Gwałt zbiorowy w Finlandii. Imigranci skazani

Zbiorowy gwałt na nieletnim – tak organy ścigania w Finlandii zakwalifikowały doprowadzenie do stosunku osoby poniżej 16. roku życia przez trzech imigrantów. Mężczyźni wykorzystali stan upojenia alkoholowego swojej ofiary. Sąd rejonowy w Oulu wydał właśnie wyrok w tej sprawie. Trzej imigranci uczestniczyli w zbiorowym gwałcie na osobie, która nie ukończyła jeszcze 16 lat, za co zostali skazani. Wyrok w tej sprawie zapadł 12 lipca. Do popełnienia przestępstwa doszło w listopadzie 2021 roku.

Zgodnie z orzeczeniem sądu rejonowego w Oulu mężczyźni znajdowali się w tym samym pomieszczeniu co ofiara, wzajemnie obserwując swoje poczynania. Każdy z oskarżonych miał z nią kontakt seksualny. Skazani wykorzystali bezradność nieletniego, która została spowodowana upojeniem alkoholowym. Z tego powodu ofiara nie była w stanie bronić się ani wyrażać swojego sprzeciwu. Sąd zaznaczył również, że oskarżeni nie stosowali zabezpieczenia. W momencie popełnienia czyny ofiara zbliżała się do granicy 16 roku życia.

Każdy z mężczyzn otrzymał wyrok skazujący go na kilka lat pozbawienia wolności. Abdulrahman Bash, który w czasie gwałtu miał 24 lata, został skazany na 5 lat i 6 miesięcy. 30-letni wówczas Osamah Ibrahim Habeeb Al Yasari otrzymał wyrok 7 lat więzienia, gdyż według sądu mężczyzna miał kilkukrotny kontakt seksualny z ofiarą, począwszy od września 2021, aż do lutego 2022. Skazany miał zwabiać i namawiać ofiarę do stosunku w zamian za pieniądze i narkotyki. Z kolei trzeci z oprawców – Othman Ghadif Khalaf, który w momencie popełnienia przestępstwa miał 24 lata – dostał karę 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna wykorzystał seksualnie ofiarę także dzień po zbiorowym gwałcie. Nie używał zabezpieczenia.

Ponadto wszyscy mężczyźni zostali zobowiązani do zapłaty ofierze wysokich, liczonych w tysiącach euro, rekompensat za doznane cierpienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: wp.pl

27-latek skazany za zgwałcenie 16-latki wpadł w Wielkiej Brytanii

Zatrzymano 27-latka poszukiwanego listem gończym za udział w zbiorowym zgwałceniu 16-latki. Za popełnione przestępstwo mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Skazany ukrywał się w Wielkiej Brytanii. Do gwałtu doszło w nocy z 20 na 21 grudnia 2013 roku w Pietrzykowicach koło Żywca w województwie śląskim. To właśnie wtedy znajomi bawili się w jednym z żywieckich lokali, a po jego zamknięciu razem z 16-letnią wówczas dziewczyną przenieśli się do willi w Pietrzykowicach.

Kiedy grupka znajomych i 16-latka znaleźli się już w willi, nastolatka została zmuszona do wypicia alkoholu. Po czym została wykorzystana seksualnie przez kilka osób, w tym zatrzymanego 27-latka. „Po całym zajściu sprawcy odwieźli pokrzywdzoną na przystanek autobusowy i tam ją zostawili. Po powrocie do domu 16-latka opowiedziała o wszystkim matce, która powiadomiła policję” – przypomnieli przebieg zdarzenia śląscy policjanci.

Wyrok w sprawie gwałtu zapadł w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej pod koniec stycznia 2020 roku. Wtedy mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy więzienia. 27-latek wówczas zaczął ukrywać się przed organami ścigania.

„Od 11 lutego 2021 roku był poszukiwany w celu doprowadzenia do zakładu karnego najpierw przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, a następnie przez kryminalnych z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy po wystawieniu listu gończego przejęli sprawę” – czytamy w komunikacie policji.

Od maja 2021 roku „łowcy głów” ze Śląska zaczęli sprawdzać wszystkie informacje oraz doniesienia dotyczące skazanego mężczyzny. Funkcjonariuszom udało się namierzyć go w Wielkiej Brytanii, po czym ustalono jego adres i poproszono brytyjskie służby o pomoc w schwytaniu 27-latka. Funkcjonariusze kontaktowali się z oficerem łącznikowym polskiej Policji w Londynie, który przekazał informacje w sprawie poszukiwanego 27-latka brytyjski mundurowym. „Wspólne działania stróżów prawa doprowadziły do zatrzymania ukrywającego się 27-latka” – wyjaśnili śląscy policjanci. W tej chwili mężczyzna przebywa w brytyjskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zbiorowy gwałt na Cyprze. Nowe fakty

Do zdarzenia miało dojść na Cyprze w lipcu 2019 roku. Przebywająca tam na wakacjach 19-letnia Brytyjka zgłosiła się na policję i zgłosiła, że została zgwałcona przez grupę 12 mężczyzn. Do zdarzenia miało dojść na Cyprze w lipcu 2019 roku. Przebywająca tam na wakacjach 19-letnia Brytyjka zgłosiła się na policję i zgłosiła, że została zgwałcona przez grupę 12 mężczyzn. Na dowód pokazała filmik nagrany telefonem.

Na dowód pokazała filmik nagrany telefonem. Policja szybko znalazła i zatrzymała mężczyzn izraelskiego pochodzenia. Informacje o gwałcie przedostały się do światowych mediów. Kilka dni później dziewczyna nagle wycofała zeznania. 19-latka, której tożsamość jest ukryta pod fałszywym imieniem Jenny, powiedziała, że do zmiany zeznań zmusiła ją policja. Brytyjka miała dostać do ręki oświadczenie już gotowe do podpisu. Oskarżeni o gwałt turyści zostali uwolnieni a nastolatce postawiono zarzuty.

Za fałszywe oskarżenia w 2020 r. cypryjski sąd skazał Jenny na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu. Podczas rozpraw kobieta mówiła, że ​​w sprawie winni są policjanci i jest ofiarą gwałtu. Niedługo później odwołała się od wyroku i zażądała unieważnienia kary.

31 stycznia 2022 roku Brytyjka wygrała apelację, a jej wyrok został unieważniony. Sąd uznał, że kobieta nie składała fałszywych zeznań, a zatem nie wymyśliła gwałtu zbiorowego. Wydawałoby się, że ponownie ruszy śledztwo, ale ta sprawa nie zostanie ponownie rozpatrzona. Policja z Cypru wydała oświadczenie, z którego wynika, że śledztwo zamknięto na zawsze.
Źródło info i foto: o2.pl

Piłkarz Robinho skazany na 9 lat więzienia. Kara za zbiorowy gwałt

Robinho spędzi najbliższe lata w więzieniu. Brazylijczyk został skazany przez Włoski Sąd Najwyższy na dziewięć lat pozbawienia wolności. To kara za gwałt zbiorowy, którego były piłkarz między innymi Realu Madryt dopuścił się w 2013 roku. Brazylijczyk nie ma prawa odwoływać się od wyroku. Sprawa trafiła do sądu w 2014 roku. Robinho wraz z piątką swoich kolegów zostali oskarżeni o napaść na 23-letnią obywatelkę Albanii, która świętowała urodziny w jednej z mediolańskich dyskotek. Ofiara miała być upokarzana oraz wykorzystywana do zaspokajania potrzeb seksualnych.

Saga dobiegła końca.

Robinho skazany Trzy lata później sąd wydał pierwszy wyrok w tej sprawie, uznając grupę mężczyzn winnymi. Już wtedy Robinho został skazany na 9 lat więzienia. Brazylijczyk oraz jego prawnik złożyli jednak apelację, lecz ta w 2020 roku została odrzucona. W międzyczasie światło dzienne ujrzały również rozmowy telefoniczne pomiędzy piłkarzem a jego przyjacielem. Te tylko potwierdziły, że ówczesny piłkarz AC Milan dopuścił się haniebnego czynu.
Źródło info i foto: eurosport.tvn24.pl

Zbiorowy gwałt w Niemczech. Wśród oprawców Polak

W parku miejskim w Hamburgu grupa mężczyzn zgwałciła 15-latkę. Sytuacja miała miejsce we wrześniu 2020 roku. Pijana nastolatka wracała z urodzin, kiedy została wciągnięta w krzaki. Według portalu bild.de wśród napastników był Polak, 19-letni Arsen K. Niemieccy dziennikarze dotarli do nieznanych dotąd faktów na temat gwałtu w parku miejskim w Hamburgu.

Pijana nastolatka wracała przez park miejski z imprezy urodzinowej około 23:15, kiedy jeden z mężczyzn wciągnął ją w krzaki i zgwałcił. Następnie zadzwonił po swoich kolegów, którzy przez ponad 2,5 godziny znęcali się nad 15-latką. W sumie w ataku miało brać udział 11 mężczyzn w wieku od 17 do 21 lat.

Według śledczych 10 podejrzanych to migranci mieszkający na co dzień w Niemczech. Wśród nich jest 19-letni Polak Arsen K. Napastnicy ukradli dziewczynie telefon oraz portfel.
Źródło info i foto: interia.pl

Ruszył proces ws. zbiorowego gwałtu na 21-latce we Wrześni

28- i 29-latek działając w porozumieniu, najpierw podali 21-latce tabletkę gwałtu, a następnie brutalnie ją zgwałcili. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu właśnie ruszył proces ws. zbiorowego gwałtu na młodej kobiecie. Do brutalnego gwałtu doszło w czerwcu ubiegłego roku we Wrześni (woj. wielkopolskie). 28-latek i 29-latek podali 21-letniej kobiecie napój z tabletką gwałtu. Następnie mężczyźni doprowadzili do obcowania płciowego z ofiarą.

W marcu br. zatrzymano sprawców. Śledczy ustalili, że mężczyźni działali w porozumieniu. Z ustaleń prokuratury wynika, że gwałciciele byli brutalni dla 21-latki, szarpali ją. Badania wykazały obecność substancji psychoaktywnej w organizmie młodej kobiety.

„Podejrzani działali wspólnie i w porozumieniu. Podstępem, polegającym na podaniu napoju z substancją psychoaktywną, która powoduje blokowanie reakcji związanych z podjęciem własnych decyzji przez pokrzywdzoną, doprowadzili do obcowania płciowego z ofiarą. Ale nie tylko podstępem, również przemocą, polegająca na chwytaniu i szarpaniu tej młodej kobiety” – przekazał Paweł Karpiesiuk z Prokuratury Rejonowej we Wrześni w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”.

We wtorek 20 lipca w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ruszył proces w tej sprawie. Jak podaje „Gazeta Wyborcza” na rozprawie pojawili się również rodzice jednego z oskarżonych, jednak nie chcieli komentować sprawy.

„Sprawa dotyczy przestępstwa gwałtu zbiorowego, do którego doszło w czerwcu 2020 roku. To czyn zagrożony karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na wyłączenie jawności rozprawy przez sąd nie mogę udzielać szczegółowych informacji co do biegu sprawy” – wytłumaczył Paweł Ciesielczyk z Prokuratury Rejonowej we Wrześni w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Kolejny termin rozprawy zaplanowano na 22 września br. 28- i 29-latkowi grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: o2.pl

Zbiorowy gwałt pod Olesnem. Ruszył proces

Gwałt pod Olesnem (woj. opolskie). Przed Opolskim Sądem Okręgowym ruszył proces Sebastiana K. i Mateusza B. Dwóch młodych mężczyzn po zakrapianej imprezie miało zgwałcić nastolatkę. Sprawa została wyłączona z jawności ze względu na dobro pokrzywdzonej. Do brutalnego gwałtu miało dojść w czerwcu w 2020 roku w jednej z miejscowości w powiecie oleskim. Według ustaleń śledczych, młodzi mężczyźni; 18-letni wówczas Sebastian K., wraz z pięć lat starszym Mateuszem B. mieli „wspólnie” i „w porozumieniu” zgwałcić 19-latkę, podczas gdy jeden z nich wszystko nagrywał.

Dramat miał się rozegrać po opuszczeniu imprezy, oskarżeni mieli wykorzystać fakt, że pokrzywdzona była pod wpływem alkoholu. Jak informuje portal nto.pl, zarówno Sebastian K., jak Mateusz B. po zatrzymaniu zostali tymczasowo aresztowani. Później jednak, środek zapobiegawczy w postaci aresztu został… zniesiony. Tym samym, oskarżeni odpowiadali w poniedziałek (15.03.21 r.) przed sądem z wolnej stopy, a na sali rozpraw spotkali się z pokrzywdzoną 19-latką.

Sprawa została wyłączona z jawności ze względu na dobro pokrzywdzonej 19-latki. Zarzut w postaci gwałtu zbiorowego jest traktowany jako zbrodnia i grozi za nią od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Izrael: Zbiorowy gwałt na 16-latce w jednym z wakacyjnych kurortów

Opinią publiczną w Izraelu wstrząsnął zbiorowy gwałt na 16-latce w wakacyjnym kurorcie na południu kraju, Ejlacie. „To nie tylko zbrodnia przeciwko tej dziewczynie, to zbrodnia przeciwko samej ludzkości” – napisał na Twitterze premier Benjamin Netanjahu. Sprawa wywołała wyjątkowe poruszenie w czwartek (20 sierpnia) po opublikowaniu szczegółów zeznań wskazujących, że ok. 30 mężczyzn stało w kolejce przed pokojem hotelowym nietrzeźwej dziewczyny, cierpliwie czekając na swoją kolej, aby ją zgwałcić. Potwierdziły to nagrania z hotelowych kamer zabezpieczone przez policję.

Nastolatka złożył skargę na policję 14 sierpnia. Pierwszy podejrzany, 27-letni mieszkaniec Hadery, został aresztowany w środę po tym, gdy korespondencja między nim a poszkodowaną ujawniła, że istnieje dokumentacja wideo domniemanego gwałtu. Drugi podejrzany, również 27-latek z Hadery, został aresztowany w czwartek rano.

Specjalnie powołana gupa operacyjna, złożona z 20 śledczych, przegląda nagrania z kamer, aby zidentyfikować wszystkich podejrzanych, mając nadzieję na ich późniejsze aresztowanie i przesłuchanie – podał portal Times of Israel. Według telewizji Keszet 12 policja zakłada, że niektórzy mężczyźni gwałcili dziewczynę, podczas gdy inni stali obok i patrzyli lub filmowali zdarzenie.

Wyciekły dane poszkodowanej

Dane poszkodowanej wyciekły do mediów społecznościowych – poinformowały w piątek media izraelskie, m.in. „Israel Hajom” i portal Walla! – co spowodowało falę internetowej nienawiści skierowanej w jej kierunku. Z obawy o bezpieczeństwo dziewczyny policja zdecydowała o wzmocnieniu ochrony wokół jej domu w Aszkelonie.

„Najtrudniejszą rzeczą dla niej jest niepewność co do zdjęć, boi się, że jej zdjęcia zostały rozesłane” – powiedziała portalowi Ynet anonimowa osoba, która spotkała się z rodziną poszkodowanej. „To tylko dziewczyna, która pojechała do Ejlatu, żeby spędzić czas z przyjaciółmi” – dodała.

Ejlat jest jedynym izraelskim kurortem nad Morzem Czerwonym. W tym roku z powodu odwołania lotów zagranicznych ze względu na pandemię stał się głównym celem letnich wycieczek „rozwydrzonej” młodzieży, zwłaszcza młodych mężczyzn świętujących ostatnie chwile przed poborem do wojska – zwraca uwagę portal Mako.
Źródło info i foto: interia.pl

Porwali, gwałcili i torturowali 18-latka. Oprawcy usłyszeli skandalicznie niskie wyroki

Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Pomorza. W 2016 roku trzej mężczyźni i kobieta uprowadzili, torturowali i zbiorowo zgwałcili 18-latka z Gdańska. Dla oprawców sąd był wyjątkowo łagodny. Bandyci zostali skazani na kary: od 4 do 6 lat więzienia. Wygląda jednak na to, że za swe haniebne czyny zostaną osądzeni jeszcze raz. We wtorek Sąd Najwyższy uwzględnił kasację złożoną przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro.

„Rzadko w sprawach przeciwko zdrowiu człowieka zdarza się takie nagromadzenie okoliczności drastycznych, agresywnych i mogących zaostrzająco wpłynąć na wymiar kary” – wskazał w uzasadnieniu wtorkowego wyroku sędzia Andrzej Stępka.

Sąd Najwyższy podkreślał, że sprawcy byli bardzo brutalni i traktowali pokrzywdzonego nieludzko, wielokrotnie wykorzystując seksualnie swoją ofiarę.

„Kiedy pokrzywdzony próbował się bronić przed wykonaniem tych czynności to m.in oskarżona Patrycja S. zaczęła strzelać do niego z pistoletu pneumatycznego” – wskazał sąd.

Zbiorowy gwałt, strzelanie z wiatrówki i przypalanie papierosami

Przypomnijmy. Do porwania 18-latka doszło 4 października 2016 roku. Jak ustalili śledczy, młody chłopak został uwięziony przez cztery osoby. Oprawcy mieli się nad nim bestialsko znęcać. Swoją ofiarę wywieźli do lasu, tam strzelali do niego z wiatrówki w genitalia, przypalali papierosami i zbiorowo gwałcili. 18-letni gdańszczanin został uwolniony przez porywaczy 5 października i od razu zgłosił się na policję.

Kilka godzin później śledczy zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 23-24 lat. Następnego dnia rano zatrzymana została 18-letnia kobieta. Podejrzanym postawiono zarzuty pozbawienia człowieka wolności ze szczególnym udręczeniem oraz doprowadzenia do obcowania płciowego. Według prokuratury, młodzi ludzie nie mieli żadnego motywu, by w ten sposób potraktować swoją ofiarę.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. W styczniu 2018 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok w tej bulwersującej sprawie. Cała czwórka została uznana za winnych zarzucanych im czynów. Daniel K. został skazany na 6 lat więzienia, Patrycja S. na 5 lat więzienia, Marcin D. oraz Dawid B. na 4 lata więzienia. Skazani mieli też zapłacić 10 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego.

Jak przekazała nam wówczas Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prokurator wnosił o wymierzenie wszystkim oskarżonym znacznie surowszej kary, to jest 10 lat pozbawienia wolności, dlatego prokuratura złożyła apelację. Sąd apelacyjny utrzymał jednak w mocy ten skandalicznie niski wyrok.

Sprawą zajął się Prokurator Generalny, który złożył kasację do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem wymiar kary jest rażąco niewspółmierny. We wtorek Sąd Najwyższy uwzględnił tę kasację, uchylił wyrok sądu apelacyjnego w zakresie wymiaru kar i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Australia: Zbiorowy gwałt na 5-letnim chłopcu

W odizolowanej australijskiej społeczności doszło do przerażającego aktu przemocy. Grupa dzieci zaatakowała i okrutnie zgwałciła ledwie pięcioletniego chłopca. Jak donoszą australijskie media, mały chłopczyk został najprawdopodobniej zaatakowany przez grupę trojga dzieci. Najstarsze z nic miało 13 lat, najmłodsze ledwie 10.

Pięciolatek został brutalnie zgwałcony na plaży w odciętej od świata miejscowości Napranum w stanie Queensland, zamieszkanej przez Aborygenów australijskich. Rannego chłopca trzeba było przetransportować drogą lotniczą blisko osiemset kilometrów do najbliższego szpitala.

Według gazety „The Australian” okoliczności czynu nie są jasne. Wygląda jednak na to, że ta odizolowana społeczność nie pierwszy raz spotyka się z przypadkiem zbiorowego gwałtu ze strony dzieci.

„W miasteczku pojawiło się duże napięcie. Przynajmniej jedno z dzieci zostało zabrane poza naszą wspólnotę. To nie pierwszy raz, gdy dzieje się coś takiego” – mówi dziennikowi anonimowe źródło.

Mieszkańcom Napranum przypomina to sytuację sprzed piętnastu lat. Wówczas 10-letnia dziewczynka została zgwałcona przez grupę dziewięciu osób, w tym dzieci, z których najmłodsze miało 13 lat. Według prawa stanu Queensland nawet dziesięciolatki mogą odpowiadać karnie jak dorośli. Sąd musi jednak stwierdzić, że były świadome swoich czynów.
Źródło info i foto: o2.pl