Tragiczny finał poszukiwań zaginionego 17-latka

19 czerwca, przed godziną 11:00 Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego zgłosiło do Puckiej Policji, że na plaży Hel-Bór świadkowie zauważyli dryfujące ciało mężczyzny. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z Komisariatu w Juracie. Zabezpieczyli oni ciało mężczyzny do momentu przybycia ekipy dochodzeniowo-śledczej. Prawdopodobnie nikt nie przyczynił się do śmierci 17 latka, jednak więcej informacji przyniesie sekcja zwłok.

Rodzina objęta została pomocą psychologiczną. Młody mężczyzna poszukiwany był od 12 czerwca. Funkcjonariusze sprawdzili zapisy z kamer monitoringu, w akcji poszukiwawczej policjantom pomagała grupa poszukiwawczo- ratownicza. W poszukiwania zaangażowany był operator drona, sonar, nurkowie a także policjanci z komisariatu wodnego Policji z komendy wojewódzkiej.

Przeczesywano m.in. linię brzegową, wydmy, lasy, parki, skwery. Teren z powietrza przeszukiwany był przez policyjny śmigłowiec z Komendy Głównej Policji.

Dodatkowo w akcji udział wzięli przewodnicy psów z Komendy Głównej Policji oraz pies wyszkolony techniką Mantrailingu, czyli formą tropienia polegającą na pracy tzw. „górnym wiatrem”, tj. podążaniem za indywidualnym zapachem człowieka i zidentyfikowaniu go na końcu śladu.
Źródło info i foto: kaszuby24.pl

Udało się odszukać zaginionego 13-latka

Policjanci z Płońska odnaleźli zaginionego 13-latka. Po powrocie ze szkoły chłopiec wyszedł z domu, by pojeździć na rowerze i nie wrócił na noc. Dzięki skutecznym działaniom płońskich funkcjonariuszy nic mu się nie stało i wrócił do rodziny.

Minionej nocy, około godz. 2:30 do płońskiej komendy zgłosił się zaniepokojony mieszkaniec Płońska, ojciec 13-letniego chłopca. Z jego relacji wynikało, że nastolatek po powrocie ze szkoły wyszedł z mieszkania, by pojeździć na rowerze. Wieczorem, na jednej z płońskich ulic spotkał się ze swoją matką zapewniając, że niedługo wróci do domu, jednak tam się nie pojawił. Z chłopcem nie było żadnego kontaktu. Wszystko wskazywało na to, że uciekł. Bliscy przez kilka godzin sami szukali zaginionego. Sprawdzali wszystkie znane im miejsca, gdzie mógłby przebywać zaginiony 13-latek. Poszukiwania te nie odniosły skutku, dlatego zwrócili się o pomoc do policjantów.

Funkcjonariusze natychmiast po otrzymaniu w nocy zgłoszenia rozpoczęli poszukiwania nastolatka. Dla policjantów pionu prewencji płońskiej komendy ogłoszony został alarm. Mundurowi najpierw przeszukiwali dokładnie teren całego Płońska oraz jego okolice. Około godz. 6:30 jeden z patroli pod wiaduktem trasy DK7 zauważył jadącego na rowerze chłopca. Był nim właśnie zaginiony 13-latek. Był wyziębiony i głodny, ale nie wymagał pomocy medycznej. Powiedział policjantom, że bardzo bolą go nogi, bo na swoim jednośladzie najpierw jeździł po mieście, a później pojechał do miejscowości Joniec, oddalonej od Płońska o 16 km.

Mundurowi zaopiekowali się chłopcem, przewieźli go do komendy i przekazali pod opiekę rodzicom.

Policjanci apelują! Okres wakacji sprzyja ucieczkom osób małoletnich. Młodzież zwłaszcza w czasie dorastania borykać się może z rożnymi problemami, nie zawsze potrafiąc wprost o tym powiedzieć. Czasem łatwiejszą metodą zwrócenia na siebie uwagi jest ucieczka z domu. Pamiętajmy, aby w codziennym natłoku obowiązków znaleźć czas i porozmawiać z dziećmi, spróbować je zrozumieć i doradzić. Często problemy nieistotne z perspektywy osoby dorosłej są dla dziecka niezwykle poważne.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zaginięcia Fabiana Zydora. Policja liczy na rozwiązanie zagadki. „Sprawcy nie mogą spać spokojnie”

Przed sześcioma laty Fabian Zydor z wielkopolskiej Tarnowej koło Wrześni wyszedł na spotkanie ze znajomymi i już nigdy z niego nie wrócił. Policja podejrzewa, że chłopak został zamordowany. Choć minęło sporo czasu, policja liczy na to, że w końcu uda się rozwiązać zagadkę zniknięcia nastolatka. Funkcjonariusze przypuszczają, że jego ciało może znajdować się w Warcie. Wielkopolska policja od sześciu lat próbuje rozwikłać zagadkę zaginięcia Fabiana Zydora z miejscowości Tarnowa koło Wrześni (woj. wielkopolskie). 30 października 2016 roku 17-letni wówczas chłopiec umówił się na wieczorne spotkanie z kolegami, które odbywało się w domu w jednego z nich – oddalonym od domu siostry nastolatka (w którym mieszkał razem z nią) jedynie o kilkaset metrów. Wiadomo, że chłopak dotarł do znajomych, na imprezie miał spożywać alkohol, później wyszedł z imprezy. Do domu jednak nigdy nie wrócił.

Jak podaje portal Września Nasze Miasto, policjanci są przekonani, że Fabian Zydor został zamordowany. Jak tłumaczą, posiadają informacje, których nie mogą ujawnić ze względu na dobro śledztwa. Kryminalni z Poznania wysnuli hipotezę, że nastolatek, wracając do domu, mógł napotkać na swojej drodze grupę młodych ludzi. Następnie miałoby dojść między nimi do bójki, która mogła zakończyć się śmiercią Fabiana, a jego ciało miałoby zostać ukryte.

W zeszłym roku śledztwo ws. zaginięcia Fabiana zostało wznowione. Za przekazanie informacji, które mogłoby wyjaśnić zagadkę zaginięcia chłopca, komendant zaoferował 10 tys. złotych nagrody.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policja prosi o rozwagę. Sześciolatek zgubił się w lesie, trzylatka sama poszła na zakupy

Policja poinformowała o dwóch niebezpiecznych zdarzeniach z udziałem dzieci, do których doszło w odstępie kilku dni. Sześciolatek zgubił się w okolicach lotniska na Bielanach w Toruniu, a trzyletnia dziewczynka ze Szczecinka bez opieki wybrała się sama na zakupy. Policja zaapelowała, by nie pozostawać w takich sytuacjach obojętnym.

„Policjanci apelują do rodziców – chrońcie swoje dzieci, a do wszystkich, którzy widzą małe dzieci bez opieki – nie bądźcie obojętni i reagujcie!” – czytamy na stronie KPP w Szczecinku.

W sobotę około godziny 21.40 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zaginięcia sześciolatka w leśnym kompleksie w pobliżu lotniska na Bielanach. Chłopiec spacerował z mamą i psem, a gdy zniknął, rodzice zaczęli szukać go na własną rękę, gdyż chłopiec znał te tereny.

W poszukiwaniach chłopca wzięło udział kilkudziesięciu policjantów oraz funkcjonariuszy straży pożarnej. Uruchomiono również procedurę startu policyjnego śmigłowca wyposażonego w kamerę termowizyjną z lotniska w Łodzi i skierowano patrole z pobliskich powiatów – poinformowała policja. Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia, funkcjonariusze policji odnaleźli na rozwidleniu leśnych dróg w okolicach ul. Polnej w kierunku Barbarki labradora, który towarzyszył chłopcu. Tuż obok zwierzęcia, w leśnym rowie, znajdował się wyziębiony i wystraszony sytuacją chłopiec. Dziecko trafiło pod opiekę lekarzy, a po przeprowadzonych badaniach, wróciło do rodziców.

Policja w Szczecinku również poinformowała o niebezpiecznym zdarzeniu z udziałem dziecka. Trzyletnia dziewczynka poszła bez żadnej opieki do pobliskiego sklepu, wykorzystując fakt, że jej matka śpi. Sytuację zgłosiła policjantom ekspedientka, która zajęła się dzieckiem do momentu przyjazdu funkcjonariuszy policji. Po ich przyjeździe wspólnymi siłami ustalili tożsamość kobiety.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginął 27-letni Tomasz Siemek

Mieszkający na co dzień w Katowicach mężczyzna był widziany 10 marca w Ustroniu. Po rozmowie z ojcem wyszedł z domu i przepadł bez wieści. Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach. Widzieliście Tomasza Siemka? Skontaktujcie się z mundurowymi. Jak podaje policja, Tomasz Siemek (27 l.) mieszka na co dzień w Katowicach. Jednak 10 marca tego roku przebywał w domu w Ustroniu. Około godz. 16.30, po rozmowie z ojcem, opuścił budynek i udał się w nieznanym kierunku.

– Przed przyjazdem do Ustronia mieszkał w Katowicach. Stałe miejsce zameldowania posiada w Opolu, jednakże nie przebywał pod tym adresem od kilku lat. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną pikowaną kurtkę, zimową czarną czapkę, ciemne spodnie. Posiada okulary w czarnych oprawkach. Zabrał ze sobą czarny plecak oraz dokumenty. Zaginiony ma 27-lat, około 180 cm wzrostu, jest normalnej budowy ciała – opisuje policja.
Źródło info i foto: se.pl

Nowe fakty ws. zaginięcia matki i córki z Częstochowy

Policja zatrzymała 52-letniego mężczyznę, który może mieć związek z zaginięciem dwóch mieszkanek Częstochowy. 45-letnia Aleksandra Wieczorek i jej 15-letnia córka Oliwia ostatni raz widziane były 10 lutego. Od tego czasu nie kontaktowały się z bliskimi. W niedzielę policja zatrzymała 52-letniego mężczyznę, który może mieć związek ze sprawą. Informację tę potwierdziła w rozmowie z RadioZET.pl podkom. Sabina Chyra-Giereś, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. 

– Materiały przekazaliśmy już do prokuratury, ale oczywiście cały czas prowadzimy swoje czynności. Z uwagi na to, że jeszcze trwają, nie mogę podać dalszych szczegółów sprawy ani okoliczności, w jakich doszło do zatrzymania – powiedziała funkcjonariuszka. 

O poszukiwaniach Aleksandry i Oliwii Wieczorek policja poinformowała w sobotę, zamieszczając ich zdjęcia i rysopisy. Matka po raz ostatni była widziana w czwartek na ogródkach działkowych przy ul. Żyznej w Częstochowie. Aleksandra Wieczorek ma 165 cm wzrostu, średnią sylwetkę, włosy ciemne do ramion i ciemne oczy. W chwili zaginięcia mogła być ubrana w ciemnozieloną zimową kurtkę do kolan i ciemne spodnie.

Oliwia Wieczorek ma natomiast 170 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę, długie włosy w kolorze ciemnego blondu i niebieskie oczy. W chwili zaginięcia mogła być ubrana w krótką białą zimową kurtkę z kapturem obszytym jasnym futerkiem.

Policja apeluje do osób znających miejsce aktualnego pobytu zaginionych lub które widziały je w ostatnim czasie o kontakt pod numerem 997, lub 47 858 16 11.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zaginął 29-letni Waldemar Werda

Zaginął Waldemar Werda. 29-letni mieszkaniec Wągrowca jest poszukiwany przez miejscową policję, która prosi o pomoc. Od jego zaginięcia minęło już kilka tygodni. Co się z nim dzieje?

Waldemar Werda zaginął 2 stycznia 2022 roku. Tego dnia około godziny 14:00 był ostatni raz widziany na terenie Wągrowca i do tej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. – Z przekazanych informacji przez rodzinę wynika, że w dniu zaginięcia mógł być ubrany w czarną bluzę z kapturem, czarne spodnie dresowe, ciemne buty typu adidasy – relacjonują policjanci z Wągrowca, którzy proszą o pomoc. Jeśli ktoś ma aktualne informacje o miejscu pobytu 29-latka to proszony jest o kontakt z mundurowymi pod nr tel 47 77 46 211, bądź pod numerem alarmowym 112.
Źródło info i foto: se.pl

Odnaleziono zaginionego 41-latka

Zaledwie godziny potrzebowali policjanci z Sadek w powiecie nakielskim, aby odnaleźć 41-latka, którego zaginięcie zgłosiła zaniepokojona rodzina. Sytuacja była o tyle poważna, że zbliżał się wieczór, był mróz, a mężczyzna już od kilku godzin nie kontaktował się z domownikami.

Informacja o tym, że zaginął 41-letni mieszkaniec Sadek, wpłynęła do dyżurnego nakielskiej komendy wczoraj (9.01.22) przed godziną 19.00. Do miejsca zamieszkania zgłaszających natychmiast skierowano patrol. Jak przekazała rodzina, 41-latek, z uwagi na stan zdrowia, wymaga pomocy, a domownicy nie mają z nim kontaktu już od południa, kiedy wyszedł z domu rzekomo tylko na chwilę.

Patrole, pełniące służbę na terenie sadkowskiej gminy, natychmiast przystąpiły do działania. Mundurowi zostali poinformowani o okolicznościach zaginięcia 41-latka, poznali jego rysopis i szczegóły dotyczące ubioru, a miejscowość, gdzie zamieszkiwał, została sprawdzona „metr po metrze”.

Poszukiwania te przyniosły spodziewane efekty już po godzinie, kiedy patrol z miejscowego posterunku ustalił, że mężczyzna, odpowiadający podanemu przez rodzinę rysopisowi, przebywa w rejonie placówek handlowych na jednej z ulic, co faktycznie się potwierdziło. 41-latek szybko został przekazany pod opiekę najbliższym.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zaginęła 12-letnia Nikola

Policjanci z komisariatu w Lewinie Brzeskim (woj. opolskie) poszukują zaginionej Nikoli Nowak z Olszanki niedaleko Brzegu na Opolszczyźnie. 12-latka po raz ostatni był widziana wczoraj przed godziną 8:00 w Olszance. Miała pójść do szkoły, ale do niej nie dotarła. Nauczyciele myśleli, że się rozchorowała, a rodzice, że jest w szkole. Dziecko do tej pory nie wróciło do domu i nie skontaktowało się z rodziną.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu 12-latki, proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim pod numerem telefonu: 47 86 33 603 lub z najbliższą jednostką na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Znaleziono ciało zaginionego Feliksa B.

Feliks B. wyszedł z domu w ostatnią środę października. Poszukiwania zakończyły się tragedią, ponieważ jego ciało zostało znalezione w Lublinie. Feliks B. wyszedł z domu w środę (27 października). Od tego czasu nie było z nim kontaktu. Jego ciało zostało znalezione w pustostanie na terenie Lublina.
Źródło info i foto: bp24.pl