Trwa policyjna obława za podejrzanym o zabójstwo 61-latka

Trwa policyjna obława po zastrzeleniu 61-letniego mężczyzny, które miało miejsce w gminie Morawica w województwie świętokrzyskim. Poszukiwany jest 57-letni Leszek Gawior – policja opublikowała jego wizerunek i informuje, że może być uzbrojony oraz niebezpieczny.

Świętokrzyska policja szuka 57-letniego Leszka Gawiora, który jest poszukiwany w związku z zabójstwem w miejscowości Zbrza w gminie Morawica (województwo świętokrzyskie). Do Zdarzenia doszło w czwartek 8 lipca po południu, 61 letni mężczyzna zmarł po odniesieniu ran postrzałowych.

– Na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna z informacją, że znalazł 61-latka z raną postrzałową – mówił w rozmowie z Onetem sierż. szt. Karol Macek z policji w Kielcach. Reanimacja nie przyniosła rezultatu.

Jak podaje RMF FM, w obławie bierze udział kilkudziesięciu policjantów. Przy wyjeździe z terenu gminy ustawiono tzw. policyjne blokadowe – kontrolowane są samochody. Policja opublikowała wizerunek poszukiwanego Leszka Gawiora. Jak poinformowano, mężczyzna ostatnio ubrany był w ciemną kurtkę, czerwoną koszulkę oraz długie spodnie.

„Osoby, które mają wiedzę na temat miejsca pobytu mężczyzny proszone są o kontakt z policją. Mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny” – informują funkcjonariusze.

„Wyborcza Kielce” poinformowała, że śmiertelnie postrzelony 61-latek to sołtys gminy. Takie ustalenia potwierdzają też portale lokalne. „Według wstępnych ustaleń przed dom sołtysa podjechał samochód, jego kierowca rozpoczął rozmowę z mężczyzną, następnie wyjął broń i strzelił swemu rozmówcy w głowę” – wynika z informacji TVP Kielce.

Poszukiwany mężczyzna był notowany i miał konflikty z prawem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dziennikarz śledczy i jego partnerka zamordowani na Słowacji

Na Słowacji został zastrzelony dziennikarz śledczy portalu Aktuality Jan Kuciak, a zabójstwo mogło mieć związek z jego pracą dziennikarską – poinformował w poniedziałek szef słowackiej policji Tibor Gaszpar. Kuciak pisał m.in. o oszustwach podatkowych.

Kuciak i jego przyjaciółka zginęli w czasie weekendu od pojedynczych strzałów. Dziennikarz został trafiony w klatkę piersiową, a jego partnerka w głowę. Policja prowadzi śledztwo; prokurator generalny Słowacji Jaromir Ciżnar skierował na miejsce zbrodni specjalnych przedstawicieli prokuratury z Trnawy.

Podczas spotkania z dziennikarzami Gaszpar, mówiąc o zastrzeleniu dziennikarza i jego partnerki, użył określenia „egzekucja”. Odmówił podania szczegółów i zaapelował do przedstawicieli mediów, by podawali informacje nie tylko bezpośrednio dotyczące zabójstwa reportera Aktuality, ale także ewentualnych innych gróźb formułowanych wobec dziennikarzy. Jak podkreślił, policja nie miała informacji o groźbach wobec Kuciaka. Nie wskazując konkretnych mediów, zapowiedział objęcie ochroną niektórych dziennikarzy.

Krytyczna wobec słowackiego rządu gazeta „Dennik N” informuje, że Kuciak badał możliwe przestępstwa podatkowe, m.in. dotyczące osób związanych z najsilniejszą słowacką partią polityczną SMER, której przewodzi premier Robert Fico.

Zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą
W swoim ostatnim reportażu, opublikowanym na początku lutego, Kuciak zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą Marianem Kocznerem, którym interesowała się policja oraz media.

Koczner wiązany jest z wieloma podatkowymi i bankowymi problemami – pisze CTK, powołując się na słowackie media. Agencja przypomina, że jego nazwisko pojawiło się już w 1998 roku w związku z nieudaną próbą przejęcia kontroli nad słowacką komercyjną stacją telewizją Markiza. Koczner miał reprezentować „podmioty o niejasnej strukturze własności” – przekazuje Atuality. CTK podaje, że przy próbie kupna największej na Słowacji prywatnej telewizji uczestniczyli także pracownicy słowackiej służby bezpieczeństwa. Według słowackich źródeł Koczner obecnie znany jest głównie jako pośrednik na rynku nieruchomości.

Według Aktuality Kuciak otrzymywał pogróżki bezpośrednio od przedsiębiorcy w związku z jego działalnością, o której zbierał informacje. Koczner miał mu powiedzieć, że „zacznie interesować się jego rodzicami i rodziną”. Dziennikarz miał poinformować swoją redakcję, że „jeżeli znajdzie jakieś brudy, to je upubliczni” – pisze CTK.

W specjalnym oświadczeniu wydanym po śmierci Kuciaka wydawca Aktuality, koncern Ringier Axel Springer Slovak, złożył kondolencje bliskim Kuciaka i zaapelował o wyjaśnienie okoliczności zabójstwa reportera, który dla portalu pracował od trzech lat. „Jesteśmy przekonani, że ta okrutna egzekucja była związana z działalnością śledczą naszego kolegi” – napisano w oświadczeniu.

„Atak na wolność prasy i na demokrację”
W związku z zabójstwem dziennikarza słowacki minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak zrezygnował z udziału w wyjazdowym posiedzeniu rządu i wrócił do Bratysławy. Premier Fico uznał zabójstwo za „atak na wolność prasy i na demokrację”.

Na Słowacji nie było dotąd potwierdzonego przypadku zamordowania dziennikarza. CTK zwróciła uwagę, że od 10 lat nie jest znany los dziennikarza śledczego Pavola Rypala, który zajmował się tematami związanymi z mafią. W 2015 roku policja prosiła też o pomoc w poszukiwaniach dziennikarza „Hospodarskich Novin” Miroslava Pejki.

Media społecznościowe nawołują do udziału w planowanym na 13 marca marszu sprzeciwu wobec zabójstwa dziennikarza, ale też korupcji.
Źródło info i foto: interia.pl

Neapol: protesty po zastrzeleniu nastolatka

Protesty w Neapolu przypominają te z USA. Po zastrzeleniu przez karabinierów siedemnastolatka, jego bliscy oskarżają policje o morderstwo. W stronę radiowozów poleciały kamienie… W Neapolu gwałtowne protesty przeciwko zastrzeleniu przez karabinierów siedemnastolatka, który nie zatrzymał się na punkcie kontrolnym. Krewni ofiary mówią o morderstwie z zimną krwiąDo tragedii doszło po 2.00 w nocy.

Trzej młodzi ludzie jadący razem na jednym skuterze, nie zatrzymali się na punkcie kontrolnym, lecz rzucili się do ucieczki. Próbowali przejechać przez trawnik. Ich pojazd wywrócił się. Kiedy karabinierzy zbliżyli się do nich, przypadkowo padł strzał z broni jednego z wojskowych. Siedemnastolatka w ciężkim stanie odwieziono do szpitala, gdzie zmarł. Jego najbliżsi oskarżają karabinierów o morderstwo, twierdząc, że użycie broni nie było niczym uzasadnione. Koledzy przyznają jednak, że jechał on na cudzym skuterze i nie miał prawa jazdy. Pod szpitalem, gdzie znajduje się ciało zastrzelonego, grupa manifestantów obrzuciła kamieniami pięć radiowozów.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

W Ferguson ogłoszono stan wyjątkowy

Gubernator stanu Missouri Jay Nixon ogłosił w sobotę stan wyjątkowy na przedmieściu St. Louis – Ferguson, gdzie od tygodnia trwają protesty uliczne po zastrzeleniu przez białego policjanta 18-letniego Afroamerykanina Michaela Browna. W ramach stanu wyjątkowego w Ferguson obowiązywać będzie godzina policyjna od północy do godz. 5 rano. Nixon oświadczył, że władze stanowe nie zezwolą aby „garstka rabusiów” zagrażała miejscowej społeczności oraz, że jeśli sprawiedliwość ma dojść do głosu, musi zapanować spokój. Dodał, że organy wymiaru sprawiedliwości i agenci FBI wzmogli działania mające wyjaśnić okoliczności śmierci Browna. Do nowych protestów i zamieszek ulicznych doszło po ujawnieniu przez policję nazwiska oficera, który zastrzelił Browna oraz materiałów, w tym nagrań wideo, mających świadczyć, iż Brown na krótko przed tragicznym incydentem obrabował sklep.
Żródło info i foto: interia.pl

Ludzie protestują po śmierci czarnoskórego nastolatka

Setki ludzi wzięły udział w pokojowym proteście w Ferguson, na przedmieściach St. Louis (w środkowej części USA). W tym mieście przed kilkoma dniami policjant zastrzelił czarnoskórego nastolatka. Po śmierci nastolatka w mieście wybuchły zamieszki. Po czterech dniach odpowiedzialność za bezpieczeństwo w mieście przejęła policja stanowa. Zastąpiła służby lokalne, które do tłumienia rozruchów zmobilizowały cały swój arsenał – sprzęt wojskowy, broń i wozy pancerne. Decyzję o tej mobilizacji skrytykował prokurator generalny Eric Holder. Według niego korzystanie z tego rodzaju wyposażenia do tłumienia rozruchów po zabójstwie chłopaka stanowi „sprzeczny sygnał”. Dlatego też oddał sprawę policji stanowej.

Wczoraj policjanci maszerowali już wraz demonstrantami. Stróże prawa wymieniali uściski dłoni z uczestnikami protestu. Na czele marszu stanął kapitan Ronald Johnson z miejscowej policji drogowej. Wszyscy chcemy sprawiedliwości. Chcemy odpowiedzi – mówił. W innych miastach Stanów Zjednoczonych zorganizowano czuwania, upamiętniające śmierć młodego Michaela Browna. Ludzie zbierali się m.in. w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Bostonie, Detroit i Chicago. 18-letni Brown został zastrzelony przez policjanta w sobotę. Nie wiadomo, dlaczego padły strzały; trwa śledztwo w tej sprawie. Po zdarzeniu w Ferguson wybuchły zamieszki. Władze zatrzymały kilkanaście osób.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Missouri: zamieszki po zastrzeleniu 18-letniego Michaela Browna

W sobotę w Ferguson 18-letni Michael Brown został zastrzelony przez policjanta. W niedzielę wieczorem w mieście wybuchły zamieszki – plądrowano sklepy, wybijano szyby w samochodach. Protesty po zastrzeleniu przez policjanta nieuzbrojonego czarnoskórego 18-latka w miejscowości Ferguson, w amerykańskim stanie Missouri, w niedzielę wieczorem przerodziły się w zamieszki.

W sobotę 18-letni Michael Brown został zastrzelony przez policjanta w Ferguson. Tuż po tym incydencie w zamieszkanej przez 23 tys. osób miejscowości, położonej ok. 30 km na północ od St. Louis, wybuchły protesty, które w niedzielę po zmroku przerodziły się w starcia – podała telewizja KMOV-TV. Tłum rozbijał szyby w samochodach i witryny sklepowe. Wybito też szyby w wozie transmisyjnym telewizji. Do Ferguson wysłano ok. 150 dodatkowych funkcjonariuszy. Telewizja KMOV cytuje nastolatkę, która twierdzi, że splądrowano sklep QuickTrip. – „Wszystko zniszczyli” – powiedziała. Według AP włamano się też do kilku innych sklepów.

Co stało się w radiowozie?

Szef policji z hrabstwa St. Louis Jon Belmar poinformował, że do strzelaniny doszło, gdy policjant spotkał Browna i inną osobę na ulicy. Jeden z mężczyzn wepchnął funkcjonariusza do radiowozu, gdzie rozpoczęła się szamotanina. W radiowozie z broni policjanta padł co najmniej jeden strzał. Szef policji w Ferguson Tom Jackson powiedział, że władze nadal próbują ustalić, co dokładnie stało się wewnątrz radiowozu. Nie jest jasne, czy Brown był osobą, z którą bił się policjant. Gdy bójka przeniosła się na ulicę, Brown został kilkakrotnie postrzelony. Policja nadal bada, dlaczego funkcjonariusz oddał strzały w kierunku Browna, który był nieuzbrojony. Jackson powiedział, że na razie nie zatrzymano drugiej osoby, która uczestniczyła w szamotaninie. Nie jest jasne, czy była ona uzbrojona.

Policjant z sześcioletnim stażem, którego nazwiska nie podano, został wysłany na przymusowy urlop – powiedział Belmar. Nie podano informacji na temat koloru skóry policjanta. Matka Browna powiedziała lokalnej telewizji KSDK, że jej syn był „dobrym dzieckiem, które miało pójść do college’u”. – Powiedzieli mi, że mój syn został postrzelony osiem razy – dodała. Lokalny oddział Krajowego Stowarzyszenia na rzecz Awansu Ludności Kolorowej (NAACP) poinformował, że chce, aby Federalne Biuro Śledcze (FBI) zajęło się tą sprawą.

Kolejny nastolatek bez broni nie żyje

– „Jesteśmy oburzeni, bo po raz kolejny młody Afroamerykanin został zabity przez siły bezpieczeństwa” – powiedział John Gaskin z NAACP. Nawiązywał do zastrzelenia w 2012 r. na Florydzie czarnoskórego nastolatka Trayvona Martina przez białego osiedlowego strażnika George’a Zimmermanna. Przed rokiem mężczyzna oskarżony o zabójstwo, został uniewinniony – wtedy też tysiące osób w USA wyszły na ulice, a Barack Obama powiedział: – „To mogłem być ja 35 lat temu”.

Protesty zostały zorganizowane m.in. w Miami, Nowym Jorku (tam w pochodzie szedł również raper Jay-Z, wraz z żoną, piosenkarką Beyonce) i Waszyngtonie, gdzie demonstranci maszerowali z plakatami „Nie jestem podejrzanym” i „Trayvon Martin ma prawa obywatelskie”.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Znajomi Maxwella I. domagają się wyjaśnienia okoliczności śmierci

Znajomi Nigeryjczyka zabitego na Stadionie Dziesięciolecia domagają się wyjaśnienia okoliczności jego śmierci. Podkreślają, że nie brał on udziału w zamieszkach (bo wybuchły one dopiero po jego zastrzeleniu) i żądają pomocy dla rodziny zabitego. Solidarni z Maxem to strona internetowa na temat wydarzeń, które rozegrały się 23 maja na Stadionie Dziesięciolecia. Podczas policyjnej akcji zginął wtedy 36-letni handlarz Maxwell I., ojciec trójki dzieci (dwójki własnych i jednego przybranego). Jej autorzy podkreślają, że zabity nie był celem działania policjantów. Przedstawiają też własną wersję wydarzeń – zupełnie inną od wersji policji. Żródło info i foto: Fakt.pl

FARC znów atakuje

Lewicowi rebelianci z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) wciągnęli w zasadzkę patrol składający się z 32 żołnierzy wojsk rządowych i zabili 7 z nich – poinformował przedstawiciel władz.
Do incydentu w rejonie miasta Samaniego (południowy zachód Kolumbii) doszło wkrótce po zastrzeleniu przez rebeliantów z FARC 8 żołnierzy na północnym wschodzie kraju, w pobliżu granicy z Wenezuelą.
Rejon Samaniego znany jest z produkcji liści koki. Poza rebeliantami z FARC, operują tam gangi narkotykowe i bojówki skrajnie prawicowe. Wszystkie te ugrupowania ciągną zyski z handlu narkotykami i zwalczają wojska rządowe.
Mimo poważnych strat i porażek FARC w ciągu ostatnich miesięcy, ugrupowanie to – jak zauważają analitycy – zdaje się odzyskiwać siły i przechodzić od ofensywy.
Żródło info: rp.pl