Holandia: Zastrzelił dwie osoby w restauracji McDonald’s.

32-letni mężczyzna, podejrzany o zastrzelenie dwóch osób w restauracji McDonald’s w Zwolle na północy Holandii, sam zgłosił się na komisariat i został aresztowany. W środę po południu do restauracji wszedł mężczyzna w długim płaszczu i po zamówieniu jedzenia, według relacji świadków, zaczął strzelać do dwóch mężczyzn siedzących przy jednym ze stołów.

Jeden z nich zginął na miejscu, a drugiego nie udało się uratować przybyłym na miejsce służbom ratowniczym – informuje policja. Ofiary miały 57 i 62 lata. Zdarzenie miało miejsce na oczach klientów, wśród których większość stanowili rodzice z dziećmi. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i był poszukiwany przez całe popołudnie i wieczór przez funkcjonariuszy z psami tropiącymi oraz helikoptery. W czwartek policja poinformowała, iż podejrzany sam zgłosił się w środę późnym wieczorem na komisariat w Deventer na wschodzie kraju.

„Na obecnym etapie nie udzielamy żadnych informacji” – odpowiedział funkcjonariusz policji w tym mieście na pytanie, czy podejrzany przyznał się do winy.

„Apelujemy do wszystkich świadków, aby zgłaszali się na policję” – powiedział policjant.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wiemy, kim była zastrzelona kobieta podczas szturmu na Kapitol

Nie milkną echa zamieszek w Kapitolu wywołanych przez zwolenników Donalda Trumpa. Amerykańskie media zidentyfikowały kobietę, która została zastrzelona. Wyjątkowo burzliwie zakończyły się protesty w Kapitolu w Stanach Zjednoczonych. Jedna z kobiet została zastrzelona, co zostało nawet zarejestrowane na wideo. Amerykańskim mediom udało się zidentyfikować ją i dowiedzieć się, kim była zmarła zwolenniczka Donalda Trumpa.

Ashli Babbitt była weteranem Sił Powietrznych USA z Kalifornii. Kobieta była mężatką i mieszkała niedaleko San Diego. Służbę w wojsku odbyła czterokrotnie, co zajęło jej łącznie 14 lat. Amerykanka była zagorzałą zwolenniczką Donalda Trumpa. O przygotowaniach do szturmowania Kapitolu pisała dzień wcześniej na Twitterze.

„Nic nas nie powstrzyma…. mogą próbować, próbować i próbować, ale burza jest tutaj i zstępuje na DC w mniej niż 24 godziny” – napisała.

Rodzina zmarłej kobiety nie ukrywa swojego zdziwienia. Mąż Aaron przyznał, że dowiedział się o tragicznych wieściach z telewizji. Jego brat dodał, że sprawa wydaje im się surrealistyczna, gdyż nadal nie zostali oficjalnie powiadomieni o śmierci zastrzelonej. Teściowa Babitt powiedziała prezenterce telewizji Fox w Waszyngtonie, że była zdziwiona zachowaniem żony jej syna.

„Jestem odrętwiała. Jestem zdruzgotana. Nikt z Waszyngtonu nie powiadomił mojego syna i dowiedzieliśmy się o tym z telewizji” – powiedziała teściowa zastrzelonej kobiety.

Protestujący przedarli się do budynku Kapitolu 6 stycznia. Uczestnicy zamieszek protestowali przeciwko zbliżającego się zatwierdzenia przez Kongres Joe Bidena jako zwycięzcy wyborów prezydenckich w 2020 roku. W wyniku starć ze służbami wiele osób zostało rannych.
Źródło info i foto: o2.pl

Barack Obama skróci swoją wizytę na Starym Kontynencie. Pojedzie do Dallas

Prezydent Barack Obama postanowił skrócić swą europejską podróż o jeden dzień, aby na początku tygodnia odwiedzić Dallas, gdzie doszło do zastrzelenia 5 policjantów – poinformował Biały Dom. Obama wyleci do USA jutro. Nie odwiedzi Sewilli w Hiszpanii. Barack Obama, który przebywa obecnie na szczycie NATO w Warszawie, jest informowany na bieżąco o sytuacji – oświadczył wcześniej rzecznik Białego Domu, Josh Earnest.

Poinformował też, że prezydent USA rozmawiał przez telefon z szefem policji w Dallas Davidem Brownem; i złożył na jego ręce kondolencje dla policji w tym mieście. Konsultował się również z prokurator generalnym USA Lorettą Lynch, która poinformowała go o postępach w śledztwie.

Zgodnie decyzją Obamy amerykańskie flagi do 12 lipca zostały opuszczone do połowy masztów przed Białym Domem, budynkami publicznymi, bazami wojskowymi i na okrętach marynarki wojennej.

Decyzję tę prezydent USA podjął, aby wyrazić „szacunek dla ofiar ataku” w Dallas w Teksasie, gdzie w czwartek wieczorem zginęło pięciu policjantów, a siedmiu funkcjonariuszy oraz dwóch cywilów zostało rannych.

Podczas konferencji prasowej w Warszawie, Obama stanowczo potępił strzelaninę. Podkreślił, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego ataku oraz że Ameryka jest tą tragedią „zszokowana”.

Do zastrzelenia policjantów doszło w czwartek wieczorem podczas pokojowej manifestacji przeciw brutalności policji w Dallas.

Policja w Dallas potwierdziła, że napastnikiem był 25-letni Afroamerykanin Micah Xavier Johnson, szeregowy sił rezerwowych amerykańskiej armii, który służył w Afganistanie od listopada 2013 roku do lipca 2014 roku. Johnson nie był notowany przez służby i nie miał kryminalnej przeszłości – zaznaczono w komunikacie.

Demonstrację w Dallas zorganizowano, by zaprotestować przeciwko ostatnim przypadkom zastrzelenia przez białych policjantów dwóch Afroamerykanów, w Baton Rouge w Luizjanie i w St. Paul w Minnesocie. Manifestacje w związku z tymi wydarzeniami odbyły się w czwartek, m.in. na nowojorskim Manhattanie, w Atlancie, Chicago i Filadelfii.
Żródło info i foto: onet.pl

Snajperzy strzelali do policjantów w trakcie protestów w Dallas

Na razie wiadomo tylko, że snajperów jest co najmniej dwóch. Z wysoko położonych miejsc otworzyli ogień w kierunku osób, które zebrały się w ramach protestu przeciwko brutalności policji w Dallas (USA). Strzelcy najwyraźniej celowali w policjantów. Wiadomo, że trafili 11. Czterech z nich nie żyje, pozostali są w ciężkim stanie. Znaleziono też podejrzany pakunek.

Podczas ulicznych protestów przeciwko brutalności policji, które odbyły się w czwartek wieczorem w Dallas, w stanie Teksas, rozpętało się istne piekło. Kiedy kilkaset osób zgromadziło się w centrum miasta, by zaprotestować przeciwko ostatnim przypadkom zastrzelenia przez białych policjantów dwóch Afroamerykanów w Luizjanie i Minnesocie, rozległy się strzały. Wśród zgromadzonych zapanowała panika. „Wszyscy zaczęli biec. Próbując się stamtąd wydostać, straciliśmy z oczu naszych dwóch przyjaciół” – powiedział lokalnej gazecie The Dallas Morning News 21-letni uczestnik demonstracji, Devante Odom.

Snajperów było przynajmniej dwóch. Celowali najwyraźniej wyłącznie w mundurowych. Postrzelonych zostało 11 funkcjonariuszy specjalnej jednostki policji SWAT. „Wydaje się, że dwóch snajperów strzelało do policjantów z wysoko położonych stanowisk podczas wiecu protestacyjnego” – czytamy w oświadczeniu rzeczniczki władz miejskich.

Na początku szef policji w Dallas, David Brown informował o trzech ofiarach śmiertelnych, jednak najnowszy bilans mówi już o czterech zastrzelonych policjantach. Jeden z podejrzanych został zatrzymany, a osoba powiązana ze sprawą sama oddała się w ręce policji. Saperzy badają obecnie podejrzany pakunek, znaleziony obok miejsca, w którym zatrzymano podejrzanego. Po strzelaninie policja przeszukiwała hotele, restauracje, siedziby firm, a nawet prywatne mieszkania.
Żródło info i foto: Fakt.pl

W Ferguson znów gorąco

Stan wyjątkowy ogłosiły w poniedziałek lokalne władze w Ferguson, w Missouri. Poprzedniego dnia doszło tam do konfrontacji między policją a uczestnikami uroczystości w pierwszą rocznicę zastrzelenia Afroamerykanina Michaela Browna przez białego policjanta.

Przedstawiciel władz hrabstwa St. Louis Steve Senger powiedział, że podjął decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego, ponieważ „istnieje zagrożenie dla ludzi i mienia”. W niedzielę obchody rocznicowe, które rozpoczęły się od pokojowych demonstracji, zamieniły się w konfrontację z policją, gdy funkcjonariusze próbowali rozpędzić tłum blokujący ruch drogowy.

Ostrzelał radiowóz

Strzelanina została zapoczątkowana przez dwie grupy strzelające do siebie nawzajem. Następnie jeden z uzbrojonych ludzi oddzielił się od grupy, po czym został zatrzymany przez nieoznakowany radiowóz. Zaczął do niego strzelać i próbował uciekać z miejsca zdarzenia. W trakcie pieszego pościgu i wymiany ognia z czterema policjantami został ciężko ranny – poinformowała policja.

Mężczyzna, zidentyfikowany jako Tyrone Harris, znajduje się obecnie w szpitalu, w stanie krytycznym. Postawiono mu cztery zarzuty, w tym „napaści na funkcjonariusza bezpieczeństwa publicznego” i strzelania do pojazdu. Wyznaczono mu kaucję w wysokości 250 tys. dolarów. Ojciec zatrzymanego twierdzi, że jego syn nie posiadał broni.

Czeka na wyrok?
Jak wynika z akt sądowych, do których dotarł Reuters, osoba o takim samym imieniu i nazwisku, z tą samą datą urodzenia i miejscem zamieszkania co Tyrone Harris, przebywała na wolności po wpłaceniu 30 tys. dolarów kaucji, w oczekiwaniu na proces w sprawie kradzieży motoru i broni palnej oraz stawiania oporu podczas zatrzymania.

9 sierpnia 2014 r. Brown został zastrzelony przez białego policjanta Darrena Wilsona na ulicy w Ferguson. Okoliczności tej tragedii do dzisiaj pozostają niejasne, ale fakt, iż czarnoskóry nastolatek zginął od kuli białego policjanta, stał się powodem długotrwałych burzliwych demonstracji i rozruchów w całych Stanach Zjednoczonych.
Żródło info i foto: tvn24.pl

USA: od początku roku policja zastrzeliła prawie 400 osób

Ponad dwie osoby dziennie ginęły w Stanach Zjednoczonych od policyjnych kul – wyliczył prestiżowy dziennik „The Washington Post”. Dziennikarze na podstawie oficjalnych statystyk i danych organizacji pozarządowych obliczyli, że od w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku funkcjonariusze zastrzelili 385 osób. Stanami Zjednoczonymi co chwilę wstrząsają kolejne skandale związane z brutalnością policji i oskarżeniami o stosowanie przemocy, zwłaszcza wobec podejrzanych z mniejszości etnicznych. Jednym z najbardziej drastycznych przypadków miał miejsce w kwietniu tego roku, gdy jeden z funkcjonariuszy pomylił rewolwer z paralizatorem i strzelił do podejrzanego. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Policyjne kule

Podobne przypadki wywołały falę protestów społecznych, które przetoczyły się przez amerykańskie miasta. Dlatego „WP” postanowiło sprawdzić, ile osób ginie od policyjnej broni. Dziennikarze wzięli pod uwagę tylko przypadki śmierci od kul: nie uwzględniono incydentów, w których podejrzani zmarli w wyniku zastosowania np. paralizatora.

Wyniki są szokujące. Okazuje się, że od początku roku zginęło 385 osób, z czego 365 mężczyzn. 105 osób miało czarny kolor skóry, a 57 było Latynosami. 80 proc. zabitych było uzbrojonych, ale 49 zastrzelonych nie miało przy sobie żadnej broni, a 13 osób posiadało tylko zabawki przypominające pistolety lub rewolwery. Osiem zabitych osób miało mniej niż 18 lat. 92 osoby, które zginęły w wyniku policyjnej interwencji, miały problemy ze zdrowiem psychicznym.

Podziały rasowe

Brutalność amerykańskiej policji wzbudziła niepokój nawet w ONZ. W grudniu, w czasie protestów po śmierci czarnoskórego Erica Garnera, eksperci Organizacji wezwali amerykańskich funkcjonariuszy, by nie kierowali się w działaniu podziałami rasowymi.
Żródło info i foto: TVP.info

USA: policja publikuje nagranie, na którym widać jak doszło do zastrzelenia 44-letniego Erica Harrisa

Policja w Oklahomie upubliczniła nagranie, na którym widać jak doszło do zastrzelenia czarnoskórego mężczyzny, 44-letniego Erica Harrisa. Zdarzenie miało miejsce 2 kwietnia. 44-letni Eric Harris został zastrzelony 2 kwietnia przez 73-letniego Roberta Batesa z biura szeryfa w hrabstwie Tulsa w Oklahomie. Na filmie widać jak Harris wsiada do samochodu, żeby sprzedać nielegalnie broń. Kiedy mężczyzna zorientował się, że to policyjna prowokacja, zaczął uciekać. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg. Robert Bates, który próbował obezwładnić uciekiniera.

Na nagraniu słychać, jak policjant krzyczy do zbiega, by ten się poddał. Następnie pada strzał – jak twierdzi policjant, przypadkowy. – Postrzeliłem go. Przepraszam – krzyczy policjant. – Postrzelił mnie, postrzelił, tracę oddech – słychać na nagraniu słowa wypowiadane przez zbiega. Postrzał okazał się śmiertelny, Harris został zabrany do szpitala, gdzie zmarł po około godzinie.

Serii zabójstw nieuzbrojonych czarnoskórych

Policja upubliczniła nagranie, aby odciąć się od serii śmiertelnych postrzeleń czarnoskórych, nieuzbrojonych mężczyzn przez policję. Chodzi m.in. o śmierć Michaela Browna w Ferguson w stanie Missouri i Erica Garnera na Staten Island w Nowym Jorku. Oba te zdarzenia wywołały ogólnokrajowe protesty. Przed kilkoma dniami biały policjant z Karoliny Południowej został oskarżony o zabójstwo po ujawnieniu wideo, na którym widać, jak funkcjonariusz strzela w plecy nieuzbrojonemu czarnoskóremu 50-latkowi, zatrzymanemu wcześniej do kontroli drogowej.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Policja aresztowała Justina Bourque, który zastrzelił trzech policjantów w Kanadzie

Kanadyjska policja zatrzymała w nocy mężczyznę, który prawdopodobnie dzień wcześniej zastrzelił trzech policjantów w mieście Moncton w prowincji Nowy Brunszwik na wschodzie Kanady – poinformowała lokalna policja i świadkowie. Podczas strzelaniny zostało też rannych dwóch funkcjonariuszy. – „Jestem skończony” – miał powiedzieć 24-latek podczas zatrzymania. – „24-letni Justin Bourque został aresztowany tuż po północy czasu lokalnego” – poinformowała policja, zaznaczając, że pościg się zakończył i mieszkańcy północnej części Moncton mogą swobodnie poruszać się po ulicach. Wcześniej policja apelowała do mieszkańców dzielnicy, w której trwały poszukiwania, by nie wychodzili z domów. Poszukiwany miał przy sobie co najmniej dwie sztuki broni. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Kanada: strzelanina w mieście Moncton

Młody, uzbrojony m.in. w karabin automatyczny mężczyzna zastrzelił w środę trzech policjantów i ranił dwóch kolejnych w mieście Moncton, w prowincji Nowy Brunszwik na wschodzie Kanady. Trwają poszukiwania napastnika. Poszukiwany jest 24-letni Justin Bourque, który pochodzi z 70-tysięcznego Moncton. Lokalne media opublikowały zdjęcia ubranego w wojskową odzież kamuflującą mężczyzny, z czarną przepaską na głowie i co najmniej dwiema sztukami broni w rękach. Według relacji świadków zdarzenia, których cytuje m.in. ABC News, w pewnym momencie na ulicy usłyszeli oni serię strzałów z broni automatycznej. Jeden z mężczyzn zobaczył potem napastnika trzymającego w ręku karabin i leżących na drodze policjantów. Inny świadek poinformował policję, że zniszczone zostały szyby w jego domu. W środku znaleziono pociski wystrzelone przez szaleńca. Żródło info i foto: tvn24.pl

27-latek z Greenwood County zabił pięć osób i popełnił samobójstwo

W Greenwood County w amerykańskim stanie Karolina Południowa 27-letni mężczyzna wziął we wtorek wieczorem zakładników, po czym zastrzelił pięć osób i popełnił samobójstwo. Jak poinformowały lokalne media, wśród zabitych jest dwoje dzieci. Okoliczności tragedii nie są jeszcze w pełni znane. Wiadomo, że napastnik sterroryzował grupę osób i zabarykadował się z nimi w jednym z domów. Dwóm zakładnikom udało się uciec. Zaalarmowali policję, która jednak nie zdołała nawiązać kontaktu z napastnikiem. Do akcji weszła specjalna jednostka policji. W domu znaleziono sześć ciał, w tym zabójcy. Żródło info i foto: Wyborcza.pl