Trwają poszukiwania 35-letniego Krzysztofa Fąfrowicza

Trwają poszukiwania Krzysztofa Fąfrowicza. Mężczyzna wyszedł z domu 13 lipca 2021 roku i od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Komenda Powiatowa Policji w Nowym Targu poszukuje zaginionego Krzysztof Fąfrowicza. Mężczyzna ma 35 lat i pochodzi z Zaskala. 13 lipca 2021 roku wyszedł z domu i nie wrócił, jak również nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną.

Krzysztof Fąfrowicz ma około 175 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, krótkie czarne włosy. W chwili zaginięcia ubrany był w buty sportowe, niebieskie dżinsy, koszulę beżową w paski. Miał ze sobą czarno-niebieskiego plecak.

Wszystkie osoby mogące pomóc w odnalezieniu proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Nowym Targu pod numerem telefonu 47 83 46 400 lub z najbliższą jednostką policji na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: interia.pl

Wielka akcja FBI. Odnaleziono 30 zaginionych dzieci

W wyniku zmasowanej operacji policji i FBI odnaleziono w Los Angeles 33 dzieci, które zostały niegdyś uznane za zaginione. Kilkoro z nich było wykorzystywanych seksualnie. Jedna osoba została aresztowana za handel ludźmi.

– Handel ludźmi to szerzące się coraz bardziej przestępstwo, które zagraża bezpieczeństwu naszych dzieci. (…) Możemy zapewnić im lepszą przyszłość tylko w wyniku współpracy ich rodziców lub opiekunów z organami ścigania – podkreślił szef Departamentu Policji Los Angeles Michel Moore.

Stacja NBC News, powołując się Federalne Biuro Śledcze, podała w sobotę, że jedna osoba została aresztowana pod zarzutem handlu ludźmi.

W wyniku operacji, która rozpoczęła się 11 stycznia, uratowano 33 dzieci, w tym ośmioro wykorzystywanych seksualnie. FBI poinformowało, że kilkoro innych było już wcześniej ofiarami molestowania seksualnego. Uznano je za „zaginione dzieci wymagające szczególnej troski”.

Jak twierdzi NBC News, dwoje dzieci trafiało już w przeszłości do gangów zajmujących się procederem handlu seksualnego. Niektóre ofiary powracają tam same albo zmuszane są do tego siłą czy groźbami.

„To straszne zjawisko”

„To straszne zjawisko uwydatnia wyzwania, przed którymi stają dzieci, oraz próbujące powstrzymać je przed powrotem do uwłaczającej sytuacji organy ścigania. Niektóre dzieci mogą nie identyfikować się jako ofiary handlu ludźmi lub nawet nie zdawać sobie sprawy, że są ofiarami tego handlu” – oceniło FBI.

Niektóre z odnalezionych dzieci zostały aresztowane za wykroczenia, jak naruszenie warunków nadzoru sądowego lub rabunek. Jedno padło ofiarą porwania przez rodzica pozbawionego praw rodzicielskich. Śledczy federalni współpracowali w operacji z Departamentem Policji w Los Angeles, Departamentem Szeryfa hrabstwa Los Angeles i wieloma organami ścigania w Kansas, Oklahomie i Arizonie.
Źródło info i foto: interia.pl

Nurkowie szukają zaginionego Piotr Kijanki

Na zlecenie rodziny Piotra Kijanki trwają ponowne poszukiwania w rejonie krakowskiego stopnia wodnego Dąbie. Mężczyznę widziano w tym miejscu ostatni raz 6 stycznia. Od tego czasu nie wiadomo, co się z nim dzieje.

W rejonie zapory wodnej pracują płetwonurkowie. Koryto rzeki sprawdzono już wcześniej na odcinku 25 km. Rejon bulwarów przeszukiwały kilka dni temu przywiezione z Niemiec psy specjalnie przeszkolone w poszukiwaniu ludzi. Nie odnaleziono jednak ani ciała, ani żadnych przedmiotów mogących mieć związek z zaginionym.

Na podstawie kamer monitoringu odtworzono trasę, którą zaginiony Piotr Kijanka szedł do domu. Ostatnie nagranie pokazuje mężczyznę idącego bulwarami wiślanymi. W poszukiwania włączyli się internauci.

– Skala zaangażowania jest niesamowita – opowiada Piotr Gędziorowski, współtwórca strony „Poszukujemy Piotra Kijanki” – Obcy sobie ludzie zjednoczyli się w jednym celu: odnaleźć Piotra. Internauci wytypowali miejsca, w których potencjalnie mógł znajdować się Piotr i wspólnie je przeszukali – dodaje.
Źródło info i foto: wp.pl

Szczątki znalezione w Meksyku nie należą do zaginionych studentów

Badania genetyczne przeprowadzone przez Instytut Medycyny Sądowej w Insbrucku w Austrii nie potwierdziły, że szczątki znalezione w grobach w Guerrero należały do zaginionych 43 meksykańskich studentów – poinformowała w sobotę prokuratura generalna Meksyku. W badaniach przeprowadzonych przez austriackich ekspertów wykorzystano materiał porównawczy – tkanki i włosy krewnych ofiar zostały porównane ze szczątkami znalezionymi w 2015 r. w 60 grobach w stanie Guerrero.

„Na obecnym etapie nie udało się zidentyfikować żadnych profili genetycznych ofiar na podstawie DNA” – podkreślono w komunikacie prokuratury. Badania będą kontynuowane – zaznaczono.

Laboratorium dysponuje materiałem genetycznym zebranym wśród członków rodzin zaginionych studentów. Prowadzone od 10 miesięcy poszukiwania 43 meksykańskich studentów zaginionych w stanie Guerrero doprowadziły do odkrycia kilkudziesięciu miejsc pochówku ze 129 ciałami. Władze Meksyku od początku podkreślały, że nie wiążą żadnego z tych odkryć z zaginięciem studentów. Dwa niezależne zespoły badawcze ustaliły zresztą, że w żadnym z odkrytych do tej pory masowych grobów nie ma śladów spalenia zwłok.

Studenci zaginęli 26 września 2014 roku po starciach z policją w czasie demonstracji w Iguali. Według prokuratury zostali przekazani członkom gangu narkotykowego; ci zamordowali ich, a zwłoki spalili. Gang miał działać na polecenie ówczesnego burmistrza miasta Jose Luisa Abarki i jego żony. Meksykańskie władze twierdzą, że przestępcy wzięli studentów za członków rywalizującego gangu.

Od zniknięcia studentów każdego 26. dnia miesiąca odbywają się demonstracje organizowane przez ich rodziców. W Meksyku za zaginionych uważa się ponad 20 tys. ludzi, a wiele z tych zaginięć przypada na stan Guerrero, który jest znaczącym producentem opium. O terytorium i drogi przerzutowe narkotyków w tym stanie rywalizuje kilka narkotykowych karteli.
Żródło info i foto: interia.pl

Brakuje 10 tysięcy dzieci uchodźców. Europol alarmuje

– Tysiące nieletnich po zarejestrowaniu w krajach pobytu po prostu znikły – powiedział dla „Guardiana” szef Europolu Brian Donald. W samych Włoszech nieznany jest los ok. 5 tys. dzieci, kolejny tysiąc „zaginął” w Szwecji.

Te szacunki mogą być zaniżone, ponieważ po pierwsze dotyczą tylko małych uchodźców zarejestrowanych przez władze, a po drugie, jak ocenia organizacja Save the Children, w ubiegłym roku dostało się do Europy 26 tys. dzieci nie pozostających pod opieką dorosłych. A Europol szacuje liczbę wszystkich nieletnich imigrantów z rekordowego roku 2015 na 270 tysięcy.

Co się stało z zaginionymi? Nic dobrego

Wiele dzieci mogło trafić – według Europolu – w ręce krewnych imigrantów, którzy po prostu się nimi zaopiekowali, natomiast niekoniecznie zgłosili to władzom, by uniknąć kłopotów. Ale takie działania skutkują tym, że władze I policja nie wiedzą, gdzie ci młodzi ludzie są, co robią, z kim i pod czyją opieką. Ale jest też dużo ciemniejsza strona chaosu, jaki przybycie miliona imigrantów wprowadziło do Europy. Wycieńczeni trudną podróżą, nie znający realiów życia w krajach UE, często nie znający języka, a nade wszystko potrzebujący pieniędzy imigranci są łatwym celem dla przestępców.

Imigranci na celowniku międzynarodowych gangów

Szczególnie dotyczy to nieletnich – zmuszanych do pracy w seksbiznesie bądź po prostu sprzedawanych w niewolę. Europol zdobył dowody na seksualne wykorzystywanie nieletnich uchodźców. Unijna agencja policyjna wskazuje na powiązania między gangami specjalizującymi się w przemycaniu uchodźców i imigrantów do UE i organizacjami przestępczymi zajmującymi się handlem ludźmi.

Wokół milionowej „armii” imigrantów, która w ubiegłym roku przedarła się z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do Europy, „rozwinęła się cała nowa kryminalna infrastruktura”. – Są w Niemczech i na Węgrzech więzienia, w których większość ludzi siedzi za przestępstwa związane z kryzysem imigracyjnym – podkreślił Brian Donald.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Jak policja radzi sobie z poszukiwaniem osób zaginionych

Najwyższa Izba Kontroli alarmuje: są poważne luki w systemie poszukiwania osób zaginionych a policjanci popełniają błędy, których efektów nie da się naprawić. Tymczasem każdego roku ginie coraz więcej osób, a tajemnicy dwóch tysięcy zniknięć nigdy nie udaje się rozwikłać.

Już same dane statystyczne, które przytaczają inspektorzy NIK w swoim najnowszym raporcie, są zatrważające. Przez ostatnie kilka lat liczba osób zaginionych rosła regularnie o dwa tysiące, aż do czarnego rekordu: 20 845 przypadków w 2014 roku. To mniej więcej tak jakby zginęli wszyscy mieszkańcy Sandomierza, lub podwarszawskiej Kobyłki.

System i błędy ludzi

Raport NIK podkreśla, że policja od kilku lat wkłada dużo wysiłku w stworzenie spójnego systemu poszukiwania zaginionych. – Procedury bywają jednak zbyt często lekceważone, niedokładnie stosowane a słabo przeszkoleni funkcjonariusze za późno przystępują do akcji, w których decydującą rolę gra czas. Opóźnienia bywają już nie do naprawienia – mówi rzecznik Izby Paweł Biedziak.

Przykładem obrazującym problemy, o których mówi rzecznik, jest głośna historia zaginięcia 19-letniej Iwony Wieczorek. Tutaj policjant, który pięć lat temu przyjmował zgłoszenie o zaginięciu nastolatki, źle ocenił sytuację. Nie nadał tej sprawie pierwszej kategorii w istniejącej już trzystopniowej skali. W konsekwencji policja nie podjęła wielu obowiązkowych działań, które przypisane są do każdej kategorii.

– Dlatego nie przeprowadzono, bezpośrednio po otrzymaniu zawiadomienia, penetracji miejsca, gdzie ostatnio była widziana Iwona Wieczorek z wykorzystaniem sił i środków innych jednostek policji – piszą w raporcie inspektorzy NIK. Te działania przeprowadzono dopiero trzy dni po zgłoszeniu a psy tropiące wykorzystano dopiero po upływie dalszego tygodnia. Inspektorzy pracowicie wyliczyli dalsze konsekwencje pierwotnego błędu:

– nie sprawdzono szpitali, stacji pogotowia ratunkowego.
– nie zabezpieczono śladów linii papilarnych, DNA.
– nie sprawdzono czy w tam, gdzie zaginęła Iwona Wieczorek, znaleziono zwłoki podobnej osoby.
– w policyjnych systemach nie odnotowano jej fotografii, nie wprowadzono danych, że jest poszukiwana.
– nie rozpoczęto natychmiast poszukiwań poprzez ogłoszenia w mediach.

I co może najpoważniejsze: policjanci zaczęli szukać nagrań z kamer hoteli, restauracji na ostatniej trasie Iwony Wieczorek dopiero w tydzień od jej zniknięcia. A to oznaczało, że nie było już fizycznych możliwości ich zdobycia. Nagrania są nadpisywane bieżącymi już po kilkunastu godzinach, najdalej kilku dniach. Od pięciu lat los dziewczyny pozostaje nieznany.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Zaginęli w Bułgarii

Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli już tydzień temu! Do tej pory nie znaleziono żadnego śladu, który mógłby pomóc zlokalizować miejsce ich pobytu. Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli 9 dni temu w Bułgarii. Szuka ich policja, a rodzina próbuje wszelkich możliwych sposobów, by odnaleźć najbliższych. Po studentach z Polski nie ma śladu. Na Facebooku dalej aktywne jest wydarzenie, króre powstało po to by znaleźć zaginionych studentów.

Do tej pory nie znaleziono Asi i Maksa. Jak wyglądali? Jak byli ubrani? Jeden z postów zamieszczonych w wydarzeniu brzmi:

SZCZEGÓŁY POMOCNE OSOBOM NA MIEJSCU W BUŁGARII !!!!
!!!!!DLA OSÓB CHĘTNYCH W POSZUKIWANIACH!!!!

„Maks ubrany był w niebieską koszulę i szare spodnie. Był bez okularów. Jedyny dokument, jaki miał przy sobie to legitymacja studencka, ale nie wiadomo, czy jej nie zgubił oraz mógł mieć przy sobie kartę płatniczą. Miał przy sobie portfel, w którym było dużo pieniędzy. Nie zabrał ze sobą telefonu. Asia miała na sobie różową bokserkę i krótką dżinsową spódniczkę. Włosy miała zebrane w kok. Miała też sandałki. Asia nie miała przy sobie dokumentów i telefonu.”
Żródło info i foto: se.pl

Zaginął 22-letni Krzysztof Piotr Filo

7 maja 2013 roku w Olkuszu (Małopolskie) zaginął Krzysztof Piotr Filo. Ma 22 lata, 175 cm wzrostu, brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną koszulkę, czerwono-popielatą, ortalionową kurtkę, granatowe spodnie i sportowe buty. Może potrzebować pilnej pomocy! Ktokolwiek widział Krzysztofa Piotra Filo lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie, proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

Zaginęła 84-letnia Stanisława Piasna

14 maja 2013 roku w miejscowości Zawada (Łódzkie) zaginęła Stanisława Piasna. Ma 84 lata, 150 cm wzrostu i niebieskie oczy. W dniu zaginięcia ubrana była w żakiet i spódnicę zielone w czarne cętki oraz brązowy beret Ktokolwiek widział Stanisławę Piasną lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

Zaginął 22-letni Piotr Luciński

19 stycznia 2013 roku we Wrocławiu zaginął Piotr Luciński. Ma 22 lata, 178 cm wzrostu oraz brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną kurtkę do bioder z futerkiem przy kapturze, niebieską polówkę i jeansy. Na prawej ręce miał bransoletę, a na lewej zegarek („Festina”) na czarnym pasku. Ktokolwiek widział Piotra Lucińskiego lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl