Akcja CBŚP i KAS. Sfałszowali faktury o wartości ponad 2 miliardów złotych

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby, które są oskarżone o sfałszowanie faktur o wartości ponad dwóch miliardów złotych. Straty Skarbu Państwa to co najmniej 387 milionów złotych. Trzech podejrzanych zostało aresztowanych, grozi im do 25 lat pozbawienia wolności.

Do zatrzymań doszło w ubiegłym tygodniu w woj. łódzkim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. W sumie zatrzymano cztery osoby. Podejrzani mieli wprowadzić do obrotu faktury o wartości ponad dwóch miliardów złotych.

Stworzyli „hurtownie faktur”

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy tworzyli „hurtownie faktur”, czyli spółki nieprowadzące realnej działalności, które wykorzystywano do wystawiania faktur nieodzwierciedlających rzeczywistych zdarzeń  gospodarczych. Do spółek rekrutowano tzw. „słupy”, czyli osoby, które  zgadzały się na wykorzystanie swoich danych osobowych do przestępczej działalności. Posługiwano się także fałszywymi paszportami nieistniejących obywateli Włoch.

Z usług  „hurtowni faktur” korzystały podmioty, które sprzedawały na stacjach paliw olej smarowy i preparat smarowy jako pełnowartościowy olej napędowy. Dla stworzenia pozorów legalnej działalności kwoty, jakie wynikały z nierzetelnych faktur, były częściowo wpłacane na rachunki bankowe „hurtowni” po czym wypłacane w gotówce i zwracane wpłacającym.

Przeszukania mieszkań, gotówka w wielu walutach

W  ramach akcji funkcjonariusze przeszukali miejsca zamieszkania osób zatrzymanych oraz dwa inne mieszkania. Ponadto zabezpieczyli dokumenty znajdujące się w siedzibie jednej ze spółek oraz w dwóch biurach rachunkowych, a także zajęli dwa samochody oraz gotówkę w  
różnych walutach.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania lub używania nierzetelnych faktur oraz prania pieniędzy. Według śledczych w wyniku działalności grupy Skarb Państwa stracił co  najmniej 387 mln zł.

Decyzją sądu trzech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych, a w toczącym się śledztwie środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania  objęły 15 osób. Sprawa ma charakter rozwojowy. Działania, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, prowadzą policjanci z Zarządu CBŚP w Olsztynie wspólnie z funkcjonariuszami  
Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci przejęli 8 mln sztuk nielegalnych papierosów

400 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, o szacunkowej wartości blisko 6 mln złotych przejęli funkcjonariusze SG i CBŚP. Nielegalny towar wjechał do Polski z Litwy na naczepie samochodu ciężarowego. Kontrabandę przewoził 28 – letni obywatel Litwy, który już usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Suwałkach.

Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w ramach wspólnych działań z policjantami z Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji skontrolowali samochód ciężarowy z naczepą, który wjechał na teren Polski z Litwy. Działania przeprowadzono na drodze krajowej numer 8 w gminie Raczki (powiat suwalski). Okazało się, że w naczepie zamiast deklarowanych materiałów termoizolacyjnych, znajdują się ogromne ilości papierosów bez polskich znaków akcyzy.

W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli 400 tys. paczek białoruskich papierosów o szacunkowej wartości blisko 6 mln zł. Gdyby nielegalny towar trafił na polski rynek Skarb Państwa straciłby ponad 9,7 mln zł. Podczas działań został zatrzymany 28-letni obywatel Litwy.

Wobec kierowcy zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze, które pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Suwałkach prowadzą funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Do sprawy zabezpieczono papierosy oraz ciągnik siodłowy i naczepę. Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono zarzuty karno-skarbowe, a następnie tymczasowo aresztowano na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

CBA miało dostrzec więcej nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Daniela Obajtka

Z informacji tvn24.pl wynika, że Maciej Wąsik nie poinformował w Sejmie o wszystkich nieprawidłowościach, które znajdowały się w oświadczeniach majątkowych Daniela Obajtka. Jako wójt Pcimia miał między innymi zaniżyć wartość jednej z nieruchomości o 291 tys. zł.

Z dokumentów CBA, na które powołuje się tvn24.pl, ma wynikać, że Daniel Obajtek zaniżył wartość domu w Stróży o powierzchni 270 metrów o co najmniej 93 700 zł. Jako wójt Pcimia Obajtek miał też zaniżyć wartość innej nieruchomości o co najmniej 291 400 zł poprzez niewykazanie czterech budynków rekreacyjnych. Chodzi o działkę w Kopalinie.

Tvn24.pl podaje także, że samorządowiec nie wykazał prawa dożywotniego bezpłatnego użytkowania, tj. posiadania nieruchomości, a także zaniżył kwotę zobowiązań o 86 763 zł. Według CBA, Obajtek miał powielać te błędy w kolejnych latach.

Dokument, na który powołuje się portal, dotyczy oświadczeń majątkowych złożonych w 2010 i 2011 r.. „Nie znamy wyników dotyczących kontrolowanych wtedy oświadczeń z lat 2006, 2007, 2008, 2009 i 2012” – czytamy na portalu.

O wynikach kontroli oświadczeń majątkowych, które przeprowadziło CBA, w środę w Sejmie mówił Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA. – Wśród ustaleń CBA zawarło tezy mówiące, że Daniel Obajtek nie wykazał kilkutysięcznej kwoty środków pieniężnych, które miał na koncie bankowym. Raz w zawiadomieniu jest mowa o 9 tysiącach, raz o 4,5 tysiącach złotych. Daniel Obajtek zaniżył szacunkową wartość domu wykazując 400 tysięcy złotych, a biegły powołany przez CBA wycenił go nie na 400 tysięcy, a 493 tysiące 700 złotych – powiedział Wąsik. – Daniel Obajtek dopuścił się nieścisłości w deklaracjach dotyczących posiadanych nieruchomości z uwagi na błędne określenie, jaką część udziałów posiada osobiście, a także Daniel Obajtek rzekomo zawyżył kwoty posiadanych zobowiązań, czy nie wykazał prawa dożywotniego, bezpłatnego użytkowania działki – dodał.

Oświadczenia majątkowe Obajtka były sprawdzane dwukrotnie – w 2012 i 2018 roku. Po pierwszej kontroli złożono zawiadomienie w prokuraturze. Wszczęto śledztwo i umorzono w maju 2013 roku. Paweł Wojtunik, ówczesny szef CBA, nie złożył zażalenia na decyzję prokuratury. W środę zwracał na to uwagę Wąsik. – Nie składałem zażalenia, bo wówczas Kodeks postępowania karnego nie dawał takiej możliwości szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przepisy dające takie uprawnienia weszły w życie dopiero później – przekonywał w tvn24.pl Wojtunik.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Gigantyczny przemyt kokainy i marihuany. Przejęto prawie 15 ton narkotyków

Cztery kutry straży przybrzeżnej i dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej wzięły udział w akcji na międzynarodowych wodach wschodniego Oceanu Spokojnego u wybrzeży Meksyku, Ameryki Środkowej i Południowej oraz na Morzu Karaibskim. Skontrolowano 11 podejrzanych o przemyt statków. Znaleziono na nich blisko 15 ton kokainy i marihuany o wartości 408 mln dolarów. Przechwycone podczas akcji transporty z kokainą i marihuaną zaprezentowano we wtorek w Port Everglades na Florydzie.

– Kontynuujemy walkę z kartelami narkotykowymi. Jestem dumny z mojej załogi i jej ciężkiej pracy – powiedział kapitan Jeffrey Randall, dowódca kutra „Jamesa”, który wziął udział w akcji wymierzonej w przemytników.

Jednostki straży przybrzeżnej były wyposażone w ciężką broń samopowtarzalną. W sumie amerykańskie służby zarekwirowały 23 tys. funtów (ponad 10 ton) kokainy oraz 7 tys. funtów (ponad 3 tony) marihuany.

– Operacja znacząco zakłóci działalność przestępczą destabilizującą region – zapewniał adm. Karl Schultz, komendant Straży Przybrzeżnej. W akcji udział wzięły cztery kutry straży przybrzeżnej i dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Przejęto ogromny przemyt kokainy. Wartość towaru to 3 mld złotych

Polskie służby udaremniły przemyt kokainy o rekordowej wartości 3 mld zł – poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Jak wyjaśnił, przemyt początkowo trafił z Ekwadoru do Niemiec, gdzie nie udało się go wykryć, zrobiły to dopiero polskie służby.

Premier Morawiecki na konferencji w Warszawie poinformował o udaremnieniu przemytu kokainy o wartości 3 mld zł, którą jak dodał, można by podzielić na „milion próbek”. Za każdą z takich próbek stoją dramaty ludzkie – podkreślił premier. Codziennie dowiadujemy się o tym, że poprzez nadużywanie i używanie różnego rodzaju dopalaczy giną ludzie, zwykle młodzi – dodał.

Wyjaśnił, że akcję przeprowadziło Centralne Biuro Śledcze i Straż Graniczna. Narkotyki były przemycane z Ekwadoru do Hamburga w Niemczech, gdzie nie udało się ich wykryć. Jak podkreślił premier dopiero polskim służbom „udało się udaremnić przemyt o rekordowej wartości w Polsce”.

Państwo powinno stać na straży prawa i bezpieczeństwa obywateli. Poprzez ten udaremniony przemyt widać jak dbamy o bezpieczeństwo nie tylko Polaków – powiedział Morawiecki. Dodał, że przemyt był kierowany „zapewne nie tylko do Polaków”, ale też do Skandynawii i do Niemiec.

Polskie służby wykazały się wyższą czujnością niż służby holenderskie, czy niemieckie – podkreślił premier.

Narkotyki ukryte w pulpie ananasowej

Służby dowiedziały się, że w jednym z gdyńskich magazynów, należącym do legalnie działającej firmy, przechowywane są 144 metalowe beczki o pojemności 250 kilogramów mające zawierać zamrożoną pulpę ananasową. Towar na zlecenie jednej ze spółek został sprowadzony z Ekwadoru w okresie od 16 listopada do 13 grudnia 2019 roku, najpierw drogą morską do portu w Hamburgu, potem transportem drogowym do Gdyni.

Funkcjonariusze prześwietlili beczki urządzeniem RTG,, a psy Straży Granicznej do wykrywania narkotyków wskazały niektóre z nich jako zawierające narkotyki. Zdecydowano o zatrzymaniu towaru i powołaniu biegłego z zakresu chemii, który w swojej opinii wskazał, że w beczkach było ponad 3,2 tony substancji z zawartością kokainy.

Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn w wieku od 64 do 71 lat, mieszkańców województwa pomorskiego. Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a dwóch z nich ponadto może odpowiadać za przemyt znacznej ilości narkotyków. Wszyscy trafili do aresztu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Raszyn: Funkcjonariusze KAS przejęli podróbki warte 1,1 miliona złotych

Koszulki, buty i torebki z podrabianym znakiem towarowym o wartości ponad miliona złotych. Taki towar znaleźli funkcjonariusze KAS i policji w Raszynie.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek, funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego z Białej Podlaskiej oraz policjanci z Wołomina ustalili, że podrabiana odzież może znajdować się na terenie jednej z posesji w Raszynie.

Dwa tysiące sztuk podrabianej odzieży

– 1 czerwca 2020 roku zabezpieczyli około dwóch tysięcy sztuk między innymi bluz, koszulek, spodni, butów i torebek. Ich szacunkowa wartość to ponad 1,1 milionów złotych – poinformowała Wielanek.

– To kolejna udana akcja przeciwko handlowi podrabianą odzieżą znanych światowych marek, która jest wynikiem dobrej współpracy KAS i policji. W postępowaniu, prowadzonym przez Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej, została już przesłuchana 44-letnia obywatelka Bułgarii – dodała rzeczniczka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Policja zatrzymała 59-latka. Otruł 60 rodzin pszczelich wartych 36 tys. zł

Lubelska policja informuje, że zatrzymała 59-latka, który miał otruć środkami chemicznymi 60 rodzin pszczelich. Wartość strat oszacowano na około 36 tys. zł. Policja z Janowa Lubelskiego podała, że we wtorek w godzinach porannych zgłosił się do niej prezes lokalnego koła pszczelarskiego. Poinformował on, że małżeństwo z powiatu janowskiego zgłosiło mu otrucie pszczół. Łącznie to 60 rodzin pszczelich. Straty miały wynieść około 36 tys. zł.

Zdaniem poszkodowanych pszczoły zostały otrute za pomocą środka chemicznego. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, zatrzymali podejrzanego mężczyznę. To 59-letni mieszkaniec powiatu janowskiego. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia i czeka na postępowanie sądowe.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

29-latek zatrzymany w związku z kradzieżą papierosów wartych 6 mln zł z Urzędu Celnego w Gdańsku

Policja zatrzymała 29-latka w sprawie zuchwałej kradzieży z terenu Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdańsku – dowiedział się reporter RMF FM. W kwietniu ujawniliśmy, że celnikom skradziono warte prawie 6 milionów złotych papierosy. W sumie było to 480 tys. paczek papierosów. Zatrzymany to 29-letni mężczyzna z okolic Olsztyna. Był już wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe.

W miejscu, w którym przebywał, zabezpieczono nieznaczną cześć skradzionych papierosów. Ponadto znaleziono narkotyki – 900 porcji amfetaminy oraz 340 gramów marihuany. Były tam też trzy skradzione motocykle, o łącznej wartości 75 tys. zł.

Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: kradzieży z włamaniem do kontenerów, w których były papierosy, paserstwa i posiadania znacznych ilości narkotyków. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Policja może mówić o sukcesie, ale jeszcze niepełnym, bo trudno przypuszczać, by ktoś mógł w pojedynkę ukraść warte 6 milionów złotych papierosy. To raczej wykluczone – przyznają nieoficjalnie i w prokuraturze, i w policji. Oficjalne stanowisko jest takie – dla policji sprawa jest rozwojowa, a prokuratura sprawdza wszelkie okoliczności związane z kradzieżą. Według informacje Kuby Kaługi – także to, czy złodziejowi mógł pomóc ktoś z wewnątrz administracji celno-skarbowej. Na razie jednak za wcześnie, by cokolwiek powiedzieć.
Źródło info i foto: RMF24.pl

SG i KAS udaremniły rekordowy przemyt papierosów. Wartość towaru ponad 12 mln złotych

Próbę rekordowo dużego przemytu papierosów przez granicę z Białorusią udaremnili – w ramach wspólnych działań – funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału SG i KAS. W ciężarówce skontrolowanej w Bobrownikach (Podlaskie) zabezpieczyli papierosy o wartości rynkowej ponad 12,3 mln zł.

To jedna z największych w historii udaremnionych prób przemytu papierosów na podlaskich przejściach granicznych – poinformowały we wtorek obie służby we wspólnym komunikacie.

W tirze było 875 tys. paczek papierosów

Funkcjonariusze SG i KAS z polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Bobrownikach skontrolowali tira na białoruskich numerach rejestracyjnych. Według dokumentów przewozowych, w jego naczepie miał być ładunek pelletu. W trakcie szczegółowej kontroli okazało się, że to transport nie zawiera worków z materiałem używanym jako opał, ale jest wypełniony papierosami bez polskich znaków akcyzy.

Po trwającym kilkanaście godzin rozładunku i przeliczeniu okazało się, że w sumie było tam ponad 875 tys. paczek papierosów z akcyzą białoruską.

„Gdyby nielegalny towar trafił do sprzedaży, Skarb Państwa straciłby ponad 20 mln zł” – podano w komunikacie. 51-letni kierowca, obywatel Białorusi, został zatrzymany, a po postawieniu zarzutów sąd aresztował go na wniosek śledczych na trzy miesiące. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.

Pomysłowość przemytników nie zna granic

Tak duże próby przemytu papierosów notowane są przez służby w Podlaskiem zwykle w pobliżu granicy z Litwą, czyli wewnętrznej granicy UE. Są przewożone w ciężarówkach np. zamiast transportu drewna, artykułów spożywczych, wyrobów plastikowych czy mebli. Czasami przemytnicy zadają sobie dużo trudu, by oszukać funkcjonariuszy SG czy KAS.

Tak było kilka lat temu w przypadku transportu fabrycznie zamkniętych puszek z kawą, w których – jak się okazało po szczegółowej kontroli – były paczki papierosów i wypełniające wolne przestrzenie ziarna kukurydzy. Do ukrycia przemytu użyto też np. piłek futbolowych czy tortu. Kontrabanda jechała również zza wschodniej granicy m.in. w kilkunastu plastikowych manekinach, karetce pogotowia, chłodziarkach, a nawet przęśle mostu i kolejowych cysternach.

W ujawnieniu przemytu papierosów w takich transportach pomagają specjalne urządzenia rtg do prześwietlania dużych i małych ładunków. Funkcjonariusze celno-skarbowi i pogranicznicy korzystają też z pomocy specjalnie wyszkolonych psów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Próba przemytu w Korczowej. Papierosy ukryte w zupkach błyskawicznych

Podczas kontroli na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej podkarpacka KAS ujawniła przemyt ponad 1,1 miliona szt. papierosów wartych ok. 800 tys. zł ukrytych w transporcie zupek błyskawicznych – poinformowała w sobotę Krajowa Administracja Skarbowa. Zgodnie z dokumentami, kierowca ciężarówki przewoził przez polsko-ukraińską granicę ładunek z zupkami błyskawicznymi, który miał trafić do odbiorcy w jednym z krajów UE – ujawniła KAS.

Zgodnie z dokumentami, kierowca ciężarówki przewoził przez polsko-ukraińską granicę ładunek z zupkami błyskawicznymi, który miał trafić do odbiorcy w jednym z krajów UE – ujawniła KAS.

„Podczas kontroli pojazdu okazało się, że w ciężarówce oprócz 11 ton zupek, znajdują się też nielegalne papierosy. Były one ukryte w kartonowych pudłach. Podkarpacka KAS zatrzymała ponad 1,1 mln szt. papierosów, czyli ponad 56 tys. paczek, których rynkowa wartość szacowana jest na blisko 800 tys. złotych” – podała.

Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Źródło info i foto: RMF24.pl