Rosja: Rośnie liczba zatrzymanych po protestach po ogłoszeniu mobilizacji

Co najmniej 628 osób zatrzymała dotąd policja w 27 miastach Rosji w sobotę podczas protestów przeciwko wojnie na Ukrainie i ogłoszonej mobilizacji – powiadomiła organizacja OWD-Info, organizacji pozarządowej monitorującej protesty w Rosji. Policja stosuje siłę. Najwięcej zatrzymanych jest w Moskwie i Petersburgu. O godz. 17.44 czasu polskiego OWD-Info informowało o 628 zatrzymanych. Najwięcej jest ich w Moskwie i Petersburgu, odpowiednio 308 i 115. W Nowosybirsku zatrzymano 70 osób. Protesty w Moskwie i Petersburgu rozpoczęły się o godz. 16 czasu polskiego.

Media niezależne publikują nagrania, na których widać, że policja działa brutalnie, osoby zatrzymywane są bite. Funkcjonariusze zatrzymują również przypadkowych przechodniów – podaje niezależny portal Meduza.

Władze Rosji ogłosiły w środę „częściową mobilizację”, która oficjalnie ma objąć 300 tys. osób. Według nieoficjalnych informacji, podanych przez media niezależne, liczba ta może być nawet trzy-czterokrotnie większa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Uciekł bez płacenia za paliwo. Podczas pościgu zepchnął z drogi radiowóz. 22-latek i 17-latka z zarzutami

Policjanci z Sierpca po pościgu zatrzymali 22-letniego mężczyznę podejrzewanego o kradzież paliwa ze stacji benzynowej. W trakcie ucieczki prawie potrącił jednego z policjantów, a także zepchnął z drogi radiowóz. Towarzyszyła mu 17-latka, która chcąc utrudnić funkcjonariuszom zatrzymanie, wyrzucała z auta różne przedmioty. Oboje usłyszeli zarzuty. Według KWP w Radomiu, we wtorek wieczorem dyżurny komendy w Sierpcu otrzymał zgłoszenie, że kierowca volkswagena zatankował paliwo na stacji w Rypinie (województwo kujawsko-pomorskie) i nie płacąc za nie odjechał w kierunku Sierpca. Patrol drogowy z tamtejszej komendy zauważył poszukiwany samochód. Podjęto próbę jego zatrzymania, jednak kierowca nie zareagował i – jak zaznaczono w informacji – „kontynuował niebezpieczną jazdę”.

Prawie potrącił policjanta, zepchnął z drogi radiowóz

Policjanci rozpoczęli pościg za uciekającym autem. Już w Sierpcu, kierujący vw passatem po dojechaniu do policyjnej blokady ponownie nie zareagował na sygnały do zatrzymania i ominął radiowóz częściowo zjeżdżając na pobocze drogi – stojący przed radiowozem funkcjonariusz musiał odskoczyć, aby uniknąć potrącenia.

Podczas dalszej ucieczki kierowca passata uderzył prowadzonym autem w radiowóz spychając go na pobocze. Dopiero w rejonie miejscowości Puszcza kolejny pościgowy patrol, wykorzystując do zatrzymania radiowóz, zepchnął z drogi ścigany samochód.

„Wówczas udało się zatrzymać kierującego, którym okazał się 22-letni mieszkaniec powiatu nowolubawskiego oraz pasażerkę, którą była 17-letnia mieszkanka powiatu iławskiego. Mężczyzna i kobieta byli trzeźwi, trafili do policyjnego aresztu” – przekazała KWP w Radomiu.

Zarzuty i areszt

Jak podkreślono w opisie przebiegu zdarzenia, „kierowca volkswagena w trakcie swojej niebezpiecznej jazdy popełnił wiele wykroczeń i wielokrotnie stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego”. „W trakcie ucieczki pasażerka wyrzucała z samochodu na drogę różne przedmioty, próbując udaremnić policjantom pościg” – zaznaczyła mazowiecka policja.

KWP w Radomiu wyjaśniła, że 22-latek odpowie ostatecznie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli, czynną napaść na funkcjonariusza policji i uszkodzenie radiowozu oraz za kradzież paliwa, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a także za kierowanie bez uprawnień do kierowania samochodem. 17-latce przedstawiono natomiast zarzuty: podżegania do niezatrzymania się do kontroli oraz pomocy w popełnieniu wymienionych przestępstw.

Decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Martwy chłopiec znaleziony w wannie

W jednym z domów we miejscowości Stare Strącze (woj. lubuskie) znaleziono zwłoki sześciomiesięcznego dziecka. Ciało chłopczyka leżało w wannie. Pomoc wezwał właściciel mieszkania, w którym mieszkała rodzina. Do tragedii doszło w środę (17 sierpnia), w miejscowości Stare Strącze niedaleko Sławy, w pow. wschowskim. Znajomy rodziny zadzwonił pod numer 112 mówiąc, że dziecko znajduje się w wannie i nie daje oznak życia. Przybyli na miejsce ratownicy z pogotowia znaleźli dziecko w wannie z wodą. Niestety na ratunek było za późno. Lekarz stwierdził zgon. Zaraz potem na miejsce przyjechała policja i prokurator.

Martwe dziecko w wannie. Zatrzymano trzy osoby

– Do sprawy została zatrzymana matka i ojciec dziecka oraz ich znajomy – właściciel mieszkania, które wynajmują. To młodzi ludzie, matka dziecka ma 19 lat. Trwają ustalenia czy osoby opiekujące się dzieckiem były pod wpływem alkoholu lub środków odurzających – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz.

Dodała, że w mieszkaniu zostały przeprowadzone oględziny i nadal trwają czynności procesowe. W wyniku wstępnych badań przeprowadzonych podczas sekcji zwłok jako prawdopodobną przyczynę zgonu wskazano utonięcie.

– Sprawa jest niejednoznaczna, a zeznania zatrzymanych niespójne. Z tego też powodu nie będziemy na razie udzielali informacji na temat poczynionych ustaleń” – zaznaczyła prokurator.
Źródło info i foto: interia.pl

Zwłoki małżeństwa w domu w Kiełpinie. Nieoficjalnie: 15-letni syn przebywa w izbie dziecka

W Kiełpinie na Mazowszu odkryto ciała 50-letniego mężczyzny i 42-letniej kobiety. Z ustaleń RMF FM wynika, że policjanci zatrzymali już 15-letniego syna małżeństwa. Z kolei Polsat News nieoficjalnie podaje, że nastolatek trafił do izby dziecka, gdzie znajduje się pod opieką psychologa. Jak informuje Polsat News, ciała małżeństwa – 50-letniego mężczyzny i 42-letniej kobiety zostały znalezione w ich domu w Kiełpinie w gminie Łomianki pod Warszawą przez ojca zmarłego. Mężczyzna ten od razu poinformował policję. Na miejscu do tej pory trwają działania policji i śledczych, którzy wyjaśniają, jakie są okoliczności śmierci tej pary.

Sam fakt znalezienia ciał potwierdziła Interii rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej prok. Aleksandra Skrzyniarz. Prokuratorka nie chciała jednak powiedzieć, jaki związek ze sprawą może mieć 15-letni syn zmarłych i czy w Kiełpinie mogło dojść do zabójstwa. – Jest za wcześnie, by udzielać takich informacji – powiedziała prok. Skrzyniarz.

Nieoficjalnie wiadomo, że zwłoki miały być w stanie znacznego rozkładu. Z kolei ojciec zmarłego 50-latka miał zeznać, że ostatni raz kontaktował się z synem około dwa tygodnie temu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymani za handel narkotykami

Szeroko zakrojone działania policjantów Wydziału Kryminalnego z Bemowa prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie doprowadziły do przedstawienia zarzutów 7 osobom, które na przestrzeni ostatnich czterech lat uczestniczyły w obrocie znacznymi ilościami narkotyków. Prokuratura zarzuca im dokonywanie przestępstw dotyczących ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, tj. obrotu narkotykami w znacznych ilościach na terenie Warszawy, handlu narkotykami, z czego osoby te uczyniły sobie stałe źródło utrzymania.

Policyjna akcja skierowana przeciwko osobom, które na przestrzeni ostatnich czterech lat, zajmowały się popełnianiem przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, została przeprowadzona na początku lipca br. na terenie Warszawy.

Sprawnie zorganizowane działania funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego z Komisariatu Policji Warszawa Bemowo przy wsparciu policjantów Samodzielnego Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Warszawy doprowadziły do zatrzymania na polecenie prokuratora 5 osób, które są podejrzane o dokonywanie obrotu znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych oraz handlu narkotykami. Szósty z mężczyzn wpadł na Lotnisku Okęcie, gdzie został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej zgodnie z dyspozycją bemowskich kryminalnych. Siódmy z podejrzanych przebywał już w areszcie śledczym w związku z innym przestępstwem.

Wcześnie rano funkcjonariusze zgodnie z poleceniem prokuratora weszli do kilku mieszkań na terenie Warszawy i zatrzymali 5 mężczyzn w wieku od 23 do 30 lat. Podczas przeszukania ich mieszkań policjanci ujawnili narkotyki w różnych ilościach. Zabezpieczyli blisko 4 kg narkotyków i pieniądze w łącznej kwocie ok. 130 tysięcy złotych.

Jak ustalili kryminalni zatrzymani mężczyźni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej uczestniczyli w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających w postaci marihuany, amfetaminy, kokainy oraz innych środków psychotropowych. Narkotyki magazynowali w wynajętych mieszkaniach, które były rozprowadzane na terenie Warszawy.

Zatrzymani nabywali środki odurzające, aby w dalszej kolejności odsprzedać je innym osobom. Ze sprzedaży narkotyków uczynili sobie stałe źródło dochodu.

Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie przedstawił zatrzymanym zarzuty dokonywania przestępstw dotyczących ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczących obrotu narkotykami w znacznych ilościach i handlu nimi.

Sąd, na wniosek Prokuratora zastosował wobec 6 podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Siódmy z mężczyzn został aresztowany na 2 miesiące. Za te przestępstwa może grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Porwanie 14-latki. Zatrzymano 5 osób

5 osób zatrzymała poznańska policja w związku z uprowadzeniem 14-letniej dziewczyny w Poznaniu. Ofiara była przez oprawców torturowana. Wśród zatrzymanych jest tylko jedna osoba dorosła, pozostałe to nastolatkowie. Najmłodsza uczestniczka porwania i tortur miała 13 lat. 14-latka została wczoraj po południu wciągnięta do auta i uprowadzona. Policję zawiadomiła jej matka. Funkcjonariusze po niespełna dwóch godzinach odnaleźli nastolatkę w Złotnikach pod Poznaniem.

Nad tą uprowadzoną dziewczynką znęcano się. Była bardzo brutalnie potraktowana. Aktualnie przebywa w szpitalu pod opieką lekarzy – mówi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Sprawcy ogolili nastolatce włosy, przypalali ją papierosami i zmusili do tzw. innej czynności seksualnej. Policjanci zatrzymali wszystkich oprawców. To czworo nastolatków, w wieku 13, 14 i 17 lat oraz matka najmłodszego z tych dzieci. Policja na razie nie zdradza motywu porwania. Jak przekazała policja obecnie gromadzona jest dokumentacja procesowa. Można się spodziewać zarzutów w stosunku do osób dorosłych, a jeśli chodzi o nieletnich, na pewno dokumenty trafia do sądu rodzinnego – dodał Borowiak.

O porwaniu jako pierwsza poinformowała „Gazeta Wyborcza”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymani wyłudzili 80 mln złotych z dotacji oświatowych

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, wspólnie z funkcjonariuszami z katowickiej delegatury CBA z Katowic, zatrzymali kobietę i mężczyznę z Gliwic, podejrzanych o wyłudzenia. Prokurator zarzucił im popełnienie 12 przestępstw dotyczących przywłaszczenia 80 milionów złotych z dotacji oświatowej, kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy. Na poczet przyszłych kar i grzywien śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych warty wiele milionów złotych.

Zatrzymania są wynikiem śledztwa prowadzonego od października 2020 roku przez policjantów z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach oraz katowickiej delegatury CBA, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Śledczy z Katowic wpadli na trop 39-latki i jej 48-letniego wspólnika, którzy od września 2014 roku do grudnia 2021 roku na terenie województw śląskiego i opolskiego, kierowali i brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Przestępcza para fałszowała dokumentację, by wyłudzić wsparcie finansowe z jednostek samorządu terytorialnego. Wprowadzeni w błąd pracownicy przyznawali dotacje niepublicznym szkołom dla dorosłych, które w rzeczywistości im się nie należały.

Podczas przeszukania śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych: 740 tysięcy złotych w gotówce, 11 obrazów, dwa luksusowe samochody, udziały w spółkach o wartości około 500 tysięcy złotych, a także nieruchomości o łącznej wartości ponad 17,5 milionów złotych.

Śledczy zatrzymali 39-latkę i jej 48-letni wspólnika, którym na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Prokurator Okręgowy z Gliwic przedstawił łącznie 12 zarzutów dotyczących kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia środków z dotacji oświatowych o łącznej wartości 80 milionów złotych i prania pieniędzy. Decyzją Sądu Rejonowego w Gliwicach oboje zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Uderzenie CBŚP w sieć klubów go-go

Policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami CBA i KAS, pod nadzorem dolnośląskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie są podejrzani o rozboje i oszustwa na szkodę klientów klubów nocnych w wielu polskich miastach. Podczas akcji, w której udział wzięło ponad 500 funkcjonariuszy zatrzymano 22 osoby i zabezpieczono ogromne ilość dokumentacji, dyski z monitoringiem, serwery i inne. Zabezpieczono także należące do podejrzanych mienie warte ponad 1,2 mln zł. Łącznie podejrzanym przedstawiono blisko 400 zarzutów.

Akcja była efektem wielomiesięcznej pracy policjantów z Zarządu w Krakowie, Poznaniu i Wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej i Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji, ściśle współpracujących z innymi komórkami CBŚP i Komend Wojewódzkich Policji, Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (Krajowa Administracja Skarbowa). Wszystkie czynności były wykonywane pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Ogromne zaangażowanie, drobiazgowa weryfikacja informacji i dokumentów pozwoliła na zgromadzenie materiału dowodowego i rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie mogli działać na terenie wielu polskich miast.

Wykonane czynności potwierdziły przypuszczenia śledczych, że w 22 klubach w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Sopocie, Lublinie, Rzeszowie, Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Zakopanym dochodziło do popełniania przestępstw na szkodę klientów. Z ustaleń wynika, że najprawdopodobniej do napojów dodawano klientom niedozwolone substancje, które powodowały ograniczone możliwości psychofizyczne tych osób. Dotychczas śledczy ustalili, że oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów, w tym cudzoziemcy, którzy stracili od kilku tysięcy złotych do nawet miliona złotych. Z zebranego materiału wynika, że za pomocą telefonów poszkodowanych dokonywano manipulacji na ich kontach bankowych, zwiększając limit dzienny, podwyższając progi operacji kartą kredytową, a nawet zaciągano pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, które to pieniądze w ciągu kilku godzin wydawano w lokalu.

W działaniach, rozpoczętych późnym wieczorem w piątek, udział wzięło ponad 500 funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, wielu Komend Wojewódzkich Policji, Komendy Stołecznej Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Wówczas to zatrzymano 22 osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie dokonywali oszustw i rozbojów na klientach lokali klubów go-go. Trzy osoby są podejrzane o kierowanie tym gangiem oraz pranie pieniędzy.

W jednym z miejsc w Krakowie znajdowała się centrala, z której jak wynika z ustaleń śledczych, kierowano i nadzorowano pracą wszystkich klubów tej sieci, dokonywano zakupów, rekrutowano oraz szkolono nowych pracowników. Tam też znajdowały się serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast. Zarówno 8 serwerów, cały sprzęt informatyczny oraz ponad 4 tysiące dysków z nagranym m.in. monitoringiem zabezpieczyli funkcjonariusze do sprawy.

W trakcie czynności zabezpieczono m.in. ogromną ilość dokumentacji księgowej i bankowej, dokumenty tożsamości należące do klientów oraz dokumentację dotyczącą działalności klubów. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono pieniądze w różnej walucie o równowartości ponad 728 tys. zł, 3 samochody warte około 450 tys. zł, 3 luksusowe zegarki i złotą biżuterię. Wstępnie oszacowano zabezpieczone mienie na ponad 1,2 mln zł. Dodatkowo zabezpieczono także pieniądze znajdujące się na rachunkach bankowych spółek zarządzanych przez podejrzanych. Zebrany materiał dowodowy nie budził wątpliwości sądu, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu większości zatrzymanych.
Źródło info i foto: POlicja.pl

Nowy Sącz: Śmierć podczas libacji. Zatrzymano 3 osoby

Podczas libacji alkoholowej w jednym z mieszkań w Nowym Sączu doszło do bójki, w wyniku której kilka godzin później zmarł 34-latek. Dwóch sprawców zostało zatrzymanych bezpośrednio po zdarzeniu, natomiast trzeciego rozpoznał policjant, wracający do domu po służbie. Mężczyźni usłyszeli zarzuty i decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie, oczekując na wyrok.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 maja 2022 r. około godziny 22.20, w jednym z mieszkań na terenie Nowego Sącza. Podczas trwającej tam imprezy alkoholowej doszło do bójki pomiędzy uczestnikami spotkania, w wyniku której kilku z nich doznało obrażeń ciała. Jeden z rannych, 34-latek, zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala.

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Przeprowadzono m.in. oględziny, zabezpieczono ślady, przesłuchani zostali świadkowie. Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci zatrzymali czterech uczestników libacji osoby (dwie kobiety i dwóch mężczyzn). Ponadto w efekcie podjętych czynności funkcjonariusze ustalili dwóch kolejnych uczestników zakrapianego alkoholem spotkania – kobietę oraz mężczyznę, za którym policjanci prowadzili intensywne poszukiwania. Informacja z jego rysopisem została przekazana wszystkim funkcjonariuszom będącym w służbie. Mężczyzna wpadł w ręce policjantów w środę po południu, po tym jak na jednym z przystanków autobusowych rozpoznał go sądecki policjant, który wracał do domu po służbie.

Policjanci na podstawie zgromadzonych dowodów ustalili przebieg zdarzenia i osoby, które brały czynny udział w bójce. 25 maja br. trzej zatrzymani sądeczanie w wieku 30, 39 i 44 lat w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Sączu usłyszeli zarzuty udziału w bójce, w wyniku której jeden z uczestników zmarł. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności, jednak dla 30 i 44-latka wymiar kary może być wyższy, ponieważ popełnili je w warunkach recydywy (byli już karani za podobne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu).

W czwartek, 26 maja 2022 r. na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Pozostali zatrzymani, po przesłuchaniu w związku z tą sprawą zostali zwolnieni decyzją śledczych. W sprawie będą występować w charakterze świadków.
Źródło info i foto: Policja.pl

Brutalne pobicie 15-latka. Policja zatrzymała troje nastolatków

​Bili, kopali i pluli na leżącego na ziemi 15-latka. Zdarzenie nagrali telefonem komórkowym i udostępnili w internecie. To pozwoliło policji ze Starogardu Gdańskiego zatrzymać troje nieletnich. Na nagraniu opublikowanym w internecie widać grupę nastolatków, którzy najpierw uderzają chłopaka m.in. pałką teleskopową, a gdy ten upada kopią go i plują na niego. Słychać także wyzwiska i groźby. Jak przekazał oficer prasowy KPP w Starogardzie Gdańskim asp. sztab. Marcin Kunka, funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają okoliczności związane z tym zajściem.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w pobliżu parku miejskiego w Starogardzie Gdańskim. Do chwili obecnej śledczy zatrzymali w tej sprawie troje nieletnich. Dwoje z nich decyzją sądu rodzinnego zostało już objętych nadzorem kuratora – podkreślił Kunka.

Policjanci zabezpieczyli nagranie z tego zajścia, które zarejestrowane zostało telefonem komórkowym. I, jak przekazał oficer prasowy – ustalili personalia wszystkich uczestników tego zdarzenia. W najbliższym czasie policjanci doprowadzą 15-latkę do sądu rodzinnego, który będzie podejmował dalsze decyzje w tej sprawie. Obecnie policjanci wyjaśniają bliższe okoliczności tego zdarzenia i oczekują na dalsze decyzje sądu.

Jak podaje Polsat News, nastolatek mówił, że w trakcie pobicia nie czuł bólu, „po prostu się wyłączył i czekał, kiedy ten dramat się skończy”.
Źródło info i foto: RMF24.pl