Agenci CBA kontrolują Urząd Miejski w Alwerni

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Urząd Miejski w Alwerni (Małopolskie) i zamówienia publiczne w tej gminie – dowiedziała się PAP. Inspektor ds. obsługi kancelaryjnej z Urzędu Miejskiego w Alwerni Beata Ścibor potwierdziła w piątek w rozmowie z PAP, że w urzędzie trwa kontrola CBA. „Obejmuje ona inwestycje realizowane przez gminę Alwernia w latach 2014-18” – podała.

Zaznaczyła, że w latach, których dotyczy kontrola CBA, burmistrzem był Tomasz Siemek – poprzednik obecnej szefowej miasta Beaty Nadziei-Szpili.

Ścibor zapewniła, że urząd współpracuje z kontrolerami z CBA. „Udzielamy odpowiedzi oraz dostarczamy dokumenty i materiały, o które zwracają się przedstawiciele CBA” – powiedziała PAP inspektor.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że agenci CBA skupią się na kontroli przetargów z lat 2015-18 na remont alei Jana Pawła II w Regulicach.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski powiedział w piątek PAP, że kontrolę Urzędu Miasta Alwerni prowadzą funkcjonariusze z wydziału postępowań kontrolnych krakowskiej delegatury CBA.

Kontrole CBA trwają trzy miesiące – w Alwerni powinna zakończyć się 2 października, ale zgodnie z ustawą o CBA – w szczególnie ważnych przypadkach – szef Biura może ją przedłużyć maksymalnie o sześć miesięcy.

O tym, że CBA od 2 lipca sprawdza urząd w Alwerni pisał „Przełom” – Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej. Według nieoficjalnych informacji tygodnika, CBA skontroluje przede wszystkim zamówienia do 30 tys. euro – przyznawane w trybie bezprzetargowym – z wolnej ręki.

„W tym przypadku w grę wchodzą najczęściej drobne roboty budowlane i prace porządkowe” – podał tygodnik, powołując się na swoje nieoficjalne informacje.
Źródło info i foto: interia.pl

Znamy sprawcę masakry w Virginia Beach

To najczarniejszy dzień w dziejach Virginia Beach! Tak mieszkańcy mówią o strzelaninie w urzędzie miejskim, w której życie straciło 12 osób. Grozę potęguje to, że sprawca był kolegą z pracy ofiar. Wszyscy go znali, a teraz zszokowani zastanawiają się, co pchnęło go do tej zbrodni. Wiadomo jedynie, że kilka godzin wcześniej poinformował przełożonych, że planuje odejść z pracy.

Miły, spokojny, niczym się nie wyróżniał. Tak wstrząśnięci pracownicy urzędu w Virginia Beach, którzy zdołali przeżyć rzeź, mówią dziś o jej sprawcy. Inżynier DeWayne Craddock (†40 l.) pracował tam od 15 lat. Wszyscy go znali. Nic nie wskazywało na to, że dojdzie do tragedii. – Chwilę przed tym, jak zaczął strzelać, mył zęby po obiedzie i rozmawiał z nami – mówią pracownicy.

W piątek około 4 pm czasu lokalnego otworzył ogień z dwóch pistoletów. Zabił 12 osób, z których jedna – Herbert „Bert” Snelling – nie była pracownikiem urzędu, i ranił cztery, a gdy przyjechali policjanci, otworzył ogień i do nich. Zginął zastrzelony przez jednego z funkcjonariuszy. W domu Craddocka znaleziono broń i amunicję, na którą miał pozwolenie.

Pracownicy urzędu wciąż są w szoku. W sobotę razem z mieszkańcami opłakiwali zabitych kolegów na publicznych uroczystościach. – Pozostawili próżnię, której nigdy nie zdołamy wypełnić – powiedział miejski administrator Dave Hansen. Zdradził też, że na kilka godzin przed masakrą Craddock wysłał do przełożonych maila informującego o tym, że zamierza odejść z pracy.

Policja jednak wciąż bada motyw mordercy, który według współpracowników i sąsiadów był samotnikiem i niezwykle skrytym człowiekiem.
Źródło info i foto: se.pl

Agenci CBA kontrolują decyzje burmistrza Kolbuszowej dotyczące ulg podatkowych

Informację o trwającej w urzędzie miejskim w Kolbuszowej kontroli potwierdził PAP sekretarz gminy Kolbuszowa Krzysztof Matejek. – W Urzędzie Miejskim w Kolbuszowej trwa kontrola CBA. Urząd w pełni współpracuje z kontrolerami – powiedział Matejek. Podał, że kontrola dotyczy udzielania wybranym osobom fizycznym i prawnym ulg w spłacie zaległego podatku w latach 2012-18.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział PAP, że kontrolę w Gminie Kolbuszowa podjęli funkcjonariusze departamentu postępowań kontrolnych z rzeszowskiej delegatury CBA.

„Agenci przyjrzą się jak w tym samorządzie udzielano ulg w spłacie zaległych podatków” – powiedział Brodowski. Przypomniał, że zgodnie z prawem, burmistrz może dokonywać umorzeń, odroczenia terminu płatności czy rozłożenia na raty zaległego podatku dla mieszkańców gminy, firm czy instytucji.

– W ramach naszych działań od początku maja analizowana jest dokumentacja, czy wnioski o ulgi zostały rzetelnie zbadane – dodał.

Brodowski wyjaśnił, że kontrola CBA skupi się na tym, czy przeprowadzono we właściwy sposób postępowanie dowodowe odnośnie każdego z wniosków o umorzenie zaległości podatkowych i czy wydane przez burmistrza decyzje spełniały kryteria „ważnego interesu publicznego” lub „ważnego interesu podatnika”, tak jak przewiduje to ordynacja podatkowa.

Działania kontrolne mają skończyć się na początku sierpnia. Zgodnie z ustawą o CBA, kontrola może zostać przedłużona maksymalnie do sześciu miesięcy – za zgodą szefa Biura i w szczególnie ważnych przypadkach.
Źródło info i foto: rzeszow.onet.pl

Agenci CBA w Urzędzie Miejskim w Gdańsku

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli dziś do Urzędu Miejskiego w Gdańsku – dowiedział się reporter RMF FM Kuba Kaługa. Chodzi o śledztwo prowadzone po zawiadomieniu złożonym przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Agenci CBA przede wszystkim sprawdzali i zabezpieczali dokumenty, które są niezbędne do przeprowadzenia śledztwa. Od marca prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, i to ona zleciła CBA wykonanie dzisiejszych czynności. Samo śledztwo dotyczy naruszenia obowiązków przez funkcjonariuszy Wydziału Skarbu Urzędu Miejskiego. Chodzi tu o naruszenie dyscypliny finansowej przy dochodzeniu roszczeń na rzecz Miasta – prokuratorzy sprawdzają czy urzędnicy przez opieszale działanie nie dopełnili swoich obowiązków.

Prokuratura Okręgowa przyznaje, że to jedna z wielu czynności prowadzonych w tym postępowaniu. Nie udziela w tej sprawie dodatkowych informacji. O sprawę pytaliśmy także w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Magistrat także nie chce jej komentować i odsyła do prokuratura.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pobicie działacza PiS w Radomiu

Do zdarzenia miało dojść w niedzielę wieczorem niedaleko Urzędu Miejskiego w Radomiu. – Dokonali tego nieznani sprawcy. Usłyszał jedynie: masz za swoje – powiedział poseł Marek Suski zaznaczając, że oczekuje od policji i prokuratury stanowczych działań w tej sprawie.

O incydencie, jako pierwsze, poinformowało Radio Plus.

– To nie był napad rabunkowy. Użyto wobec niego obelg. Wcześniej wystąpił w kilku konferencjach prasowych, podczas których krytykował władze miasta – powiedział Marek Suski. Dlatego, zdaniem posła PiS, można „przypuszczać, że są to polityczne porachunki”.

– To niedopuszczalne. Słyszeliśmy od działaczy PO, że „najpierw zagranica, potem ulica”. To widać – stwierdził Suski.

Polityk poinformował, że młody działacz PiS skorzystał z pomocy lekarskiej. Założono mu kilka szwów. Obecnie sprawdzany jest monitoring w pobliżu Urzędu Miejskiego.
Źródło info i foto: wp.pl