Ofiara księdza Arkadiusza H. wycofała pozew przeciwko kurii

Jakub Pankowiak, ofiara ks. Arkadiusza H., wycofał roszczenia z pozwu przeciwko diecezji kaliskiej. Mężczyzna nie komentuje powodów swojej decyzji. – Jakub zrobił bardzo dużo dla ruchu pokrzywdzonych, ale stracił siłę do walki o swoją sprawę – mówi w Gazeta.pl pełnomocnik braci Pankowiaków Artur Nowak. O swojej decyzji Jakub Pankowiak poinformował Polską Agencję Prasową. Zaznaczył, że nie zamierza jej komentować. – W sprawie zostaje mój brat – powiedział cytowany przez PAP.

– W tym tygodniu wycofałem w imieniu Jakuba Pankowiaka pozew przeciwko kurii kaliskiej – przyznaje w rozmowie z Gazeta.pl mec. Artur Nowak, pełnomocnik Jakuba i Bartłomieja Pankowiaków. – Kuba zrobił bardzo dużo dla ruchu pokrzywdzonych, pokazał swoją twarz, stał się wzorem dla wielu osób, które znalazły w sobie odwagę, by opowiedzieć o krzywdzie. Zrobił wiele dla innych, ale stracił siłę do walki o swoją sprawę. Sądzę, że to była przemyślana decyzja i nie próbowałem go do niczego namawiać – dodaje.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Po aferze Huawei polski rząd zrezygnuje z chińskich komórek?

Rząd może pożegnać się z telefonami komórkowymi i innymi mobilnymi urządzeniami chińskich firm. ABW przygotowała rekomendacje dot. korzystania z produktów chińskich marek – informuje „Rzeczpospolita”. W piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. i Piotra D. Sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla obu podejrzanych.

Zatrzymany Polak był w przeszłości funkcjonariuszem służb specjalnych i pełnił ważne funkcje w innych instytucjach publicznych, a W. jest związany z chińską firmą telekomunikacyjną.

Rekomendacje ABW ws. telefonów

„Rz” zwraca uwagę, że od 2011 r. najważniejsze osoby w państwie, w tym polski premier i prezydent, mają specjalny telefon do rozmów poufnych, który działa w systemie niejawnej mobilnej łączności rządowej CATEL. „Problem w tym, że ministrowie, a także ich dyrektorzy posługują się także zwykłymi telefonami z rynku, m.in. prywatnymi komórkami” – zauważa „Rz”.

– ABW przygotowała rekomendacje i zalecenia dotyczące korzystania z produktów i usług chińskich firm telekomunikacyjnych. Informacje w tej sprawie trafiły do ministerstw. Z uwagi na ich niejawny charakter szczegóły stanowiska ABW nie mogą zostać podane do publicznej wiadomości – poinformował „Rzeczpospolitą” rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że rząd na wniosek ABW rozważa rezygnację z urządzeń mobilnych chińskich marek. Na razie zaleca administracji publicznej ostrożne korzystanie z nich.
Źródło info i foto: businessinsider.com.pl

Ray Hinton uznany za niewinnego po 30 latach w więzieniu

58-letni obecnie Ray Hinton wyszedł na wolność z więzienia w Birmingham, w amerykańskim stanie Alabama. Spędził w nim 30 lat w oczekiwaniu na wykonanie kary śmierci za podwójne zabójstwo, którego – jak w końcu ustalono – nie można mu udowodnić. Prokuratorzy zdecydowali się po 30 latach wycofać akt oskarżenia przeciwko Hintonowi ponieważ przyznali, że materiał dowodowy nie pozwala na udowodnienie mu winy.

Hinton został aresztowany i skazany na karę śmierci w 1985 r. Zarzucono mu zabójstwo podczas napadu rabunkowego menadżerów dwóch barów szybkiej obsługi. Miał wówczas 29 lat. Głównym dowodem przeciwko niemu, jakim dysponowała prokuratura, było zeznanie świadka trzeciego napadu na restaurację, który rozpoznał w nim napastnika. Ponadto łuski po kulach znalezione na miejscach napadów miały pasować do rewolweru posiadanego przez jego matkę. Ten dowód został jednak – po 30 latach – obalony po dokładniejszych badaniach i nowych testach balistycznych.

Hintona, który jest Afroamerykaninem, skazano, mimo, że miał alibi – podczas napadów pracował w magazynie, gdzie widziało go wiele osób. Jego sytuacja, która wyglądała już na beznadziejną, poprawiła się w ub. roku kiedy Sąd Najwyższy USA stwierdził, iż obrońcy z urzędu oskarżonego podczas procesu nie stanęli na wysokości zdania i dopuścili się wielu zaniedbań. W końcu w tym tygodniu Hinton został uniewinniony. Adwokat Bryan Stevenson, który stoi na czele organizacji Alabama Equal Justice Initiative, oświadczył, że sprawa Hintona jest „podręcznikowym przykładem” tego co jest złe w amerykańskim sądownictwie.

Mamy system, który nie postępuje właściwie kiedy takie postępowanie jest oczywiste. Prokuratorzy powinni zarządzić przeprowadzenie testów balistycznych wiele lat temu. Moim zdaniem to haniebne. To co wydarzyło się w tym tygodniu powinno wydarzyć się co najmniej 15 lat temu – powiedział Stevenson. Nie powinienem siedzieć w celi śmierci przez 30 lat – powiedział Hinton po wyjściu na wolność. Oni chcieli wykonać na mnie wyrok za coś czego nie zrobiłem, a wszystko co trzeba było zrobić to zbadać broń – dodał.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Polski spirytus znika z australijskich półek

W Australii trwa kampania przeciwko sprzedaży polskiego spirytusu. Powodem ma być śmierć nastoletniej Australijki Nicole Blicknell. Jej rodzina twierdzi, że dziewczyna zmarła po wypiciu kilku drinków z polskim alkoholem.

Dwa tygodnie temu, podczas imprezy zorganizowanej z okazji swoich 18 urodzin dziewczyna miała wypić kilka drinków i shotów przygotowanych na bazie 96 proc. destylatu, które zaproponowali jej znajomi. W pewnym momencie imprezy nastolatka zasłabła i została przewieziona do szpitala – niestety, nie udało się jej uratować. Rodzina zmarłej Nicole twierdzi, że wszystkiemu winny jest Spirytus Rektyfikowany z Polmosu, który został dodany do drinków. Tragedia stała się punktem wyjścia dla kampanii postulującej zakaz sprzedaży tego alkoholu.

– Nie mogę zrozumieć, jakim cudem tak mocny alkohol jest sprzedawany w sklepach – powiedział w wywiedzie udzielonym dla „Australian Sunday Times” Kevin McLean, dziadek dziewczyny. – Nikt nie potrzebuje kupować czegoś takiego. Powinien zniknąć z półek sklepowych, żeby coś takiego nie przydarzyło się żadnej innej rodzinie. Jego sprzedać powinna być kompletnie zakazana, a sprzedawcy karani – twierdzi.

Wtórował mu Geoff Munroe z australijskiej organizacji antynarkotykowej i antyalkoholowej. Podczas rozmowy z „Daily Mail Australia” wyraził zdziwienie, że polski produkt sprzedawany jest beż żadnego stosownego ostrzeżenia dotyczącego jego spożycia.

– Przecież mamy ostrzeżenia nawet na syropach na kaszel, to samo na zwykłej aspirynie – powiedział. – Wydaje mi się, że alkohol to jedyny zabójczy produkt, którego producenci nie muszą stosowanie oznaczać. To jednak nie do końca prawda. Zarówno producent, jak i dystrybutorzy spirytusu informują, że „odradza się picie go nierozcieńczonego”. Mimo tego apele rodziny nie przeszły jednak bez echa. Ze sprzedaży polskiego alkoholu wycofała się już m.in. sieć supermarketów Woolsworths.
Żródło info i foto: Newsweek.pl

Piraci odparci przez Japończyków

U wybrzeży Somalii doszło do kolejnego w tym roku ataku. Różnica między niedzielnym atakiem a poprzednimi polegała na tym, że to piraci znaleźli się w opałach: nieomal zostali staranowani przez frachtowiec i musieli się wycofać.
Według źródeł w Tokio, dobrze uzbrojeni piraci, poruszający się na dwóch łodziach ostrzelali statek płynący do Mombasy w Kenii. I choć ostrzał spowodował zniszczenia na pokładzie, to kapitan nie poddał jednostki, ale postanowił staranować pirackie łodzie.
Zaskoczeni najeźdźcy wycofali się – opisuje tvn24.pl
Zródlo info: tvn24.pl