Zapadł wyrok ws. zabójstwa Ahmauda Arbery’ego

Travis McMichael, Gregory McMichael i William Bryan zostali uznani przez ławę przysięgłych w sądzie w Brunswick w stanie Georgia za winnych zabójstwa Afroamerykanina Ahmauda Arbery’ego. Mężczyźni twierdzili, że usiłowali przeprowadzić ujęcie obywatelskie. Do wyroku w tym głośnym procesie dotyczącym zbrodni z ubiegłego roku odniósł się prezydent USA Joe Biden. Ława przysięgłych w sądzie w Brunswick w stanie Georgia w USA uznała trzech oskarżonych mężczyzn winnych zabójstwa Afroamerykanina Ahmauda Arbery’ego w głośnym procesie dotyczącym zbrodni z ubiegłego roku. Mężczyźni twierdzili, że usiłowali przeprowadzić ujęcie obywatelskie.

Ławnicy jednogłośnie uznali oskarżonego Travisa McMichaela winnego wszystkich dziewięciu zarzutów, wraz z najcięższym, celowym zabójstwem. Skazani za większość z zarzutów, w tym współuczestnictwa w zabójstwie zostali też ojciec głównego oskarżonego Gregory McMichael oraz inny uczestnik zdarzenia William Bryan.

O wymiarze kary dla oskarżonych zdecyduje sąd w późniejszym terminie. Prawo stanu Georgia stanowi, że karą za najpoważniejszy z zarzutów może być dożywocie z możliwością przedterminowego zwolnienia, absolutne dożywocie lub kara śmierci.

Tłumaczyli, że chcieli przeprowadzić obywatelskie ujęcie Arbery’ego

To jedna z najgłośniejszych spraw ubiegłego roku, do której doszło na tle fali ogólnokrajowych antyrasistowskich protestów po śmierci George’a Floyda. 25-letni Arbery wyszedł pobiegać na przedmieściach Brunswick. Trzej oskarżeni, którzy podejrzewali go o serię wtargnięć i kradzieży na terenach budów, ruszyli za nim w pościg, podążając za nim dwoma samochodami. Na filmie wideo nagranym przez Bryana widać, jak uzbrojony w strzelbę Travis McMichael próbuje zatrzymać Afroamerykanina i w trakcie szarpaniny oddaje kilka strzałów w klatkę piersiową, zadając mu śmiertelne rany.

Mężczyźni oraz ich obrońcy tłumaczyli w sądzie, że usiłowali przeprowadzić obywatelskie ujęcie w oczekiwaniu na przyjazd policji i mieli wystarczające powody, by podejrzewać Arbery’ego o przestępstwo. Travis McMichael zeznał też, że działał w obronie własnej, bo bał się, że Arbery zabierze mu broń i go zastrzeli.

Prokuratura argumentowała, że podchodząc do nieuzbrojonej ofiary z bronią McMichael stracił prawo do powołania się na obronę własną. Oskarżyciele twierdzili też, że McMichaelowie nie mogli mieć pewności, czy Arbery jest sprawcą włamań, wobec czego nie mieli prawa go zatrzymać.

Rodzina zabitego Ahmauda Arbery’ego komentuje wyrok

-To była ciężka walka, długa walka. Nigdy nie myślałam, że ten dzień nadejdzie, ale Bóg jest dobry. Dziękuję wszystkim, którzy brali udział w protestach i którzy się modlili – powiedziała Wanda Cooper-Jones, matka Arbery’ego.

– Rodzice Ahmauda są dowodem, że jeśli będziesz zdeterminowany, sprawiedliwość przyjdzie – oznajmił po ogłoszeniu wyroku wielebny Al Sharpton, znany pastor i działacz na rzecz praw Afroamerykanów. – Mamy przed sobą jeszcze wiele bitew, ale to była ważna batalia (…) razem możemy pokonać linczujący tłum – dodał przy wiwatach zgromadzonego tłumu demonstrantów przed sądem w Brunswick.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Jest wyrok TSUE: Hamas jest organizacją terrorystyczną

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wydanym we wtorek wyroku utrzymał w mocy akty Rady UE pozostawiające palestyński ruch Hamas w europejskim wykazie organizacji terrorystycznych. Sprawa, w której orzekał Trybunał, sięga 2019 r., kiedy Sąd Pierwszej Instancji UE przyznał Hamasowi rację i uznał, że akty prawne Rady UE (z 2018 r.), na mocy których Hamas pozostawiono w unijnym wykazie organizacji terrorystycznych, są nieważne. Jako powód wskazano brak wszystkich wymaganych podpisów.

Sąd stwierdził nieważność zaskarżonych aktów w zakresie, w jakim dotyczyły one tej organizacji (Hamasu), ze względu na brak uwierzytelnienia przez Radę uzasadnień dotyczących tych aktów za pomocą podpisu, które to uzasadnienia znajdowały się w odrębnych dokumentach. Sąd powołał się w tym względzie na wymóg złożenia podpisu ustanowiony w art. 297 ust. 2 akapit pierwszy TFUE (Traktatu o funkcjonowaniu UE – PAP) oraz w art. 15 regulaminu wewnętrznego Rady – wskazał Trybunał, przypominając szczegóły postępowania sprzed dwóch lat. We wtorkowym wyroku TSUE uznał jednak, że „Sąd naruszył prawo, orzekając, iż uzasadnienia dotyczące pozostawienia Hamasu w wykazach załączonych do zaskarżonych aktów powinny były zostać podpisane przez przewodniczącego i sekretarza generalnego Rady na tej samej zasadzie co same te akty, które zawierają ogólne uzasadnienie”.

Ponadto według Trybunału uzasadnienia te zostały przyjęte przez Radę równocześnie ze wspomnianymi aktami, z którymi były nierozerwalnie związane, a ich autentyczność nie została skutecznie zakwestionowana.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Szczytno: Bił swoją dziewczynę nawet, gdy już straciła przytomność. Trafił do aresztu

Sąd Rejonowy w Szczytnie na trzy miesiące aresztował we wtorek Nikodema C. podejrzanego o usiłowanie zabójstwa 17-letniej dziewczyny. Według śledczych pokrzywdzona była kopana i bita pięściami w głowę nawet po tym jak straciła przytomność.

Jak podawała policja, do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę przed domem dziewczyny w Szczytnie. Została ona brutalnie pobita po imprezie urodzinowej. Odniosła rozległe obrażenia twarzoczaszki. Niespełna godzinę później policjanci zatrzymali w miejscu zamieszkania 19-letniego chłopaka nastolatki. Szczycieńska prokuratura ustaliła, że Nikodem C., działając z tzw. zamiarem ewentualnym pozbawienia życia dziewczyny, miał przewrócić ją na ziemię, a następnie dusić rękoma oraz wielokrotnie kopać i uderzać pięściami w głowę, nawet po utracie przez nią przytomności, powodując u pokrzywdzonej ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Decyzja sądu

Sąd Rejonowy w Szczytnie we wtorek przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Nikodema C. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy – przekazał PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski. W ocenie sądu, zebrany dotychczas w sprawie materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu.

Zdaniem Sądu, odizolowanie podejrzanego od świadków oraz pokrzywdzonej na tym etapie postępowania jest konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa. Istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany, któremu grozi surowa kara, pozostając na wolności mógłby wpływać na relacje świadków, w tym także tych jeszcze nieprzesłuchanych, uzgadniając z nimi wersję zdarzenia najkorzystniejszą dla siebie – poinformował rzecznik.

Postanowienie sądu w tej sprawie nie jest prawomocne. Poszkodowana dziewczyna znajduje się w szpitalu w Olsztynie pod opieką lekarzy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Piotr Sz. skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo ciężarnej żony

Bielska prokuratura okręgowa złoży apelację od wyroku dla Piotra Sz., zabójcy żony w ciąży – poinformował we wtorek prokurator Jacek Boda. Śledczy nie zgadzają się m.in. z wysokością kary. Sąd skazał Sz. na 25 lat więzienia. Prokuratura żądała dożywocia.

– Prokuratura złożyła wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, od którego przysługuje apelacja i ona zostanie złożona – zapewnił we wtorek prokurator Boda.

Prokurator Małgorzata Moś-Brachowska w mowie końcowej w procesie przed bielskim sądem okręgowym wystąpiła o karę dożywotniego więzienia. Śledczy, którzy oskarżyli Piotra Sz. o zamordowanie ze szczególnym okrucieństwem żony będącej w szóstym miesiącu ciąży. Dziecko również zmarło.

Wyrok 25 lat więzienia

Sąd ogłaszając wyrok nie podzielił w pełni stanowiska prokuratury. Uznał mężczyznę winnym zabójstwa, ale uznał zarazem, że nie zostało popełnione „ze szczególnym okrucieństwem”. Skazał go na 25 lat więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 20 latach. Ma też zapłacić odszkodowania bliskim ofiary.

Ze słów prokuratora Body wynika, że śledczy chcą poznać szczegółowo motywy, którymi kierował się sąd. Już teraz jednak wskazał, że strona skarżąca nie godzi się z wysokością kary, a także z uznaniem, iż morderca nie działał ze szczególnym okrucieństwem. Tuż po ogłoszeniu wyroku, w połowie października br., apelację zapowiadała mecenas Justyna Kaczmarczyk, obrońca Piotra Sz. z urzędu. Również złożyła wniosek o pisemne uzasadnienie.

Ukrył ciało 

Do zbrodni doszło jesienią 2019 r. Piotr Sz., wówczas funkcjonariusz bielskiej straży miejskiej, od pewnego czasu nie żył z żoną Izabelą w zgodzie. Mężczyzna, gdy kobieta była już w ciąży, zaczął romansować z koleżanką z pracy. Małżeństwo zaczęło się rozpadać. 17 października doszło do kolejnej awantury. Podczas niej udusił kobietę.

Potem jej ciało owinął w folię i wywiózł w okolice Siewierza, gdzie porzucił w lesie. Po wszystkim poszedł zagrać w piłkę, a następnego dnia do pracy. Dzwonił też do teściowej, pytając o żonę. Udawał zaniepokojonego. Zgłosił zaginięcie kobiety. Ruszyły poszukiwania. Policja od początku podejrzewała, że Sz. mógł popełnić zbrodnię. Został zatrzymany. Krótko potem przypadkowa osoba znalazła ciało kobiety.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jest wyrok ws. Polaka, który śmiertelnie potrącił członka ruchu „żółtych kamizelek”

Polski kierowca ciężarówki Mateusz K. został w środę skazany na karę roku więzienia w zawieszeniu za nieumyślne śmiertelne potrącenie 23-letniego mężczyzny, członka ruchu „żółtych kamizelek” na rondzie w Avinionie w grudniu 2018 r. Kierowcą był 29-letni Mateusz K., który został skazany przez sąd karny w Awinionie za nieumyślne spowodowanie śmierci i za naruszenie obowiązku zachowania ostrożności, po przekwalifikowaniu pierwotnego oskarżenia o zabójstwo – poinformował agencję AFP prawnik rodziny ofiary, Olivier Collion.

13 grudnia 2018 r., krótko po północy, kierowca nieznający języka francuskiego, przyjeżdżający z Włoch, został zablokowany na drodze przez szpaler protestujących „żółtych kamizelek” na rondzie Bonpas w Awinionie. Polak sforsował blokadę i przejechał jednego z demonstrujących, 23-letniego Denisa Davida, mieszkańca miasta Pontet.

Na rozprawie w połowie października kierowca wyjaśniał, że bał się, bowiem był przekonany, że miał do czynienia z „rabusiami”, którzy chcieli ukraść jego ładunek. Od początku istnienia ruchu od listopada 2018 r. 11 osób, członków „żółtych kamizelek” straciło życie w wypadkach drogowych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Były gangster z nowymi zarzutami

Jarosław Ł. ps. „Masa” usłyszał kolejne zarzuty w lubelskiej Prokuraturze Krajowej, dotyczą one wręczenia korzyści majątkowej oraz użycia dokumentu poświadczającego nieprawdę. Razem z „Masą” zarzuty usłyszał lekarz sądowy Adam G., który w celu osiągnięcia korzyści majątkowej miał poświadczyć nieprawdę w dokumencie mającym znaczenie prawne. Dział Prasowy Prokuratury Krajowej poinformował, że Jarosław Ł. (dawniej Jarosław S.) ps. „Masa” usłyszał kolejne zarzuty w Lubelskim Wydziale Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

„Prokurator przedstawił Jarosławowi Ł. ps. »Masa« zarzuty wręczenia korzyści majątkowej oraz użycia dokumentu poświadczającego nieprawdę” – podała PK.

Za zarzucane czyny może grozić do 10 lat więzienia.

Prokuratorzy wskazali, że zarzuty usłyszał również lekarz sądowy i dwie inne osoby. „Lekarzowi sądowemu Adamowi G. zostały przedstawione zarzuty poświadczenia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nieprawdy w dokumencie mającym znaczenie prawne” – podkreśliła PK dodając, że za zarzucane czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

„Jedna z osób usłyszała również zarzuty udzielania narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych” – dodała PK.

Śledczy przekazali, że w stosunku do podejrzanych – Marka K. oraz Adama G. prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł i 30 tys. zł.

„Były używane w postępowaniach karnych”

„Zarzuty dotyczą udzielania korzyści majątkowych lekarzowi sądowemu i poświadczania nieprawdy co do okoliczności mających znaczenie prawne w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wystawienie zaświadczeń z pominięciem przewidzianych przepisami ustawy o lekarzu sądowym procedur weryfikujących stan zdrowia świadka i oskarżonego oraz ich osobistych badań lekarskich. Następnie zaświadczenia te były używane w postępowaniach karnych” – wyjaśniła PK zaznaczając, że prokurator nie wyklucza dalszych zarzutów w tej sprawie.

Prokuratura Krajowa przypomniała, że na początku stycznia 2020 roku lubelska PK skierowała do Sądu Okręgowego w Łodzi akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi Ł. ps. „Masa”, Zbigniewowi G. – byłemu Naczelnikowi Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi i 20 innym osobom.

„Przedmiotowa sprawa w stosunku do Magdaleny P., Zbigniewa P. oraz Mariusza K. zakończyła się prawomocnym wyrokiem skazującym, w pozostałym zakresie postępowanie karne jest nadal prowadzone” – przekazała PK.

O co są oskarżeni?

„Sprawa dotyczy czynów o charakterze korupcyjnym, oszustw kredytowych, powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz udzielania korzyści majątkowych, wyłudzania usług budowlanych, wyłudzania odszkodowań komunikacyjnych, ujawniania informacji niejawnych, udzielania substancji psychotropowych, udaremniania zaspokajania wierzycieli, składania zawiadomień o przestępstwach niepopełnionych i składania fałszywych zeznań, przywłaszczenia pieniędzy, przyjmowania korzyści majątkowych przez funkcjonariusza Policji oraz wielu innych” – podkreślili prokuratorzy.

Jarosław Ł., ps. „Masa”, do tej pory został oskarżony o popełnienie siedemnastu czynów za które grozi mu do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wyrok sądu apelacyjnego w sprawie ks. Arkadiusza H. odroczony

Sąd Okręgowy w Kaliszu odroczył w piątek ogłoszenie wyroku ws. ks. Arkadiusza H. – podaje Onet.pl na podstawie doniesień PAP. Duchowny w marcu został skazany przez Sąd Rejonowy w Pleszewie na 3 lata więzienia za czyny pedofilskie. Historia księdza i jego ofiar została pokazana w ubiegłorocznym filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Sąd Okręgowy w Kaliszu w trakcie piątkowej rozprawy apelacyjnej zdecydował o odroczeniu ogłoszenia wyroku ws. 52-letniego ks. Arkadiusza H. Jak podaje Onet.pl na podstawie PAP, sąd chce sprawdzić, czy Sąd Rejonowy w Pleszewie w wydanym w marcu orzeczeniu wziął pod uwagę przepisy, które obowiązywały wtedy, gdy duchowny popełniał przestępstwa.

– Chodzi o przedawnienie o karalności, biorąc pod uwagę fakt, że od momentu popełnienia czynu do chwili orzekania przepisy te były wielokrotnie zmieniane – mówił sędzia Marek Bajger. Sąd niższej instancji stwierdził jednak, że przestępstwo się nie przedawniło.

„Zabawa w chowanego” .Ks. Arkadiusz H. skazany

W marcu tego roku ks. Arkadiusz H. został skazany przez Sąd Rejonowy w Pleszewie na 3 lata bezwzględnego więzienia oraz 10-letni zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą. Sąd uznał, że 52-latek dopuścił się kilkunastu przestępstw o charakterze seksualnym na nieletnim wówczas Bartłomieju w latach 1998-2000.

Do momentu rozpoczęcia procesu ksiądz Arkadiusz H. utrzymywał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Jednak na pierwszej rozprawie sądowej przyznał się do molestowania seksualnego i przeprosił pokrzywdzonego za swoje czyny. W opublikowanym w ubiegłym roku w sieci filmie dokumentalnym braci Sekielskich „Zabawa w chowanego” przedstawiono historię trzech chłopców: braci Jakuba i Bartłomieja oraz niespokrewnionego z nimi Andrzeja. Wszyscy trzej mieli być molestowani przez właśnie przez Arkadiusza H.

Ksiądz stanął przed sądem tylko za molestowanie jednego z chłopców – Bartłomieja. W przypadku pozostałych dwóch oraz sześciu innych poszkodowanych, którzy zgłosili się do prokuratury, postępowanie zostało umorzone ze względu na przedawnienie.

Apelacje od marcowego wyroku ws. Arkadiusza H. wniosła prokuratura oraz obrońca ofiary duchownego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Piotr Sz. skazany. Zabił ciężarną żonę, by związać się z inną

Bielski sąd okręgowy skazał na 25 lat więzienia Piotra Sz., który zamordował żonę w ciąży. O wcześniejsze zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 20 latach. Do zbrodni doszło jesienią 2019 roku. Pracujący wówczas w straży miejskiej 35-latek udusił kobietę, która była w szóstym miesiącu ciąży. Wcześniej między małżonkami doszło do awantury. Bielski sąd okręgowy skazał na 25 lat więzienia Piotra Sz., który zamordował żonę w ciąży. Mężczyzna o wcześniejsze zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 20 latach. Wyrok jest nieprawomocny.

Oskarżony wysłuchał wyroku na sali rozpraw. Gdy sędzia Jarosław Sablik wypowiedział frazę o wymiarze kary, miał opuszczoną głowę. Na sali obecni byli też bliscy ofiary.

Sędzia w ustnym uzasadnieniu wskazał m.in., że na wymiarze kary zaważyło to, iż oskarżony nie planował zbrodni. Sąd uznał, że działał pod wpływem kumulacji gniewu i złości po awanturze. Niezaprzeczalne jest jednak to, że to Piotr Sz. doprowadził do konfliktu w małżeństwie.

Zabił żonę, zwłoki wywiózł do lasu

Do zabójstwa doszło 17 października 2019 roku. Piotr Sz., wówczas funkcjonariusz straży miejskiej, tego dnia pokłócił się żoną Izabelą. Podczas awantury udusił kobietę. Jej ciało owinął w folię i autem wywiózł w okolice Będzina, gdzie porzucił w lesie. Poszedł jeszcze zagrać w piłkę, a następnego dnia poszedł do pracy. Dzwonił do teściowej, pytając o żonę. Dopiero potem zgłosił jej zaginięcie. Ruszyły poszukiwania.

9 października przypadkowa osoba natknęła się na ciało kobiety. Piotr Sz. został aresztowany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Micheil Saakaszwili skazany

USA obserwują rozwój wydarzeń w Gruzji i apelują do władz tego kraju o sprawiedliwe traktowanie byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego – przekazał w poniedziałek Departament Stanu. Saakaszwili po powrocie do Gruzji został aresztowany i trafił do więzienia w związku z wcześniejszym wyrokiem za nadużycie władzy.

– Bardzo uważnie śledzimy rozwój wydarzeń – powiedział rzecznik amerykańskiej dyplomacji Ned Price na cotygodniowym briefingu.

– Wzywamy władze gruzińskie, aby zapewniły Saakaszwilemu sprawiedliwe traktowanie zgodnie z gruzińskim prawem oraz międzynarodowymi zobowiązaniami Gruzji w zakresie praw człowieka – dodał.

Rządząca partia Gruzińskie Marzenie zwyciężyła w sobotnich wyborach samorządowych, które odbyły się dzień po aresztowaniu Saakaszwilego, który wrócił z emigracji, by wesprzeć opozycję. W poniedziałek około trzech tysięcy osób zebrało się przed więzieniem w Rustawi, gdzie znajduje się obecnie były przywódca Gruzji, w geście poparcia dla niego.

Nowe wyroki?

Premier Gruzji Irakli Garibaszwili powiedział, że były prezydent spędzi w więzieniu „co najmniej sześć lat”; na tyle został już prawomocnie skazany za nadużycie władzy. Garibaszwili zasugerował też, że Saakaszwili może dostać nowe wyroki. Po odbyciu kary, jak wskazał Garibaszwili, były prezydent może wrócić na Ukrainę, której obecnie jest obywatelem. Saakaszwili odrzuca wszystkie oskarżenia i twierdzi, że są one umotywowane politycznie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Drugi wyrok dla Nicolasa Sarkozy’ego w tym roku

Nicolas Sarkozy, prezydent Francji w latach 2007-2012, został uznany za winnego nielegalnego finansowania kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2012 roku. Paryski sąd skazał go na rok pozbawienia wolności z możliwością odbywania kary w domu. To drugi w tym roku wyrok, który usłyszał polityk. W marcu został nieprawomocnie skazany na trzy lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu, za korupcję i nadużywanie wpływów politycznych.

Wobec byłego prezydenta Francji prokurator zażądał kary jednego roku pozbawienia wolności, w tym sześciu miesięcy w zawieszeniu. Oczekuje się, że Sarkozy będzie się odwoływał od wyroku. Na razie sędzia oświadczył, że polityk będzie mógł odbyć karę jednego roku więzienia w domu, korzystając z elektronicznej opaski.

Nielegalne finansowanie kampanii prezydenckiej w 2012 roku

Jak twierdzą prokuratorzy, Unia na rzecz Ruchu Ludowego, partia Sarkozy’ego, wydała prawie dwa razy więcej niż dozwolone przez prawo wyborcze 22,5 miliona euro (104,30 miliona złotych) na wystawne wiece podczas kampanii wyborczej w 2012 roku, gdy polityk ubiegał się o reelekcję w wyborach prezydenckich. UMP następnie wynajęła zaprzyjaźnioną agencję PR, by ukryć koszty.

Sarkozy zaprzeczył, jakoby dopuścił się wykroczeń. W czerwcu oświadczył przed sądem, że nie był zaangażowany w logistykę swojej kampanii ani w sposób wydawania pieniędzy w okresie poprzedzającym wybory. Sąd orzekł jednak, że Sarkozy był świadomy nadmiernych wydatków, ale nie podjął w związku z nimi żadnych działań i że nie musiał zatwierdzać każdego wydatku z osobna, by być za nie odpowiedzialnym.

Sarkozy w 2012 roku przegrał wybory prezydenckie w drugiej turze z Francois Hollande’em (48,36 proc. do 51,64 proc.), stając się drugim prezydentem Francji (pierwszym był urzędujący siedem lat Valery Giscard d’Estaing), który nie uzyskał reelekcji na drugą kadencję.

W marcu Sarkozy’ego skazano za korupcję i nadużywanie wpływów

W marcu prezydent Francji w latach 2007-2012 został uznany za winnego korupcji i nadużywania wpływów politycznych. Usłyszał wyrok trzech lat więzienia, w tym dwóch w zawieszeniu. Werdykt wydał Trybunał Karny w Paryżu. Nie rozpoczął jeszcze odbywać kary. Nicolas Sarkozy był sądzony za próbę uzyskania tajnych informacji od sędziego Sądu Kasacyjnego Gilberta Aziberta, a ponadto za korupcję i nadużywanie wpływów politycznych. Na ławie oskarżonych zasiedli również adwokat i przyjaciel prezydenta Thierry Herzog oraz sędzia Azibert. Obaj uznani zostali za winnych zarzucanych im przestępstw: Herzog – złamania etyki adwokackiej i tajemnicy adwokackiej, a sędzia Azibert – poplecznictwa.
Źródło info i foto: tvn24.pl