Zatrzymano kobietę, która próbowała udusić kołdrą 93-latkę

68-letnią kobietę podejrzaną o próbę uduszenia kołdrą zamieszkałej z nią 93-latki zatrzymali policjanci ze Słomnik (Małopolskie). Postawiono jej zarzut usiłowania zabójstwa i umieszczono w tymczasowym areszcie na trzy miesiące. Jak poinformował w piątek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, do przestępstwa doszło w poniedziałek w domu zamieszkałym przez obie kobiety wraz ze swoimi rodzinami.

Ze zgłoszenia przekazanego policji wynikało, że 68-latka usiłowała udusić zamieszkałą z nią 93-letnią staruszkę. Według ustaleń policji – przekazał Gleń – napastniczka podduszała kołdrą schorowaną, niekomunikatywną, przykutą do łóżka seniorkę, kiedy w domu nie było pozostałych domowników.

– Sprawczyni naciągała kołdrę na głowę staruszki i przytrzymywała ją rękami, uniemożliwiając jej oddychanie. Na szczęście nie udało jej się skutecznie skrzywdzić ofiary. 93-latka nie była na tyle komunikatywna, by poskarżyć się rodzinie, jednak sprawa wyszła na jaw dzięki okolicznościom, których na tym etapie postępowania śledczy nie chcą zdradzać. Zebrany przez nich materiał dowodowy potwierdził wcześniejsze doniesienie – zaznaczył rzecznik.

68-latka została zatrzymana przez policjantów ze Słomnik. W Prokuraturze Rejonowej w Miechowie postawiono jej zarzut usiłowania zabójstwa, a tamtejszy sąd zastosował wobec podejrzanej tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Za usiłowanie zabójstwa grozi jej kara więzienia na czas nie krótszy od lat 12, kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nowy Sącz: Śmierć podczas libacji. Zatrzymano 3 osoby

Podczas libacji alkoholowej w jednym z mieszkań w Nowym Sączu doszło do bójki, w wyniku której kilka godzin później zmarł 34-latek. Dwóch sprawców zostało zatrzymanych bezpośrednio po zdarzeniu, natomiast trzeciego rozpoznał policjant, wracający do domu po służbie. Mężczyźni usłyszeli zarzuty i decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie, oczekując na wyrok.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 maja 2022 r. około godziny 22.20, w jednym z mieszkań na terenie Nowego Sącza. Podczas trwającej tam imprezy alkoholowej doszło do bójki pomiędzy uczestnikami spotkania, w wyniku której kilku z nich doznało obrażeń ciała. Jeden z rannych, 34-latek, zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala.

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Przeprowadzono m.in. oględziny, zabezpieczono ślady, przesłuchani zostali świadkowie. Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci zatrzymali czterech uczestników libacji osoby (dwie kobiety i dwóch mężczyzn). Ponadto w efekcie podjętych czynności funkcjonariusze ustalili dwóch kolejnych uczestników zakrapianego alkoholem spotkania – kobietę oraz mężczyznę, za którym policjanci prowadzili intensywne poszukiwania. Informacja z jego rysopisem została przekazana wszystkim funkcjonariuszom będącym w służbie. Mężczyzna wpadł w ręce policjantów w środę po południu, po tym jak na jednym z przystanków autobusowych rozpoznał go sądecki policjant, który wracał do domu po służbie.

Policjanci na podstawie zgromadzonych dowodów ustalili przebieg zdarzenia i osoby, które brały czynny udział w bójce. 25 maja br. trzej zatrzymani sądeczanie w wieku 30, 39 i 44 lat w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Sączu usłyszeli zarzuty udziału w bójce, w wyniku której jeden z uczestników zmarł. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności, jednak dla 30 i 44-latka wymiar kary może być wyższy, ponieważ popełnili je w warunkach recydywy (byli już karani za podobne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu).

W czwartek, 26 maja 2022 r. na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Pozostali zatrzymani, po przesłuchaniu w związku z tą sprawą zostali zwolnieni decyzją śledczych. W sprawie będą występować w charakterze świadków.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano kolejnych 6 „kurierów”

Tylko w ciągu ostatniego weekendu policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. Kurierzy zostali zatrzymani w rejonie Białowieży i Narewki. Za pomoc w tym procederze grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Tylko w ciągu weekendu, policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób podejrzanych o pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. W piątek (29.04.2022) po godzinie 1.00, policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji zainteresowali się mazdą, która zatrzymała się na poboczu w rejonie Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Siedzący za jej kierownicą 30-letni obywatel Ukrainy nie potrafił wytłumaczyć, w jakim celu przyjechał w rejon Białowieży. Początkowo twierdził, że jedzie do dużego miasta, następnie, że czeka na znajomych. Na koniec przyznał, że przyjechał w celach zarobkowych, a jego zlecenie polegać miało na przewiezieniu do Wrocławia osób nielegalnie przebywających na terenie Polski. W tym samym czasie, inni mundurowi z Olsztyna, w Janowie, skontrolowali zaparkowane renault. W środku pojazdu znajdowało się dwóch obywateli Ukrainy. Mężczyźni tłumaczyli policjantom, że w tym miejscu oczekują na pomoc, ponieważ mają awarię pojazdu. Okazało się, że 33 i 31-latek przyjechali w okolice Narewki „odebrać” 4 obywateli Iraku, którzy nielegalnie przedostali się na teren kraju.

Przed godziną 20.00, pod Białowieżą, patrol z Olsztyna, zatrzymał do kontroli fiata. Za jego kierownicą siedział 38-letni obywatel Gruzji. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że jest w trakcie podróży z Białegostoku do Warszawy. Z ustaleń policjantów wynikało, że przyjechał on po osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Kolejny „kurier” wpadł w sobotę (30.04.2022) tuż przed południem, ręce hajnowskich policjantów. Na ulicy 3-go Maja, mundurowi z patrolówki, zatrzymali do kontroli taksówkę. Za kierownicą skody siedział 30-letni obywatel Uzbekistanu. Wraz z nim, autem podróżowało 4 Syryjczyków, którzy wcześniej nielegalnie przekroczyli granicę Polski. Z kolei w niedzielę, po godzinie 16.00, w Olchówce, ponownie policjanci z Olsztyna, zatrzymali do kontroli kia. Okazało się, że kierujący nią 40-letni obywatel Ukrainy, przewoził 6 obywateli Iraku nielegalnie przebywających na terenie kraju. Wszyscy „kurierzy” trafili do policyjnego aresztu i usłyszeli zarzuty. Za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 33-letni obywatel Ukrainy został tymczasowo aresztowany.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ukraina: Małżeństwo miało przekazywać Rosji informacje. Są podejrzani o zdradę stanu

W Pokrowsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy zatrzymano małżeństwo podejrzane o przekazywanie Rosjanom danych dotyczących infrastruktury cywilnej i rozmieszczenia ukraińskich wojsk – podała agencja Ukrinform, cytując prokuraturę generalną. W Pokrowsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy zatrzymano małżeństwo podejrzane o przekazywanie Rosjanom danych dotyczących infrastruktury cywilnej i rozmieszczenia ukraińskich wojsk – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując prokuraturę generalną.

„Małżeństwo podejrzane jest o zdradę stanu” – przekazał Ukrinform.

Według prokuratury mieszkanka Pokrowska i jej mąż w listopadzie 2021 roku zgodzili się przekazywać dane dotyczące infrastruktury przedstawicielowi rosyjskiej administracji okupacyjnej. Następnie od grudnia 2021 roku do lutego 2022 roku przekazywali za pośrednictwem komunikatorów Telegram i Viber szczegóły dotyczące dróg, linii kolejowych i mostów, a także lotniska i rozmieszczenia ukraińskich sił zbrojnych. Zdawali sobie przy tym sprawę, że dane zostaną wykorzystane na szkodę integralności terytorialnej i zdolności obronnej Ukrainy – napisano.

24 lutego Rosjanie zaatakowali Ukrainę. Walki toczą się w kilku miejscach w kraju. Choć ukraińskie siły zbrojne opierają się, to Rosjanie dokonują regularnych, choć niewielkich postępów w ofensywie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

„Łowcy głów” zatrzymali zabójcę kobiety

Śląscy kryminalni z Zespołu Poszukiwań Celowych zatrzymali 49-letniego zabójcę poszukiwanego listem gończym. Za mężczyzną był również wydany europejski nakaz aresztowania, bowiem, jak ustalili śląscy łowcy głów, ukrywał się także za granicami Polski. Policjanci wytropili go jednak w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie przyjechał na zaledwie kilka dni.

49-latek był skazany prawomocnym wyrokiem na karę 25 lat więzienia za zabójstwo kobiety na tle rabunkowym. Po odbyciu większości kary został warunkowo zwolniony. Ponieważ jednak nie dotrzymywał warunków zwolnienia, Sąd Okręgowy w Opolu wydał za nim w kwietniu 2021 roku list gończy, by na powrót osadzić go w więzieniu. Sprawę początkowo prowadzili piekarscy kryminalni, jednak w styczniu tego roku przejęli ją śląscy łowcy głów. Ustalili, że 49-latek przebywa w Holandii. W związku z tym sąd wydał również za mężczyzną europejski nakaz aresztowania. Śląscy kryminalni wytropili go jednak ostatecznie w Polsce. Ustalili, że przyjechał na kilka dni do Piotrkowa Trybunalskiego. Podczas zatrzymania, w mieszkaniu, w którym się ukrywał, nie stawiał oporu, był bowiem kompletnie zaskoczony tym, że go odnaleziono.

Mężczyzna został osadzony w areszcie, skąd trafi do docelowej jednostki penitencjarnej, w której odbędzie pozostałą część kary z zasądzonych mu 25 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Dzieci protestowały przeciw wojnie. Zostały zatrzymane

W Rosji miały zostać zatrzymane dzieci w wieku szkolnym, które protestowały przeciwko wojnie na Ukrainie. Zdjęcia dzieci siedzących w radiowozach i trzymających plakaty „nie dla wojny”, umieścił we wtorek w nocy na Twitterze jeden z liderów rosyjskiej opozycji demokratycznej Ilja Jaszin.

„To nic szczególnego: tylko dzieci w radiowozie z antywojennymi plakatami. To jest Rosja Putina, ludzie. Żyjecie tutaj.” – napisał Jaszin pod zdjęciami.

Rosyjska organizacja zwalczająca prześladowania polityczne OVD-Info poinformowała, że od czwartku zostało aresztowanych ponad 6 tys. uczestników antywojennych protestów w różnych miastach w całej Rosji, najwięcej w Moskwie i Sankt Petersburgu. W sumie do zatrzymań doszło w 103 miejscowościach. Wedle serwisu CNN jedną z antywojennych rosyjskich petycji podpisało ponad milion osób.

Jak komentuje portal Euronews, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow próbował umniejszyć skalę protestów, mówiąc, że podczas gdy prezydent Rosji Władimir Putin „wysłuchuje każdej opinii”, wie, że część obywateli ma inny punkt widzenia, ale zna też tę część, która sympatyzuje „z tak niezbędną operacją”, czyli rosyjską inwazją na Ukrainę.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

27-latek skazany za zgwałcenie 16-latki wpadł w Wielkiej Brytanii

Zatrzymano 27-latka poszukiwanego listem gończym za udział w zbiorowym zgwałceniu 16-latki. Za popełnione przestępstwo mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Skazany ukrywał się w Wielkiej Brytanii. Do gwałtu doszło w nocy z 20 na 21 grudnia 2013 roku w Pietrzykowicach koło Żywca w województwie śląskim. To właśnie wtedy znajomi bawili się w jednym z żywieckich lokali, a po jego zamknięciu razem z 16-letnią wówczas dziewczyną przenieśli się do willi w Pietrzykowicach.

Kiedy grupka znajomych i 16-latka znaleźli się już w willi, nastolatka została zmuszona do wypicia alkoholu. Po czym została wykorzystana seksualnie przez kilka osób, w tym zatrzymanego 27-latka. „Po całym zajściu sprawcy odwieźli pokrzywdzoną na przystanek autobusowy i tam ją zostawili. Po powrocie do domu 16-latka opowiedziała o wszystkim matce, która powiadomiła policję” – przypomnieli przebieg zdarzenia śląscy policjanci.

Wyrok w sprawie gwałtu zapadł w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej pod koniec stycznia 2020 roku. Wtedy mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy więzienia. 27-latek wówczas zaczął ukrywać się przed organami ścigania.

„Od 11 lutego 2021 roku był poszukiwany w celu doprowadzenia do zakładu karnego najpierw przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, a następnie przez kryminalnych z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy po wystawieniu listu gończego przejęli sprawę” – czytamy w komunikacie policji.

Od maja 2021 roku „łowcy głów” ze Śląska zaczęli sprawdzać wszystkie informacje oraz doniesienia dotyczące skazanego mężczyzny. Funkcjonariuszom udało się namierzyć go w Wielkiej Brytanii, po czym ustalono jego adres i poproszono brytyjskie służby o pomoc w schwytaniu 27-latka. Funkcjonariusze kontaktowali się z oficerem łącznikowym polskiej Policji w Londynie, który przekazał informacje w sprawie poszukiwanego 27-latka brytyjski mundurowym. „Wspólne działania stróżów prawa doprowadziły do zatrzymania ukrywającego się 27-latka” – wyjaśnili śląscy policjanci. W tej chwili mężczyzna przebywa w brytyjskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymano poszukiwanego 45-latka

Po ulicach chodzi wiele osób, które poszukiwane są przez wymiar sprawiedliwości. Tak też było w Ujściu, gdzie ukrywał się 45-latek. Mężczyzna został w końcu zatrzymany. Wpadł, bo trafił na bardzo spostrzegawczego policjanta.

Do zatrzymania doszło kilka dni temu w Ujściu (pow. pilski). Jeden z policjantów po służbie udał się do pobliskiego sklepu na zakupy. Zauważył, że przed wejściem stoi mężczyzna podobny do osoby poszukiwanej. – Funkcjonariusz podszedł do niego i potwierdził swoje przypuszczenia. Mężczyzną okazał się 45-letni mieszkaniec gminy Ujście, który był poszukiwany – relacjonuje st. sierż. Wojciech Zeszot z pilskiej policji.

Policjant poinformował o fakcie obecnych w służbie funkcjonariuszy. – Mężczyzna, gdy zorientował się, że za chwilę zostanie zatrzymany zaczął zachowywać się bardzo nerwowo i chciał uciec z miejsca. Po chwili na miejscu pojawił się umundurowany patrol, który przewiózł mężczyznę policyjnego aresztu – dodaje st. sierż. Zeszot. 45-letni mieszkaniec gminy Ujście będzie teraz odbywać wcześniej zasądzoną karę pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Dniepr: Ukraiński żołnierz zastrzelił 5 osób

5 osób zginęło i 5 zostało rannych w ataku z broni maszynowej, do jakiego doszło w nocy w mieście Dniepr na Ukrainie. Zamachowiec to 20-latek, ukraiński żołnierz, który po wystrzeleniu serii uciekł z bronią. Został zatrzymany. Do ataku doszło około 3 nad ranem na terenie państwowej fabryki broni w Dnieprze w czasie, kiedy żołnierze gwardii narodowej Ukrainy odbierali karabiny maszynowe. W pewnym momencie jeden z nich – 20 latek – przeładował broń i wystrzelił serię w kierunku wartowników, raniąc łącznie 10 osób, z których 5 zmarło.

W mieście rozpoczęto policyjną operację Syrena. Alarmowo zwołano grupy policji i gwardii narodowej. Motywy napastnika nie są na razie znane. Na miejsce natychmiast pojechał dowódca gwardii narodowej – mówiła tuż po ataki Aliona Matviejeva, rzeczniczka ukraińskiego MSW.

W okolicach Dniepru ruszyły poszukiwania. Mężczyzna został zatrzymany po kilku godzinach pod Dnieprem we wsi Padgarodnieje. W czasie zatrzymania nie stawiał oporu. O jego obecności służby miała powiadomić jedna z mieszkanek.

20-latek miał przy sobie skradziony karabin maszynowy kałasznikowa, z którego nad ranem, podczas gdy odbierał broń – wystrzelił serię w kierunku swoich kolegów. Minister Spraw Wewnętrznych Ukrainy Denis Monastyrski zapowiedział już powołanie specjalnej komisji, która będzie wyjaśniać okoliczności tego ataku, oraz to, w jaki sposób Zatrzymany Artiom R. przeszedł badania komisji lekarskiej, kiedy trafił do armii i zezwolono mu na dostęp do broni. Szef resortu spraw wewnętrznych zapowiedział też konsekwencje kadrowe.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policyjny pościg w Szczecinie

Na widok patrolu drogówki niespodziewanie zawrócił i rzucił się do ucieczki. Jak się później okazało, 43-latek miał ku temu istotne powody. Po pościgu na ulicach Szczecina udało się go zatrzymać. Wkrótce mężczyzna odpowie za swoje czyny przed sądem.

Do zdarzenia doszło w miniony weekend. W ramach codziennej służby, policjanci prowadzili kontrole drogowe. Ich uwagę zwrócił kierowca osobowego citroena, który na widok mundurowych, chcąc uniknąć kontroli, niespodziewanie zawrócił i zaczął uciekać.

Policjanci zareagowali natychmiast i ruszyli w pościg za podejrzanie zachowującym się kierowcą. Po pościgu kierujący citroenem został zatrzymany. Jak się okazało, miał powód, by unikać spotkania ze stróżami prawa. Badanie na obecność narkotyków potwierdziło, że 43-latek jechał w stanie, w którym w ogóle nie powinien w ogóle siadać za kierownicę. Nie powinien tego robić również będąc trzeźwym. Mężczyzna miał również aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Na dodatek, w trakcie zatrzymania funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim narkotyki.

Mężczyzna został zatrzymany i wkrótce będzie tłumaczył się ze swojego zachowania przed sądem.
Źródło info i foto: se.pl