Abu Zubajda był więziony w Starych Kiejkutach, jego zeznania trafią do śledczych z Polski

Strona amerykańska przekaże polskiej prokuraturze zeznania Abu Zubajdy, mężczyzny, który przed blisko dwudziestoma laty był jedną z osób przetrzymywanych w tajnym więzieniu CIA w Starych Kiejkutach. Zgodę na przekazanie oświadczenia Zubajdy przekazał Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Od 2008 r. trwa śledztwo (obecnie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie) dotyczące tajnego więzienia CIA w Starych Kiejkutach.

Śledczy sprawdzają m.in., czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez polskie władze w związku z torturami, jakim w latach 2002-2003 miały być poddawane osoby podejrzewane o terroryzm. Wiadomo, że do tej pory zarzuty w związku ze śledztwem postawiono co najmniej jednej osobie. Status pokrzywdzonych w śledztwie ma trzech mężczyzn, w tym zatrzymany w marcu 2002 r. w Pakistanie Abu Zubajda, obecnie przebywający w areszcie w Guantanamo.

W 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce wypłatę m.in. Zubajdzie 100 tys. dolarów odszkodowania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina podczas imprezy na uniwersytecie w Luizjanie

Na uniwersytecie w Luizjanie doszło do strzelaniny. Nie żyje co najmniej jedna osoba. Według amerykańskich mediów tragedia wydarzyła się podczas imprezy powitalnej dla studentów. Kilka osób zostało rannych. Jak poinformowała rzeczniczka Grambling State University w Luizjanie, po godzinie 1 nad ranem na terenie kampusu padły strzały. W wyniku poniesionych ran zmarła kobieta, która nie była studentką uczelni. Media informują, że są ranni, ale nie są podawane konkretne liczby. W doniesieniach mowa jest o „kilku” osobach.

Do zdarzenia, jak wynika z oficjalnego komunikatu uczelni, doszło podczas imprezy powitalnej. W związku ze strzelaniną odwołane zostały poniedziałkowa zajęcia. NBC podaje, powołując się na policję stanową, która prowadzi śledztwo, że jedna z postrzelonych osób jest w krytycznym stanie.

NBC przypomina, że to już kolejne tragiczne zdarzenie, do którego doszło na uniwersytecie w ciągu ostatniego tygodnia. W czwartek zmarła na terenie kampusu jedna z osób, nie będąca studentem. Wydano nakaz aresztowania domniemanego sprawcy. Stacja podkreśla, że nie wiadomo, czy te sprawy są powiązane.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymana organizowała seksimprezy dla nastolatków

47-latka z Kalifornii organizowała tajne seksimprezy dla nastolatków – twierdzą śledczy. Kobieta miała dawać 14- i 15-latkom alkohol i prezerwatywy oraz patrzeć, jak uprawiają seks. Shannon O’Connor w tajemnicy przed innymi rodzicami, a także przed własnym mężem, organizowała seksimprezy dla nastolatków. 14- i 15-latkowie mieli być na nich „tak pijani, że wymiotowali, nie byli w stanie utrzymać równowagi oraz tracili przytomność”.

„Potrzeba było wielu odważnych, by ujawnić tę sprawę. Jako rodzic jestem w szoku. Jako prokurator, jestem zdeterminowany, by dorośli zagrażający dzieciom ponosili odpowiedzialność” – napisał w oświadczeniu prokurator Jeff Rosen.

47-latka na co dzień mieszka w Idaho. Planowana jest jej ekstradycja do Kalifornii, by tam stanęła przed sądem. Kobiecie postawiono 39 zarzutów.

Jak podał „New York Post”, w ciągu ośmiu miesięcy – od 2020 roku do początku bieżącego – 47-latka miała zorganizować kilka imprez dla swojego syna i jego przyjaciół. Miała również naciskać na obecnych, by zachowali wszystko w tajemnicy. Podczas jednej domówki wręczyła nastolatkowi prezerwatywę i wepchnęła go do pokoju, w którym na łóżku leżała pijana 14-latka.

Na innej odprowadziła młodego chłopaka do pokoju, gdzie również była pijana dziewczyna, po czym wyszła. Według śledczych nastolatkę napadnięto. Skonfrontowała się ona później z O’Connor, gdzie zarzuciła jej, że zostawiła ją samą, skrajnie pijaną. W październiku 2020 roku 47-latka wynajęła domek w Santa Clara za 9 tys. dolarów. Nastolatków – wymiotujących i potykających się – uchwyciły kamery monitoringu.

Podczas jeszcze jednej z imprez Shannon O’Connor obserwowała, jak pijany nastolatek w sypialni obmacywał dziewczynę – koleżankę jej 15-letniego syna – wynika z dokumentów sądowych.

Uczestniczka doznała wstrząsu mózgu

Na tajnych schadzkach jej uczestniczka złamała palec, a nastolatek doznał wstrząsu mózgu. Niektórzy z nastolatków mieli też jeździć na parkingu samochodem 47-latki.
Źródło info i foto: interia.pl

USA: Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym

Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym w Memphis. Nie żyją trzy osoby, w tym napastnik, który zaczął strzelać w kompleksie Służby Pocztowej USA w stanie Tennessee. Do strzelaniny doszło we wtorek po południu czasu lokalnego w kompleksie East Lamar Carrier Annex w Orange Mound na przedmieściach Memphis. Strzały w kierunku dwóch swoich kolegów oddał pracownik United States Postal Service – informuje CNN.

Rzeczniczka FBI przekazała dziennikarzom, że napastnik równiez nie żyje. – Zmarł z powodu ran odniesionych podczas samobójczego strzału – poinformowała rzeczniczka Lisa-Anne Culp.

Z kolei przedstawicielka Służby Pocztowej wyjaśniła, że centrum nie obsługuje klientów indywidualnych, stąd m.in. ofiar nie było więcej. Okoliczności tragedii wyjaśnia FBI, bo do strzelaniny doszło na terenie instytucji podległej władzom federalnym. Motywy działania sprawcy nie są znane.

Strzały w centrum pocztowym. Tragedia w USA

Wśród zabitych jest James Wilson, kierownik działu, w którym był zatrudniony sprawca strzelaniny, o czym poinformowała rodzina zabitego managera – dodaje PAP. To może wskazywać na konflikt między pracownikami z zespołu. Jak zauważa agencja, władze stanu Tennessee w kwietniu 2021 r. zezwoliły na posiadanie broni palnej bez uprzedniego zezwolenia i szkolenia wszystkim osobom po 21. roku życia.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Zabójstwo Gabby Petito. Koroner przedstawił przyczyny śmierci 22-letniej blogerki

19 września odnaleziono zwłoki 22-letniej Gabby Petito, która nie wróciła z wyprawy, na którą udała się ze swoim narzeczonym. We wtorek amerykański koroner przedstawił wyniki sekcji zwłok blogerki. Jak przekazał w oświadczeniu, młoda kobieta zmarła w wyniku uduszenia. Jak podaje ABC News, koroner hrabstwa Teton w stanie Wyoming powiedział na konferencji prasowej zwołanej we wtorek 12 października, że 22-letnia Gabby Petito zmarła w wyniku uduszenia. Dr Brent Blue potwierdził dziennikarzom, że poszukiwany w tej sprawie sprawca usłyszy zarzut zabójstwa.

– Gabby Petito była ofiarą przemocy domowej. Jej ciało zostało odkryte około trzy-cztery tygodnie po jej morderstwie. Uznajemy, że przyczyną śmierci jest uduszenie, a sposobem zabójstwo – ujawnił we wtorek koroner.

Dr Brent Blue dodał, że autopsja nie pozwoliła ustalić, czy 22-latka została uduszona przy użyciu rąk czy jakiegoś narzędzia. Koroner odmówił też podania szczegółów na temat obrażeń czy urazów znalezionych na ciele ani tego, czy badania toksykologiczne wykryły w organizmie zmarłej jakiekolwiek leki lub substancje psychoaktywne. Dziennikarze dopytywali, czy ciało Petito zostało zakopane lub przeniesione w inne miejsce, jednak śledczy odmówili udzielenia odpowiedzi. Koroner zdementował jednak informacje, dotyczące ciąży 22-latki, które ostatnio pojawiały się w mediach.

Blue dodał, że Petito jest jedną z wielu ofiar przemocy domowej, jednak jej historia została szczególnie nagłośniona, ponieważ dziewczyna była znana w mediach społecznościowych. – Niestety, jest to jeden z wielu zgonów w całym kraju. Jest to jedna z wielu ofiar, które są uwikłane w przemoc domową – powiedział.

W oświadczeniu koroner zaznaczył, że cały czas prowadzone są ogólnokrajowe poszukiwania narzeczonego zmarłej 22-latki. Brian Laundrie wzbudził podejrzenia FBI po tym, gdy sam wrócił do swojego domu rodzinnego na Florydzie, chociaż na wyprawę wyruszył razem z Gabby. Następnie 23-latek odmówił służbom udzielania jakichkolwiek informacji, wynajął też prawnika, a następnie zniknął.

Rodzice Laundriego powiadomili policję o zaginięciu syna 13 września. Przekazali funkcjonariuszom, że 23-latek miał udać się do rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, który znajduje się niedaleko ich domu. Około 75 proc. obszaru poszukiwań znajduje się pod wodą.

Ciało Gabby Petito zostało znalezione 19 września w pobliżu Parku Narodowego Grand Teton w Wyoming. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 22-latka została zabita między 27 a 30 sierpnia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Kierowca ciężarówki wjechał na chodnik. Wyciągnęli go z kabiny i skatowali na śmierć

Nie żyje kierowca ciężarówki z Kalifornii w USA, który wjechał na chodnik, a następnie został wyciągnięty z kabiny i pobity przez sfrustrowanych pieszych. Jak podał w poniedziałek dziennik „USA Today”, do wydarzenia doszło w sobotę o poranku. Poprzedziła je sprzeczka w barze w Hawthorne, niedaleko Los Angeles. Mężczyźnie zidentyfikowanemu jako Melguin Lopez Santos kazano opuścić lokal.

Jak przekazał lokalnej gazecie „Daily Breeze” porucznik Hugo Reynaga z biura szeryfa, śledczy czekają na wyniki autopsji, aby przekonać się, czy mężczyzna doznał obrażeń podczas walki, która doprowadziła do jego śmierci. Według „USA Today” 40-letni Lopez Santos wyszedł z baru, ale wrócił, kierując ciężarówką. Skierował ją na chodnik, kilka razy omal nie wjechał w kilka osób. W końcu agresywni piesi wyciągnęli go z kabiny i zaczęli bić.

„Klienci wyciągnęli w końcu kierowcę z pojazdu i najpierw doszło do sprzeczki, a następnie do bijatyki” – podkreślił w oparciu o zgromadzone relacje dziennik „USA Today”. Wezwani na miejsce policjanci zastali już mężczyznę leżącego na ziemi. Medycy podjęli się ratowania życia, ale próby okazały się nieskuteczne. Według lokalnych władz dotychczas nie dokonano w sprawie żadnych aresztowań. Cztery osoby biorące udział w bójce współpracują w śledztwie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Amerykańscy śledczy twierdzą, że znają tożsamość seryjnego mordercy „Zodiaka”

Kim był Zodiak? Niezależna grupa śledczych twierdzi, że zna tożsamość seryjnego mordercy, którego zbrodnie wstrząsnęły Ameryką na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Tajemniczego przestępcy nigdy nie udało się schwytać. Śledczy są zdania, że pod pseudonimem Zodiaka krył się zmarły trzy lata temu lotnik i malarz.

Case Breakers to grupa 40 emerytowanych śledczych, w której skład wchodzą byli agenci FBI, łamacze kodów Narodowej Agencji Bezpieczeństwa i profesorowie kryminologii. Uważają, że znają tożsamość Zodiaka – mordercy, którego wiąże się z pięcioma brutalnymi morderstwami z końca lat 60. Zodiak szydził z policji i mediów w przesyłanych im, często zaszyfrowanych notatkach, a także zakrwawionych fragmentach odzieży – jednak przez lata pozostawał nieuchwytny. W jednym z listów przekazał, że zabił łącznie nie pięć, ale aż 37 osób.

Zespół niezależnych śledczych uważa, że zidentyfikowany przez nich sprawca zabił także 18-letnią Cheri Jo Bates. Do zbrodni doszło 31 października 1966 r. w hrabstwie Riverside w Kalifornii – setki kilometrów na południe od San Francisco i dwa lata przed pierwszym morderstwem oficjalnie łączonym z Zodiakiem. Zwłoki Bates znaleziono na kampusie Riverside City, krótko po tym, jak ojciec dziewczyny zgłosił policji jej zaginięcie.

Śledczy twierdzą, że Zodiak w rzeczywistości nazwał się Gary F. Poste. Mężczyzna był lotnikiem i malarzem. Zmarł w 2018 roku. Dowodami, na które wskazują Case Breakers, są: zegarek poplamiony farbą, kupiony w bazie wojskowej, który policja znalazła po morderstwie Cheri Bates, odcisk buta w podobnym stylu i rozmiarze do śladów znalezionych na miejscach trzech innych zbrodni Zodiaka, charakterystyczne zmarszczki na czole Poste’a, podobne do tych z portretu pamięciowego mordercy, a także powiązania między jego nazwiskiem a zaszyfrowanymi wiadomościami, które sprawca podsyłał policji i mediom. Informację tę przekazał portal ABC News.Zrob

– Sprawa Zodiaka pozostaje otwarta. W tej chwili nie mamy żadnych nowych informacji do przekazania – powiedział przedstawiciel FBI w oświadczeniu dla telewizji CNN. Specjalista ds. informacji publicznych policji w Riverside, Ryan Railsback, zaprzeczył natomiast, by Zodiak był odpowiedzialny za śmierć Cheri Bates. Case Breakers są zdania, że wątpliwości mogłoby rozwiać jedynie porównanie DNA zabójcy 18-latki z DNA Garry’ego Poste’a.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Micheil Saakaszwili skazany

USA obserwują rozwój wydarzeń w Gruzji i apelują do władz tego kraju o sprawiedliwe traktowanie byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego – przekazał w poniedziałek Departament Stanu. Saakaszwili po powrocie do Gruzji został aresztowany i trafił do więzienia w związku z wcześniejszym wyrokiem za nadużycie władzy.

– Bardzo uważnie śledzimy rozwój wydarzeń – powiedział rzecznik amerykańskiej dyplomacji Ned Price na cotygodniowym briefingu.

– Wzywamy władze gruzińskie, aby zapewniły Saakaszwilemu sprawiedliwe traktowanie zgodnie z gruzińskim prawem oraz międzynarodowymi zobowiązaniami Gruzji w zakresie praw człowieka – dodał.

Rządząca partia Gruzińskie Marzenie zwyciężyła w sobotnich wyborach samorządowych, które odbyły się dzień po aresztowaniu Saakaszwilego, który wrócił z emigracji, by wesprzeć opozycję. W poniedziałek około trzech tysięcy osób zebrało się przed więzieniem w Rustawi, gdzie znajduje się obecnie były przywódca Gruzji, w geście poparcia dla niego.

Nowe wyroki?

Premier Gruzji Irakli Garibaszwili powiedział, że były prezydent spędzi w więzieniu „co najmniej sześć lat”; na tyle został już prawomocnie skazany za nadużycie władzy. Garibaszwili zasugerował też, że Saakaszwili może dostać nowe wyroki. Po odbyciu kary, jak wskazał Garibaszwili, były prezydent może wrócić na Ukrainę, której obecnie jest obywatelem. Saakaszwili odrzuca wszystkie oskarżenia i twierdzi, że są one umotywowane politycznie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

USA: Uzbrojony pielęgniarz zastrzelił asystenta, ranił dwóch policjantów

Uzbrojony w karabin i półautomatyczny pistolet 55-letni pielęgniarz z USA zastrzelił swojego asystenta, a później podczas ucieczki ranił dwóch policjantów. Mężczyzna zaczął strzelać w Thomas Jefferson University Hospital w Filadelfii. Jak poinformowała w poniedziałek Danielle Outlaw, komisarz policji w Filadelfii, pielęgniarz Stacey Hayes zastrzelił swego współpracownika w jednym z filadelfijskich szpitali. Ofiarą był 43-letni Anrae James dyplomowany asystent pielęgniarstwa. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran.

Napastnik uciekł z miejsca wydarzeń w ciężarówce. Policjanci zostali poinformowani, że ukrywał się w pobliżu szkoły. Gdy dotarli na miejsce, Hayes zaczął znowu strzelać i w wymianie ognia, w które wzięli udział czterej funkcjonariusze, doznał poważnych obrażeń. „Policja znalazła go odzianego w pancerz ochronny i uzbrojonego m.in. w karabin oraz półautomatyczny pistolet” – podała AP powołując się na organy ścigania.

Dwaj policjanci odnieśli lekkie rany.
Źródło info i foto: interia.pl

Rekordowy wzrost liczby zabójstwa w USA

Liczba zabójstw w Stanach Zjednoczonych wzrosła w ubiegłym roku o prawie 30 proc. To najwyższy roczny wzrost od lat 60. ubiegłego wieku, gdy zaczęto prowadzić statystyki – wynika z danych opublikowanych w poniedziałek przez Federalne Biuro Śledcze (FBI). Ponad trzy czwarte z tych zbrodni dokonano z użyciem broni palnej. Z danych zaprezentowanych przez FBI wynika, że choć w 2020 r. w kraju odnotowano łącznie mniej przestępstw – głównie ze względu na mniejszą liczbę aktów dotyczących mienia, liczba przestępstw z użyciem przemocy była większa.

Łącznie takich przestępstw było 1,28 mln, co oznacza wzrost o 5,2 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Liczba zabójstw – umyślnych i przypadkowych – wzrosła o 29,2 proc. Spadły natomiast statystyki gwałtów i rabunków. Ponad 76 proc. zabójstw dokonano z użyciem broni palnej, co również stanowi wzrost o 3 pkt. proc. w stosunku do roku 2019.

„Epidemia przemocy”

Eksperci wiążą rekordowy wzrost liczby zabójstw z kilkoma czynnikami: zmianami społecznymi spowodowanymi pandemią, zmianami w sposobie działań policji w obliczu protestów po śmierci George’a Floyda oraz wzrostem sprzedaży broni – pisze „Washington Post”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl