12 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Co tak naprawdę wydarzyło się w Sopocie?

12 lat temu 16 lipca wieczorem Iwona Wieczorek wyszła ze znajomymi do klubu w Sopocie. Podczas imprezy pokłóciła się jednak z przyjaciółmi. Do domu postanowiła wrócić sama. Nigdy jednak do niego nie dotarła. Mimo że od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło już 12 lat nadal nie wiemy, co stało się z 19-latką. Po ponad dekadzie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

Iwona Wieczorek mieszkała w Gdańsku z siostrą i matką. Dziewczyna miała silny charakter i wiedziała, co chce w życiu osiągnąć. Miała dużo znajomych, którym poświęcała czas. W 2010 roku Iwona zdawała maturę. Jej planem na przyszłość było studiowanie w Akademii Morskiej w Gdyni. Niestety, tego planu nie udało jej się już zrealizować.

Okres po maturze przez wielu uczniów określany jest mianem „długich wakacji”. Nie inaczej jest w przypadku Iwony Wieczorek. Po długiej nauce i walce o przyjęcie na dobre studia chce poświęcić trochę czasu na odpoczynek i zabawę. 16 lipca decyduje się na wyjście ze znajomą na imprezę w Sopocie. Zaproszenie dostaje od trójki kolegów. Wszyscy udają się do Dream Clubu w Krzywym Domku.

Zanim jednak tam dotrą umawiają się na działce babci jednego ze znajomych. Podczas spotkania Iwona Wieczorek odrzuca zaloty jednego z chłopców. Po spięciu ekipa jedzie do Dream Clubu. Okazuje się, że ochroniarz nie weryfikuje wieku dziewczyny, mimo że wstęp jest dopiero od 21. roku życia.

Chwilę po wejściu do klubu Iwona otrzymuje SMS, który wytrąca ją z równowagi. Przez zmianę nastroju atmosfera między znajomymi staje się napięta. Iwona chce wyjść do domu, lecz towarzysze nakłaniają ją do powrotu. Ostatecznie dziewczyna o 2:50 wychodzi z Dream Clubu. Koledzy chcą zaproponować jej wspólny powrót, ale odmawia. Finalnie więc wszyscy wyruszają w swoją stronę.

O 3:33 koleżanka, która była z Iwoną na imprezie otrzymuje wiadomość. Iwona proponuje jej spotkanie na molo w Sopocie. Dziewczyna jednak już zdążyła wrócić do domu, w którym Iwona również miała nocować. Kilka minut później telefon Iwony się rozładowuje. Nikt więcej nie ma z nią kontaktu.

Kto stoi za zaginięciem Iwony Wieczorek?

Po kontakcie z koleżanką Iwonę zarejestrowało jeszcze kilka kamer w Sopocie. Okazało się, że całą drogę przez plaże dziewczyna była śledzona. Szedł za nią mężczyzna z ręcznikiem na ramieniu. Policja próbowała poznać dane osoby z monitoringu, by wezwać go w charakterze świadka. Nikt jednak się nie zgłosił.

Jednym z podejrzanych był Patryk P. To daleki kuzyn oraz były chłopak Iwony Wieczorek. To właśnie z jego powodu dziewczyna miała zepsuty humor na imprezie w Dream Clubie. Otrzymała wtedy SMS, że Patryk tańczy w innym barze z dwiema dziewczynami. W toku śledztwa chłopak wielokrotnie zmieniał swoje zeznania. Dzisiaj wiemy już, że chłopak spotkał się z Iwoną po drodze. Nie wiemy natomiast, co się między nimi zdarzyło.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ciągłe pytania bez odpowiedzi

Od czasu zaginięcia Iwony Wieczorek minęło 12 lat. Mimo że sprawą zajmowały się różne grupy śledczych, dalej nie wiadomo, co stało się z dziewczyną w nocy z 16 na 17 lipca. Wielu wierzyło, że skoro sprawa jej zaginięcia miała ogólnokrajowy rozgłos, to uda się ją szybko rozwiązać. Niestety działania medialne nie pomogły organom ścigania w rozwiązaniu zagadki.

Magdalena Kasprzak z Zakładu Kryminalistyki i Prawa Zawodowego Uniwersytetu Gdańskiego wyjaśnia, że śledztwo się zatrzymało, ponieważ brak kluczowych dowodów. Okazało się, że zebrane materiały to za mało, by udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania. Śledczy nie natrafili na poszlaki kierujące do miejsca zbrodni, motywu i sprawcy.

Sprawa Iwony Wieczorek dalej otwarta

W 2019 roku sprawa Iwony Wieczorek trafia do Archiwum X działającego w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Sztab ekspertów dwa lata później zrobił eksperyment. Miał on na celu odtworzenie drogi powrotnej dziewczyny. Nie zostały natomiast ogłoszone wnioski z tego badania. Czynności prokuratury wciąż są w toku.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczy byli znów w domu Iwony. Dziennikarze „Faktu” chcieli dopytać matkę Iwony o postępy w sprawie. Kobieta natomiast pierwszy raz od dwunastu lat nie chciała udzielić żadnych informacji.

Teorie Janusza Szostaka

Janusz Szostak był dziennikarzem śledczym. Na własną rękę zajął się sprawą Iwony Wieczorek. Napisał na ten temat dwie książki. Pierwsza ukazała się w 2018 roku, druga natomiast w 2021 roku. To właśnie jego badania wprowadziły do całej sprawy nowe fakty. W zeszłym roku autor wyraźnie dawał znak, że według jego teorii dziewczyna nie żyje. Przypuszczał, że niedługo uda mu się rozwikłać tę sprawę. Niestety, w grudniu 2021 zmarł na koronawirusa.
Źródło info i foto: interia.pl

Tajemnicze zaginięcie matki z 5-letnim synkiem

45-letnia Marzena Denysiuk i jej 5-letni syn Igor są poszukiwani przez policję w Gdańsku. Kobieta zaginęła wraz z dzieckiem ponad tydzień temu. Marzena Denysiuk i jej syn Igor są poszukiwani przez policję. Zaginięcie matki i dziecka zgłoszono w czwartkową noc funkcjonariuszom z komisariatu na Przymorzu w Gdańsku. 

Kobieta wraz z dzieckiem ostatni raz była widziana, gdy wychodziła z mieszkania rodziców przy u. Chłopskiej w Gdańsku. Magdalena Ciska, rzeczniczka prasowa policji w Gdańsku, powiedziała Faktowi, że Marzena Denysiuk i jej syn mieli od rodziców wrócić do swojego domu. Dlaczego tam nie dotarli – nie wiadomo. Do tej chwili nie ma z nimi kontaktu.

Policja opublikowała zdjęcia i rysopisy zaginionych. Marzena Denysiuk ma 160 cm wzrostu, jest szczupła, ma ciemne oczy i rude włosy sięgające ramion. Ubrana była najprawdopodobniej w jasny płaszcz do kolan, ciemne spodnie, sportowe buty. Miała czarną torbę na ramie.

Syn 45-latki ma około 120 cm wzrostu, jest szczupły. Ma jasne włosy w rudym odcieniu, ścięte na jeża. Może być ubrany w ciemne spodnie dresowe, sportowe buty, ciemną bluzę bez kaptura z jasnym napisem na lewym ramieniu wzdłuż rękawa i dużym nadrukiem z przodu, “przypominającym głowę jakieś postaci”. 

Wszyscy, którzy rozpoznają osoby zdjęcia, mają informacje na temat zaginionych, w szczególności o miejscu ich pobytu, proszone są o kontakt z policjantami z Komisariatu V Policji w Gdańsku przy ul. Obrońców Wybrzeża 19, tel: 47 741 12 22 lub pod numerem alarmowym 112.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest przełom ws. zaginięcia Madeleine McCann. Niemiec oficjalnie podejrzanym w sprawie

Niemiecki mężczyzna został formalnie uznany podejrzanym w sprawie zaginięcia brytyjskiej trzylatki Madeleine McCann w 2007 roku – poinformowała portugalska prokuratura. Brytyjskie media wskazują, że chodzi o odsiadującego wyrok w niemieckim więzieniu 44-letniego Christiana Bruecknera. Portugalskie służby wskazały podejrzanego po raz pierwszy od 2007 roku, kiedy to podejrzani byli rodzice Madeleine – Kate i Gerry McCann. Ustalono jednak, że to nie oni odpowiadają za zaginięcie dziewczynki w rejonie Algarve.

Portugalczycy nie wymienili Niemca z nazwiska, jednak powołali się ustalenia niemieckich śledczych, a ci wskazali wcześniej właśnie Christiana Bruecknera.

Obrońca Niemca reaguje

Decyzja prokuratorów ma wymiar proceduralny – muszą zdążyć z oskarżeniem przed 15. rocznicą zaginięcia Madeleine 3 maja, by móc doprowadzić do skazania mężczyzny na 10 lub więcej lat więzienia. Obrońca Bruecknera określił decyzję mianem „proceduralnego triku” i podkreślił, że jego klient nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. Brueckner zaprzecza, by przyczynił się do zaginięcia dziewczynki.

Za sprawą nowego statusu w sprawie możliwa będzie ekstradycja 44-latka do Portugalii – informuje „Guardian”.

Skazany za gwałt

Christian Brueckner obecnie odsiaduje wyrok w niemieckim więzieniu w Brueckner za gwałt, którego dokonał w 2005 roku również na południu Portugalii. Niemiec mieszkał w Algarve od 1995 do 2007 roku. Jak ustalił Reuters, okradał tam hotele i apartamenty. Za gwałt na 72-letniej Amerykance został skazany w 2019 roku.

Madeleine McCann zaginęła kilka dni przed swoimi czwartymi urodzinami podczas rodzinnych wakacji w Algarve. Stało się to, gdy jej rodzice wyszli do baru na kolację z przyjaciółmi, a ona została w apartamencie. Śledztwo w tej sprawie prowadziły wspólnie portugalskie, brytyjskie i niemieckie służby. Niemiecka policja ustaliła w 2020 roku, że Madeleine nie żyje a sprawcą prawdopodobnie jest Brueckner. W Wielkiej Brytanii Madeleine McCann nadal ma status zaginionej.
Źródło info i foto: interia.pl

Szczęśliwy finał poszukiwań zaginionej 45-latki

Policjanci ruchu drogowego z Mielca odnaleźli 45-latkę, której zaginięcie zgłosiła rodzina. Stan, w jakim znajdowała się kobieta, mógł zagrażać jej życiu. Funkcjonariusze udzielili jej pierwszej pomocy, a następnie przekazali pod opiekę lekarzy.

Po przyjęciu zgłoszenia o zaginięciu osoby liczy się każda minuta. Policjanci z wielką dokładnością sprawdzają każde miejsce, do którego osoba zaginiona mogła pójść. Do takiej sytuacji doszło kilka dni temu. Dyżurny z Mielca odebrał zgłoszenie o zaginięciu 45-letniej kobiety. Z przekazanych informacji wynikało, że mieszkanka Mielca, po kłótni z rodziną wyszła z domu i kontakt z nią się urwał. Zaniepokojeni domownicy poprosili o pomoc policjantów.

Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego, którzy brali udział w poszukiwaniach, sprawdzali leśne drogi w Przyłęku. Tam zauważyli samochód, który w lesie, po zmroku, był ledwo widoczny. W pojeździe znajdowała się kobieta, która wymagała natychmiastowej pomocy. Policjanci udzielili jej pierwszej pomocy i przekazali ratownikom medycznym.
Źródło info i foto: Policja.pl

Fundacja ITAKA poszukuje 16-letniej Larysy

Nastolatka zaginęła na początku marca 2022 roku. Ostatni raz widziana była w Łucku na Wołyniu. Według wstępnych informacji policji, 16-letnia Larysa może przebywać na terenie Polski. Fundacja ITAKA prosi o pomoc w poszukiwaniu zaginionej dziewczynki. Jak przekazali przedstawiciele policji, dziewczynka może przebywać na terenie Polski lub Europy. Okoliczności zaginięcia 16-latki nie są znane, wiadomo jednak, że przez wojnę została ona oderwana od matki, która nie ma z nią kontaktu.

Larysa ma krótkie blond włosy i charakterystyczny pieprzyk między brwiami. Ostatni raz widziana była na początku marca w Łucku na Wołyniu. Poszukiwaniami dziewczynki zajmuje się fundacja ITAKA, która zamieściła informacje o zaginięciu na swojej stronie.

Można również napisać w tej sprawie do ITAKI itaka@zaginieni.pl.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Śmierć pary młodych Polaków w Holandii. „Nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa”

„Szczęśliwa para, która miała przed sobą długą przyszłość” – pisze holenderski dziennik “Algemeen Dagblad” o młodych mieszkańcach powiatu przeworskiego, których ciała odnaleziono w sobotę w Holandii.

W poniedziałek niderlandzka policja potwierdziła PAP, że odnalazła w sobotę ciała zaginionej pary Polaków. Byli oni poszukiwani od ubiegłego czwartku, po tym gdy rodzice zgłosili ich zaginięcie polskiej policji.

21-letni Konrad M. i 20-letnia Wiktoria M. wyjechali do pracy w Niderlandach. Ich zwłoki odnaleziono na terenie gruntów rolnych w Dronten. Trwa dochodzenie dotyczące określenia dokładnej przyczyny śmierci ofiar, ale na razie nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa – powiedział PAP w poniedziałek Remco van Straaten, rzecznik prasowy policji w Utrechcie.

Dziennik „Algemeen Dagblad” informuje, że para pracowała od początku grudnia w firmie pakującej w Lelystad. Młodzi Polacy byli zatrudnieni za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej Get Work.

Byli dobrymi, zaangażowanymi pracownikami – powiedział gazecie Sytze Bril z Get Work. Firma, podobnie jak rodzice pary, utraciła z nimi kontakt 31 stycznia.

Zmarłych wspomina także właściciel warsztatu samochodowego w Dronten, który naprawiał ich samochód. Para miała go odebrać w zeszłym tygodniu. To takie smutne, mieli przed sobą całe życie – powiedział „AD”, gdy dowiedział się o śmierci Polaków.

Z informacji przekazanej we wtorek PAP przez policję wynika, że nadal nie wiadomo, co było przyczyną śmierci i dlaczego Polacy znajdowali się na terenie, na którym odnaleziono ich ciała.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zaginęła 64-letnia Helena Kuźnicka

Policjanci z Fordonu prowadzą poszukiwania 64-latki, która 22 grudnia 2021 roku wyszła z miejsca zamieszkania nie informując nikogo, gdzie się udaje. Kobieta do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną. Funkcjonariusze w tej sprawie ustalają świadków mogących przyczynić się do odnalezienia bydgoszczanki.

Komisariat Policji Bydgoszcz-Fordon został powiadomiony przez rodzinę o zaginięciu Heleny Kuźnickiej. 64-latka wyszła z domu 22 grudnia 2021 r. i do tej pory nie wróciła, ani też nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Rysopis zaginionej:

wzrost około 160 cm,
sylwetka krępa,
włosy krótkie ufarbowane na blond,
twarz okrągła,
oczy niebieskie.
Źródło info i foto: se.pl

Zaginęła 16-letnia Cynthia Borucińska

Trwają poszukiwania 16-letniej Cynthii Borucińskiej, która minionej nocy nie wróciła ze spaceru z psem. Prawdopodobnie odjechała samochodem z nieznanymi osobami. Nastolatka ma około 160 cm wzrostu. W chwili zaginięcia była ubrana w czarną puchową kurtkę. Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach podkom. Damian Ciecierski powiedział, że zaginięcie zgłosili bliscy nastolatki. „Dziewczyna wyszła na spacer przed posesję z psem. Prawdopodobnie odjechała spod domu z nieznanymi osobami lub osobą, nieznanym samochodem i do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania” – podał.

Policja nie wyklucza żadnej z wersji – nie wiadomo na razie, czy Cynthia sama wsiadła do samochodu, czy też została do niego wciągnięta. Pies, z którym wyszła na spacer został na posesji. „Policjanci przez cały czas wykonują czynności w tej sprawie, m.in. sprawdzają nagrania z monitoringu. Szukamy zaginionej dziewczyny wszelkimi dostępnymi siłami i środkami” – zaznaczył Ciecierski.

Cynthia ma ok. 160 cm wzrostu, jest szczupła, ma długie, ciemne włosy i ciemnobrązowe oczy. W chwili zaginięcia ubrana w czarny płaszcz puchowy. Osoby, które znają miejsce pobytu lub widziały zaginioną, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Tarnowskich Górach pod numerami telefonu 47 85 342 55, 47 85 342 83 lub 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 12-letnia Nikola

Policjanci z komisariatu w Lewinie Brzeskim (woj. opolskie) poszukują zaginionej Nikoli Nowak z Olszanki niedaleko Brzegu na Opolszczyźnie. 12-latka po raz ostatni był widziana wczoraj przed godziną 8:00 w Olszance. Miała pójść do szkoły, ale do niej nie dotarła. Nauczyciele myśleli, że się rozchorowała, a rodzice, że jest w szkole. Dziecko do tej pory nie wróciło do domu i nie skontaktowało się z rodziną.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu 12-latki, proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim pod numerem telefonu: 47 86 33 603 lub z najbliższą jednostką na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Australia: Udało się odnaleźć zaginioną 4-letnią Cleo Smith

Australijska policja poinformowała, że odnalazła zaginioną czteroletnią Cleo Smith. Dziewczynka zaginęła ponad dwa tygodnie temu na kempingu na zachodnim wybrzeżu Australii. Funkcjonariusze aresztowali mężczyznę, który może mieć związek z uprowadzeniem dziecka.

Policja z Australii Zachodniej poinformowała, że znalazła dziewczynkę samą w jednym z domów w Carnarvon, około 70 km od miejsca jej zaginięcia, w środę o 1:00 w nocy. „Cleo żyje i ma się dobrze” – powiedział zastępca komisarza policji stanu Col Blanch. Jak dodał, jeden z oficerów wziął ją na ręce i zapytał, jak ma na imię. – Mam na imię Cleo – odpowiedziała czterolatka.

Niedługo później funkcjonariusze aresztowali mężczyznę. 36-latek podejrzewany jest o to, że mógł mieć związek z uprowadzeniem dziewczynki. Policja podała, że nie jest on członkiem rodziny Cleo.

Zaginięcie Cleo Smith

W weekend 16-17 października Ellie Smith razem ze swoim partnerem i dwójką dzieci wybrali się na kemping do Quobba Blowholes. W sobotę około godz. 6:00 rano matka dzieci zauważyła, że z namiotu zniknęła jej czteroletnia córeczka Cleo.

Po raz ostatni dziewczynka była widziana ok. godz. 1.30, kiedy przebudziła się i prosiła o wodę. Po tym, jak się napiła, zasnęła z powrotem obok swojej młodszej siostrzyczki. Cała rodzina spała w namiocie z dwoma komorami – w jednej spały dzieci, w drugiej matka dziewczynek i jej partner.
Źródło info i foto: Gazeta.pl