Szczyt w Hamburgu pod specjalnym nadzorem

Dziś w Hamburgu początek dwudniowego szczytu G20 z udziałem przywódców najważniejszych gospodarek świata. Dyskusja ma dotyczyć m. in. konfliktów na świecie i polityki klimatycznej. Liderzy Unii Europejskiej i Japonii polecieli na ten szczyt z uzgodnioną już umową handlową.

Bruksela i Tokio przyspieszyły negocjacje, by jeszcze przed szczytem G20 ogłosić porozumienie w sprawie zbliżenia obu gospodarek. – Unia Europejska i Japonia jadą z przesłaniem wolnego handlu wbrew protekcjonistycznym tendencjom – powiedział premier Japonii Shinzo Abe. To aluzja do działań prezydenta Donalda Trumpa, który jest przeciwny liberalizacji w handlu.

„Zamykanie się nie jest dobre dla biznesu”

– Zamykanie się nie jest dobre ani dla biznesu, ani dla światowej gospodarki, ani dla pracowników – komentował Jean-Claude Juncker. Szef Komisji Europejskiej zapowiedział, że Unia i Japonia przedstawią takie stanowisko w Hamburgu.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk mówił, że na szczycie spyta amerykańskiego prezydenta o stanowisko w sprawie przemytu ludzi z Libii do Europy. – Europa zaproponuje ostre sankcje ONZ wobec wszystkich, którzy mają związek z przemytem nielegalnych migrantów na terenie Libii – powiedział szef Rady.

Chiny i Rosja już poinformowały, że będą przeciwne, Stany Zjednoczone – jak mówił szef Rady – na razie milczą.
Źródło info i foto: TVP.info

Sąd uznał, że Marcin P. nie jest ojcem dziecka Katarzyny P.

Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał, że Marcin P. (32 l.) twórca piramidy finansowej Amber Gold, nie jest ojcem dziecka swojej żony Katarzyny P. (32 l.). Do wyjaśnienia sytuacji wystarczyła jedna rozprawa, bo wnioski o zaprzeczenie ojcostwa złożyły obie strony.

Żona szefa Amber Gold zaszła w ciążę ze strażnikiem więziennym w areszcie. Przypomnijmy – do zbliżenia miało dojść w listopadzie 2014 r. w pokoju wychowawców łódzkiego zakładu karnego. W efekcie wszczęto 11 postępowań dyscyplinarnych oraz prokuratorskie śledztwo. Ale zostało ono umorzone. Dyscyplinarka dla strażnika, który jest domniemanym ojcem dziecka Katarzyny P., skończyła się zaś zaledwie naganą – dalej pracuje w Zakładzie Karnym w Łodzi. Katarzynie P. i Marcinowi P. za oszukanie ok. 19 tys. klientów grozi 15 lat więzienia. Co ciekawe, doprowadzana na rozprawę Katarzynę P., która tryskała dobrym humorem, posyłała dziennikarzom zebranym przed salą serdeczne uśmiechy…
Żródło info i foto: se.pl

Kolejna rozprawa Krystiana W.

Dziś w sądzie w Pucku toczy się rozprawa przeciwko Krystianowi W. (38 l.) znanemu jako „Krystek”. Mężczyzna jest oskarżony o gwałt na na nastoletniej uciekinierce z domu dziecka. Do gwałtu miało dojść w marcu zeszłego roku w jednym z klubów. To nie jedyna taka historia, jaką ma na sumieniu mężczyzna. O gwałty lub ich próbę oskarża go wiele młodych dziewczyn.Zboczeniec miał w dodatku nagrywać zbliżenia telefonem komórkowym. Śledczy zabezpieczyli ok. 100 takich nagrań. Niestety, wszystkie dotychczasowe postępowania zostały umorzone.

Gdyby sądy orzekły inaczej, być może 14-letnia Anaid z Gdańska wciąż by żyła. Dziewczyna popełniła samobójstwo. Rzuciła się pod pociąg po spotkaniu z „Krystkiem”. Wiele wskazuje na to, że padłą ofiarą gwałtu. Sam oskarżony nie poczuwa się do winy. W rozmowie z dziennikarzami Faktu stwierdził, że do śmierci nastolatki przyczynili się jej rodzice. Przestępca wciąż chodzi wolno. Miejmy nadzieję, że tym razem spotka go w końcu zasłużona kara.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Dariusz H. skazany za obcowanie płciowe z 14-latką

Na 3 lata więzienia skazał Sąd Rejonowy w Opolu Dariusza H. za obcowanie płciowe z małoletnią. 14-latka, którą wykorzystał, zaszła z nim w ciążę. Mężczyzna był dla niej rodziną zastępczą. Przyznał się do winy i wyraził skruchę. Sąd orzekł także wobec Dariusza H., byłego policjanta, trzyletni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. Kosztami procesu oraz obrony sąd obciążył Skarb Państwa.

Dariuszowi H. groziło od 2 do 12 lat więzienia. Sędzia Krzysztof Turczyński uznał jednak, że w sprawie – choć stopień jej szkodliwości społecznej był „dość znaczny” – należy uznać okoliczności łagodzące, czyli m.in. „dotychczasowy niebudzący zastrzeżeń sposób życia oskarżonego”, oraz to, że przyznał się on do winy podczas procesu, przeprosił pokrzywdzoną i jej rodziców i wyraził skruchę.

– W ocenie sądu kara i środek karny tak wymierzone, by spełnić cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do oskarżonego, a także w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, powinny być sygnałem oczywistym, że na takie czyny przyzwolenia być nie może i że przestępstwem, i to znacznej wagi, jest właśnie to, które przypisano oskarżonemu, czyli współżycie płciowe z osobą małoletnią – choćby za jej zgodą, bo w tym przypadku tak właśnie było – mówił sędzia uzasadniając wyrok.

Kary w wymierzonej przez sąd wysokości domagał się prokurator. Wnioskował o nią również sam oskarżony wraz z obrońcą. Matka dziewczyny wnioskowała o najwyższy wymiar kary, czyli 12 lat. Sąd jednak tego nie uwzględnił.

Akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi H., któremu zarzucono pedofilię, skierowała do opolskiego sądu w marcu Prokuratura Rejonowa w Opolu. W akcie oskarżenia Dariuszowi H. zarzucono tzw. doprowadzenie do czynności seksualnej małoletniej poniżej 15. roku życia. Do zdarzeń tych miało dochodzić od lipca 2013 do września 2014 roku w Opolu. Na skutek tego dziewczynka zaszła w ciążę. W kwietniu nastolatka urodziła córkę.

Matka pokrzywdzonej – obecnie już 15-latki – przed rozprawą mówiła, że jej córka jest pod opieką psychologa, a to że jest w ciąży odkryto w szkole, gdy dziewczyna nie chciała ćwiczyć na wuefie.

Dariusz H. przyznał się do stawianych mu zarzutów już podczas śledztwa. W trakcie czwartkowej rozprawy, podczas której sąd nie wyłączył jawności, składał wyjaśnienia. Podkreślał, że żałuje tego co zrobił, wie że złamał prawo i zrobił krzywdę dziewczynie oraz że chciałby jej wynagrodzić krzywdy. – Dużo przeze mnie przeszła i prawdopodobnie jeszcze różne trudności przeze mnie będzie miała – mówił. Uznał jednak, że jest silna psychicznie i zapewne, przy pomocy najbliższych, da sobie radę z obciążeniem.

Przekonywał, że nie planował tak postąpić, a na początku była to „jednorazowa słabość”, która potem „przerodziła się w czyn ciągły”. Jego zdaniem jednak obcowanie płciowe z dziewczyną trwało krócej, niż to określił w akcie oskarżenia prokurator.

Zapewniał także, że „czuje się w obowiązku” i chciałby uczestniczyć i pomóc w opiece i wychowaniu córki, którą urodziła nastolatka. Prosił o łagodną karę – m.in. o to, by zakaz kontaktów i zbliżania się do dziewczyny wyznaczyć na 3, a nie 4 lata – jak początkowo wnioskowała prokuratura, by – gdy dziewczyna osiągnie pełnoletność – sama mogła o takich kontaktach decydować. Prokuratura najpierw wnioskowała też o 3,5 roku więzienia. Ostatecznie jednak – po wyjaśnieniach oskarżonego – zgodziła się na 3 lata.

Mężczyzna przebywa w areszcie, który do czerwca przedłużył mu w czwartek sąd. Na poczet kary sąd zaliczył Dariuszowi H. areszt, w którym przebywa od początku listopada. Śledztwo ws. Dariusza H. opolska prokuratura wszczęła na początku listopada ub. roku. Wtedy też mężczyzna został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzuty. Dariusz H. przez 10 lat był dla niej i jej brata rodziną zastępczą.

Jak informowały ogólnopolskie i lokalne media mężczyzna miał również dwójkę swoich dzieci. Do 2008 roku opiekował się nimi wraz z żoną, która zaginęła w październiku 2008 r. Jak mówiła we wcześniejszej rozmowie z Polską Agencją Prasową prokurator Sieradzka, śledczy uznali jednak, że nie było to zaginięcie, a zabójstwo.

– Prokurator w decyzji przyjął, że miało do niego dojść w dniach 27-29 października 2008 roku. Uznał, że wszystkie okoliczności dotyczące tej sprawy i ustalenia śledczych – choć nie znaleziono ciała – wskazują na to, że kobieta została zamordowana, a nie zagięła – tłumaczyła rzeczniczka prokuratury. Sprawę jednak umorzono w związku z niewykryciem sprawcy. – Sprawa jest umorzona formalnie, ale takie postępowania dotyczące zabójstwa nigdy nie są odkładane na półkę – zastrzegała Sieradzka.

W 2009 roku Dariuszowi H. ograniczono prawa rodzicielskie wobec jego dzieci. Wtedy też Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Opolu wnioskowało do sądu w Opolu o rozwiązanie rodziny zastępczej. Sąd rozwiązał ją w styczniu tego roku. Dzieci, którymi opiekował się H., do biologicznych rodziców wróciły jednak we wrześniu ub. roku. Wtedy też okazało się, że 14-latka jest w ciąży. Wyrok wydany w czwartek jest nieprawomocny.
Żródło info i foto: wp.pl

Prokuratura szuka źródła ostatniego filmu ze Smoleńska

Prokuratura wojskowa zwróci się do portalu e-ostrołęka o przekazanie opublikowanego w sieci filmu z miejsca katastrofy smoleńskiej – ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Zarejestrowano na nim obraz porozrzucanych części Tu-154 wokół, których zgromadzili się przedstawiciele rosyjskich służb oraz osoby w cywilu. Niektóre sekwencje są bardzo drastyczne – zawierają zbliżenia ludzkich szczątków. Polscy śledczy najpierw muszą sprawdzić, czy film jest dla prokuratorów nowy i może stać się kolejnym dowodem w śledztwie. Dlatego po otrzymaniu nagrania będą powołani biegli – mówił dziennikarzowi RMF.fm Marcin Maksjan z wojskowej prokuratury. Żródło info i foto: RMF24.pl