Poznań: Ciało mężczyzny przed wejściem do parku

Policja znalazła zwłoki mężczyzny przed wejściem do poznańskiego parku Wilsona. W sprawie zatrzymano drugiego mężczyznę, który może mieć związek ze zdarzeniem. Jak poinformował PAP w niedzielę kom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, ciało mężczyzny zaleziono w nocy z soboty na niedzielę.

Ok. godz. 1 w nocy operator monitoringu zauważył dwie osoby, które leżały przy wejściu do parku Wilsona. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że jedna z tych osób nie żyje. Ustalamy teraz tożsamość tego mężczyzny i będziemy czekali na wyniki sekcji, która da nam, mam nadzieję, odpowiedź na pytanie o to, co było przyczyną śmierci tego mężczyzny – powiedział.

Drugi z mężczyzn został zatrzymany w pobliżu parku; był nietrzeźwy. Święcichowski podkreślił, że na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok. W poniedziałek ma też być przesłuchany zatrzymany w sprawie mężczyzna.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dziś rusza proces w sprawie wypadku kolumny BOR w Oświęcimiu

W Sądzie Rejonowym w Oświęcimiu rozpoczął się proces w sprawie wypadku kolumny BOR z fiatem seicento w lutym ub.r. Śledczy oskarżyli kierowcę fiata Sebastiana K. o nieumyślne spowodowanie wypadku. Sebastian K. na salę rozpraw przyszedł wraz z obrońcą Władysławem Pociejem. Przed wejściem przyznał, że nie jest zdenerwowany, ale nieco zestresowany obecnością mediów. Dodał, że jedne z pierwszych słów, które zamierza wypowiedzieć na sali rozpraw, to: „Nie przyznaję się do winy”.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło wyprzedzała fiata seicento. Jego kierowca Sebastian K. przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu. Samochód z Beatą Szydło wjechał w drzewo. Poszkodowana została w nim premier oraz funkcjonariusze BOR.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wybuch w Doniecku przy biurze partii komunistycznej

Eksplozja miała miejsce niedaleko wejścia do miejscowego biura partii komunistycznej, w momencie, gdy z budynku wyszli ostatni uczestnicy odbywającego się tam kongresu tego ugrupowania – poinformował AFP ukraiński policjant.

Trzy osoby zostały ranne – poinformowała ukraińska policja. Wśród rannych jest kandydat ubiegający się o stanowisko szefa separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej. Eksplozję spowodował „ładunek wybuchowy nieznanego pochodzenia”. Wśród trzech rannych znalazł się kandydat komunistów na szefa Donieckiej Republiki Ludowej Ihor Chakimzjanow.

– Ihor Chakimzjanow doznał poparzeń; do wybuchu doszło, gdy zbierał podpisy wyborców w pobliżu wejścia do biura – mówi szef lokalnej partii komunistycznej Borys Łytwynow.

Do incydentu doszło prawie miesiąc po zamachu na przywódcę DRL Ołeksandra Zacharczenkę. Zacharczenko zginął 31 sierpnia w wyniku wybuchu bomby w kawiarni „Separ” (Separatysta) w centrum Doniecka. Samozwańcze władze DRL oświadczyły, że zamachu dokonały ukraińskie służby specjalne. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy temu zaprzeczyła.

Wybory nowego przywódcy DRL mają się odbyć 11 listopada. W wyniku trwającego od 2014 roku konfliktu na wschodzie Ukrainy śmierć poniosło ponad 10 tysięcy ludzi.
Źródło info i foto: onet.pl

Żandarmi z karabinami pilnują Watykanu. Zagrożenie terrorystyczne bardzo realne

Wejścia do Watykanu przy bramie świętej Anny zaczęli pilnować żandarmi z karabinami automatycznymi – odnotowały włoskie media. Podkreśla się, że to kolejny dowód zaostrzenia środków bezpieczeństwa w związku z utrzymującym się zagrożeniem terrorystycznym.

„Nastały takie czasy, że w Watykanie, który głosi pokój i potępia producentów broni, konieczne wydaje się sięgnięcie po sprzęt wojskowy na pewnym poziomie” – odnotował dziennik „Il Messaggero” na swojej stronie internetowej, informując o tej istotnej zmianie.

Przez bramę świętej Anny, położoną na prawo od bazyliki świętego Piotra, przechodzą każdego dnia setki ludzi – pracownicy Watykanu, klienci tamtejszej apteki i serwisu fotograficznego redakcji „L’Osservatore Romano” oraz sklepu.

W całym rejonie Watykanu od dłuższego czasu obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. Plac i bazylika otoczone są kordonem policji i wojska, a większość ulic jest zamknięta dla ruchu. Przypomina się jednocześnie, że papież Franciszek, choć świadomy zagrożeń, nie chce, aby Watykan został całkowicie zablokowany.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Podejrzana paczka przy wejściu do Sejmu

Podejrzana paczka przy jednym z wejść do Sejmu znaleźli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Starają się teraz ustalić, co znajduje się w paczce. Zabezpieczany jest teren wokół budynku parlamentu. Podejrzany pakunek jest w kształcie walca. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, widoczne są w nim rolki zawinięte taśmą, przewody i sprężynki. Trwa ustalanie, czy ten przedmiot może być groźny. Akcję prowadzą funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

Według informacji naszego dziennikarza, nie było potrzeby ściągania ekip spoza Sejmu – wystarczają funkcjonariusze, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo budynków parlamentu. Policjanci zabezpieczyli teren od strony ulicy Pięknej. W tej chwili przejazd, a także przejścia są zablokowane.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Niemiecka policja rozbroiła butlę gazową z zapalnikiem

Przed wejściem do restauracji Mc Donald’s w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg znaleziono butlę gazową z zainstalowanym zapalnikiem. Informację potwierdził w rozmowie z Polskim Radiem rzecznik prasowy policji w Berlinie. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, natychmiast ewakuowali ludzi i zamknęli przyległą ulicę. Śledztwo przejął niemiecki Urząd Ochrony Państwa.

Rzecznik berlińskiej policji powiedział Polskiemu Radiu, że podejrzaną metalową butlę z gazem znaleziono dziś rano. „To była butla gazowa pozostawiona przed wejściem do fast foodu. Z butli wychodził przewód, którego końcówkę umieszczono w budynku” – poinformował rzecznik. Dodał, że cała konstrukcja nie znalazła się tam przypadkowo – została zainstalowana przez kogoś celowo, aby wpuścić gaz do wnętrza pomieszczeń. „To było niebezpieczne” – przyznał rzecznik policji.

Śledztwo przejął Urząd Ochrony Państwa, istnieje bowiem podejrzenie, że mogła to być próba dokonania zamachu. Obecnie technicy kryminologii sprawdzają, jakie konsekwencje mogła wywołać eksplozja butli. Jak informuje berlińska policja, na miejscu zdarzenia nie znaleziono żadnego listu. Niemieckie media mimo to piszą o udaremnionym zamachu terrorystycznym.
Źródło info i foto: interia.pl

Stambuł: Atak na klub nocny. Co najmniej 35 ofiar śmiertelnych

Gubernator Stambułu Vasip Sahin poinformował, że w rezultacie zbrojnego ataku na klub nocny w niedzielę nad ranem w Stambule co najmniej 35 osób poniosło śmierć a ok. 40 zostało rannych. Dodał, że „był to atak terrorystyczny”. Nie jest jasne co stało się z napastnikiem. Co najmniej 35 naszych rodaków, w tym policjant, straciło życie – powiedział gubernator Stambułu wkrótce po zamachu.

Według Sahina napastnik działał sam. Dodał, że był on uzbrojony w broń długą i przed wejściem do klubu zastrzelił policjanta oraz cywila, po czym otworzył ogień do osób przebywających w budynku. – W okrutny i bezlitosny sposób strzelał do ludzi, którzy po prostu przyszli aby powitać Nowy Rok i bawić się – powiedział Sahin

Nie wiadomo co stało się z nim później. Początkowo informowano, że zginął w wymianie ognia z policją, jednak informacje te nie potwierdziły się. Według informacji z niektórych źródeł napastników było dwóch. Agencja prasowa Dogan poinformowała, powołując się na świadków, że napastnik krzyczał coś po arabsku.

Telewizja CNN Turk podała, że napastnik był ubrany w strój św. Mikołaja. Otworzył ogień do osób przebywających w modnym i popularnym klubie nocnym „Reina” w dzielnicy Stambułu – Ortakoy, położonej w europejskiej części miasta. Wiele osób ratowało się skacząc do wód cieśniny Bosfor dzielącej europejską i azjatycką część miasta. Budynek klubu znajduje się na nabrzeżu Bosforu.

W klubie przebywało ok. 800 osób bawiących się na imprezie noworocznej. Policja przeszukała pomieszczenia klubu. Zamknięto rejon w promieniu ok. 3 km od klubu. W największych miastach Turcji władze wcześniej, przed okresem masowych imprez związanych z okresem noworocznym, zaostrzyły środki bezpieczeństwa.

Agencja prasowa Anadolu informuje, że w Stambule bezpieczeństwa pilnuje 17 tys. policjantów, niektórzy z nich przebrani są za Mikołajów lub ulicznych sprzedawców. Policja wstrzymała ruch na ulicach prowadzących do największych placów w Stambule i w stolicy kraju – Ankarze.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Zdewastowane wejście do biura PiS w Świętochłowicach

W nocy z piątku na sobotę zdewastowano wejście do biura miejskiego Prawa i Sprawiedliwości w Świętochłowicach. O zdarzeniu informuje na swojej stronie internetowej „Dziennik Zachodni”. Nieznany sprawca na drzwiach wejściowych do biura napisał białym sprayem „wolne media”, czyli hasło, z którym w Sejmie protestował poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba.

Biura Prawa i Sprawiedliwości znajduje się w Świętochłowicach przy ul. Polaka 2a. Lokalna policja podała, że funkcjonariusze dokonali oględzin i zabezpieczyli nagranie z monitoringu. Nie przeprowadzono jeszcze wyceny zdewastowanego mienia. Na stronie biura zamieszczono po zajściu następujący wpis (publikujemy go w całości): Komunikat biura PiS w Świętochłowicach

„W okresie stanu wojennego żołnierzom wysyłanym na ulice wmawiano, że tłumią rozruchy wywołane przez zachodnich imperialistów. W podobnym tonie wypowiadały się media. Dziś potomkowie osób tworzących tamten propagandowy przekaz wmawiają Polakom, że ktoś lub coś zagraża wolności i demokracji.

Po witrynie świętochłowickiego koła PiS widać, że manipulacja jest skuteczna. Ogłupieni przez postPRLowców chuligani postanowili wyrazić się artystycznie za pomocą farby w sprayu. Hasło wymyślił prawdopodobnie sam Ryszard Petru, bo nawet on nie popełnił by w nim żadnego błędu ortograficznego. Nasza witryna to nie FB, więc zabrakło niestety miejsca na hasztag przez co nocna akcja odniosła przeciętny efekt PRowy.

Sprawcom po chrześcijańsku wybaczamy i prosimy o zgłoszenie się do nas zanim ich personalia zostaną ustalone przez policję na podstawie zapisu z okolicznego monitoringu. W nagrodę każdy z nich otrzyma kolorowankę celem kontynuacji wyrażania swych opozycyjnych ekspresji”.
Żródło info i foto: interia.pl

Policja zatrzymała 430 osób w Moskwie

Siły specjalne policji OMON w poniedziałek wieczorem przy wejściu na plac Maneżowy w Moskwie, przed murami Kremla, przez prawie 3 godziny zatrzymywała ludzi, których podejrzewała o zamiar wzięcia udziału w manifestacji zwołanej tam przez opozycję. Zatrzymano 430 osób. Było wśród nich kilku mężczyzn, którzy nieśli w rękach opony samochodowe. Wśród zatrzymanych są liderzy antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny, Borys Niemcow i Ilja Jaszyn, obrońcy praw człowieka – Olga Romanowa i Lew Ponomariow, a także wypuszczone w grudniu z kolonii karnej członkinie punkrockowej grupy Pussy Riot – Nadieżda Tołokonnikowa i Maria Alochina. Policja zatrzymała również kilku dziennikarzy, w tym radia Echo Moskwy i prywatnej telewizji REN. Zatrzymywani niczego nie skandowali, nie mieli też żadnych plakatów. Żródło info i foto: Newsweek.pl

Rosja: w zamachu zginęło 13 osób

Co najmniej 13 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych w zamachu samobójczym w Wołgogradzie na południu Rosji. Ataku w gmachu dworca kolejowego dokonała kobieta – podaje RIA Novosti powołując się na Narodowy Komitet Antyterrorystyczny. Rzeczniczka regionalnego wydziału MSW Switłana Smoljaninowa poinformowała, że samobójczyni wysadziła się o godzinie 12:45 czasu lokalnego tuż obok bramki pirotechnicznej przy wejściu. Przedstawiciel ministerstwa zdrowia powiedział telewizji Rossija-24, że około 50 osób zostało rannych na niższych kondygnacjach dworca i wciąż nie wiadomo ile osób odniosło obrażenia przy głównym wejściu, gdzie doszło do wybuchu. Żródło info i foto: rp.pl