Mafia mieszkaniowa działa bezlitośnie

Bezlitośni przestępcy wykorzystują zdesperowanych ludzi. Mafia mieszkaniowa wyszukuje tych, którzy znaleźli się w krytycznej sytuacji, pożycza im pieniądze, ale potem zabiera oddane w zastaw mieszkanie. Jak relacjonuje reporter „Wiadomości” TVP1 Leszek Dawidowicz, Prokuratura Okręgowa w Warszawie bada pod tym kątem sprawę przejęcia domu pani Elżbiety Łukawskiej w Łomiankach. W Łomiankach pod Warszawą nowy właściciel próbował brutalnie przejąć dom pani Elżbiety. Bez komornika, bez sądu. Wysłał wynajęte osoby, które zniszczyły ogrodzenie, klamki, drzwi tarasowe. Rozbili nawet toaletę.

Pani Elżbieta z przerażeniem wspomina rozmowę z jednym z „egzekutorów”. – Mówił, że to jest wszystko jego, że mamy się stąd wyprowadzać. Jeżeli tego nie zrobimy, to on będzie tutaj przeprowadzał tak zwany remont. Czyli będzie wszystko niszczył – opowiada. Zdaniem nowego właściciela, dług pani Elżbiety to obecnie ponad 700 tys. złotych. Kobieta twierdzi, że została zmuszona do podpisania sprzedaży domu za 50 tys. zł. Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić tę sprawę.

„Mówił, że to wszystko jest jego”

„Wiadomości” dotarły do byłego członka gangu pruszkowskiego, który opowiada, jak można dobrze zarobić na ludzkiej desperacji. „Często się zdarza, ze ludzie, którzy pożyczają pieniądze, nie mają na oddanie. Wtedy nieruchomość przepada za 1/2, 1/5 ceny – relacjonuje. Niestety, w Polsce działa coraz więcej takich grup, wykorzystujących ludzi w sytuacji bez wyjścia.
Żródło info i foto: TVP.info

Polański wciąż w areszcie

Roman Polański dalej siedzi w areszcie, a nie w swojej willi w Gstaad. Kaucja nie wpłynęła na konto sądu. Amerykańskie media wiec pytają: Czy Roman Polański ma kłopoty z uzbieraniem trzech milionów euro?
Na podstawie wypowiedzi rzecznika szwajcarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, „Los Ageles Times” snuje domysły, że Roman Polański nie był w stanie wpłacić orzeczonej kaucji. Dziennik podkreśla, że według obowiązujących w Szwajcarii przepisów, podejrzany musi przelać na rządowe konto całą orzeczoną sumę w gotówce. Jest to praktyka odmienna od amerykańskiej. Jak wie każdy kto oglądał choćby Jackie Brown, w USA istnieje zawód sadowego poręczyciela, który wpłaca 10 procent kaucji, biorąc od oskarżonego zabezpieczenie całości w postaci na przykład aktu własności domu. Żródło info i foto: Radio ZET.pl