Odnaleziono poszukiwanego 12-latka

Policjanci z Jastrzębia-Zdroju odnaleźli poszukiwanego 12-letniego chłopca, podopiecznego placówki opiekuńczo-wychowawczej. Chłopiec nie wrócił do niej po wyjściu w czwartek do szkoły, został odnaleziony następnego dnia. O zaginięciu nastolatka poinformował w czwartek wieczorem policję wychowawca z placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Po przyjęciu zawiadomienia, jastrzębscy policjanci wszczęli poszukiwania. Na stronie internetowej śląskiej oraz jastrzębskiej policji pojawił się komunikat, który bardzo szybko rozpowszechniony został w mediach.

„Od tego momentu do oficera dyżurnego jastrzębskiej komendy zaczęły spływać informacje od internautów, czytelników i słuchaczy” – zaznaczono w komunikacie policji.

Chłopiec cały i zdrowy został odnaleziony.

„Odnaleziono zaginionego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju. Bardzo pomocne okazały się przekazywane przez Państwa sygnały oraz spostrzeżenia. Serdecznie dziękujemy za współpracę i pomoc w rozpowszechnieniu informacji” – poinformowano na stronie jastrzębskiej policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Odnaleziono zaginionych nastolatków

Dwaj bracia wyszli do kolegi i nie wrócili na wyznaczoną godzinę. Mama braci najpierw szukała ich sama, później zaalarmowała policję. Kilkanaście godzin później trójkę chłopców stojących przy obwodnicy Brzegu zauważyli funkcjonariusze pionu kryminalnego. Nastolatkom na szczęście nic się nie stało.

W środę późnym wieczorem dyżurny z brzeskiej komendy odebrał zgłoszenie o zaginięciu dwóch braci. Jak wynikało z przekazanych przez zaniepokojoną mamę informacji, 12- i 13-latek wyszli do kolegi i nie wrócili na wyznaczoną godzinę. Kobieta najpierw sama próbowała ustalić, gdzie mogą być chłopcy. Jednak kiedy robiło się coraz później, a oni nie wracali, zaalarmowała policjantów.

Ogłoszono alarm dla policjantów z całej jednostki i rozpoczęto akcję poszukiwawczą. Łącznie chłopców szukało blisko 50 policjantów. Funkcjonariusze ustalili rysopis i ubiór zaginionych. Sprawdzili okolice miejsca zamieszkania braci, dworce i przystanki autobusowe. Patrolowali miejskie parki, ogródki działkowe i tereny nad wodą. Poszukiwania trwały całą noc. Rano do komendy zgłosiła się mama 15-latka, który poprzedni dzień prawdopodobnie spędził z dwójką zaginionych. On również na noc nie wrócił do domu.

Kilkanaście godzin później trójkę chłopców stojących przy obwodnicy Brzegu zauważyli funkcjonariusze pionu kryminalnego. Nastolatkom na szczęście nic się nie stało. Cali i zdrowi wrócili pod opiekę rodziców. Jak wynika z policyjnych ustaleń, chłopcy najprawdopodobniej świadomie nie wrócili do domu. Teraz ich sprawy zostaną przekazane do sądu rodzinnego.

Policja apeluje, by zwracać uwagę na to, gdzie są i co robią nasze pociechy, wyznaczać im jasne reguły i egzekwować ich przestrzeganie. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko nieszczęścia.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginiona przed miesiącem 18-latka nie żyje. Odnaleziono jej ciało

Od 10 maja trwały poszukiwania 18-letniej mieszkanki powiatu włoszczowskiego. W poniedziałek na terenie jednego z okolicznych lasów odnaleziono jej ciało. Poszukiwania 18-lattki prowadzone były od 10 maja. Dziewczyna wyszła wówczas z domu w miejscowości Kuzki, mówiąc bliskim, że idzie na spacer. Nie wzięła ze sobą telefonu komórkowego.

W poniedziałek policja potwierdziła informację, że w lesie na terenie gminy Włoszczowa znaleziono ciało kobiety.

– Wszystko wskazuje na to, że to zaginiona 18-latka. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji, która do odpowiedź na pytanie o przyczynę śmierci. Wstępnie wykluczyliśmy, by do tragedii ktoś się przyczynił – powiedziała w rozmowie z portalem echodnia.eu sierżant sztabowy Monika Jałocha, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie.

Funkcjonariusze wstępnie wykluczyli, aby do śmierci 18-latki mogły przyczynić się osoby trzecie.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginęła 16-letnia Wiktoria

Działdowscy policjanci poszukują 16-letniej mieszkanki miejscowości Iłowo – Osada (woj. warmińsko-mazurskie). Rodzina prosi o pomoc w odnalezieniu zaginionej nastolatki, z którą ostatni kontakt miał miejsce 12 czerwca 2021 r.

Policjanci z KPP w Działdowie poszukują zaginionej Wiktorii Marcinkowskiej. 16-latka jest mieszkanką miejscowości Iłowo – Osada. Ostatni kontakt z zaginioną był w dniu 12 czerwca 2021 roku. Rodzina oraz policja proszą o pomoc w odnalezieniu zaginionej Wiktorii.

Jak wygląda zaginiona Wiktoria Marcinkowska? Ma 16 lat, mierzy 170 cm wzrostu. Ma długie włosy, proste farbowane na blond i smukłą budowę ciała. Ma tatuaż w kształcie diamentu na prawej ręce.

W dniu zaginięcia Wiktoria Marcinkowska ubrana była w bluzę z kapturem koloru jasny brąz, spodnie typu jeans koloru ciemnego niebieskiego i buty sportowe firmy Nike.
Źródło info i foto: se.pl

Nowy świadek ws. zabójstwa Ziętary opowiedział o zbrodni po 28 latach milczenia

– Jarosław Ziętara, który zniknął 1 września 1992 r., interesował się przekrętami Elektromisu. Sądziłem, że firma go przekupi, ale sprawy wymknęły się spod kontroli. Został zabity, a ciało wrzucono do kwasu – zeznał w czwartek w sądzie nowy świadek, Zdzisław K. ws. zabójstwa poznańskiego dziennikarza śledczego. Mężczyzna milczał przez 28 lat.

Jak poinformował Onet, latem 2020 roku, po niemal 28 latach od zaginięcia dziennikarza Jarosława Ziętary, do redakcji „Głosu Wielkopolskiego” miał zgłosić się Zdzisław K., który chciał dowiedzieć się, kiedy odbędzie się najbliższa sprawa ws. zabójstwa poznańskiego dziennikarza. Zdecydował się złożyć zeznania, które miały wzmocnić akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi G. Choć mężczyzna złożył wniosek do sądu blisko rok temu, został przesłuchany dopiero teraz – w czwartek 20 maja 2021 r.

Jak poinformował Onet, latem 2020 roku, po niemal 28 latach od zaginięcia dziennikarza Jarosława Ziętary, do redakcji „Głosu Wielkopolskiego” miał zgłosić się Zdzisław K., który chciał dowiedzieć się, kiedy odbędzie się najbliższa sprawa ws. zabójstwa poznańskiego dziennikarza. Zdecydował się złożyć zeznania, które miały wzmocnić akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi G. Choć mężczyzna złożył wniosek do sądu blisko rok temu, został przesłuchany dopiero teraz – w czwartek 20 maja 2021 r.

Proces ws. podżegania o zabójstwo Ziętary. „To miał być taki przekręt ”

Aleksander G., poznański biznesmen, jest oskarżany o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary. Prokuratura utrzymuje, że mężczyzna miał zlecić zabójstwo dziennikarza w trakcie jednej z narad w firmie Elektromis w 1992 roku. Zdzisław K., nowy świadek w sprawie, był kolegą Mariusza Ś. (twórcy Elektromisu) z domu dziecka, a następnie z więzienia, obaj panowie później współpracowali ze sobą.

– W 1991 r., wspólnie z moim kolegą Mariuszem Ś., przejęliśmy poznańską spółkę Strefa Wolnocłowa. Zostałem jej prezesem. Wiedziałem od Mariusza, że dostaje informacje od Aleksandra G., mającego wtedy dobre kontakty i wiedzę o zmieniających się przepisach, że mamy szybko sprowadzić do Polski papierosy. To miał być taki przekręt „w białych kołnierzykach” – zeznał w czwartek w Sądzie Okręgowym w Poznaniu, rozprawę relacjonował Łukasz Cieśla z Onetu.

Papierosy sprzedawano wprost do Elektromisu bez odprowadzania podatku. Sprawą zainteresowała się prokuratura, jednak finalnie śledztwo zostało umorzone. Jarosław Ziętara nadal interesował się jednak tym procederem i prawdopodobnie posiadał już wiele informacji. Jak twierdził Zdzisław K., szef Elektromisu miał mówić, że „trzeba będzie uciszyć dziennikarza”. Mężczyzna miał odebrać to jednak jako zapowiedź przekupienia Ziętary. O samym zaginięciu miał dowiedzieć się dopiero kilka miesięcy po fakcie.

Świadek tłumaczył, że dwóch znajomych z firmy Mariusza Ś. opowiedziało mu o szczegółach zbrodni. Obaj mieli być zatrudnieni tam do „brudnej roboty”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Teksas: Odnaleziono ciało porwanego 4-latka

Ciało 4-letniego dziecka zostało znalezione na jednej z ulic Dallas w Teksasie. Chłopiec otrzymał kilka ciosów ostrym narzędziem. Kilka godzin przed zdarzeniem, dziecko zostało porwane. 4-letniego Casha Gernona uprowadził Darriynn Brown, który miał już wcześniej problemy z prawem. W przeszłości był skazany za ucieczkę przed policją.

18-latek miał włamać się do domu rodziców dziecka, a następnie porwać je śpiące prosto z łóżeczka. Całe zajście zostało nagrane przez kamery monitoringu. Według matki, porywacz nie znał dziecka. Nie wie też, co mogło być powodem porwania.
Źródło info i foto: wp.pl

Szczęśliwy finał poszukiwań 12-latka

Wczoraj nad ranem szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 12-latka z Leżajska. O jego zaginięciu w niedzielę w nocy zawiadomił ojciec. Dzięki wspólnym działaniom służb mundurowych, chłopak został odnaleziony przez funkcjonariuszy SOK na dworcu kolejowym w Przeworsku.

W niedzielę w nocy do leżajskiej jednostki zgłosił się mężczyzna, który zawiadomił o zaginięciu swojego 12-letniego syna. Z posiadanych informacji wynikało, że chłopak wyszedł z domu w sobotę, 15.05.2021 r., między godz. 15:00 a 16:00. Prawdopodobnie planował wyjazd do dziewczyny mieszkającej w województwie dolnośląskim, którą poznał dzięki komunikatorowi internetowemu.

Od chwili zgłoszenia policjanci z Leżajska prowadzili poszukiwania chłopaka. Ogłoszono alarm dla jednostki. Jednocześnie działania poszukiwawcze prowadzone były na terenie miasta i sąsiedniego powiatu przeworskiego. Każda informacja była skrupulatnie analizowana i sprawdzana przez funkcjonariuszy. W poszukiwania 12-latka włączyli się policjanci przeworskiej komendy i funkcjonariusze SOK z Posterunku w Przeworsku.

Po godz. 5:00 nad ranem nastolatek został odnaleziony przez funkcjonariuszy SOK na dworcu w Przeworsku. Został przekazany pod opiekę ojcu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Poszukiwania zaginionych nastolatków. Z Odry wyłowiono ciało jednego z nich

Od czterech dni trwają poszukiwania 13-letniego Filipa i 15-letniego Marka, którzy zaginęli w Lednie woj. lubuskim. Ratownicy przeszukiwali koryta rzeki Odry i jej okolic od Cigacic w dół jej biegu. Sprawdził się najczarniejszy scenariusz. W piątek odnaleziono ciało młodszego z chłopców.

Policja potwierdziła w piątek przed południem Polsat News, że około godz. 9:00 w okolicy Krosna Odrzańskiego na terenie poligonu odnalezione zostały zwłoki. Ciało znajdowało się w nurcie rzeki Odry na zamkniętym terenie. Zwłoki znaleźli żołnierze, którzy sprawdzali teren – poinformował Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

– To 13-latek, który zaginął wraz z 15-letnim kolegą. Od początku braliśmy pod uwagę m.in. wersję, że zaginięcie chłopców może mieć związek z jakimś nieszczęśliwym wydarzeniem nad rzeką. Niestety sprawdza się najczarniejszy scenariusz – powiedział Maludy.

Gdzie odnaleziono ciało?

Zwłoki zostały odnalezione na odcinku rzeki niedaleko Krosna Odrzańskiego w pobliżu Białej Góry – ustaliła reporterka Polsat News Dorota Wleklik. Miejsce to położone jest  na wysokości wsi Osiecznica w pow. krośnieńskim.

– Rzeka jest w tym miejscu bardzo szeroka. Nurt jest tam bardzo silny – powiedział policjant. Przyznał, że miejsce znalezienia ciała dzieli od Lubna, gdzie zaginęli nastolatkowie, około 40 km odległości.

– Nie ma potwierdzenia, że jest to jeden z zaginionych chłopców i przez najbliższe godziny jeszcze go nie będzie. Trwają bardzo precyzyjne oględziny ciała prowadzone przez policje z udziałem prokuratora – mówił wcześniej Maludy Polsat News.

– Na miejscu trwają bardzo szczegółowe oględziny prowadzone z udziałem prokuratora i policjantów – powiedział Polsat News podinsp. Marcin Maludy.

Według policji oględziny maja pomóc w identyfikacji ciała przez najbliższe rodziny poszukiwanych.

– To są tereny poligonowe, zamknięte. Dostępne tylko dla wojska – powiedział policjant.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rodzice błagali o pomoc w odnalezieniu dziecka. Ojciec został oskarżony o morderstwo

W środę rodzice pięciotygodniowego Caleba na konferencji prasowej błagali o pomoc w odnalezieniu dziecka, które miało zaginąć dwa dni wcześniej. Służby niedługo później znalazły ciało niemowlęcia i oskarżyły ojca o zabójstwo.

Telefon na 911 Caleb Michael Whisnand wykonał w poniedziałek przed 23:00 lokalnego czasu. Whisnand dzwonił ze stacji benzynowej przy autostradzie na obrzeżach Montgomery, dokąd pojechał z pięciotygodniowym dzieckiem. Mężczyzna twierdził, że poszedł zapłacić za benzynę, a gdy wrócił, dziecka nie było. Małego Caleba jr. ostatni raz widać na niewyraźnym nagraniu kilka minut przed telefonem o zaginięciu. Chłopiec, jak mówił w zgłoszeniu ojciec, ważył ok. 4,5 kilogramów i miał na sobie śpiochy moro.

W środę rodzice dziecka zwołali konferencję prasową, na której błagali o pomoc w poszukiwaniach dziecka. Whisnand pytany o to, kiedy ostatni raz widział dziecko, mówił, że niewiele pamięta. Miał problem z kończeniem zdań, nie potrafił podać żadnych szczegółów na temat tego, co się wydarzyło przed telefonem na policję. Z kolei matka dziecka, 28-letnia Angela Gardner powiedziała, że była w tym czasie w domu z drugim, dwuletnim dzieckiem, kiedy partner zabrał dziecko do sklepu przy stacji benzynowej.

Służby w czasie konferencji otrzymały nowe informacje na temat zaginięcia dziecka i krótko później odnaleziono zwłoki na odludziu, około pół godziny drogi od stacji benzynowej. Ojcu postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Kwalifikację czynu zmieniono jednak po sekcji zwłok małego Caleba jr. Badanie wykazało obrażenia wskazujące na zabójstwo. W Alabamie, jako jednym z zaledwie kilku stanów, funkcjonuje termin „capital murder”, czyli morderstwo zagrożone karą śmierci. Chodzi o morderstwo np. poprzedzone torturami, morderstwo dziecka, funkcjonariusza publicznego na służbie czy morderstwo ze względu na rasę, narodowość i inne tego typu cechy.

Policja poinformowała w czwartek, że śmierć dziecka nastąpiła między 15:45 a 17:30, a więc wiele godzin przed telefonem na 911. Śledczy wciąż ustalają, jaki był przebieg wydarzeń. Opinię publiczną zdecydowano się jednak poinformować jak najszybciej, ponieważ wiele osób było zaangażowanych w poszukiwania Caleba.

„Nie mogę uwierzyć, że ten sk***ysyn zabił jej dziecko”

Whisnand został aresztowany bez możliwości wyjścia za kaucją. Szeryf poinformował, że na mężczyźnie ciążą też wcześniejsze zarzuty dot. narkotyków. W czerwcu 2020 roku został zatrzymany w związku z chaotyczną jazdą samochodem. Znaleziono przy nim wówczas metamfetaminę i heroinę. Garder i drugie dziecko było z nim w samochodzie. 32-latek wyszedł z aresztu za kaucją, jego proces miał się zacząć w październiku. Na razie nie wiadomo jednak, czy Whisnand był pod wpływem narkotyków w poniedziałek.

28-letniej Angeli Gardner nie postawiono żadnych zarzutów. Jej matka w rozmowie z mediami powiedziała, że córka chciała odejść od partnera i dlatego ten zabrał dziecko. – Angela jest świetną matką, jest wręcz nadopiekuńcza w stosunku do swoich dzieci. Była taka szczęśliwa, gdy urodziła dziecko. Byłam przy porodzie. Nie mogę uwierzyć, że ten sk***ysyn zabił jej dziecko – mówiła.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginął 27-letni Daniel z Zakopanego

Mężczyzna ostatni raz był widziany 5 maja około godziny 9.40 w Zakopanem. Od tego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną. Policja poszukuje 27-letniego Daniela Gała. Ostatni raz mężczyzna był widziany w Zakopanem 5 maja około godziny 9.40 na dworcu, gdy wsiadał do autobusu linii MAJER Zakopane – Kraków. Od tamtej pory nie ma z nim kontaktu.

Rodzina i bliscy martwią się o niego, gdyż zostawił w domu telefon komórkowy, dokumenty i rzeczy osobiste. Możliwe, że zaginięcie Daniela związane jest z jego stanem zdrowia.

Mężczyzna ma około 170 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, włosy krótkie ciemny blond, oczy niebieskie, brak znaków szczególnych. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną lub granatową kurtkę z kapturem marki North Face, jasne dresy marki Adidas lub 4F, czarne obuwie sportowe marki Adidas.

Wszystkich, którzy podróżowali tym autobusem do Krakowa prosimy o PILNY kontakt pod numerem telefonu 47 83 47 400 lub nr alarmowy w całym kraju 112.
Źródło info i foto: interia.pl