Francja: Tajemnicza śmierć Polaka. Jego kolega zaginął

Ciało 22-letniego mężczyzny z Polski znaleziono w poniedziałek w mieszkaniu, które wynajmował we francuskim La Seyne-sur-Mer. Zginął prawdopodobnie od ciosów nożem. Jego kolega, który mógł mieć z nim kontakt na kilka godzin przed śmiercią, zaginął i jest poszukiwany – informują faktykaliskie.pl.

Według francuskiego serwisu varmatin.com o śmierci Polaka poinformowali policję polscy pracownicy budowlani, którzy przebywali w tym samym budynku co ofiara. Spod drzwi mieszkania Polaka wypływała krew.

Na ciele mężczyzny znaleziono liczne rany zadane ostrym narzędziem. Prokuratura z Tulonu prowadzi śledztwo w tej sprawie. Ofiarą jest prawdopodobnie 22-letni Szymon, mieszkaniec Jastrzębnik w gminie Blizanów (woj. województwo wielkopolskie).

Wspólna fotografia

Mężczyzna wyjechał do pracy w celach zarobkowych. We Francji przebywał m.in. ze swoim kolegą Mateuszem, z którym od kilku dni nie ma kontaktu – poszukuje go rodzina i znajomi. Na ostatnim zdjęciu, które Szymon opublikował w internecie, widać obu mężczyzn. Wspólna fotografia została wykonana w niedzielny wieczór.

Według znajomego mężczyzn, do którego dotarły faktykaliskie.pl, zaginiony Mateusz zostawił w swoim francuskim mieszkaniu dokumenty i telefon. – Policja nie otrzymała zgłoszenia dotyczącego zaginięcia mieszkańca gminy Blizanów, a na temat śmierci 22-latka we Francji w tej chwili nie możemy udzielać informacji – powiedział Witold Woźniak, rzecznik kaliskiej policji.
Źródło info i foto: TVP.info

Ojciec sam wymierzył sprawiedliwość. Zabił pedofila, który zaatakował jego córkę

Ten pedofil zapłacił za swoje czyny przerażającą śmiercią! Załamany ojciec żywcem spalił rozżarzonymi szczypcami genitalia zboczeńca, który zgwałcił mu córkę. Potem zwyrodnialca udusił.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w Indiach. Jak pisze „Indian Express”, wstrząsające sceny rozegrały się w Khajuri Khas. Mieszkał tam 36-letni ojciec sześciorga dzieci, w tym 14-letniej córki. Jeden z pokoi wynajmował pewien 45-latek. Pewnego dnia 14-latka wyznała, że lokator zgwałcił ją, a ona jest teraz w ciąży.

– Przestała się uśmiechać, jeść, a jej oprawca chodził wolno – mówił ojciec. Sam wymierzył sprawiedliwość gwałcicielowi. Dopadł go, rozżarzonymi szczypcami spalił mu genitalia, trzymając ręcznik na jego twarzy, by stłumić krzyki. 45-latek nie przeżył ataku, a ojciec zgłosił się na policję. Mówił, że nie chciał zabić.
Żródło info i foto: se.pl

Niebezpieczne materiały odkryte na miejscu potrójnego zabójstwa w Gdańsku

W garażu wynajmowanym przez mężczyznę, zabitego wraz z partnerką i córeczką przy ul. Długiej w Gdańsku, znaleziono niebezpieczne materiały. Najprawdopodobniej są to materiały wybuchowe. Na miejsce przyjechali saperzy. Mają ocenić, czy trzeba będzie ewakuować mieszkańców i przedszkole, które mieści się w podwórku. Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku powołał już kilkuosobową grupę dochodzeniową, która będzie zajmować się wyłącznie sprawą potrójnego zabójstwa. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymany oszust

Policjanci z Mokotowa zatrzymali oszusta, który podnajmował cudze mieszkania i brał zaliczki. Mężczyzna został zatrzymany w lokalu przy ul. Bartniczej. Z ustaleń policji wynika, że wynajął on jeszcze mieszkania przy ul. Wiktorskiej i Joliot-Curie. Po podpisaniu umowy z właścicielami oszust dawał ogłoszenia w Internecie. Chętnym pokazywał sfałszowane umowy kupna mieszkań i podpisywał z nimi umowę najmu. Opłatę pobierał z góry za kilka miesięcy i znikał. Najemca, gdy chciał się wprowadzić, zastawał zamknięte drzwi. Żródło info i foto: zw.com.pl

Radosław P. wynajmował cudze mieszkania

Radosław P. (28 l.) jest doskonale znany stołecznej policji. Wyszedł z więzienia po kolejnej odsiadce i postanowił zarobić na… wynajmowaniu cudzego mieszkania. Mężczyzna był już wcześniej notowany za oszustwa i 6 miesięcy spędził za kratami. Tym razem znalazł nowy sposób na szybkie zarobienie gotówki. Dał ogłoszenie do gazety, a kiedy zgłaszali się zainteresowani, pobierał od nich zaliczki. Lokal oczywiście nie należał do niego, więc kiedy tylko dostawał pieniądze, znikał. Dwóch oszukanych w ten sposób „klientów” zgłosiło się na policję. Choć mężczyzna posługiwał się fałszywymi danymi, policjanci szybko wpadli na jego trop. Odnaleźli oszusta w mieszkaniu kolegi na Ursynowie. Funkcjonariusze ustalili, że udało mu się wyłudzić 3700 zł. Mężczyzna już trafił do aresztu na 3 miesiące. Żródło info i foto: se.pl

Leon K. wynajmował pokój, żeby gwałcić dziewczynki

„Wynajmę pokój w zamian za opiekę” w ten sposób ogłaszał się niepełnosprawny mężczyzna. Lokatorkami były samotne matki z córeczkami. Gdy zostawał sam z dziewczynkami obmacywał je i gwałcił. Żadna z matek nie zgłosiła tego policji. Leon K. ma na sumieniu pięć dziewczynek w wieku 8-12 lat. Według aktu oskarżenia 53-latek doprowadził je do tzw. „innych czynności seksualnych”, a dwie z nich zgwałcił informuje Gazeta Krakowska. Proceder uprawiał w latach 2003-2010. Policja sama wpadła na trop pedofila. Pierwsza z ofiar, uczennica szkoły podstawowej, zamieszkała z matką u Leona K. w 2003 roku. Gdy zostawała z nim sama rozbierał ją zmuszał do seksu, a jak nie chciała to szarpał. Dziewczynka bała się i nic nie mówiła matce. Świadkiem molestowania była inna dziewczynka, która również zamieszkała u pedofila. Ją tylko usiłował rozebrać, ale udało jej się uciec – opisuje Gazeta Krakowska. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl