teraz przyjrzy się jej Prokuratura Regionalna, która zbada prawidłowości przebiegu śledztwa. Chodzi o sprawę z przełomu marca i kwietnia 2019 roku. W Miastku w województwie pomorskim pijana kobieta urodziła córkę. Justyna S. miała 1,09 promila alkoholu we krwi. Nowo narodzona dziewczynka trafiła do szpitala. W organizmie miała 0,9 promila alkoholu. Lekarze ustalili, że dziecko przyszło na świat w 7. miesiącu ciąży z wadą serca i alkoholowym zespołem płodowym.

Śledztwo prowadzono pod kątem narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez matkę. Postępowanie umorzyła w ubiegły piątek Prokuratura Rejonowa w Miastku.

„Matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie”

Jak argumentował decyzję prowadzący sprawę prokurator Oskar Krzyżanowski, matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu. „Działanie tej kobiety polegające na piciu alkoholu, odbywało się w czasie ciąży, czyli dotyczyło płodu. Człowiekiem stajemy się bowiem z chwilą narodzin” — stwierdził Krzyżanowski w rozmowie z dziennikarzami.

Prokurator Regionalny w Gdańsku Teresa Rutkowska podjęła decyzję o zbadaniu prawidłowości przebiegu umorzonego śledztwa. „Jako prokuratura wyższego rzędu przeprowadzimy analizę akt sprawy, sprawdzimy czy postępowanie było prowadzone prawidłowo, czy w toku śledztwa wykonane zostały wszystkie czynności oraz zbadamy zasadność podjętej przez Prokuraturę Rejonową w Miastku decyzji” – powiedziała rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

W sprawie Justyny S. pojawił się w międzyczasie inny wątek. Według śledczych, którzy przyjrzeli się sytuacji w tej rodzinie, kobieta jest ofiarą przemocy, którą stosował wobec niej ojciec. Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu. Władysław K. jest oskarżony o to, że od 2017 roku do 26 marca ubiegłego roku znęcał się psychicznie i fizycznie nad Justyną i konkubiną Janiną S. Wszczynał awantury, zastraszał i uporczywe nękał kobiety, kopał, szarpał, bił je pięściami i groził śmiercią. Jemu grozi teraz do 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brazylia: 13-latka urodziła dziecko i zmarła. Gwałcił ją własny ojciec

13-latka została przewieziona do szpitala w Brazylii z powodu silnych bólów brzucha. Po badaniach okazało się, że dziewczynka jest w siódmym miesiącu ciąży. 13-latka urodziła zdrowe dziecko i zmarła w wyniku komplikacji.

Lekarze w Coari w Brazylii byli w szoku, gdy odkryli, że 13-latka przyjęta do szpitala z bólem brzucha, jest w siódmym miesiącu ciąży. U dziewczynki zdiagnozowano również ostrą niedokrwistość. Lekarze zdecydowali o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży. 13-latka urodziła zdrowego chłopca.

Zdrowie Luany Ketlen pogorszyło się po porodzie. Specjalistyczne testy wykazały wiele powikłań, w tym niskie ciśnienie krwi, marskość wątroby i wodę w płucach. 13-latka miała zostać przetransportowana samolotem do specjalistycznego szpitala w oddalonym o blisko 400 km Manaus. 13-latka zmarła w trakcie lotu. 

Po śmierci dziewczynki, policja rozpoczęła poszukiwania ojca 13-latki. Mężczyzna został aresztowany  w Coari. 36-latek jest oskarżony o molestowanie córki i nieumyślne spowodowanie śmierci.

13-latka mieszkała z rodzicami na wsi poza miastem. Jak relacjonują brazylijskie media, Luana była gwałcona przez ojca podczas wyjazdów ”na ryby”. Mężczyzna zagroził, że zabije córkę, jeśli ona lub inni członkowie rodziny spróbują zgłosić przestępstwo policji. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

37-letnia Nadia K. urodziła dziecko w toalecie i wrzuciła je do kosza na śmieci. Jest wyrok

​Na osiem lat więzienia skazał w piątek Sąd Okręgowy w Lublinie 37-letnią Ukrainkę Nadię K., która urodziła córkę w toalecie i wrzuciła do kosza na śmieci. Dziecko udało się uratować. Sąd uznał kobietę za winną zarzucanych jej czynów. Nie miał sąd żadnych wątpliwości, że oskarżona usiłowała pozbawić życia swoją nowo narodzoną córkę – powiedział w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Mirosław Brzozowski.

Kobieta ukrywała ciążę

Nadia K. przyjechała do Polski w czerwcu 2018 roku do pracy, z uwagi na trudną sytuację materialną, jaką miała na Ukrainie. Pracowała legalnie, tymczasowo, w zakładach przetwórstwa owoców i warzyw w Milejowie (Lubelskie). Jak informowała prokuratura, okres jej zatrudnienia miał skończyć się w sierpniu.

Kiedy przyjechała do Polski, była już w 8. miesiącu ciąży, ale ukrywała swój stan – m.in. zakładała w pracy dużo ubrań, co było usprawiedliwione w sytuacji, gdy pracowała na hali, gdzie była obniżona temperatura. Siostra Nadii K. (z którą przyjechała do Polski) a także inne pracownice, które podejrzewały, że kobieta jest w ciąży, pytały ją o to kilkakrotnie, ale Nadia K. zaprzeczała.

Według ustaleń sądu, 25 lipca Nadia K., podczas pracy w zakładzie, udała się w pewnym momencie do toalety. Weszła do kabiny, która była wyłączona z użytkowania z powodu awarii. Tam siłami natury urodziła dziecko (był to jej czwarty poród), nożyczkami, które miała przy sobie odcięła pępowinę, a noworodka wrzuciła do kosza na śmieci. Po urodzeniu dziecka Nadia K. zajęła się sobą, nie interesowała się losem dziecka – dodał sędzia.

Zaniepokojona długą nieobecnością kobiety, siostra Nadii K. poszła do toalety. Zobaczyła tam ślady krwi w kabinie oraz Nadię K., która była już poza kabiną i poprawiała ubranie. Siostra Nadii K. wezwała inne pracownice, które znalazły w koszu na śmieci noworodka. Zajęły się nim, wezwały pogotowie. Dziewczynkę udało się uratować. Obecnie przebywa w rodzinie zastępczej.

Nie przyznała się do zarzucanego czynu

Nadia K. w czasie procesu wyrażała żal i skruchę, choć – jak podkreślił sędzia – formalnie kobieta nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. W toku postępowania widać było, że żałuje tego, co zrobiła. (…) Interesuje się losem dziecka, utrzymywała kontakty z rodziną zastępczą – powiedział sędzia Brzozowski.

Jak dodał, mając to wszystko na uwadze, sąd wymierzył najniższą karę – ośmiu lat pozbawienia wolności – „uznając, że będzie ona wystarczającą do tego, aby oskarżona zrozumiała naganność swego postępowania i aby nigdy więcej czegoś takiego nie popełniła”.

Wyrok nie jest prawomocny. Nadia K. przebywa w areszcie. Nie było jej na ogłoszeniu wyroku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Śląsk. 18-latka urodziła dziecko w pracy. Noworodek został uduszony

W zeszłym tygodniu 18-letnia mieszkanka powiatu będzińskiego (woj. śląskie) w trakcie pracy poszła do łazienki, gdzie urodziła dziecko. Chwile później noworodek został uduszony. 18-latka usłyszała już zarzuty i została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.

Dramat rozegrał się 26 listopada w Będzinie, gdzie pracowała 18-latka. – Młoda kobieta w trakcie pracy, czując bóle porodowe, poszła do łazienki, gdzie po pewnym czasie urodziła dziecko – relacjonują policjanci z Będzina. Tuż po narodzinach, dziecko zmarło. Wiadomo już, iż maluch został uduszony, a główną podejrzaną jest jego matka.

– Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie. Najprawdopodobniej bezpośrednio po porodzie dziecko zostało przez kobietę zawinięte w foliowy worek – informują policjanci. W piątek 29 listopada, 18-latka została tymczasowo aresztowana na okres 3 miesięcy. – Kluczowym dla dalszego postępowania będzie teraz ustalenie poczytalności kobiety w chwili zdarzenia – informują policjanci. Od tego uzależniona będzie m.in wysokość kary grożącej nastolatce. W zależności od kwalifikacji, może to być nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

12-latka, która urodziła dziecko wskazała ojca

Ojcem dziecka urodzonego latem przez 12-letnią dziewczynkę w Bielsku-Białej jest osoba nieletnia. Wskazała go podczas przesłuchania. 12-letnia mama została przesłuchana w tzw. niebieskim pokoju, który jest w bielskiej komendzie policji. Wskazała ojca dziecka.

Jest nim osoba nieletnia. W związku z tym faktem sprawa o czyn karalny z art. 200 par. 1 Kodeksu Karnego (seksualne wykorzystanie małoletniego – red.) zostanie przekazana sądowi rejonowemu w Bielsku-Białej IV wydział Rodzinny i Nieletnich – poinformował prokurator okręgowy Mariusz Lampart. Wcześniej w sprawie przesłuchana została matka dziewczynki.

12-latka urodziła dziecko w bielskim szpitalu w lipcu. To chłopczyk. Urodził się zdrowy. Śledztwo w sprawie doprowadzenia do obcowania płciowego z 12-latką prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała – Północ.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Śledczy chcą przesłuchać 12-latkę, która urodziła dziecko

Śledczy złożyli wniosek o przesłuchanie przed sądem 12-latki, która w lipcu urodziła w bielskim szpitalu dziecko. Oczekują teraz na termin posiedzenia – poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Jacek Boda.

Postępowanie prowadzone jest w sprawie. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Z uwagi na charakter czynu oraz właściwości osobiste pokrzywdzonej, która jest osobą małoletnią, zgodnie z obowiązującą procedurą prokuratura złożyła wniosek o przesłuchanie pokrzywdzonej przed sądem – powiedział rzecznik.

Jak dodał Boda, dotychczas przesłuchana została już matka dziewczynki. Nie podał żadnych szczegółów z uwagi na delikatną materię sprawy i dobro 12-latki.

Śledztwo w sprawie doprowadzenia do obcowania płciowego z małoletnią pokrzywdzoną w wieku 12 lat prowadzi prokuratura rejonowa Bielsko-Biała – Północ.

Pokrzywdzona w wyniku zaistniałego zdarzenia zaszła w ciążę, do rozwiązania której doszło już w trakcie trwającego śledztwa. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył do organów ścigania sąd rodzinny, pod którego opieką znajdowała się pokrzywdzona – poinformował Jacek Boda.

12-latka urodziła dziecko w bielskim szpitalu w lipcu. To chłopczyk. Urodził się zdrowy.

W Polsce obcowanie płciowe z osobą małoletnią poniżej 15. roku życia jest przestępstwem ściganym z urzędu. Grozi za to od 2 do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Suwałki: 14-latka urodziła dziecko. Są wyniki sekcji zwłok noworodka

Tą sprawą żyły całe Suwałki. W kwietniu 14-letnia Zuzanna zgłosiła się do miejscowego szpitala, narzekając na ból brzucha. Badający ją lekarze stwierdzili, że dziewczynka jest… po porodzie. O sprawie zawiadomiono policję. Niedługo potem odnaleziono martwego noworodka. Śledczy, którzy badają tę sprawę, ujawnili, co było przyczyną śmierci dziecka.

Cała sprawa zaczęła się od zawiadomienia lekarza szpitala w Suwałkach, gdzie 23 kwietnia zgłosiła się 14-letnia Zuzanna K. Dziewczynka skarżyła się na ból brzucha, a badanie wskazywało na to, że niedawno rodziła.

Szpital poinformował o sprawie policję, która następnego dnia znalazła zakopanego noworodka. Sekcja zwłok wykazała, że ważące około 2,5 kg dziecko płci męskiej urodziło się żywe. Rodzina i znajomi dziewczynki mieli nie wiedzieć o ciąży.

14-latka udusiła dziecko?

Nastolatce postawiono zarzut dzieciobójstwa. Jak ustalili śledczy, dziecko urodziło się zdrowe i zdolne do życia. Dziewczyna najprawdopodobniej je udusiła, a zwłoki ukryła na jednej z pobliskich posesji. Lekarze potwierdzili tę wersję. Zdaniem medyków, bezpośrednią przyczyną śmierci był brak dostępu powietrza do organizmu. Na początku sierpnia wpłynęła do prokuratury opinia biegłego w tej sprawie.

16-latek znieważył zwłoki

Ojcem dziecka jest prawdopodobnie 16-letni chłopak Zuzanny. Suwalska prokuratura oskarżyła go o znieważenie zwłok – miał brać udział w ukryciu ciała noworodka. Grożą mu dwa lata więzienia. Dziewczynkę wychowywała babcia, która jest jej prawnym opiekunem. 14-latka poznała chłopaka, z którym zaszła w ciążę w szkole podstawowej.
Źródło info i foto: Fakt.pl