160 kilogramów kokainy ukryte w bananach

Narkotyki, które zostały ukryte w transporcie bananów trafiły do sklepów na terenie Warszawy i okolicznych miejscowości. – 160 kilogramów kokainy wartej ponad 30 mln zł zabezpieczyli funkcjonariusze policji w kilku punktach znanej sieci sklepów spożywczych – przekazał w piątek nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji. Narkotyki ujawniono w kilku punktach znanej sieci sklepów spożywczych w Warszawie i pobliskich miejscowościach.

– Policjanci zabezpieczyli ponad 160 kilogramów kokainy. W tej chwili trwają czynności, przede wszystkim mają one charakter operacyjny, dlatego nie wskazujemy na szczegóły. Wartość zabezpieczonych narkotyków przekracza już ponad 30 mln złotych – podał rzecznik KSP.

Kolejny przypadek

To kolejny przypadek, w którym przemycona kokaina trafiła do sklepów. Przed rokiem 19 kg narkotyków dotarło do sklepu sieci Biedronka w Ostrowie Wielkopolskim. Importem bananów z Ekwadoru zajmowała się wówczas firma ze Zgierza.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymani w ciągu roku mieli wyprodukować pięć kilogramów amfetaminy

Pomorscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy według śledczych produkowali na dużą skalę narkotyki. Funkcjonariusze zabezpieczyli osprzęt laboratorium i odczynniki chemiczne.

Na posesję w pobliżu Starogardu Gdańskiego weszli funkcjonariusze z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Błyskawicznie zatrzymano dwóch mężczyzn: 46-letniego mieszkańca powiatu starogardzkiego, oraz 50-letniego mieszkańca powiatu tczewskiego.

Jak przekazuje sierżant sztabowy Anna Banaszewska-Jaszczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, dynamiczne zatrzymanie podejrzanych miało uniemożliwić im zniszczenie dowodów. Udało się – policjanci zabezpieczyli sprzęt i odczynniki służące do produkcji amfetaminy.

Planują kolejne zatrzymania

– Funkcjonariusze zabezpieczyli 200 gramów czystej amfetaminy oraz substancje, z których można było łącznie wyprodukować i wprowadzić na rynek ponad 3,5 kilograma tego narkotyku– przekazuje Banaszewska-Jaszczyk. Jak podkreśla policjantka, z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że laboratorium działało od co najmniej roku, a w tym czasie zatrzymani mężczyźni mieli wyprodukować i wprowadzić do obrotu ponad 5 kilogramów amfetaminy, wartej około 250 tys. złotych.

Na miejscu policjanci zabezpieczyli 49 tysięcy złotych. Obaj mężczyźni decyzją sądu trafili na razie na 3 miesiące do aresztu. Policjanci przyznają, że to jednak nie kończy tej sprawy – planowane są kolejne zatrzymania osób zamieszanych w proceder.

Za produkcję znacznej ilości narkotyków grozi 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Funkcjonariusze KAS zabezpieczyli 12 tys. paczek nielegalnych papierosów

12 tys. paczek nielegalnych papierosów zabezpieczyli w wyniku kontroli pociągów towarowych funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz lubelskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Pudła wypełnione papierosami znajdowały się w dwóch pociągach towarowych relacji Brześć-Kobylany oraz jednym Brześć-Małaszewicze. Kontrabanda ukryta była pod warstwą towaru zadeklarowanego w dokumentach jako drewniana zrębka. Łączna wartość rynkowa udaremnionych przemytów to ponad 170 tys. zł.

Funkcjonariusze straży granicznej oraz Krajowej Administracji Skarbowej ustalają organizatorów tych nielegalnych transportów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci zabezpieczyli podrabianą odzież o wartości blisko 2 mln złotych

Policjanci z komórki do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu zabezpieczyli podrobioną odzież znanych firm. Wartość wszystkich przedmiotów wyceniono na kwotę blisko 2 milionów złotych. Właścicielom podrobionych towarów grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z komórki PG skontrolowali wytypowane punkty sprzedaży w Kołobrzegu. Funkcjonariuszom towarzyszył przedstawiciel producentów znanych marek, który wskazywał wyroby bezprawnie oznaczone zastrzeżonymi znakami towarowymi. Podczas kontroli policjanci ujawnili dwa namioty, na których oferowano do sprzedaży podrobione produkty.

Łącznie policjanci zabezpieczyli 4107 sztuk odzieży oznaczonych nielegalnie znakami renomowanych firm, które były sprzedawane za dużo niższą cenę niż oryginalne produkty. Wartość tych podrobionych przedmiotów oszacowano na blisko 2 miliony złotych.

Towar został zabezpieczony, a właściciele punktów wkrótce usłyszą zarzuty.

Zgodnie z Ustawą Prawo Własności Przemysłowej za wprowadzanie do obrotu przedmiotów z zastrzeżonymi i podrobionymi znakami towarowymi grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Kołobrzescy policjanci od lat współpracują z przedstawicielami znanych firm w celu wyeliminowania handlowców oferujących do sprzedaży podrobione towary.
Źródło info i foto: Policja.pl

Agenci CBA przeprowadzili akcję na Mazowszu. Chodzi o wyłudzanie świadczeń z PFRON i fałszywe faktury

CBA przeszukało i zabezpieczyło materiał dowodowy w kilku lokalizacjach na terenie Mazowsza. Akcja funkcjonariuszy biura ma związek ze śledztwem dotyczącym fałszywych faktur i unikania opodatkowania. Straty, na które narażono Skarb Państwa, liczone są w dziesiątkach milionów złotych – poinformował w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Przeszukania przeprowadzili funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie, którzy wspólnie z Prokuraturą Krajową w Krakowie prowadzą postępowanie w sprawie wyłudzania nienależnych świadczeń z PFRON oraz podawania nieprawdy i wprowadzania w błąd organów podatkowych. Chodzi o wzajemne wystawianie nierzetelnych faktur kosztowych przez grupę kilkudziesięciu powiązanych spółek. – W związku z toczącym się śledztwem przeszukano i zabezpieczono materiał dowodowy w siedzibach podmiotów i osób, które były zaangażowane w proceder. Czynności przeprowadzono w dziesięciu miejscach na terenie Warszawy i okolic – powiedział Temistokles Brodowski. Jak zaznaczył rzecznik CBA, sprawa ma charakter rozwojowy.

Straty Skarbu Państwa z tytułu objętych śledztwem wyłudzeń i fałszywych faktur przekraczają 20 mln zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Niemcy: Policjanci konfiskują luksusowe auta. Trwa walka z grupami przestępczymi

Niemcy zaostrzają walkę z organizacjami przestępczymi. Przed sądem stanęli właśnie członkowie gangu Gomana z Leverkusen. Władze skonfiskowały ich podejrzane dochody i luksusowe dobra, takie jak drogie samochody. Niemcy biorą przykład z Włochów, którzy walczą z mafią bardzo stanowczo. Teraz władze udowadniają, że jest to skuteczna metoda walki.

Jak informuje stacja telewizyjna RTL w reportażu, ta sama historia powtarza się w każdy weekend. Członkowie przestępczych klanów ścigają się swoimi luksusowymi samochodami przez centra miast. Pokazują, co mają. Zupełnie nie boją się zatrzymań i przeszukań. Wszystko przez to, że w weekendy policja jest zbyt zajęta ochranianiem meczów piłkarskich.

Teraz luksusowe samochody i inne dobra są częściej konfiskowane. Za wszystkim stoi prokurator Jose Antonio Pagan z Dusseldorfu.

– Wyobraźmy sobie kogoś, kto nie pracował przez ostatnie 10 lat i ma porsche. Nie pożyczone, ale kupione. Kogoś, kto ma na koncie 30 tys. euro, a może nawet apartament za granicą. To może pochodzić z nielegalnego źródła – tłumaczył prokurator Jose Antonio Pagan.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci z Białej Podlaskiej zabezpieczyli ponad 4 tys. porcji dilerskich amfetaminy

Bialscy kryminalni zatrzymali 34-latka, który w miejscu zamieszkania posiadał znaczną ilość środków odurzających. Funkcjonariusze zabezpieczyli amfetaminę z której można by uzyskać ponad 4 tys. porcji dilerskich tego narkotyku. Wczoraj sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyzna odpowiadał będzie za wewnątrzwspólnotowy przywóz narkotyków. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek policjanci Wydziału Kryminalnego bialskiej komendy, weszli na teren jednej z posesji w gm. Biała Podlaska. Z posiadanych informacji wynikało, że zamieszkujący ją 34-latek posiadać może środki odurzające. W trakcie przeszukania policjanci potwierdzili tę informację. W miejscu zamieszkania ujawnili biały proszek oraz plastyczną masę.

Substancja została zabezpieczona. Po zbadaniu okazało się, że jest to amfetamina. Z zabezpieczonej ilości można byłoby sporządzić ponad 4 tys. porcji dilerskich tego narkotyku. Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka. W rozmowie z policjantami mężczyzna przyznał, że amfetaminę przywiózł z jednego z krajów Unii Europejskiej.

Wczoraj Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej, na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wewnątrzwspólnotowy przywóz znacznej ilości środków odurzających zagrożony jest karą nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci zlikwidowali dwie ogromne plantacje marihuany

Policjanci z Inowrocławia i Sępólna namierzyli i zlikwidowali dwie duże plantacje konopi. Przejęli łącznie prawie 3 tys. krzaków, ponad 65 kg marihuany oraz specjalistyczną aparaturę. Zatrzymano także osoby, które wytwarzały i zorganizowały nielegalne uprawy.

Policjanci z komendy powiatowej w Inowrocławiu zlikwidowali plantację marihuany, która znajdowała się na terenie Kruszwicy. W jednym z magazynów ujawniono i zabezpieczono ponad 2600 krzaków konopi indyjskich, o wysokości od prawie 0,5 do 1,2 m. Dzięki zastosowaniu specjalistycznych urządzeń sprawcy wytworzyli warunki sprzyjające uprawie zakazanych roślin. Konopie miały zapewnioną nie tylko optymalną temperaturę, ale także odpowiednie naświetlenie i wilgotność. Jak wynika z szacunków kryminalnych plantacja mogła dostarczyć ok. 65 kg marihuany. Użyte filtry powietrza oraz utrudniony dostęp do nieruchomości miały zapewnić sprawcom uniknięcie odpowiedzialności karnej.

Na miejscu policjanci zatrzymali na gorącym uczynku dwóch mężczyzn w wieku 41 i 62 lata, w trakcie doglądania plantacji. Policjanci z Inowrocławia przeszukali także w miejsca zamieszkania tych osób.

Kryminalni pobrali próbki roślin, które przesłali do policyjnego laboratorium. Wyniki badań potwierdziły, że zabezpieczone krzaki to konopie, których nielegalna uprawa jest zakazana. Zatrzymani usłyszeli zarzuty wytwarzania i zorganizowania nielegalnej uprawy znacznej ilości narkotyków.

Policjanci doprowadzili mężczyzn do Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Prokuratura przychyliła się do wniosku policjantów i teraz o dalszym losie 41- i 62-latka zdecyduje sąd.

To nie jedyna plantacja zlikwidowana przez kujawsko-pomorskich policjantów w ostatnim czasie!

Monitorując środowisko przestępcze, sępoleńscy kryminalni uzyskali informację dotyczącą plantacji konopi indyjskich usytuowanej na terenie powiatu. Zbierając informacje dotyczące tej sprawy policjanci wytypowali miejsce, gdzie uprawa ta mogła być zorganizowana.

Pod koniec kwietnia, wieczorem w jednej z miejscowości na terenie gminy Więcbork policjanci na terenie domu w budowie odkryli dużą plantację konopi indyjskich. Pomieszczenia tego budynku były specjalnie przygotowane i wyposażone w aparaturę zapewniającą odpowiednią temperaturę, wilgotność, wentylację oraz oświetlenie. Wszystko było przystosowane do uprawy roślin. Na miejscu policjanci zatrzymali 27-letniego mieszkańca Bydgoszczy.

Kryminalni zabezpieczyli 231 roślin i ponad 65 kilogramów gotowego suszu roślinnego. Narkotyki o czarnorynkowej wartości ok. 2 milionów złotych trafiły do policyjnego laboratorium.

Zabezpieczona aparatura, susz oraz rośliny posłużą jako dowód w sprawie. Zatrzymany bydgoszczanin usłyszał zarzuty nielegalnej uprawy znacznych ilości narkotyków i został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Sprawę w tej chwili przejął Wydział Kryminalny KWP w Bydgoszczy z uwagi na charakter rozwojowy i możliwe dalsze zatrzymania.
Policja

CBA w siedzibie GetBack

Jak ustaliła Wirtualna Polska, agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumentację w siedzibie giełdowej firmy windykacyjnej GetBack. O aferze z wrocławską spółką mówi się, że może być jeszcze większa niż Amber Gold.

Agenci CBA pojawili się we wrocławskiej siedzibie GetBack w piątek z żądaniem wydania rzeczy i dokumentacji. Działania były podjęte w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie – mówi Wirtualnej Polsce Temistokles Brodowski z wydziału prasowego CBA. Zabezpieczenie dokumentacji trwało kilka godzin, odbyło się w normalnym trybie – bez zamykania siedziby, bez zatrzymywania jakichkolwiek osób.

Przypomnijmy, Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podania do publicznej wiadomości 16 kwietnia przez członków zarządu spółki GetBack raportu bieżącego, w którym miały znaleźć się nieprawdziwe informacje. W skrócie dotyczyły one tego, że spółka otrzyma finansowe wsparcie od PKO BP i Polskiego Funduszu Rozwoju. – Łączna kwota finansowania udzielonego przez bank i PFR wyniesie do 250 mln zł. Strony prowadzą negocjacje mające na celu ustalenie pozostałych warunków finansowania – informował GetBack.

Zarówno PKO BP, jak i PFR szybko te informacje zdementowały. Sprawa najpierw trafiła do KNF, a później zajęli się nią śledczy. – Rozpowszechnione informacje wprowadzały lub mogły wprowadzić w błąd co do podaży, popytu lub ceny instrumentów finansowych lub mogły zapewnić utrzymanie się ceny jednego lub kilku instrumentów finansowych spółki GetBack. Wszczęcie śledztwa nastąpiło po niezwłocznym rozpoznaniu przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego – informuje rzecznik Prokuratury Regionalnej Agnieszka Zabłocka – Konopka.

Po wydarzeniach z 16 kwietnia, notowania spółki gwałtownie zanurkowały, a na giełdzie pojawiły się symptomy paniki. Po południu obrót akcjami i obligacjami GetBack został zawieszony przez GPW. Nazajutrz rada nadzorcza spółki postanowiła odwołać ze stanowiska prezesa Konrada Kąkolewskiego.

Przypomnijmy, afera z GetBack wybuchła, kiedy okazało się, że dług firmy rośnie w astronomicznym tempie. Jak ujawniono kilka dni temu, spółka nie oddała na czas 88 mln zł z tytułu wykupu obligacji i nie wypłaciła ponad 3 mln zł odsetek. Z kolei w obligacjach GetBack ulokowanych jest w sumie 2,6 mld zł. To blisko 3-krotnie więcej niż pieniądze utopione przez klientów w Amber Gold.
Źródło info i foto: wp.pl

Legnica: Zabezpieczono ponad 1300 sztuk podrabianych zabawek i sprzętu AGD

Policjanci z Legnicy ustalili, że w jednym ze sklepów na terenie miasta są oferowane do sprzedaży towary, których zła jakość i niskie ceny mogą wskazywać na to, że naniesione na nie znaki towarowe znanych światowych producentów nie są autentyczne. W wyniku realizacji sprawy operacyjnej funkcjonariusze zabezpieczyli towar o wartości ponad 250 tys. złotych, wśród których były m.in. zabawki, zegarki, sprzęt elektroniczny i AGD. W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn. Za wprowadzanie do obrotu artykułów z podrobionymi znakami towarowymi znacznej wartości grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz przepadek towaru.

Funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Legnicy uzyskali informację, że na obrzeżach miasta są oferowane do sprzedaży artykuły z podrobionymi znakami towarowymi znanych światowych producentów. Ponadto jak ustalili policjanci właściciele przedsiębiorstwa sprzedawali podróbki stacjonarnie oraz na internetowych aukcjach.

Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Legnicy wraz z Prokuraturą Rejonową w Legnicy przeszukali pomieszczenia, w których miał znajdować się podrobiony towar. Na miejscu funkcjonariusze ujawnili szeroki asortyment zabawek i zegarków, sprzętu AGD. Przedmioty posiadały skazy i miały znaki towarowe znanych, markowych firm. Ponadto towar nie posiadał atestów. Niewykluczone, że ich skład i budowa mogłyby zagrażać zdrowiu bawiących się nimi dzieci.

Policjanci zabezpieczyli ponad 1300 produktów w postaci sprzętu elektronicznego, zabawek, maskotek, zegarków o wartości ponad 250 tys. złotych. W oględzinach towaru brali również udział przedstawiciele Kancelarii Prawnej w Warszawie reprezentującej pokrzywdzonych właścicieli znaków towarowych.

33 i 44-letni mieszkańcy Legnicy odpowiedzą teraz przed sądem.

Za wprowadzanie do obrotu artykułów z podrobionymi znakami towarowymi znacznej wartości grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz przepadek towaru.
Źródło info i foto: Policja.pl