CBA zatrzymało siedem osób. Chodzi o wyłudzenia środków publicznych

22 listopada agenci CBA zatrzymali pięciu mężczyzn i dwie kobiety pod m.in. zarzutem wyłudzenie środków publicznych. Proceder miał trwać trzy lata. Jak tłumaczy Janusz Hnatko, rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury okręgowej, postępowanie to dotyczy działalności szeregu powiązanych ze sobą osobowo i kapitałowo podmiotów. Według śledczych podejrzani od 2017 roku wyłudzali fundusze europejskie.

Mowa tu o środkach z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie, a także subwencji finansowych udzielanych w ramach programu „Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju Dla Małych i Średnich Firm”.

– Jak ustalono, przedsiębiorcy wnioskowali o dofinansowanie do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie za pośrednictwem specjalnego funduszu. Mechanizm inwestycji łączył uzyskane środki publiczne z NCBiR z kapitałem prywatnym wniesionym przez beneficjentów. Ponadto ustalono, że prezes spółki zarządzającej funduszem uzależniał wypłatę subwencji od uzyskania korzyści majątkowych – informuje Hnatko.

Prokuratura bada również wątek związany z subwencją z Polskiego Funduszu Rozwoju. Są podejrzenia, że w związku z tym, iż kwota pomocy była uzależniona od liczby pracowników, wnioskujący wprowadzili w błąd PFR i uzyskali nienależne dofinansowanie.

Podejrzani – w wieku od 35 do 51 lat – to Dariusz L., Mariusz B., Artur G., Łukasz R., Krzysztof H., Katarzyna B. i Monika R. Sąd zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze – m.in. poręczenia majątkowe w wysokości do 30 tys. do 100 tys. złotych.

– Podejrzani złożyli wyjaśnienia, w toku których nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów – mówi Janusz Hnatko.
Źródło info i foto: lovekrakow.pl

SG zatrzymała 125 migrantów na granicy. Zatrzymano również 5 kurierów

Ostatniej doby zanotowano 125 prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej – poinformowała Straż Graniczna. Podlaska policja zatrzymała pięciu tzw. kurierów przewożących osoby nielegalnie przebywające w naszym kraju, zatrzymała minionej doby policja w województwie podlaskim. To trzej Ukraińcy, obywatel Tadżykistanu i Rosji. 51 cudzoziemców otrzymało nakaz opuszczenia Polski.

– Wczoraj tj. 27.11 granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 125 osób. Wobec 51 cudzoziemców funkcjonariusze SG wydali postanowienia opuszczeniu terytorium RP – czytamy na Twitterze Straży Granicznej.

SG dodała, że „kilkudziesięcioosobowe grupy próbowały siłowo przekroczyć gr. na odcinkach placówek w Dubiczach Cerkiewnych i Mielniku”.

Natomiast rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa poinformował, że ok. godziny 17:30 w okolicach Starzyny kilkudziesięciu policjantów interweniowało w związku z próbą siłowego przekroczenia granicy. „Policjanci zabezpieczali prace związane z naprawą uszkodzonego ogrodzenia. Interwencja została zakończona koło 22” – dodał.

Kurierzy 

Krupa dodał, że podlaska policja zatrzymała również 5 kurierów przewożących osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Do zatrzymań doszło podczas kontroli w Zalesiu, Tonkielach, Berżnikach, Bielsku Podlaskim i koło wsi Oleksze. W Zalesiu (powiat siemiatycki) policjanci zauważyli samochód stojący w lesie. W środku było pięciu nielegalnych imigrantów, ale kierowca – prawdopodobnie na widok patrolu – uciekł. Rozpoczęto jego poszukiwania, wykorzystano psa tropiącego i na pobliskiej stacji benzynowej zatrzymano mężczyznę, jak się okazało – obywatela Ukrainy.

W Tonkielach zatrzymano do kontroli samochód kolejnego ukraińskiego kierowcy, który przewoził obywatela Sri Lanki. W Berżnikach również za kierownicą skontrolowanego auta siedział Ukrainiec, który transportował czterech obywateli Iraku. W Bielsku Podlaskim „wpadł” obywatel Rosji, który też wiózł czterech Irakijczyków.

W okolicach wsi Oleksze (powiat bielski) policjanci zatrzymali do kontroli samochód prowadzony przez obywatela Tadżykistanu, przewożącego czterech Irakijczyków. Mężczyzna miał przy sobie podrobione bułgarskie dokumenty: prawo jazdy i dowód osobisty na inne nazwisko. „Policjantom tłumaczył, że dokumenty kupił około roku temu za pośrednictwem internetu, płacąc za to 50 euro” – dodał Krupa.

Prawie 40 tys. migrantów

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 37 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 8 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy wydanego na wniosek Rady Ministrów rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, czyli do końca listopada.

Do połowy przyszłego roku, na mocy specustawy, na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu, kamery dzienne i nocne. Na Lubelszczyźnie naturalną zaporą jest Bug.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

ABW zatrzymało obywatela Polski, który miał szpiegować na rzecz Rosji

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała polskiego obywatela, podejrzewanego o inicjowanie działalności szpiegowskiej na rzecz Rosji oraz o działanie na szkodę polskich interesów – dowiedziała się PAP. 66-letni mężczyzna nie przyznał się do zarzutów. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali Radosława S., który usłyszał zarzuty i na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany. Zatrzymanie to ma związek z aresztowanym w maju 2021 roku Marcinem K. podejrzanym o prowadzenie działalność na rzecz obcego wywiadu – przekazał dział prasowy Prokuratury Krajowej.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn zaznaczył, że sprawa nadal rozwija się, a znaczna część materiałów tego śledztwa ma niejawny charakter.

Materiał dowodowy i czynności procesowe wykonane w śledztwie wskazują, że zatrzymany 66-letni obywatel Polski jest podejrzany o inicjowanie działalności szpiegowskiej na rzecz Rosji. Zatrzymany 66-latek wspierał działalność szpiegowską na rzecz rosyjskiego wywiadu FSB i działał na szkodę interesów Rzeczypospolitej Polskiej – powiedział Żaryn.

Grozi mu 10 lat więzienia

Z informacji PAP wynika, że funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali mężczyznę na terenie województwa warmińsko-mazurskiego w niedzielę 21 listopada. Rzecznik podał, że w trakcie przeszukania mieszkania zatrzymanego „zabezpieczono rzeczy i dokumenty, które uzupełniają obszerny materiał dowodowy”. Mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów – dodał.

„Prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie przedstawił Radosławowi S. zarzut ułatwienia prowadzenia działalności na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej kwalifikowany z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 130 par. 1 kodeksu karnego. Z ustaleń dokonanych w toku śledztwa wynika, że podejrzany pomagał Marcinowi K., któremu w maju 2021 roku prokurator przedstawił zarzut działania na rzecz obcego wywiadu” – podał dział prasowy PK.

Radosławowi S. grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Podejrzany trafił do aresztu

Ze względu na obawę matactwa i grożącą wysoką karę prokurator skierował wniosek o tymczasowych areszt, a ten zdecydował się go udzielić na 3 miesiące. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez departament postępowań karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Warszawie pod nadzorem mazowieckiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji PK. Sprawa dotyczy przestępstw szpiegostwa – brania udziału przez ustalonych obywateli RP i Federacji Rosyjskiej w działalności rosyjskiego wywiadu FSB przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.

Wcześniej – w maju ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa 43-letniego Polaka, który miał współpracować ze służbami specjalnymi Rosji i przyznał się do winy.

Miał on realizować zadania zlecone przez Rosjan, w tym przekazywał rosyjskim służbom specjalnym informacje i materiały z zakresu wojskowości oraz o polskich podmiotach i obywatelach. Dane te – w ocenie ABW – miały istotne znaczenie dla działań rosyjskich na terenie Polski i na szkodę naszego kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

37-latek podejrzany o pedofilię trafił do aresztu

Pod koniec października br. policjanci z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali kolejnego mężczyznę, który odpowie za tzw. grooming. 37-latek namówił nastoletnią dziewczynkę do przesłania mu swoich „rozbieranych zdjęć”. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

Sprawa zaczęła się od zgłoszenia jakie otrzymali policjanci z Konina. Właśnie do nich zwróciła się o pomoc matka nastoletniej dziewczyny, która znalazła w telefonie córki niepokojące treści. Wtedy okazało się, że za pośrednictwem komunikatora internetowego z dziewczynką kontakt nawiązał dorosły mężczyzna. Skutecznie namówił ją do przesłania mu swoich zdjęć o charakterze seksualnym. Zatrzymany 24-latek przyznał się do popełnionego przestępstwa. Nigdy w przeszłości nie był notowany przez Policję.

W związku z tą sprawą policjanci zabezpieczyli telefon i komputer, z których korzystała dziewczynka. Sprzęt został poddany szczegółowej analizie, której efektem było kolejne zatrzymanie. Z przeprowadzonej analizy wynikało, że zatrzymany wcześniej 24-latek nie był jedynym mężczyzną, który korespondował w ten sposób z dziewczynką.

20 października br. na terenie województwa zachodniopomorskiego policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Koninie wspólnie z policjantami z Wydziału dw. z Cyberprzestępczością zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który również nawiązał kontakt z dziewczynką i namówił ją do przesłania swoich „rozbieranych zdjęć”.

Zatrzymany usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa o charakterze pedofilskim i na wniosek prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Koninie został tymczasowo aresztowany przez sąd na 3 miesiące.

Podejrzany 37-latek nigdy wcześniej nie był notowany przez Policję. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

SG zatrzymała auto firmy kurierskiej. 27 migrantów na pace

Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w okolicach miejscowości Radziwiłłów obywatela Ukrainy, który samochodem dostawczym przewoził 27 imigrantów z Iraku – poinformowała w niedzielę Straż Graniczna. Z kolei w Siemiatyczach policja po pościgu zatrzymało auto, które prowadził Albańczyk. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. W pojeździe wiózł 7 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę.

„Dziś tj. 17.10 funkcjonariusze z Placówki SG w Mielniku zatrzymali w ok. m. Radziwiłłów obywatela Ukrainy, który samochodem dostawczym należącym do popularnej firmy kurierskiej przewoził 27 nielegalnych imigrantów z Iraku” – napisała w niedzielę na Twitterze Straż Graniczna.

Do wpisu załączono trzy zdjęcia na których widać biało-czerwone dostawcze Iveco. W jego części bagażowej siedzieli na podłodze imigranci, wśród których byli mężczyźni i kobiety.

Pościg w Siemiatyczach

Z kolei w Siemiatyczach w woj. podlaskim policja zatrzymała kierowcę, który wiózł w swoim aucie nielegalnych imigrantów. Mężczyzna nie zatrzymał się wcześniej ani na żądanie SG, ani do policyjnej kontroli i próbował uciec. Jak powiedziała Elżbieta Zaborowska z zespołu prasowego podlaskiej policji, kierowca peugeota został zatrzymany po pościgu, wcześniej nie zatrzymał się także do kontroli, którą chcieli przeprowadzić na drodze funkcjonariusze SG. Dodała, że czynności wciąż trwają, podlaska policja ma podać więcej szczegółów w poniedziałek; potwierdza jedynie, że kierowca wiózł nielegalnych imigrantów.

Według informacji podanych przez RMF FM, kierowcą był Albańczyk, który przewoził siedmioro nielegalnych imigrantów, a – podczas próby ucieczki – doprowadził do zderzenia z nieoznakowanym radiowozem i próbował staranować inne policyjne auto.

W miniony wtorek podobna ucieczka przed kontrolą drogową kierowcy przewożącego nielegalnych imigrantów zakończyła się tragicznie. Osobowy volkswagen prowadzony przez Syryjczyka zderzył się pod Białymstokiem czołowo z ciężarówką. Zginął jeden z pasażerów, którymi byli również obywatele Syrii. Kierowca trafił do aresztu, jest podejrzany nie tylko o doprowadzenie do wypadku drogowego, w którym zginęła jedna osoba, ale też o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy przez imigrantów. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

524 próby nielegalnego przekroczenia granicy

Jak wcześniej informowała SG, w sobotę strażnicy graniczni odnotowali 524 próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymano pięciu nielegalnych imigrantów – 4 obywateli Iraku i jednego obywatela Syrii. Za pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy funkcjonariusze SG zatrzymali w sobotę 5 cudzoziemców – dwóch obywateli Syrii oraz obywateli Gruzji, Kazachstanu i Białorusi.

Od początku roku Straż Graniczna udaremniła ponad 18 tysięcy prób nielegalnego sforsowania granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 7 tysięcy miało miejsce w październiku.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią – w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego – obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

36 migrantów w busie. Kierowcą był Polak

Grupę 36 migrantów odkryli w towarowym busie policjanci z Grajewa w Podlaskiem. Mundurowi zatrzymali auto do kontroli na stacji paliw. Polski kierowca został zatrzymany. Na przemyt ludzi policjanci z patrolu drogówki trafili w czasie kontroli kierowcy dostawczego volkswagena craftera na stacji paliw w Grajewie.

– W busie było 36 osób 31 dorosłych i pięcioro dzieci – wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa. – Żeby się zmieścić, jechali w przestrzeni ładunkowej tego samochodu na stojąco – dodał.

Rzecznik powiedział, że migranci zostali przewiezieni do komendy w Grajewie, gdzie zapewniono im ciepłe jedzenie i ubrania. – Później grupę cudzoziemców policja przekazała Straży Granicznej – mówił Krupa.

Mundurowi poinformowali, że 46-letni polski kierowca busa został zatrzymany pod zarzutem pomocnictwa do nielegalnego przekroczenia granicy. Rzecznik podlaskiej policji powiedział agencji również, że testy wykazały obecność w organizmie kierowcy busa środków odurzających. Za to również odpowie prawdopodobnie karnie. O losie mężczyzny zdecydują prokuratorzy z Grajewa.

Według danych przekazanych w piątek przez Straż Graniczna ostatniej doby doszło do 682 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

– Funkcjonariusze zatrzymali ośmioro Irakijczyków, którzy ją przekroczyli, pozostałym próbom zapobiegli. Ponadto SG zatrzymała 11 osób za pomocnictwo w tym procederze, w tym obywateli Iraku, Niemiec, Ukrainy, Gruzji, Białorusi oraz Polski – powiedział Anna Michalska, rzeczniczka prasowa SG.
Źródło info i foto: wp.pl

Wrocław: Policyjny pościg i strzały

Policyjna obława we Wrocławiu. Funkcjonariusze, próbując zatrzymać kierowcę uciekającego samochodem osobowym, oddali strzał w kierunku opon tego pojazdu. Mężczyźnie udało się uciec. Policjanci dostali informację od mieszkańca Wrocławia, który rozpoznał kilku sprawców kradzieży jego mienia. Funkcjonariusze na miejscu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież. Trzeci podjął próbę ucieczki samochodem.

Nie reagował na wydawane przez policjantów wyraźne sygnały do zatrzymania – poinformowała sierżant Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Ponieważ ruszył z impetem poprzez m.in. żywopłot, a następnie chodnik, na którym znajdowali się przechodnie, policjanci w sposób bezpieczny oddali jeden strzał w kierunku opon jego pojazdu – wyjaśniła.

Mężczyźnie udało się uciec. Jest poszukiwany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zaginiona 27-latka z Częstochowy nie żyje. Zatrzymano męża kobiety

Akcja poszukiwania zaginionej 28 sierpnia Karoliny z Częstochowy miała tragiczny finał. 27-latka miała wyjść z domu w sobotę wcześnie rano. Rodzinie powiedziała, że schodzi po coś do samochodu, ale do domu już nie wróciła. Powiadomiono policję, która zarządziła poszukiwania i opublikowała zdjęcia zaginionej częstochowianki z prośbą o pomoc w jej odnalezieniu.

W poniedziałek reporter RMF FM poinformował, że policjanci odnaleźli ciało kobiety na terenie nieużytków rolnych w miejscowości Kamyk w powiecie kłobuckim. Według naszych informacji, zatrzymano męża 27-latki. 29-letni Krystian W. miał udusić swoją żonę i porzucić jej zwłoki.

Mężczyzna był przesłuchiwany do późnych godzin nocnych – poinformował Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 27-letniej kobiety.

Jak podaje „Dziennik Zachodni”, kobieta osierociła dwoje dzieci.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ewakuacja Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie w związku z podejrzeniem bomby

Policja Kapitolu w Waszyngtonie poinformowała w czwartek, że mężczyzna, który groził detonacją bomby pod budynkiem Biblioteki Kongresu USA, poddał się po pięciu godzinach negocjacji i jest pod nadzorem policji. Mężczyzna został zidentyfikowany jako 49-letni Floyd Ray Rosenberry z Karoliny Południowej.

W czwartek rano czasu miejscowego podjechał czarnym pick-upem pod budynek Biblioteki Kongresu USA, twierdząc, że ma bombę złożoną z azotanu amonu, która jest w stanie wysadzić w powietrze dwie przecznice. Jednocześnie twierdził, że może ona wybuchnąć tylko, jeśli on sam zostanie zastrzelony.

Szef Policji Kapitolu Tom Manger poinformował, że nie wie jeszcze, czy w pojeździe były środki wybuchowe. Dodał, że mężczyzna zmagał się z problemami osobistymi, w tym ze śmiercią w rodzinie.

Z transmisji wideo, którą zamieścił w internecie, nie wynika konkretny motyw, którym mógłby się kierować. Mężczyzna domagał się rozmowy z Bidenem, mówił o rozpoczynającej się „rewolucji”, sugerował też, że działa w porozumieniu z innymi „patriotami”.

– Zastrzelicie mnie, to 2,5 przecznicy wyleci w powietrze. Zacznie się rewolucja. Ona tu już jest – mówił w nagraniu. Twierdził, że „Demokraci zabijają Amerykę” i zdawał się domagać się bombardowania Afganistanu.

W reakcji na jego groźby ewakuowano część budynków należących do kompleksu Kapitolu i Biblioteki Kongresu. Osobom przebywającym w innych budynkach w okolicy polecono ukrycie się w swoich biurach.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Straż Graniczna zatrzymała 62 nielegalnych imigrantów

62 osoby – obywateli Iraku, Iranu i Kamerunu – którzy nielegalnie dostali się do Polski z Białorusi, zatrzymali we wspólnej akcji funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej z placówek w Krynkach, Szudziałowie i Kuźnicy, wspierani przez policję z Sokółki. Jak poinformowała w czwartek rzeczniczka POSG mjr Katarzyna Zdanowicz, w grupie było 50 obywateli Iraku, 11 obywateli Iranu i jeden Kamerunu. Wszyscy zatrzymani nielegalni imigranci (41 mężczyzn, osiem kobiet i trzynaścioro dzieci) zostaną umieszczeni w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców.

Na podstawie postanowień sądowych mogą w tych ośrodkach przebywać cudzoziemcy m.in. zatrzymani podczas nielegalnego przekroczenia granicy, uchylający się od wykonania decyzji o wydaleniu, przebywający na terytorium RP bez wymaganych dokumentów czy wykonujący pracę bez odpowiedniego zezwolenia.

Setki osób próbowały przekroczyć granicę od początku roku

Dodatkowo – pod zarzutem pomocnictwa w przekroczeniu granicy wbrew przepisom – zatrzymano obywatela Ukrainy, który przyjechał po kilku z tej grupy imigrantów. Jak wynika ze statystyk Podlaskiego Oddziału SG, od początku roku funkcjonariusze tego oddziału na polsko-białoruskiej granicy zatrzymali 451 osób, które nielegalnie przekroczyły tę granicę.
Źródło info i foto: polsatnews.pl