Pielęgniarz zgwałcił i zabił 92-letnią kobietę

Mająca 92 lata seniorka z Berlina została w zeszły poniedziałek brutalnie zamordowana przez swojego pielęgniarza. Niemieckie media podały, że kobieta padła ofiarą przestępstwa na tle seksualnym. Śledczy zatrzymali podejrzanego, postawili mu już zarzuty. Podejrzanym o morderstwo na tle seksualnym i gwałt ze skutkiem śmiertelnym jest 42-letni pielęgniarz, który opiekował się seniorką.

Na miejscu przestępstwa w poniedziałek zatrzymano 41-letniego opiekuna 92-latki, podejrzanego o dokonanie zbrodni. Zatrzymał go syn zmarłej kobiety. „Syn zmarłej kobiety złapał 41-letniego podejrzanego i zadzwonił pod numer ratunkowy. Przytrzymał mężczyznę do czasu przybycia służb ratunkowych” – pisze w środę dziennik „Berliner Zeitung”.

We wtorek sąd wydał nakaz aresztowania go, po wcześniejszym postawieniu zarzutu morderstwa oraz gwałtu. „Podejrzany od wczoraj przebywa w areszcie na wniosek berlińskiej prokuratury pod zarzutem morderstwa na tle seksualnym i gwałtu ze skutkiem śmiertelnym. W chwili obecnej nie możemy udzielić żadnych dalszych informacji” – przekazała na Twitterze berlińska prokuratura.

Przybyli na miejsce zbrodni ratownicy próbowali reanimować seniorkę. 92-latce nie udało si e przywrócić funkcji życiowych. „Zmarła w domu z powodu poważnych obrażeń” – podała gazeta. Dokładną przyczynę śmierci poznamy po sekcji zwłok.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

ABW rozbiło gang zajmujący się nielegalnym handlem bronią palną

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali dwie osoby podejrzewane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym, nielegalnym handlem bronią palną. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział w środę, że ABW przejęła m.in.: karabiny maszynowe, pistolety, rewolwery oraz kilka tysięcy sztuk amunicji różnego kalibru. Na ich posiadanie wymagane jest zezwolenie – przypomniał rzecznik.

– Zatrzymań dokonano w woj. świętokrzyskim 13 i 14 czerwca w ramach wspólnych działań Agencji, Straży Granicznej oraz policji – powiedział w środę Żaryn. Dodał, że przeszukano posesję jednego z nich i znaleziono znaczne ilości nielegalnie posiadanej broni palnej, amunicji oraz części broni.

W nadzorującej śledztwo Prokuraturze Regionalnej w Lublinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu bronią. Na wniosek prokuratora sąd aresztował obu mężczyzn.

Śledztwo prowadzą Delegatura ABW w Lublinie, Nadbużański Oddział Straży Granicznej w Chełmie i Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach – podał Żaryn
Źródło info i foto: polsatnews.pl

40-latek wciągnął 11-latkę w krzaki, związał sznurem. Zatrzymano oprawcę

Nad ranem policjanci zatrzymali w Gdańsku 40-letniego Krzysztofa B. podejrzanego o usiłowanie uprowadzenia 11-letniej dziewczynki. Do przestępstwa doszło w połowie maja. Dziecku udało się uwolnić i uciec. Fakt zatrzymania podejrzanego potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info kom. Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

– Dziś rano zatrzymano osobę podejrzewaną o atak na dziewczynkę – mówi nam policjant.

Zatrzymania dokonano w poniedziałek wczesnym rankiem w Gdańsku. Zatrzymany mężczyzna jest mieszkańcem tego miasta. Został przewieziony do prokuratury, gdzie zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty karne. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk poinformowała nas, że z zatrzymanym są obecnie przeprowadzane czynności procesowe. Dodała, że więcej informacji prokuratura przekaże dziś w godzinach popołudniowych.

Do próby uprowadzenia 11-latki doszło 12 maja na drodze w pobliżu miejscowości Trutnowy w gminie Cedry Wielkie w woj. pomorskim.

„Wciągnął ją w krzaki, zarzucił jej sznur na szyję i skrępował taśmą. Dziewczynce udało jej uciec. O wszystkim opowiedziała rodzicom, którzy zawiadomili policję” – pisała „Gazeta Wyborcza”.

Mężczyzna jest też podejrzany o atak na kobietę w powiecie malborskim. Do prowadzonej sprawy policjanci zatrzymali również dwóch innych mężczyzn, którzy najprawdopodobniej pomagali w ukrywaniu się 40- latkowi.
Źródło info i foto: TVP.info

„Łowcy cieni” zatrzymali poszukiwanego Marka G.

Policjanci CBŚP zatrzymali 32-letniego Marka G. poszukiwanego od 2018 roku, m.in. w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Mężczyzna był ścigany na podstawie 4 listów gończych. W zainteresowaniu policjantów CBŚP był w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw narkotykowych.

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji z grupy „łowców cieni”, przy wsparciu policjantów z Zarządu w Gdańsku i Kielcach CBŚP ustalili miejsce przebywania 32-letniego Marka G. Mężczyzna był poszukiwany od 2018 roku. Po dokładnie przeprowadzonej analizie, zebraniu wielu informacji „łowcy cieni” znaleźli mężczyznę w jednym z mieszkań w Gdyni. Okazało się, że mógł tam przebywać od wielu miesięcy.

Mężczyzna był poszukiwany czterema listami gończymi wydanymi przez sąd w Warszawie oraz Prokuraturę Krajową i Okręgową za przestępstwa narkotykowe oraz w celu odbycia kary pozbawienia wolności.

W zainteresowaniu funkcjonariuszy z Zarządu w Kielcach Centralnego Biura Śledczego Policji był w związku z podejrzeniem wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających w postaci kokainy. Decyzją sądu i na wniosek prokuratora mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Śledztwo nadzorowane jest przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci rozwiązali sprawę gwałtu sprzed 4 lat. Jeden gwałcił 14-latkę, drugi to uwieczniał

Dwóch mężczyzn podejrzanych o pedofilskie przestępstwa zatrzymali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Chodzi o gwałt na 14-letniej dziewczynce, do którego doszło na przełomie 2016 i 2017 roku w Gdańsku. Obaj zatrzymani usłyszeli już zarzuty i zostali aresztowani. Jednemu z nich grozi nawet dożywocie. Zatrzymani w tej sprawie to mężczyźni w wieku 56 i 49 lat. Z ustaleń policji wynika, że na przełomie 2016 i 2017 roku zwabili do mieszkania 14-letnią wówczas dziewczynkę. Jak opisują policjanci, starszy z mężczyzn zgwałcił dziecko, w tym czasie drugi z nich robił ofierze zdjęcia.

Podczas przeszukań w ich mieszkaniach funkcjonariusze zabezpieczyli różne nośniki danych, m.in. twarde dyski, pendrive’y i aparaty fotograficzne. Wszystkie te materiały badać będzie teraz biegły z zakresu informatyki śledczej.

„Ponadto podczas przeszukania policjanci znaleźli w mieszkaniach obu mężczyzn środki odurzające i psychotropowe” – dodaje w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Kubą Kaługą Karina Kamińska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

„56-latkowi i 49-latkowi prokurator postawił zarzut utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniej oraz posiadania środków odurzających i psychotropowych. Ponadto 56-latek usłyszał zarzut zgwałcenia 14-latki. Wobec zatrzymanych sąd zastosował najsurowszy środek zapobiegawczy – tymczasowe aresztowanie” – relacjonuje Karina Kamińska.

Zaznacza, że „49-latkowi grozi 10 lat pozbawienia wolności, 56-latkowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności”.

Do zatrzymań doszło w tym samym czasie w Gdańsku. W jednym z nich uczestniczyli policyjni kontrterroryści: to dlatego, że policja podejrzewała, że jeden z mężczyzn może być uzbrojony. Te przypuszczenia nie potwierdziły się.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Sprzedawał materiały wybuchowe w internecie

Policjanci z wydziału kryminalnego katowickiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 43-letniego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju, który na jednym z portali internetowych handlował materiałami wybuchowymi. Kryminalni wspólnie z policyjnymi kontrterrorystami zabezpieczyli aż 74 kilogramy prochu strzelniczego, który mężczyzna ukrywał na terenie swojej posesji. Podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia.

Na trop 43-latka z Jastrzębia-Zdroju kryminalni wpadli podczas monitorowania ogłoszeń na jednym z portali internetowych. Jeden ze sprzedawców w swoim ogłoszeniu zachęcał do kupna „hermetycznych pustych pojemników na czarny proch”. Stróże prawa ustalili, kto dokładnie zamieścił ogłoszenie. We wtorek jastrzębscy oraz katowiccy stróże prawa pojechali do 43-latka. Mężczyzna przyznał, że posiada czarny proch strzelniczy, który zakupił na terenie Czech oraz broń czarnoprochową kolekcjonerską.

W trakcie przeszukania jego domu mundurowi ujawnili 74 kilogramy materiałów wybuchowych w postaci czarnego prochu strzelniczego. Okazało się, że jastrzębianin nie miał pozwolenia na posiadanie materiałów wybuchowych. Na posesji policjanci ujawnili także broń kolekcjonerską, której posiadanie nie jest zabronione.

Na miejscu znaleziska pracowali także mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach, którzy zabezpieczyli materiały wybuchowe. 43-latek został zatrzymany. Kryminalni ustalili, że od sierpnia 2020 roku do 2 marca 2021 roku za pośrednictwem jednego z portali internetowych wprowadził on do obrotu bez koncesji 100 kilogramów materiału wybuchowego miotającego w postaci czarnego prochu. Podejrzany próbował wprowadzić do obrotu kolejne 74 kilogramy materiałów wybuchowych. Decyzją Prokuratora został objęty policyjnym dozorem. W sprawie prowadzone są dalsze czynności. Niebezpieczne materiały zostaną zneutralizowane.

Za nielegalne posiadanie i obrót materiałami wybuchowymi grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wstawiła zdjęcie pobitego 2-latka. Trafiła do aresztu

Fot. Damian Klamka/East News. Krakow, 20.12.2020. N/Z policjant na sluzbie

Zdjęcie pobitego 2-letniego dziecka na jednym z portalu społecznościowych znalazła internautka, która natychmiast powiadomiła policję. Funkcjonariusze zatrzymali 20-letnią matkę chłopczyka, Dziecko miało na sobie liczne ślady przemocy fizycznej.

Zdjęcie pobitego dziecka udostępniła na portalu społecznościowym jedna z jego użytkowniczek. – jakiś czas później 20-letnia kobieta z Łodzi została zatrzymana przez policję. – Jest podejrzewana o pobicie swojego 2-letniego syna. Dziecko przewieziono do szpitala – podała w niedzielę podkom. Aneta Sobieraj z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Zadzwoniła zaniepokojona kobieta, która zauważyła na jednym z portali społecznościowych post, a na nim zdjęcie pobitego dziecka i treść sugerującą, że sprawczynią tego pobicia jest jego matka – przekazała.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

42-latek zatrzymany za wyłudzenie blisko 3 mln złotych

Policjanci z KWP w Rzeszowie zajmujący się przestępczością gospodarczą, zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego, który odpowie za przestępstwa podatkowe. Mężczyzna wyłudził w 2015 roku na szkodę Skarbu Państwa blisko 3 miliony złotych. Podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prowadzą śledztwo dotyczące wyłudzenia na szkodę Skarbu Państwa nienależnego zwrotu podatku VAT.

Przestępstwo polegało na fikcyjnych rozliczeniach transakcji zakupu i sprzedaży telefonów komórkowych oraz innego sprzętu elektronicznego, które następnie były odsprzedawane obywatelom Ukrainy w ramach procedury Tax Free.

Podejrzany, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, w tym przestępczym procederze pełnił rolę pośrednika, uczestnicząc w zakupach sprzętu elektronicznego od podmiotów, które w sposób nieprawidłowy rozliczały podatek VAT. 42-latek jako ostatni podmiot w łańcuchu dostaw występował do właściwego urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT. Jak ustalono w toku śledztwa, kwota uszczuplenia Skarbu Państwa wynosi niemal 3 miliony złotych. Te pieniądze trafiły na rachunek bankowy podejrzanego.

W miniony czwartek mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, gdzie usłyszał zarzuty wyłudzenia mienia znacznej wartości oraz przestępstw skarbowych. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju połączonego z odebraniem paszportu oraz dozoru policji. Zabezpieczono majątek podejrzanego w postaci udziałów w spółce, samochodów, a także na jego nieruchomościach.

Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Robert Lewandowski przesłuchany w związku z zatrzymaniem Cezarego K.

– Robert Lewandowski był już wcześniej przesłuchiwany – mówi nam Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie. We wtorek zatrzymany Cezary K. zostanie przesłuchany – w charakterze podejrzanego. – W godzinach porannych, w jednej z podwarszawskich miejscowości funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, zatrzymali menedżera piłkarskiego, byłego reprezentanta Polski, Cezarego K. – informuje nas Marcin Saduś.

– Zatrzymanie ma związek z prowadzonym od kilku tygodni śledztwem w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. Przedmiotem tego śledztwa jest czyn polegający na kierowaniu gróźb karalnych wobec wybitnego polskiego reprezentanta, Roberta Lewandowskiego, celem zmuszenia pokrzywdzonego do zapłaty kwoty 20 mln euro na rzecz Cezarego K.” – dodaje rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Istotną informacją jest fakt, że Robert Lewandowski był już wcześniej przesłuchiwany w Prokuratorze Regionalnej w Warszawie. M.in. to właśnie jego zeznania dały podstawę do zatrzymania Cezarego K.

Funkcjonariusze dokonali przeszukania mieszkania Cezarego K., w celu zabezpieczenia dowodów, które mogą okazać się przydatne w śledztwie. Prokuratura – co zapewnia Marcin Saduś – dysponuje już konkretnymi dowodami.

– Inaczej nie byłoby możliwości wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Jeszcze dzisiaj Cezary K. zostanie przesłuchany, w charakterze podejrzanego. Po wykonaniu tej czynności, prokurator podejmie decyzję w sprawie zastosowania środków zapobiegawczych – informuje rzecznik prasowy.

Skontaktowaliśmy się także z pełnomocnikiem zatrzymanego, Łukaszem Gładkim, który w tej chwili nie chciał komentować sprawy. Wojna pomiędzy Robertem Lewandowskim i jego byłym menadżerem trwa od około roku. Cezary K. domaga się odszkodowania, ponieważ twierdzi, że kapitan reprezentacji Polski wraz z żoną nielegalnie wydali firmowe pieniądze. W ostatnich tygodniach 48-latek przekazał też niemieckim mediom informację o unikaniu płacenia podatków przez Lewandowskiego.

Piłkarz Bayernu Monachium i jego otoczenie otwarcie powtarzają, że zawodnik był szantażowany. Adwokat Lewandowskiego wytoczył też proces przeciwko byłemu menadżerowi.

Cezary K. był agentem Lewandowskiego przez ponad 10 lat. Rozstali sie na przełomie 2017 i 2018 roku. Teraz polskiego napastnika reprezentuje jeden z najbardziej wpływowych agentów na świecie – Pini Zahavi.
Źródło info i foto: sportowefakty.wp.pl

Brutalne zabójstwo w Petersburgu. Rozczłonkowane ciało transkobiety w rzece

Na początku roku w rzece odnaleziono poćwiartowane ciało transkobiety. Funkcjonariusze zatrzymali teraz mężczyznę, z którym widziała się po raz ostatni – to człowiek o kryminalnej przeszłości. Na początku roku w Petersburgu zaginęła 24-letnia osoba transseksualna z Tadżykistanu. Wiadomo, że była pracownicą seksualną i po raz ostatni była widziana, gdy szła do klienta. Sprawy jednak nie zgłoszono – agencja towarzyska nie chciała bowiem robić zamieszania.

Kilka miesięcy później, w czerwcu, młody mieszkaniec obwodu leningradzkiego znalazł w rzece Mga szczątki człowieka. Przestraszony skontaktował się z policją. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, zauważyli, że zwłoki są poćwiartowane – to tylko korpus, bez głowy, rąk i nóg. Co więcej, zwrócili uwagę na implanty kobiecych piersi.

Implanty okazały się być wyprodukowane przez irlandzką firmę Allergan z siedzibą w Dublinie. Po skontaktowaniu się z nią funkcjonariuszom udało się ustalić, kto je nabył. Tak zidentyfikowano 24-letnią Dżaszmud – tę samą, która na początku roku zaginęła w Petersburgu.

Jak podaje portal Fontanka, służby odkryły, że ostatnim klientem 24-latki był 53-letni Jurij Janowski, który w przeszłości miał już problemy z prawem, m.in. był zamieszany w strzelaninę, która rozpoczęła się poprzez „nieporozumienie podczas gry w pokera”. Śledczy zaczęli śledzić mężczyznę. Pod koniec sierpnia 53-latek wypadł z okna z piątego piętra i uszkodził sobie kręgosłup. Przerażeni policjanci zadzwonili wówczas do śledczych z wydziału zabójstw i powiedzieli: „wasz podejrzany wypadł z piątego piętra, ale nie mamy z tym nic wspólnego”.

Początkowo funkcjonariusze myśleli, że to koniec sprawy. Janowski, nawet jeśli by przeżył, to było duże prawdopodobieństwo, że będzie sparaliżowany i nie zostanie przyjęty do żadnego więzienia. Wigor przestępcy wszystkich jednak zaskoczył – mężczyzna szybko wyzdrowiał.

22 września Janowski został zatrzymany. Ze wstępnych wniosków wynika, za pośrednictwem agencji towarzyskiej zaprosił 24-latkę do wynajmowanego mieszkania. Tam ją zabił. Według mediów, uważał, że Dżaszmud chce go uśpić i obrabować. Rzucił się więc na nią z nożem.

Policja przesłuchuje także mężczyznę, którego Janowski miał wezwał po pomoc w pozbyciu się ciała.

To nie pierwszy przypadek poćwiartowanych zwłok w Petersburgu. To właśnie w tym mieście doszło do morderstwa studentki przez jednego z profesorów uniwersyteckich Olega Sokołowa. Także tu zamordowany i rozczłonkowany został raper Andy Cartwright. Zatrzymana w tej sprawie została jego żona.
Źródło info i foto: RMF24.pl