62-latek zgwałcił wnuczkę i nagrał to telefonem. Zapadł wyrok

Na osiem lat pozbawienia wolności skazał Sąd Okręgowy w Opolu 62-letniego Ewalda G., oskarżonego o zgwałcenie swojej małoletniej wnuczki. Wyrok jest nieprawomocny.

Jak ustaliła prokuratura, do czynów objętych aktem oskarżenia doszło pod koniec 2018 roku w jednej z miejscowości powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Oskarżony miał dopuścić się dwóch zachowań o charakterze seksualnym wobec swojej wnuczki. Jedno ze zdarzeń nagrał na swoim telefonie komórkowym.

Jest wyrok sądu

Mężczyźnie przedstawiono zarzut gwałtu na osobie małoletniej oraz przechowania treści zabronionych na nośniku cyfrowym, co według polskiego prawa jest zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności. Oskarżony nie przyznał się do winy. Za zarzucane czyny sąd wymierzył Ewaldowi G. karę 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Żory: dziadek zgwałcił 12-letnią wnuczkę. Gotowy akt oskarżenia

Do Sądu Rejonowego w Żorach trafił akt oskarżenia przeciwko 58-letniemu mężczyźnie. Według prokuratury zgwałcił on swoją 12-letnią wnuczkę. W przeszłości miał także wykorzystać seksualnie swoją córkę. 30 czerwca ubiegłego roku, 58-latek od rana pił alkohol. W nocy zakradł się do łóżka 12-letniej wnuczki, która nocowała u dziadków. Położył się obok niej i wykorzystał ją seksualnie. Wybudzona ze snu dziewczynka przerażona uciekła do babci – informuje portal nowiny.rybnik.pl.

Dwa dni później rodzice dziewczynki, którzy dowiedzieli się o tym, co się wydarzyło w domu dziadków 12-latki, zawiadomili o wszystkim policję.

– 3 lipca śledczy przeprowadzili pierwsze czynności. Dziewczynkę przesłuchano w obecności biegłego psychologa. Na podstawie zeznań dziecka i opinii specjalisty stwierdzono, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że doszło do wykorzystania seksualnego osoby małoletniej – powiedziała portalowi nowiny.rybnik.pl prok. Edyta Hraciuk-Tomecka z Prokuratury Rejonowej w Żorach. Podejrzanego poddano badaniom psychiatrycznym. Stwierdzono, że w momencie popełniania przestępstwa był całkowicie poczytalny.

Mężczyzna – jak informuje portal nowiny.rybnik.pl – przyznał się do winy. Tłumaczył się, że był pijany. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. – Na procesie wystąpię raczej o karę bliską górnej granicy, bo czyn był drastyczny. Rodzina przeżywa ogromną traumę. Tego rodzaju przestępstwa bolą szczególnie, gdy ich sprawcami są osoby najbliższe – przyznała portalowi prok. Hraciuk-Tomecka.

Według ustaleń „Dziennika Zachodniego”, w trakcie śledztwa także dorosła córka mężczyzny oskarżyła ojca o gwałt, którego miał się na niej dopuścić w latach 90., gdy była jeszcze nieletnia. Mężczyzna początkowo usłyszał zarzut także w tej sprawie, ale ostatecznie ten wątek śledztwa umorzono.

– Sprawę umorzono z powodu przedawnienia – poinformowała prokurator.

58-latek od lipca przebywa w areszcie tymczasowym.
Źródło info i foto: wp.pl

Wnuczka pobiła babcię młotkiem

86-letnia staruszka została zaatakowana młotkiem przez swoją wnuczkę. Kobieta walczy o życie w szpitalu. Niedoszłą morderczynie zatrzymano. Do zdarzenia doszło w kamienicy przy ul. Chrobrego w Zielonej Górze w środę 15 kwietnia wieczorem. Agresywną wnuczkę zatrzymali sąsiedzi staruszki. Oni również wezwali pogotowie i policję.

Ludzie z kamienicy przytrzymali agresywną kobietę do czas przyjazdu policji. Patrol, który dotarł na miejsce zdarzenia przejął agresywną wnuczkę. Zakrwawiona i pobita staruszka została przewieziona do szpitala. Zdarzenie potwierdza nadkom. Małgorzata Stanisławska z biura prasowego zielonogórskiej policji. – 39-letnia kobieta została zatrzymana. W czwartek będą z nią przeprowadzane czynności – mówi nadkom. Stanisławska.

Udało się nam ustalić, że 39-latka przyszła do swojej babcie. Była w jej domu od kilku godzin. Nagle chwyciła za młotek i zaatakowała kobietę zadając ciosy głowę. 86-latka zdołała wybiec na klatkę schodową i wezwać pomoc.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Koszalin: dziadek molestował wnuczkę?

Tragedia rodzinna w Koszlinie. Mężczyzna będący rodzicem zastępczym dla swojej wnuczki jest podejrzany o molestowanie. Dziadkowie pełnią rolę rodziny zastępczej dla 14-latki odkąd ojciec dziewczynki zamordował jej matkę i stracił prawa rodzicielskie. Teraz 14-latka trafiła do domu dziecka, a sprawa do prokuratury. Pierwsza zareagowała babcia dziewczynki, która zauważyła objawy tego, że dzieje się z nią coś złego. Zaalarmowała Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

– „Babcia cały czas zajmowała się dzieckiem, dziadek w zasadzie nie uczestniczył w wychowaniu, ponieważ przebywał gdzie indziej. Kiedy już przyjechał i zaczął się „zadamawiać” na stałe, doszło do pobicia dziecka i okazało się, że były też inne czyny, które uważamy za niedozwolone” – powiedziała na antenie TVP Info Mirosława Zielony, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. – „Babcia widziała, że to, co się dzieje, to nie jest sytuacja normalna i trzeba coś z tym zrobić. I zrobiła coś, co powinna zrobić natychmiast, dlatego mogliśmy szybko zareagować” – dodała. W tej chwili dziewczynka jest bezpieczna w placówce.
Żródło info i foto: TVP.info

Podejrzany o zabójstwo i brutalny gwałt zatrzymany po pięciu latach

Brutalna zbrodnia wstrząsnęła Sokółką w styczniu 2009 roku. Młoda kobieta została zgwałcona i wręcz skatowana – miała kilkadziesiąt ran ciętych i kłutych. Teraz doszło do przełomu w śledztwie. Podejrzany o zabójstwo 22-latek został aresztowany. Datę tej bestialskiej zbrodni trudno zapomnieć – 21 stycznia, imieniny Agnieszki, a tak miała na imię ofiara. Poza tym to Dzień Babci. A to właśnie babcia 27-latki odkryła zwłoki w mieszkaniu, w którym razem mieszkały w centrum Sokółki. Starsza kobieta wyszła z domu wczesnym rankiem, a wróciła w południe. Na podłodze jednego z pokoi znalazła zakrwawione ciało wnuczki. Obrażenia wskazywały, że bito ją, kopano, dźgano i cięto nożem. Z mieszkania zginęły też różne przedmioty. Do zbrodni doszło w biały dzień, w bloku. Funkcjonariusze bardzo starannie zabezpieczyli dowody, m.in. ślady DNA, linie papilarne. Mimo to przez 15 miesięcy organom ścigania nie udało się złapać sprawcy bądź sprawców. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Ktoś chciał podpalić mieszkanie, gdzie znaleziono ciało 9-latki

W mieszkaniu w Stargardzie Szczecińskim, w którym babcia odnalazła ciało 9-letniej wnuczki i jej ciężko ranną 3-letnią siostrę, było duże stężenie gazu. Prawdopodobnie osoba będąca w lokalu w momencie zabójstwa chciała je podpalić. Kurki w kuchence gazowej były odkręcone. Babcia, która znalazła dziewczynki, przyszła do mieszkania prawdopodobnie w ostatnim chwili. Kobieta nie mogła otworzyć drzwi, dlatego wyszła przed blok, aby przez okna od strony podwórka zobaczyć, co dzieje się w środku. Gdy wróciła na klatkę schodową, drzwi do mieszkania były już otwarte. To oznacza, że chwilę wcześniej ktoś wyszedł z lokalu. Jak się okazało, w mieszkaniu było duże stężenie gazu. Żródło info i foto: RMF24.pl

Dziadek pedofil

63-letni mieszkaniec Piły stanie przed sądem oskarżony o pedofilię. Mężczyzna miał molestować swoje nieletnie wnuczki. Informację przekazała Magdalena Mazur-Prus, rzeczniczka prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Stanisławowi C. zarzucono, że od czerwca 2009 roku do maja 2010 roku doprowadził niespełna 4 i 5-letnie dziewczynki do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. – „Oskarżony jest dziadkiem dziewczynek i wykorzystywał chwile, kiedy dziewczynki pod nieobecność rodziców pozostawały pod jego opieką. Takiego samego czynu Stanisław C. dopuścił się wobec 8-letniej przyrodniej siostry wnuczek” – powiedziała Mazur-Prus. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl