Słowacja: Sąd Najwyższy uchylił wyroki uniewinniające ws. zabójstwa Jana Kuciaka

Słowacki Sąd Najwyższy uchylił wyroki uniewinniające dwie osoby, które były skazane za udział w zamordowaniu dziennikarza śledczego Jana Kuciaka w 2018 r. Biznesmen Marian Koczner i jego wspólniczka Alena Zsuzsova będą ponownie sądzeni przez ten sam skład sędziowski pierwszej instancji.

Koczner i Zsuzova zostali uniewinnieni od oskarżenia o zorganizowanie pośrednictwa w zabójstwie dziennikarza i jego narzeczonej we wrześniu ubiegłego roku. Prezes Izby Karnej SN Peter Paluda w uzasadnieniu stwierdził, że „sąd pierwszej instancji orzekł przedwcześnie i nie ustalił w sposób prawidłowy stanu faktycznego”. Dodał, że nie wziął również pod uwagę pewnych dowodów, na które zwracali uwagę pełnomocnicy rodzin Kuciaków i Kusznirovych.

„Sprawiedliwość zwyciężyła”

W pierwszym postępowaniu wiele rzeczy było ukrywanych lub wręcz pomijanych – powiedziała matka zamordowanej z Kuciakiem jego narzeczonej Martiny, Zlatica Kusznirova. Ojciec Kuciaka, Jozef stwierdził, że decyzja SN jest dla niego wielkim wzruszeniem. Sprawiedliwość wreszcie zwyciężyła. Mam nadzieję, że przypadek zostanie doprowadzony do końca przez sąd pierwszej instancji – oświadczył i zapowiedział, że wspólnie z matką Martiny nadal będą obecni na każdej rozprawie.

Nie jestem ani szczęśliwy, ani rozczarowany – powiedział redaktor naczelny portalu Aktuality.sk Peter Bardy. Dla tego portalu pisał Kuciak i według powszechnej opinii to jego teksty były przyczyną zaplanowanego zabójstwem. Bardy zauważył, że decyzja SN zmyła plamę na honorze słowackiego wymiaru sprawiedliwości.

Jego zdaniem nie ma żadnego niebezpieczeństwa w tym, że sprawę zabójstwa Kuciaka i jego narzeczonej będzie rozpatrywać ten sam skład sędziowski. SN wyraźnie powiedział, gdzie zostały popełnione błędy i nakazał ich naprawę – powiedział.

Koczner odbywa karę wieloletniego więzienia za fałszerstwo weksli. Także Zsuzsova jest w więzieniu za pośrednictwo w innej zbrodni. Skazano ją na 21 lat więzienia, ale ten wyrok jeszcze się nie uprawomocnił.

SN utrzymał w mocy zasądzone w pierwszej instancji kary więzienia dla bezpośrednich wykonawców zabójstwa: Miroslava Marczeka i Zoltana Andrusko.

Zabójstwa Kuciaka i Kusznirovej przed trzema laty spowodowały masowe demonstracje antyrządowe i ostry kryzys polityczny. Z funkcji premiera odszedł krytykowany premier Rober Fico, którego zastąpił na tym stanowisku partyjny kolega Peter Pellegrini.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zabójstwo 11-letniego Sebastiana. Mieszkańcy aglomeracji w szoku

Mieszkańcy aglomeracji śląskiej i sąsiedzi zamordowanego Sebastiana nie mogą pogodzić się z tragedią. ”Diabeł czeka na Ciebie”, ”Pedofil” – to napisy, które pojawiły się na murach zakładu optycznego, w którym pracował morderca 11-latka. 

– „Przemiłe dziecko, spokojniutkie. Ja to dziecko widzę przed oczami i wyobrażam sobie, że to mogłoby spotkać mojego wnuka. W mojej głowie się nie mieści, jak można coś takiego zrobić dziecku” – mówiła w rozmowie z reporterką Radia ZET sąsiadka zamordowanego chłopca.

Jak pisze ”Dziennik Zachodni”, mieszkańcy aglomeracji śląskiej dają upust agresji po śmierci 11-latka. ”Szybko wytropili, kim jest mężczyzna, który przyznał się do zabójstwa Sebastiana” – czytamy. Na murach zakładu optycznego, w którym pracował 41-latek, pojawiły się napisy: ”Diabeł czeka na Ciebie”, ”Pedofil” i ”Śmierć pedofilom”. 

W poniedziałek w zakładzie medycyny sądowej przeprowadzono sekcję zwłok zamordowanego Sebastiana z Katowic. Według wstępnej opinii, która została przesłana śledczym, dziecko zmarło w wyniku uduszenia. W postępowaniu od początku brane jest pod uwagę seksualne tło zbrodni. Według nieoficjalnych informacji, 41-latek jest sosnowieckim optykiem, po rozwodzie, ma dwoje dzieci. Był już znany policji. W 2008 roku porwał inne dziecko, któremu robił zdjęcia, następnie je wypuścił. W 2018 roku w związku z uszkodzeniem ciała żony miał zakaz zbliżania się do niej. Kilka lat temu na jego nośnikach elektronicznych zabezpieczono treści pedofilskie.

41-latek usłyszał zarzut zabójstwa z art. 148 par. 2 Kodeksu karnego, który jest rozwinięty w czterech punktach, opisując m.in. zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Prokuratura nie ujawnia dokładnej kwalifikacji, nie podaje też treści drugiego zarzutu, tłumacząc to dobrem postępowania. Podejrzanemu grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie.

Na wtorek rano zaplanowano kontynuowanie przesłuchania podejrzanego. Po zakończeniu tych czynności zapadnie decyzja w sprawie środka zapobiegawczego. Kiedy prokuratura wystąpi o aresztowanie 41-latka, sąd na rozpoznanie jej wniosku będzie miał 24 godziny.

Sebastian zaginął w sobotę – wyszedł na plac zabaw w Dąbrówce Małej w Katowicach, miał wrócić o godz. 19, ale wysłał mamie sms-a, w którym poprosił o zgodę na przedłużenie zabawy o pół godziny. Mama się zgodziła, 11-latek jednak nie wrócił do domu i nie nawiązał już kontaktu z rodziną.

Poszukiwania z udziałem policjantów i strażaków trwały od sobotniego wieczora, kiedy matka chłopca zgłosiła zaginięcie. Mundurowi przeczesywali okolicę miejsca zaginięcia i sąsiednie dzielnice. Potencjalnego sprawcę udało się wytypować w niedzielę, na podstawie analizy zapisu kamer monitoringu, które zarejestrowały samochód należący do 41-latka w pobliżu placu zabaw. Ciało dziecka było ukryte na terenie budowy w sosnowieckiej dzielnicy Niwka – kilka kilometrów od Dąbrówki Małej, gdzie chłopiec mieszkał. Do sąsiedniego Sosnowca sprawca zawiózł go samochodem. Miejsce ukrycia zwłok wskazał wkrótce po zatrzymaniu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Polak zamordowany przez żonę na Mauritiusie

36-letnia Michelle jest podejrzana o zabicie swojego męża, 49-letniego Rafała. Kobieta i świadkowie przekonują, że mężczyzna przez lata przez lata regularnie gwałcił partnerkę, organizował w domu orgie i brał narkotyki. Ona pochodzi z Kamerunu, on był Polakiem.

– No dalej, powodzenia! Nie zapominaj, że jesteś czarna, a ja jestem bogatym białym. Policja uwierzy mnie, a nie tobie – miał mówić do Michelle jej mąż Rafał. Mężczyzna został znaleziony martwy na schodach ich mieszkania w Grand-Gaube na Mauritiusie 27 kwietnia.

Michelle została we wtorek zatrzymana przez funkcjonariuszy z Goodlands i umieszczona w areszcie. Kobieta przyznała się do zabójstwa i tłumaczyła, że zrobiła to w akcie samoobrony.

Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy jej mąż przyszedł rano do jej pokoju i próbował zmusić ją do stosunku. Michelle odmówiła, co nie spodobało się Rafałowi. Zareagował agresywnie, zaczął ją bić, a ona, żeby się chronić, odepchnęła go. Mężczyzna spadł ze schodów i uderzył głową w okiennicę, krwawił. To jeszcze bardziej go rozzłościło, rzucił się na swoją żonę i zagroził, że ją zabije. Michelle po raz kolejny spróbowała go odepchnąć, udało się. Rafał upadł na ziemię i przestał się ruszać – relacjonuje lexpress.mu.

Kiedy Michelle zorientowała się, że jej mąż nie oddycha, zaczęła krzyczeć. Usłyszała ją niania zajmująca się ich dwiema córkami i zawiadomiła policję. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce zastali tam nagiego, krwawiącego mężczyznę, a obok niego płaczącą Michelle. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł na skutek pęknięcia czaszki – donosi portal zinfos-moris.com.

Polskie media za Polską Agencją Prasową podają, że Polak miał rany brzucha i wbity weń śrubokręt, ale nie znaleźliśmy potwierdzenia tych doniesień w mediach lokalnych.

Michelle zeznała, że od ponad dziesięciu lat była traktowana jak niewolnica seksualna. Była regularnie gwałcona, a jej mąż coraz częściej oddawał się perwersyjnym zabawom. Zdarzyło jej się nakryć Rafała z innymi kobietami.

„Mój mąż regularnie organizował orgie pod naszym małżeńskim dachem. Raz udało mi się je sfilmować”
– mówiła Michelle. Nagranie przekazała policji. – „Był zboczeńcem, myślał tylko o seksie. Często gwałcił swoją żonę i kochał zakazane przyjemności. Brał też narkotyki” – mówi o Rafale źrodło lexpress.mu.

Zeznania kobiety potwierdzili na komisariacie również ich krewni, którzy, jak się okazało, byli świadomi zachowania Polaka.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

6 osób oskarżonych ws. zabójstwa Polaka w Middlesbrough

Sześciorgu Polakom postawiono zarzuty zabójstwa innego Polaka, T. D., którego ciało znaleziono przed dwoma tygodniami w Middlesbrough w północno-wschodniej Anglii. Ich proces odbędzie się na początku przyszłego roku. Oskarżeni – pięciu mężczyzn i jedna kobieta – są w wieku między 27 a 46 lat, pięcioro z nich mieszka w Middlesbrough, a jeden mężczyzna – w Kingston upon Hill we wschodniej Anglii.

We wtorek stanęli oni przed sądem w Middlesbrough na wstępnej rozprawie, podczas której sędzia poinformował, że do czasu kolejnego posiedzenia w dniu 24 maja mają pozostać w areszcie i wyznaczył termin rozpoczęcia właściwej rozprawy na 11 stycznia przyszłego roku. Jak się oczekuje, potrwa ona sześć tygodni.

Ciało Polaka znalazły przypadkowe osoby

Ciało 39-letniego D. zostało znalezione 12 kwietnia przez dwie przypadkowe osoby w lesie na obrzeżach Middlesbrough. Policja uważa, że mógł on zostać zabity jakiś czas przedtem, nawet w połowie marca. Już wcześniej policja wskazywała, że najprawdopodobniej nie był on przypadkową ofiarą. Zabity mieszkał w Wielkiej Brytanii od 20 lat, ostatnio w Middlesbrough, a wcześniej w Darlington. Był ojcem jednego dziecka, miał rodzinę w Polsce, a częściowo także w Wielkiej Brytanii. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ohio: Zabiła syna. Przez dwa miesiące trzymała zwłoki w sypialni

Mieszkanka amerykańskiego stanu Ohio została oskarżona o zabicie swojego 19-lenitego syna. Zwłoki mężczyzny zostały znalezione w jego sypialni w grudniu ub.r. Z ustaleń śledczych wynika, że zgon nastąpił dwa miesiące wcześniej. Do zdarzenia doszło w mieście Cincinnati w domu 39-letniej Kenyi Stallworth i jej 35-letniego męża Roberta Robba. Jak przekazało biuro koronera hrabstwa Hamilton, na początku grudnia ub.r. znaleziono tam zwłoki 19-letniego Dominica Allena, syna Stallworth z jej związku z Marcusem Allenem.

Według ustaleń śledczych zgon nastolatka nastąpił 26 września 2020 r. Z początku zgłoszono jego zagięcie. Według policji Robb próbował ukryć zwłoki 19-latka w zamkniętej sypialni. Ciało zostało przykryte stertą ubrań. Mężczyzna próbował też pozbyć się fetoru, który pojawił, gdy ciało zaczęło się rozkładać.

Robb i Stallworth zostali zatrzymani pod zarzutem bezczeszczenia zwłok i tuszowania dowodów. W tym tygodniu kobieta została oskarżona o morderstwo po tym, gdy badania DNA potwierdziły, że znalezione zwłoki należały do jej syna.
Źródło info i foto: TVP.info

Zamieszki po zastrzeleniu Daunte Wrighta w Minneapolis. Policjantka miała pomylić paralizator z pistoletem

Mimo godziny policyjnej setki osób wyszły na ulice Brooklyn Center na przedmieściach Minneapolis w Stanach Zjednoczonych w proteście przeciwko śmiertelnemu postrzeleniu przez policjanta dwudziestoletniego Afroamerykanina. Według szefów lokalnej policji funkcjonariuszka użyła broni palnej przez pomyłkę.

Zastrzelenie Daunte Wrighta, do którego doszło w niedzielę, wywołało starcia z policją. Tłumy zaczęły gromadzić się przed komisariatem policji w Brooklyn Center późnym popołudniem w poniedziałek. Uczestnicy zamieszek rabowali sklepy. Gubernator Minnesoty Tim Waltz ogłosił stan nadzwyczajny i godzinę policyjną o 19:00 do 6:00 rano. Na ulice skierowano duże siły policyjne. Mimo to w rejonie lokalnej komendy zgromadziły się setki protestujących. Kordon uzbrojonych w tarcze i pałki funkcjonariuszy zaczął spychać tłum. Policjanci użyli gazu łzawiącego. Z tłumu w ich stronę poleciały plastikowe butelki z wodą. Liczba osób aresztowanych w tej chwili nie jest znana.

Mike Elliot, burmistrz miasta, apelował o rozejście się do domów. „Macie prawo do pokojowego protestu, ale proszę wszystkich o powrót do domu” – napisał w mediach społecznościowych. „Wcześniej tego wieczoru miałem okazję porozmawiać z pokojowymi demonstrantami. (…) Nasze miasto jest teraz spokojne, dziękuję wszystkim, którzy wyszli, aby pokojowo zaprotestować, a następnie wrócili do domu” – podkreślił o godz. 6:00 polskiego czasu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zabójstwo George’a Floyda. Zeznania świadków obciążają policjanta

Sześcioro świadków składało we wtorek obciążające zeznania w procesie policjanta z Minneapolis Dereka Chauvina oskarżonego o zabicie Afroamerykanina George’a Floyda. Niektórzy nagrali fragmenty zdarzenia swoimi telefonami. Wśród świadków była dziewięcioletnia dziewczynka, licealistki, kobieta pracująca w straży pożarnej oraz profesjonalny zawodnik mieszanych sztuk walki MMA. Niektórzy usiłowali udzielić pomocy Floydowi albo zwrócić uwagę policji, że grozi mu niebezpieczeństwo.

Zeznania świadków

Jak opisywała dziewięciolatka, wydawało się jej, że Floyd tracił oddech i jakby sprawiało mu to ból. – Byłam zasmucona i w pewnym sensie zagniewana – powiedziała.

Zawodnik MMA, Donald Wynn Williams II, zeznał, że zaniepokojony tym, co się dzieje zadzwonił pod numer alarmowy 911. – Wezwałem policję. (…) Uznałem, że jestem świadkiem morderstwa – uzasadniał.

Opierając się doświadczeniu z walk MMA, Williams wyjaśnił, że Chauvin uciskając szyję Floyda zastosował technikę zwaną „duszeniem tętniczym”. Polega to na pozbawianiu przeciwnika dopływu krwi do mózgu. Jak przyznał, chciał odsunąć policjanta od leżącego mężczyzny, ale inny funkcjonariusz polecił mu, aby się trzymał z daleka.

Kobieta ze straży pożarnej będąca dyplomowanym ratownikiem medycznym, Genevieve Hansen, mówiła, że chciała udzielić pomocy Floydowi i wielokrotnie prosiła policjantów bezskutecznie o sprawdzenie mu pulsu. – Starałam się być stanowcza, błagałam i byłam zdesperowana. (…) Byłam zdecydowana, aby udzielić pomocy – mówiła.

Nastolatka Darnella Frazier, która jako jedna z świadków nagrywała wydarzenie, opowiadała, że miała wrażenie jakby na miejscu Floyda był jej czarny ojciec, bracia, kuzyni i przyjaciele. – Patrzyłam na to i patrzyłam, jakby to mógł być jeden z nich – mówiła ze łzami.

Wystarczy uwierzyć własnym oczom?

Prokurator Jerry Blackwell w nawiązaniu do wideo pokazującym, jak Chauvin uciskał szyje Floyda, zwrócił się do sędziów przysięgłych twierdząc, że mogą wierzyć własnym oczom. – Możecie uwierzyć własnym oczom, że to zabójstwo – podkreślił. Adwokat policjanta Eric Nelson argumentował, że sprawa jest bardziej skomplikowana niż to, co pokazuje wideo. W jego opinii przyczyną śmierci Floyda było zażywanie narkotyków i jego wcześniejsze problemy zdrowotne. Obrońca wskazywał też na groźny tłum, który rozpraszał funkcjonariuszy.

45-letni Chauvin nie przyznał się do zarzutów o nieumyślne morderstwo drugiego stopnia, zabójstwo trzeciego stopnia i zabójstwo drugiego stopnia.

Protesty Black Lives Matter

Śmierć Floyda doprowadziła do fali gwałtownych protestów Black Lives Matter w Stanach Zjednoczonych. Według telewizji CNN ustawodawstwo stanu Minnesota przewiduje karę do 12,5 roku więzienia za każdy zarzut o morderstwo i do czterech lat za zabójstwo. Zgodnie z przewidywaniami zeznania świadków potrwają około czterech tygodni. Następnie obradować będą sędziowie przysięgli.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Robert Aaron Long oskarżony o masakrę w Atlancie

21-letni Robert Aaron Long został oskarżony o zabicie ośmiu osób w trzech salonach masażu zlokalizowanych w pobliżu Atlanty. Jak informuje agencja Associated Press, sprawa wywołała przerażenie w społeczności azjatycko-amerykańskiej, która w czasie pandemii koronawirusa staje się coraz częstszym celem różnego rodzaju ataków, choć motywacja tego podejrzanego miała nie być powiązana z rasizmem.

Do ataków doszło we wtorek, a celem napastnika były trzy salony masażu w okolicach Atlanty. Cztery osoby zostały zastrzelone w Youngs Asian Massage Parlor w pobliżu Woodstock (ok. 50 kilometrów na północ od stolicy stanu Gerogia). Do kolejnej strzelaniny doszło w miejscowości oddalonej od Atlanty o 48 kilometrów. W dwóch salonach masażu znajdujących się na tej samej ulicy napastnik zastrzelił cztery kobiety.

Na podstawie nagrań z monitoringu policja ustaliła, że sprawcą ataków mógł być Robert Aaron Long. 21-latek został aresztowany kilka godzin później, po tym, jak odmówił zatrzymania się na autostradzie. By dokonać aresztowania, funkcjonariusze uderzyli w tył jego samochodu. Znaleźli Longa dzięki pomocy jego rodziców, którzy rozpoznali go na nagraniach opublikowanych przez śledczych. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ośmiu osób.

Nico Straughan, znajomy Longa z czasów szkolnych, powiedział, że „Long codziennie przynosił Biblię do szkoły, był bardzo miły, cichy i wierzący”.

Jak poinformowała agencja Associated Press, Long miał powiedzieć policji, że do dokonania ataków nie popchnęła nienawiść na tle rasowym. Twierdził natomiast, że jest uzależniony od seksu. Śledczy uznali początkowo, że Long „najwyraźniej zaatakował miejsca, które uważał za źródła pokus” i jest za wcześnie, by mówić o motywach związanych z rasą. Ta interpretacja wywołała jednak powszechne oburzenie – wskazywano bowiem, że sześć z ośmiu ofiar zamachowca to kobiety pochodzenia azjatyckiego.

– Motywów stojących za strzelaniną należy szukać na przecięciu trzech czynników: przemocy dokonywanej ze względu na płeć, mizoginii i ksenofobii – powiedziała Bee Nguyen, członkini stanowej legislatury i działaczka społeczna.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Australia: Seryjna morderczyni wyjdzie na wolność?

Australijka Kathleen Folbigg, skazana na 30 lat więzienia za zabicie w ciągu 10 lat czworga swych dzieci – dwóch dziewczynek i dwóch chłopców, dzięki postępowi w genetyce być może wyjdzie na wolność. Folbigg, nazwana podczas procesu w 2003 roku „największą seryjną morderczynią w Australii”, spędziła w więzieniu 18 lat, gdyż została uznana za winną śmierci pierworodnego Caleba i trojga młodszych dzieci – Patrica, Sarah i Laury.

W ciągu kilku procesów i szczegółowego dochodzenia, które ponownie rozpatrzyło wyroki skazujące Folbigg w 2019 r., Australijscy sędziowie stanowczo odrzucili pojęcie uzasadnionych wątpliwości w jej sprawie, przywiązując większą wagę do poszlak przedstawionych na jej rozprawie.

Tymczasem, w ubiegłym tygodniu gubernator Nowej Południowej Walii otrzymał petycję podpisaną przez 90 wybitnych naukowców i ekspertów medycznych z prośbą o ułaskawienie Folbigg i jej natychmiastowe zwolnienie.

Wśród sygnatariuszy było dwóch laureatów Nagrody Nobla i dwóch Australijczyków Roku, były prezes Australijskiej Akademii Nauk, profesor John Shine, który skomentował: „Biorąc pod uwagę naukowe i medyczne dowody, które obecnie istnieją w tej sprawie, podpisanie tej petycji było słuszne”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielka Brytania: Policjant podejrzany o zamordowanie 33-latki. ”Kobiety mówią o strachu”

Głośna w Wielkiej Brytanii sprawa zniknięcia w Londynie 33-letniej Sary Everard, o której porwanie i zamordowanie podejrzany jest policjant, stała się okazją do wyrażenia przez kobiety niepokoju, doświadczanego przez nie za każdym razem, gdy wieczorami wychodzą z domu. Sarah Everard zaginęła 3 marca wieczorem, gdy wracała od przyjaciółki w Clapham do swojego domu w Brixton. Droga, którą pokonywała pieszo, powinna zająć jej ok. 50 minut. Po drodze 33-latka przez kwadrans rozmawiała przez telefon ze swoim chłopakiem. Po raz ostatni zarejestrowały ją kamery uliczne ok. 21.30. Od tej pory ślad po niej zaginął.

Jak podkreśla rodzina, Sarah, która pracowała jako menedżerka ds. marketingu, nie była typem osoby znikającej bez słowa czy nieodzywającej się przez dłuższy czas, dlatego z każdym dniem narastały obawy o to, że coś mogło jej się stać.

Policjant podejrzany o zamordowanie 33-latki

We wtorek wieczorem w hrabstwie Kent, ok. 100 km od miejsca, w którym po raz ostatni była widziana Everard, aresztowany pod zarzutem porwania i morderstwa został 48-letni funkcjonariusz policji Wayne Couzens, a wraz z nim jego pochodząca z Ukrainy żona, która jest podejrzana o współudział. Couzens patrolował okolice placówek dyplomatycznych w Londynie. W środę w lesie kilkanaście kilometrów od jego domu znaleziono zwłoki, choć jeszcze nie ustalono, czy jest to ciało zaginionej dziewczyny.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl