Zaatakował kierowcę autobusu. Zatrzymali go policjanci

Jeleniogórska policjantka w czasie wolnym od służby wraz z innymi funkcjonariuszami zatrzymała mężczyznę, w związku z jego agresywnym zachowaniem w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze. 21-latek pobił kierowcę oraz umyślnie uszkodził kabinę pojazdu. Odpowie on również za zakłócanie spokoju. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tego zdarzenia, a mężczyźnie za popełnione czyny grozić może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło 10 sierpnia bieżącego roku, około godziny 19.00, w jednym z autobusów komunikacji miejskiej. Mężczyzna jechał nim wraz ze swoją partnerką i dzieckiem, które znajdowało się w wózku. Na łuku drogi wózek przemieścił się, a następnie przewrócił. Na szczęście dziecko nie odniosło obrażeń, ale ta sytuacja wywołała agresję w ojcu chłopca. Mężczyzna poszedł do kierowcy autobusu, zaczął uderzać w jego kabinę, niszcząc ją, a następnie zaatakował kierującego bijąc go i kopiąc. Po ataku wraz z partnerką oraz dzieckiem oddalił się z miejsca zdarzenia.

Powiadomieni o zdarzeniu funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny podejrzewanego o agresywne zachowanie w autobusie. 11 sierpnia, czyli w dniu przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o zniszczenie mienia i pobicie kierowcy.

Tego dnia, około godz. 14.00 policjantka z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze wracając po służbie do domu, jadąc ulicą Wojska Polskiego w Jeleniej Górze zauważyła mężczyznę zarejestrowanego przez kamery w autobusie. Mężczyzna szedł po chodniku wraz z partnerką i dzieckiem. Funkcjonariuszka o sytuacji powiadomiła swoich kolegów, którzy niezwłocznie pojawili się na miejscu i zatrzymali podejrzewanego. Okazał się nim 21-letni jeleniogórzanin.

Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie Teraz za przestępstwa, o które jest podejrzewany, odpowie przed sądem, a grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj z mężczyzną zostaną wykonane czynności procesowe. Nnastępnie zostanie on doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze.
Źródło info i foto: Policja.pl

28-latek zaatakował nożami swoich rodziców. Ranny został również policjant

28-letni mieszkaniec Krasnegostawu zaatakował nożami swoich rodziców. Małżeństwo, szukając ratunku, schroniło się u sąsiadów. Na miejsce przyjechała policja. Agresywny mężczyzna ugodził nożem jednego z funkcjonariuszy. W nocy z czwartku na piątek w jednym z mieszkań w Krasnymstawie rozegrały się dramatyczne sceny. 28-letni mężczyzna zaatakował swoich rodziców trzymanymi w obu dłoniach nożami. Najpierw ranił matkę, a później kilkukrotnie ugodził swojego ojca. Małżonkowie, nie mogąc poradzić sobie z agresją syna, uciekli do sąsiadów – przekazał nadkom. Piotr Wasilewski.

Na miejsce przyjechali policjanci. 28-latek rzucił się w kierunku jednego z nich i ranił go nożem. Ostatecznie udało się agresywnego mężczyznę obezwładnić. Ranny policjant oraz rodzice 28-latka trafili do szpitala. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa na oddziale psychiatrycznym. Dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Życiu policjanta oraz matce napastnika nie zagraża niebezpieczeństwo. Ojciec sprawcy przeszedł operację – poinformował nadkom. Wasilewski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawa: Pijany zaatakował kobietę łomem

Przed jednym ze sklepów na warszawskim Bemowie pijany 36-latek zaatakował łomem wychodzącą ze sklepu kobietę. Mężczyzna został aresztowany, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Na bemowski komisariat zadzwoniła zdenerwowana i przerażona kobieta. Opowiedziała policjantom swoją historię. Gdy wychodziła z jednego ze sklepów, zaczepił ją mężczyzna, który najpierw groził jej śmiercią, a potem rzucił się na nią z łomem i uderzył w nogi. Napastnik szybko uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci odnaleźli mężczyznę w jego mieszkaniu.

„Zareagował agresywnie, widząc umundurowany patrol, i początkowo próbował zamknąć drzwi. Policjanci zareagowali stanowczo i uniemożliwili mu to” – przekazała kom. Marta Sulowska z bemowskiej policji.

Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie, w którym znaleźli łom. Badanie alkomatem wykazało, że 36-latek jest pod wpływem alkoholu i ma go ponad 1,5 promila w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany.

„Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych i uszkodzenia ciała powyżej siedmiu dni” – przekazał kom. Sulowska.

Prokurator skierował do sądu wniosek o areszt dla mężczyzny na trzy miesiące, który został uwzględniony. 36-latkowi za ten atak może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności. Czynności w sprawie postępowania nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nożownik, który zaatakował 12-latkę, zostanie zbadany przez psychiatrów

W Bielsku-Białej (woj. śląskie) nożownik zaatakował dziewczynkę przed szkołą. Teraz psychiatrzy zbadają, czy podejrzany był poczytalny w chwili zdarzenia. Opinia biegłych psychiatrów ma kluczowe znaczenie dla sprawy. – Będzie wskazywała dalsze kierunki postępowania – wyjaśniła Agnieszka Michulec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Po kilkunastu dniach od ataku nożownika rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Agnieszka Michulec przekazała portalowi tvn.24.pl, że podejrzanego o napaść 41-letniego mężczyznę zbadają biegli psychiatrzy. Mają stwierdzić, czy mężczyzna był poczytalny w chwili ataku na 12-letnie, nieznane mu wcześniej dziecko.

Podejrzany o atak na dziewczynkę mężczyzna przebywa na oddziale psychiatrycznym zakładu karnego we Wrocławiu, dlatego zostanie zbadany przez biegłych z tego miasta. Psychiatrzy wydadzą opinię na podstawie jednorazowego badania psychiatrycznego oraz akt sprawy.

– Jeśli w oparciu o to biegli nie będą w stanie wydać opinii, wówczas zasięgnięta zostanie opinia psychologa. Jeśli także wtedy pojawią się wątpliwości, wówczas – na wniosek prokuratury – sąd może zarządzić obserwację psychiatryczną podejrzanego – przekazała Agnieszka Michulec. Rzeczniczka stwierdziła, że opinia biegłych będzie miała kluczowe znaczenie dla sprawy. – Będzie wskazywała dalsze kierunki postępowania. Będzie oceniana kwestia winy i odpowiedzialności – wyjaśniła Michulec.

Prokuratura przesłuchała już większość świadków zdarzenia, a w najbliższych dniach zeznania ma złożyć pięcioro dzieci, które widziały moment ataku na 12-latkę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Pacjent szpitala w Kielcach pobił dwie pielęgniarki

59-letni pacjent zachowywał się agresywnie w stosunku do personelu szpitala w Kielcach i zaatakował dwie pielęgniarki w niedzielę wieczorem. Jedna z kobiet odniosła poważne obrażenia. Mężczyźnie może grozić do trzech lat pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem (17.04) w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach (woj. świętokrzyskie). 59-latek, który trafił na oddział w piątek (15.04), zaczął wulgarnie i agresywnie zachowywać się w stosunku do personelu.

– Początkowo jego hospitalizacja przebiegała bez zakłóceń. W niedzielę wieczorem pacjent zaczął być wulgarny i agresywny w stosunku do opiekującego się nim personelu. Jedną z pielęgniarek uderzył w twarz. Następnie zaczął rzucać przedmiotami w swojej sali – przekazała Radiu Kielce Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka lecznicy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak nożownika w Przecławiu

W czwartek wieczorem uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował kierowcę autobusu na Przecławiu. Próbował uciec przez teren szkoły. Został zatrzymany przez trenujących w szkole biegaczy. Sprawę bada policja.
Źródło info i foto: polskatimes.pl

11-latek zaatakował nożem swojego kolegę

Niebezpieczne zdarzenia w miejscowości Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Jak informują służby, 11-latek zaatakował swojego 13-letniego kolegę nożem. Ranny nastolatek został przewieziony do szpitala z raną brzucha. Jak się okazało, poszkodowany 13-latek również miał przy sobie nóż. Do zdarzenia doszło w środę po godz. 14 w wielkopolskiej wsi Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. W okolicy miejscowej biblioteki na spotkanie umówiło się dwóch chłopców w wieku 11 i 13 lat. Obaj przyszli z nożami.

Sośnie. 11-latek zaatakował nożem kolegę

– W pewnym momencie doszło między nimi do awantury, zaczęli się szarpać, w wyniku czego 13-letni chłopiec został ugodzony nożem – powiedziała przekazała mł. asp. Małgorzata Michaś z KPP w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak przekazała policjantka, młodszego chłopca zatrzymano, zawiadomiono rodziców i sąd rodzinny.

Sośnie. Zaatakował nożem kolegę. 13-latek ranny w brzuch

Pokrzywdzonego 13-latka z raną kłutą brzucha zabrała karetka do szpitala w Ostrowie Wlkp. – Pacjent jest w trakcie badania. Wyniki zdecydują o jego hospitalizacji – powiedział rzecznik prasowy ostrowskiego szpitala Adam Stangret. Policja zabezpieczyła noże i wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Źródło info i foto: interia.pl

27-latek zaatakował strzykawką kuriera i operatora telewizyjnego. W środku była nieznana substancja

Poznańska prokuratura ma w weekend wnieść o tymczasowy areszt dla 27-letniego mężczyzny, który w ostatnich dniach zaatakował dwie osoby igłą ze strzykawką z nieznaną substancją. Na razie nie wiadomo, jaki był motyw działania zatrzymanego. Najpierw ofiarą 27-latka miał paść operator poznańskiej telewizji WTK, który w poniedziałek wieczorem znajdował się wraz z reporterem na skrzyżowaniu ul. Garbary i Estkowskiego. W pewnym momencie 27-latek miał do niego podejść i wbić igłę w plecy.

Jak informowała telewizja WTK, operator udał się do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Sprawę zgłoszono też na policję. W czwartek w podobny sposób miał zostać zaatakowany w Poznaniu kurier. 27-latek tego samego dnia został zatrzymany przez poznańskich policjantów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaatakował nożem i siekierą policjantów podczas interwencji

Nietrzeźwy 42-latek podpalił butlę z gazem chcąc wysadzić budynek oraz napadł na interweniujących policjantów wielokrotnie próbując ranić ich nożem i siekierą. Na miejsce wezwano wsparcie. Wtedy mężczyzna groził funkcjonariuszom śmiercią, chcąc zmusić ich do zaniechania czynności służbowych. Agresor został obezwładniony paralizatorem. Usłyszał łącznie sześć zarzutów. Śledczy i prokurator wnioskowali do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło w zeszły poniedziałek w jednym z domów na terenie gminy Celestynów. Ze zgłoszenia wynikało, że mieszkający tam mężczyzna jest agresywny, demoluje wyposażenie mieszkania oraz grozi swojej matce. Wystraszona kobieta uciekła do sąsiada. Mężczyzna ten był znany funkcjonariuszom z wcześniejszych interwencji. W związku z uzasadnionym zagrożeniem jego życia i zdrowia, a także osób postronnych, dyżurny z Komisariatu Policji w Karczewie na miejsce natychmiast skierował patrol.

Po przyjeździe karczewskich policjantów nietrzeźwy i agresywny 42-latek nie stosował się do wydawanych przez nich poleceń. Trzymając w rękach siekierę i nóż, groził funkcjonariuszom pozbawieniem życia. W pewnej chwili zabarykadował się w pokoju i dynamicznie uderzał siekierą w drzwi pomieszczenia, nadal wykrzykując do interweniujących, że ich zabije. Na miejsce wezwano negocjatora oraz wsparcie z otwockiej komendy.

Mężczyzna widząc przez okno pokoju zwiększone siły Policji, dostał ataku furii. Wtedy odkręcił i podpalił butlę wypełnioną gazem, grożąc, że wszystkich wysadzi. Następnie wszedł na dach budynku, skąd rzucał w policjantów siekierami, nożami oraz zrywaną dachówką.

Dzięki opanowaniu funkcjonariuszy i natychmiastowej reakcji nie doszło do tragedii. Kryminalni weszli do budynku i zakręcili butlę, po czym bezpiecznie wynieśli ją na zewnątrz. Po chwili 42-latek zszedł na strych nie spodziewając się, że tam czekają na niego funkcjonariusze. Kryminalni obezwładnili i zatrzymali irracjonalnie zachowującego się mężczyznę używając paralizatora typu taser. 42-latek trafił do celi na komendzie. Policjanci na miejscu zdarzenia zabezpieczyli także siekiery i noże, którymi posługiwał się sprawca.

Karczewscy śledczy przeprowadzili dalsze czynności procesowe. Zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Otwocku z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Łącznie usłyszał sześć zarzutów dotyczących czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych, gróźb karalnych, wymuszenia na funkcjonariuszach publicznych zaniechania czynności służbowych oraz narażenia mieszkańców sąsiednich posesji na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Sąd Rejonowy w Otwocku uwzględnił wniosek skierowany za pośrednictwem prokuratury i zastosował wobec 42-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

42-latek już wcześniej odbywał wyrok za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Afryka: Zamachowiec samobójca zaatakował przed zatłoczonym barem. Wśród ofiar są dzieci

​Zamachowiec-samobójca zaatakował w sobotę w restauracji w Beni (Demokratyczna Republika Konga), gdzie goście zebrali się w Boże Narodzenie. Co najmniej sześć osób zginęło, a trzynaście zostało rannych. Wśród ofiar są dwoje dzieci. Gen. Sylvain Ekenge, rzecznik gubernatora Północnego Kivu, powiedział, że ochroniarze zatrzymali zamachowca przed wejściem do zatłoczonego baru. Ten jednak zdetonował ładunek wybuchowy.

Wzywamy ludzi do zachowania czujności i unikania zatłoczonych miejsc w okresie świątecznym – napisał w oświadczeniu generał. W mieście i na terytorium Beni trudno jest w dzisiejszych czasach wiedzieć, kto jest kim. Rachel Magali była w barze na około trzy godziny przed zamachem ze swoją szwagierką i kilkoma innymi osobami. W pewnym momencie usłyszała głośny hałas na zewnątrz.

Nagle zobaczyliśmy czarny dym otaczający bar i ludzie zaczęli płakać – powiedziała Rachel agencji AP.

Pobiegliśmy do wyjścia, gdzie zobaczyłem leżących ludzi. Wszędzie porozrzucane były zielone plastikowe krzesła, widziałem też oddzielone o siebie głowy i części ciał, to było naprawdę okropne – dodała.

Jak informuje burmistrz Beni Narcisse Muteba, wśród zabitych było dwoje dzieci. Co najmniej 13 innych osób zostało rannych i zabranych do miejscowego szpitala. Trwa śledztwo w celu znalezienia sprawców tego ataku terrorystycznego – powiedział agencji Associated Press.

Miasto Beni od dawna jest celem islamskich rebeliantów ze Zjednoczonych Sił Demokratycznych, grupy, która wywodzi swoje korzenie z sąsiedniej Ugandy. Mieszkańcy miasta, jak przypomina AP, wielokrotnie protestowali z powodu braku bezpieczeństwa pomimo ofensywy armii i obecności sił pokojowych ONZ w Beni. W latach 2018-2020 miasto ucierpiało w wyniku epidemii wirusa Ebola, która stała się drugą najbardziej śmiercionośną w historii.
Źródło info i foto: RMF24.pl