Pacjent szpitala w Kielcach pobił dwie pielęgniarki

59-letni pacjent zachowywał się agresywnie w stosunku do personelu szpitala w Kielcach i zaatakował dwie pielęgniarki w niedzielę wieczorem. Jedna z kobiet odniosła poważne obrażenia. Mężczyźnie może grozić do trzech lat pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem (17.04) w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach (woj. świętokrzyskie). 59-latek, który trafił na oddział w piątek (15.04), zaczął wulgarnie i agresywnie zachowywać się w stosunku do personelu.

– Początkowo jego hospitalizacja przebiegała bez zakłóceń. W niedzielę wieczorem pacjent zaczął być wulgarny i agresywny w stosunku do opiekującego się nim personelu. Jedną z pielęgniarek uderzył w twarz. Następnie zaczął rzucać przedmiotami w swojej sali – przekazała Radiu Kielce Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka lecznicy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak nożownika w Przecławiu

W czwartek wieczorem uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował kierowcę autobusu na Przecławiu. Próbował uciec przez teren szkoły. Został zatrzymany przez trenujących w szkole biegaczy. Sprawę bada policja.
Źródło info i foto: polskatimes.pl

11-latek zaatakował nożem swojego kolegę

Niebezpieczne zdarzenia w miejscowości Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Jak informują służby, 11-latek zaatakował swojego 13-letniego kolegę nożem. Ranny nastolatek został przewieziony do szpitala z raną brzucha. Jak się okazało, poszkodowany 13-latek również miał przy sobie nóż. Do zdarzenia doszło w środę po godz. 14 w wielkopolskiej wsi Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. W okolicy miejscowej biblioteki na spotkanie umówiło się dwóch chłopców w wieku 11 i 13 lat. Obaj przyszli z nożami.

Sośnie. 11-latek zaatakował nożem kolegę

– W pewnym momencie doszło między nimi do awantury, zaczęli się szarpać, w wyniku czego 13-letni chłopiec został ugodzony nożem – powiedziała przekazała mł. asp. Małgorzata Michaś z KPP w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak przekazała policjantka, młodszego chłopca zatrzymano, zawiadomiono rodziców i sąd rodzinny.

Sośnie. Zaatakował nożem kolegę. 13-latek ranny w brzuch

Pokrzywdzonego 13-latka z raną kłutą brzucha zabrała karetka do szpitala w Ostrowie Wlkp. – Pacjent jest w trakcie badania. Wyniki zdecydują o jego hospitalizacji – powiedział rzecznik prasowy ostrowskiego szpitala Adam Stangret. Policja zabezpieczyła noże i wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Źródło info i foto: interia.pl

27-latek zaatakował strzykawką kuriera i operatora telewizyjnego. W środku była nieznana substancja

Poznańska prokuratura ma w weekend wnieść o tymczasowy areszt dla 27-letniego mężczyzny, który w ostatnich dniach zaatakował dwie osoby igłą ze strzykawką z nieznaną substancją. Na razie nie wiadomo, jaki był motyw działania zatrzymanego. Najpierw ofiarą 27-latka miał paść operator poznańskiej telewizji WTK, który w poniedziałek wieczorem znajdował się wraz z reporterem na skrzyżowaniu ul. Garbary i Estkowskiego. W pewnym momencie 27-latek miał do niego podejść i wbić igłę w plecy.

Jak informowała telewizja WTK, operator udał się do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Sprawę zgłoszono też na policję. W czwartek w podobny sposób miał zostać zaatakowany w Poznaniu kurier. 27-latek tego samego dnia został zatrzymany przez poznańskich policjantów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaatakował nożem i siekierą policjantów podczas interwencji

Nietrzeźwy 42-latek podpalił butlę z gazem chcąc wysadzić budynek oraz napadł na interweniujących policjantów wielokrotnie próbując ranić ich nożem i siekierą. Na miejsce wezwano wsparcie. Wtedy mężczyzna groził funkcjonariuszom śmiercią, chcąc zmusić ich do zaniechania czynności służbowych. Agresor został obezwładniony paralizatorem. Usłyszał łącznie sześć zarzutów. Śledczy i prokurator wnioskowali do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło w zeszły poniedziałek w jednym z domów na terenie gminy Celestynów. Ze zgłoszenia wynikało, że mieszkający tam mężczyzna jest agresywny, demoluje wyposażenie mieszkania oraz grozi swojej matce. Wystraszona kobieta uciekła do sąsiada. Mężczyzna ten był znany funkcjonariuszom z wcześniejszych interwencji. W związku z uzasadnionym zagrożeniem jego życia i zdrowia, a także osób postronnych, dyżurny z Komisariatu Policji w Karczewie na miejsce natychmiast skierował patrol.

Po przyjeździe karczewskich policjantów nietrzeźwy i agresywny 42-latek nie stosował się do wydawanych przez nich poleceń. Trzymając w rękach siekierę i nóż, groził funkcjonariuszom pozbawieniem życia. W pewnej chwili zabarykadował się w pokoju i dynamicznie uderzał siekierą w drzwi pomieszczenia, nadal wykrzykując do interweniujących, że ich zabije. Na miejsce wezwano negocjatora oraz wsparcie z otwockiej komendy.

Mężczyzna widząc przez okno pokoju zwiększone siły Policji, dostał ataku furii. Wtedy odkręcił i podpalił butlę wypełnioną gazem, grożąc, że wszystkich wysadzi. Następnie wszedł na dach budynku, skąd rzucał w policjantów siekierami, nożami oraz zrywaną dachówką.

Dzięki opanowaniu funkcjonariuszy i natychmiastowej reakcji nie doszło do tragedii. Kryminalni weszli do budynku i zakręcili butlę, po czym bezpiecznie wynieśli ją na zewnątrz. Po chwili 42-latek zszedł na strych nie spodziewając się, że tam czekają na niego funkcjonariusze. Kryminalni obezwładnili i zatrzymali irracjonalnie zachowującego się mężczyznę używając paralizatora typu taser. 42-latek trafił do celi na komendzie. Policjanci na miejscu zdarzenia zabezpieczyli także siekiery i noże, którymi posługiwał się sprawca.

Karczewscy śledczy przeprowadzili dalsze czynności procesowe. Zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Otwocku z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Łącznie usłyszał sześć zarzutów dotyczących czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych, gróźb karalnych, wymuszenia na funkcjonariuszach publicznych zaniechania czynności służbowych oraz narażenia mieszkańców sąsiednich posesji na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Sąd Rejonowy w Otwocku uwzględnił wniosek skierowany za pośrednictwem prokuratury i zastosował wobec 42-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

42-latek już wcześniej odbywał wyrok za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Afryka: Zamachowiec samobójca zaatakował przed zatłoczonym barem. Wśród ofiar są dzieci

​Zamachowiec-samobójca zaatakował w sobotę w restauracji w Beni (Demokratyczna Republika Konga), gdzie goście zebrali się w Boże Narodzenie. Co najmniej sześć osób zginęło, a trzynaście zostało rannych. Wśród ofiar są dwoje dzieci. Gen. Sylvain Ekenge, rzecznik gubernatora Północnego Kivu, powiedział, że ochroniarze zatrzymali zamachowca przed wejściem do zatłoczonego baru. Ten jednak zdetonował ładunek wybuchowy.

Wzywamy ludzi do zachowania czujności i unikania zatłoczonych miejsc w okresie świątecznym – napisał w oświadczeniu generał. W mieście i na terytorium Beni trudno jest w dzisiejszych czasach wiedzieć, kto jest kim. Rachel Magali była w barze na około trzy godziny przed zamachem ze swoją szwagierką i kilkoma innymi osobami. W pewnym momencie usłyszała głośny hałas na zewnątrz.

Nagle zobaczyliśmy czarny dym otaczający bar i ludzie zaczęli płakać – powiedziała Rachel agencji AP.

Pobiegliśmy do wyjścia, gdzie zobaczyłem leżących ludzi. Wszędzie porozrzucane były zielone plastikowe krzesła, widziałem też oddzielone o siebie głowy i części ciał, to było naprawdę okropne – dodała.

Jak informuje burmistrz Beni Narcisse Muteba, wśród zabitych było dwoje dzieci. Co najmniej 13 innych osób zostało rannych i zabranych do miejscowego szpitala. Trwa śledztwo w celu znalezienia sprawców tego ataku terrorystycznego – powiedział agencji Associated Press.

Miasto Beni od dawna jest celem islamskich rebeliantów ze Zjednoczonych Sił Demokratycznych, grupy, która wywodzi swoje korzenie z sąsiedniej Ugandy. Mieszkańcy miasta, jak przypomina AP, wielokrotnie protestowali z powodu braku bezpieczeństwa pomimo ofensywy armii i obecności sił pokojowych ONZ w Beni. W latach 2018-2020 miasto ucierpiało w wyniku epidemii wirusa Ebola, która stała się drugą najbardziej śmiercionośną w historii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gwiazdor „Seksu w wielkim mieście” oskarżony o gwałty

Dwie kobiety twierdzą, że znany z roli Mr Biga w serialu „Seks w wielkim mieście”, Chris Noth zaatakował je na tle seksualnym. Sprawę opisał „The Hollywood Reporter”. Aktor zaprzecza tym oskarżeniom. Serialowa kontynuacja kultowego „Seksu w wielkim mieście”, czyli „And Just Like That” (a w polskiej wersji językowej: „I tak po prostu”) jest już dostępna na małych ekranach. Produkcji od początku towarzyszyły pech i kontrowersje. W serialu nie zagrała odtwórczyni jednej z głównych ról, a pod koniec zdjęć do mediów dotarła wiadomość o śmierci Willego Garsona, czyli serialowego Stanforda.

Według najnowszych informacji Chris Noth, czyli aktor wcielający się w filmie w ukochanego Carrie Bradshaw, został właśnie oskarżony przez dwie kobiety o napaść o charakterze seksualnym — podał „The Hollywood Reporter”.

Kobiety oddzielnie skontaktowały się z dziennikarzami, gdy wokół premiery „I tak po prostu” zaczęło robić się głośno w mediach. Obie opisały podobne przypadki rzekomych gwałtów, jakich miał dopuścić się 67-letni dziś aktor w odstępie ponad dekady: w 2004 i 2015 r.

W oświadczeniu przesłanym dla „The Hollywood Reporter” Noth określił te zarzuty jako „kategorycznie fałszywe” i zaprzeczył, że zaatakował oskarżające go kobiety. „Nie zawsze oznacza nie — to jest linia, której nie przekroczyłem”— zapewnia aktor. „Trudno jest nie kwestionować czasu, w którym te historie się pojawiły. Nie wiem na pewno, dlaczego teraz wypływają na powierzchnię, ale wiem jedno: nie napadłem na te kobiety” – dodał. Przyznał, że spotykał się z nimi, ale twierdzi, że wszystko działo się za ich zgodą.

„Płakałam, gdy to się działo”

Jedna z kobiet twierdzi, że poznała aktora jeszcze w 2004 r., kiedy ona miała 22 lata, zaś Noth 49. 40-letnia dziś kobieta mówi, że aktor zwabił ją wówczas do swojego mieszkania pod pretekstem rozmowy na temat książki. Według raportu Noth zaprosił ją do basenu w swoim apartamentowcu w West Hollywood. Tam miał ją pocałować, ta „na próbę” odwzajemniła pocałunek. Noth miał ją „następnie przyciągnąć do siebie, przesunąć w kierunku łóżka, ściągnąć szorty i bikini i zacząć gwałcić”.

Druga z kobiet, dziś 31-letnia, podała w rozmowie z mediami, że poznała gwiazdora w 2015 r., w sekcji VIP zamkniętego nowojorskiego klubu nocnego No.8, gdzie wówczas pracowała, miała wówczas 25, a on 60. „Naprawdę byłam pod jego wrażeniem. Podrywał mnie i schlebiało mi to” — relacjonowała kobieta. „Jest starszy i wyglądał na starszego. Próbował i, próbował i próbował, a ja powinnam była powiedzieć stanowczo, że nie chcę więcej i odejść. Chwilę później ściągnął spodnie i stanął przede mną” — opisywała. Noth miał zaprosić ją do swojego mieszkania na kolację, by „omówić plany zawodowe”, gdzie — zdaniem kobiety — miało dojść do gwałtu przed lustrem. „Płakałam, gdy to się działo” — powiedziała w rozmowie z dziennikarzami.

Obie kobiety zwróciły się do „The Hollywood Reporter” w odstępie kilku miesięcy. Twierdzą, że nie znają się prywatnie. W rozmowach z dziennikarzami przyznały, że postanowiły dopiero teraz nagłośnić sprawę, ponieważ premiera i rozgłos wokół serialu „I tak po prostu”, kontynuacji „Seksu w wielkim mieście”, obudziły w nich stare wspomnienia, które nie pozwoliły im dłużej milczeć.
Źródło info i foto: onet.pl

32-latek zginął podczas interwencji policji. „Mężczyzna był agresywny”

Policjanci z Giżycka zastrzelili agresywnego 32-latka, który zaatakował ich podczas interwencji w Wydminach. Do zdarzenia doszło w mieszkaniu, w którym przebywała 37-latka i jej troje dzieci. Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w mieszkaniu, w którym przebywała 37-latka i jej troje dzieci – roczne, dziewięcioletnie i 17-letnie. Policjanci z Giżycka zostali powiadomieni o agresywnym mężczyźnie, który dobijał się do drzwi jednego z mieszkań w Wydminach. Obecność policjantów nie uspokoiła 32-latka, który „stwarzał poważne i realne zagrożenie dla wszystkich osób w tym miejscu” – podaje policja.

– W trakcie interwencji mężczyzna był agresywny, swoim zachowaniem zmusił policjantów do zdecydowanych działań. Sytuacja w końcu doprowadziła do tego, że jeden z policjantów postanowił użyć broni, oddał jeden strzał, który trafił mężczyznę – powiedział na antenie Polsat News rzecznik prasowy KWP w Olsztynie Tomasz Markowski.

– Niestety mimo natychmiastowej pomocy udzielonej mu przez tego policjanta, jak również załogę karetki pogotowia wezwanej na miejsce, mężczyzna zmarł – dodał rzecznik.

Grupa dochodzeniowo-śledcza i policyjni psycholodzy

Na miejsce skierowana została grupa dochodzeniowo-śledcza, technicy kryminalistyki, policjanci z Wydziału Kontroli KWP w Olsztynie oraz policyjni psycholodzy. Partnerka mężczyzny oraz jej dzieci zostali objęci opieką psychologów, a pracownicy socjalni wspierani przez dzielnicowych z Wydmin zaproponowali jej pomoc i umieszczenie z dziećmi w lokalu zastępczym na czas prowadzonych czynności. Kobieta jednak postanowiła na ten czas przenieść się do rodziny.

Jak informuje policja, pomocy medycznej wymagała policjantka, która została w trakcie interwencji zaatakowana przez 32-latka. Wszystkie okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane – podają funkcjonariusze.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Francja: Policjant zaatakowany przez nożownika w stanie ciężkim

Policjant siedzący w radiowozie został ciężko ranny wskutek ataku nożownika w Cannes na południu Francji. Sprawca został postrzelony – poinformowała w poniedziałek agencja Reuters. Według szefa MSW Geralda Darmanina „rozważa się wątek terrorystyczny”. Do policyjnego samochodu stojącego przed komisariatem ok. godz. 6.30 wtargnął mężczyzna z nożem.

Zdołał pchnąć policjanta, który później w ciężkim stanie trafił do szpitala. Funkcjonariusz przeżył atak dzięki kamizelce kuloodpornej – podała agencja AFP, powołując się na źródła policyjne. Napastnik, który próbował dźgnąć także drugiego policjanta, został „zneutralizowany” przez trzeciego funkcjonariusza – poinformował na Twitterze minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin.

Działał „w imię proroka”

Rokowanie co do przeżycia sprawcy jest niepewne – podała AFP, powołując się na źródła policyjne. Napastnik prawdopodobnie działał „w imię proroka” – poinformowała AFP.

Szef MSW zapowiedział, że uda się na miejsce ataku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Atak nożownika w pociągu w stolicy Japonii

Japońska policja zatrzymała w Tokio nożownika, który ranił co najmniej 17 osób. Do ataku doszło w pociągu, na stacji Kokuryo w zachodniej części miasta. Media podają, że napastnik rozlał w wagonie ciecz, którą następnie podpalił. Potem wyjął nóż i zaczął nim wymachiwać w kierunku pasażerów.

Reuters informuje, że do napaści doszło w pociągu w niedzielę wieczorem. W pociągu było wielu pasażerów, którzy w kostiumach jechali do centrum miasta świętować Halloween. Na jednym z nagrań w mediach społecznościowych widzimy tłumy ludzi, którzy tuż po zdarzeniu uciekają z pociągu przez okna.

Po przybyciu na miejsce policja aresztowała mężczyznę podejrzanego o atak. To 24-latek. Jak podaje Reuters, w chwili ataku miał być przebrany za Jokera – postać znaną z filmów i komiksów o Batmanie. – Myślałem, że to halloweenowy popis – relacjonował w japońskich mediach jeden ze świadków.

Na Twitterze pojawiło się też nagranie, na którym rzekomo widać napastnika. Na nagraniu młody mężczyzna siedzi w pociągu i pali papierosa. W kolejnym opublikowanym wideo widzimy tę samą osobę otoczoną przez policjantów. Według lokalnych mediów mężczyzna miał powiedzieć stróżom prawa, że chciał zabić ludzi, by skazano go na karę śmierci.
Źródło info i foto: Gazeta.pl