Płynna heroina w butelkach po likierze

Pięć butelek pełnych heroiny w formie roztworu próbował wwieźć do Polski kurier narkotykowy. Wpadł na przejściu w Dorohusku. Butelki po likierze wypełnione podejrzaną substancją ukryte były w podłodze jego samochodu osobowego. O godzinie 3 nad ranem na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku do kolejki podróżnych, którzy nie zgłaszają nic do oclenia podjechał samochód osobowy na zagranicznych numerach rejestracyjnych. – Ze względu na dobro śledztwa wiele szczegółów musimy zachować na razie dla siebie – wyjaśnia Marzena Siemieniuk, rzeczniczka izby Celnej w Białej Podlaskiej. Jak dodaje, celnicza czujność kazała jednemu z funkcjonariuszy skierować podróżnego do szczegółowej rewizji.

Miał być likier, była heroina

A tam sprawdzając samochód krok po kroku, pod podłogą auta natknęli się na owinięte tkaniną butelki. Z etykiety wynikało, że powinny zawierać likier. Ale w środku znajdowała się podejrzana substancja. Szybki test zdradził, że to rozpuszczona heroina. Łączna waga pięciu butelek to 7,2 kg. – Ile faktycznie jest narkotyku okaże się w naszym laboratorium, gdzie zostanie zmieniony jego forma – wyjaśnia celniczka i dodaje, że kilogram czystego narkotyku w formie stałej wart jest na czarnym rynku w Polsce ok. 200 tys. złotych. W marcu 2014 r. na granicy w Dorohusku funkcjonariusze Służby Celnej udaremnili przemyt 96 kg heroiny o szacunkowej wartości rynkowej 20 mln zł.
Żródło info i foto: TVP.info

Dżihadyści IS zaminowali Palmirę

Dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) zaminowali starożytne miasto Palmira, w środkowej Syrii, gdzie zachowały się m.in. ruiny monumentalnych budowli – poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie. Według Obserwatorium nie jest jasne, czy podłożone przez bojowników IS ładunki wybuchowe mają posłużyć do zniszczenia wpisanych na listę UNESCO zabytków, czy też będą stanowić zaporę przeciwko rządowym wojskom syryjskim.

„Miasto jest zakładnikiem w ich rękach”

– Miny zostały podłożone wczoraj i znajdują się m.in. wokół rzymskiego teatru. Nadal nie znamy prawdziwego powodu tych działań – poinformował Rami Abdel Rahman, szef Obserwatorium, które korzysta z rozległej sieci informatorów w Syrii. Zdaniem szefa syryjskiego biura ds. starożytności i zabytków Mamuna Abdulkarima – cytowanego przez agencję Reutera – informacja o zaminowaniu Palmiry wydaje się prawdziwa. – Miasto jest obecnie zakładnikiem w ich rękach; sytuacja jest naprawdę niebezpieczna” – podkreślił.

Palmira od 1980 r. jest na liście UNESCO

Państwo Islamskie przejęło kontrolę nad Palmirą w połowie maja. Przed wejściem dżihadystów kilkaset tamtejszych posągów udało się przetransportować w bezpieczne miejsce. Pozostało jednak muzeum i zabytki, których ze względu na znaczne rozmiary nie dało się wywieźć. Palmira słynie m.in. z kolumnowych portyków i rzeźby sepulkralnej, a na liście UNESCO figuruje od 1980 roku. W 2013 roku została wciągnięta na listę zabytków zagrożonych, na której w Syrii jest m.in. Aleppo, Bosra, Damaszek i starożytne miasta na północy.

Dla reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada strata Palmiry jest bolesna, ponieważ to nie tylko miasto o trudnej do przeszacowania wartości kulturalnej, ale też brama do obszarów kontrolowanych przez wojska rządowe, w tym do Damaszku, wybrzeży na południu i południowym zachodzie kraju oraz miasta Dajr az-Zaur na wschodzie. W pobliżu Palmiry znajdują się również znaczne złoża ropy naftowej i gazu.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Sprawcami gwałtów są najczęściej 13-15 – latkowie

Sprawcami połowy gwałtów popełnionych przez nieletnich w 2014 r. byli chłopcy w wieku 13-15 lat – wynika z policyjnych danych, do których dotarła „Rzeczpospolita”. Gazeta przytacza liczne przykłady gwałtów, a eksperci analizują przyczyny takich zachowań.

Jedną z przyczyn takich zachowań, jak wskazują rozmówcy „Rz” jest obecność w naszym społeczeństwie „kultury macho”, czyli prymitywnego faceta, który agresją radzi sobie w życiu, oraz wszechobecna erotyka, która dociera także do dzieci. W 2014 r. nieletni dokonali łącznie 69 gwałtów, rok wcześniej – 106, a w 2010 r. – 310. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji. Zdaniem seksuologów, częsty kontakt dzieci z pornografią ma i ten skutek, że przesuwa się granica tego, co uznają one za przemoc seksualną.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Cyberatak na komputery Białego Domu?

Komputery w Białym Domu były prawdopodobnie celem ataku hakerskiego. – Wykryto w naszej sieci podejrzane działania – powiedział we wtorek pragnący zachować anonimowość urzędnik administracji prezydenta Baracka Obamy. Informator z Białego Domu nie sprecyzował jednak, o jakie działania chodzi. Zapewnił, że natychmiast oceniono poziom zagrożenia i podjęto stosowne kroki. Urzędnik podkreślił, że system komputerowy Białego Domu nie ucierpiał, choć – jak przyznał – niektóre jego elementy zostały naruszone.

W tej sytuacji, ze względów bezpieczeństwa, wyłączono tymczasowo z sieci niektóre komputery w Białym Domu. Urzędnik zapewnił, że „każde podejrzane działanie” w sieci komputerowej Białego Domu traktowane jest bardzo poważnie. W przeszłości hakerzy już wielokrotnie próbowali atakować komputery w siedzibie prezydenta USA i innych instytucjach rządowych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Muzeum Auschwitz-Birkenau nieustannie dewastowane

Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu rocznie odwiedza półtora miliona osób. Wszystkich zwiedzających nie da się upilnować, a zniszczeń przybywa. Chodzi między innymi o napisy na ścianach baraków i na pryczach oraz przypadki kradzieży fragmentów historycznych pamiątek. Dyrekcja muzeum jest bezradna, a ministerstwo pytane o monitoring mówi o „zachowaniu autentyczności miejsca”. Teren muzeum jest ogromny, więc – jak argumentuje jego dyrekcja – trudno upilnować wandali, którzy niszczą m.in. ściany baraków i prycze. Coraz częściej zdarzają się też kradzieże. Żródło info i foto: tvn24.pl

Atak na placówkę CIA w Kabulu?

Strzały i eksplozję słychać było w pobliżu dawnego hotelu, a obecnie prawdopodobnie siedziby CIA w Kabulu. Według afgańskiego kontrwywiadu zginął co najmniej jeden napastnik – podała BBC na stronie internetowej. Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel strony amerykańskiej potwierdził, że doszło do ataku na budynek dawnego hotelu Ariana. Dodał, że zaatakowany budynek stanowi część amerykańskiej ambasady i prawdopodobnie mieścił biura CIA. Sama Agencja nie skomentowała zajścia. Afgański kontrwywiad podał BBC, że zginął co najmniej jeden napastnik. Agenci w tym rejonie słyszeli wybuch oraz strzały trwające przez ok. 10 minut. Nie wiadomo, czy do incydentu doszło wewnątrz budynku czy tuż przed nim. Żródło info i foto: TVP.info