Afganistan: Strzelanina na lotnisku w stolicy

W poniedziałek nad ranem afgańscy żołnierze otworzyli ogień na lotnisku w Kabulu. Do strzelaniny doszło między afgańskimi siłami bezpieczeństwa a nieznanymi napastnikami. Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne.

W poniedziałek rano doszło do strzelaniny w pobliżu północnej bramy kabulskiego lotniska – informuje agencja Reutera. Nieznani napastnicy zaatakowali posterunek. Ogniem odpowiedziały afgańskie siły bezpieczeństwa, a po chwili także amerykańskie i niemieckie wojska. Według ustaleń agencji w wyniku strzelaniny zginął jeden afgański żołnierz, a trzech zostało rannych.

Tłumy Afgańczyków czekają na możliwość wejścia na teren lotniska w Kabulu, by móc wylecieć z kraju. – Chcemy lecieć do Niemiec. Teraz w Afganistanie ludzie boją się cokolwiek mówić, bo obawiają się talibów – mówi Afganka Hasiba, cytowana przez IAR. – My spędziliśmy tutaj pod lotniskiem już dwie noce. Mamy tylko suchy chleb i wodę – dodaje kobieta.

Stany Zjednoczone i inne kraje NATO przysłały po kilka tysięcy żołnierzy, by opanować chaos, ale operują oni wyłącznie na lotnisku. Poza murami portu porządku pilnują talibowie. NATO informuje, że w ciągu tygodnia w rejonie lotniska zginęło 20 osób. To Afgańczycy, którzy albo zostali zadeptani w tłumie, albo zginęli w strzelaninach. Na samym lotnisku czekają nie tylko afgańskie rodziny, ale także tysiące obcokrajowców. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Wielka Brytania informują, że ewakuacja w ostatnich godzinach przyspieszyła.

– Nasze siły utrzymują ścisłą odległość od zewnętrznych obszarów lotniska w Kabulu, tak aby zapobiec jakimkolwiek starciom z talibami – przekazał jeden z urzędników NATO cytowany przez dziennik „The Guardian”.

Świadkowie, z którymi rozmawiali dziennikarze agencji Reuters, donieśli, że w niedzielę talibowie strzelali w powietrze i używali pałek, aby zmusić ludzi do ustawienia się w uporządkowane kolejki przed głównymi bramami lotniska. „Guardian” donosi, że w ostatnich godzinach bojownicy oddzielili od siebie osoby oczekujące na wylot do USA oraz Wielkiej Brytanii.

Rządzący Afganistanem od tygodnia talibowie oskarżyli tymczasem Stany Zjednoczone o sianie paniki w kraju. Jeden z wysoko postawionych przywódców ruchu Amir Khan Mutaki powiedział, że informacje o chaosie w rejonie lotniska miałyby „przykryć porażkę Amerykanów w Afganistanie”. Talibowie oczekują też, że obce państwa przedstawią im „dokładny plan wyjścia z Afganistanu”.

Wcześniej Stany Zjednoczone zaapelowały do swoich obywateli czekających na ewakuację z kraju, by nie jechali sami w kierunku lotniska, ze względu na potencjalne zagrożenie zamachami ze strony Państwa Islamskiego. Amerykanie są odbierani z jednego z hoteli w Kabulu i stamtąd transportowani na lotnisko.

Generał William Taylor z Kolegium Połączonych Szefów Sztabów powiedział w trakcie sobotniej odprawy w Pentagonie, że na lotnisku w Kabulu obecnych jest 5,8 tys. amerykańskich żołnierzy, a obiekt „pozostaje bezpieczny”. Dodał, że w ciągu tego tygodnia USA ewakuowały z Kabulu 17 tys. osób, w tym 2,5 tys. Amerykanów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ciało 21-latka znalezione w opuszczonym hotelu. To morderstwo?

Ten opuszczony hotel od lat wzbudzał strach wśród mieszkańców Serocka. Brudny, pełen zbitego szkła i mroczny, od teraz będzie zapamiętany jako miejsce tragicznej śmierci młodego chłopaka. 21-latek miał przed sobą jeszcze całe życie, niestety, zakończył je przedwcześnie w Hotelu Panorama. Jego ciało znalezione w nocy z 10 na 11 sierpnia, mimo to wciąż nie do końca wiadomo w jaki sposób zginął Piotr P. Legionowska prokuratura mówi wprost, morderstwo jest jedną z hipotez branych pod uwagę.

Piotr P. zginął w opuszczonym Hotelu Panorama, położonym na skarpie molochu, z przepięknym widokiem na Jezioro Zegrzyńskie. Zbudowany w czasach PRL, od lat straszy wybitymi szybami, zniszczeniami oraz mrocznym klimatem. Miejsce ma bardzo złą sławę wśród lokalnej społeczności.

– Bardzo często musiałam dzwonić na policje, nocami były wrzaski i dźwięk rozbijanych butelek. Tam w końcu musiała zdarzyć się tragedia – mówi nam Anna, mieszkająca w okolicy Hotelu Panorama.

Ośrodek przyciągnął do siebie także 21-latka. Ciało Piotra zostało znalezione przez przypadkowych przechodniów.

Piotr P. zginął w opuszczonym Hotelu Panorama w Serocku

– Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest obecnie z art. 155 kodeksu karnego (nieumyślne spowodowanie śmierci), chociaż może się to zmienić – poinformował „Gazetę Powiatową” Ireneusz Ważny, prokurator rejonowy w Legionowie. Zapytany o to, czy śledczy biorą pod uwagę morderstwo, prokurator odpowiedział: – W tej chwili jest to jedna z hipotez. Na ten moment nikt nie został zatrzymany.
Źródło info i foto: se.pl

Zaginął profesor Roman Dziergwa. Policja apeluje o pomoc

Policja apeluje o pomoc w sprawie zaginięcia profesora Romana Dziergwy. Poznański naukowiec poinformował rodzinę, że wyjeżdża na konferencję naukową we Włoszech. Nie dotarł jednak na miejsce. Pracownik Wydziału Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu od prawie tygodnia nie nawiązał kontaktu z rodziną. 24 lipca prof. Dziergwa poinformował bliskich, że wyjeżdża na konferencję naukową do Włoch, jednak nie dotarł na miejsce.

„Miał jechać pociągiem przez Wrocław, Wiedeń, Rzym. W Wiedniu mógł się wybrać na zwiedzanie miasta, ponieważ miał tam kilkugodzinny pobyt” – poinformował Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu we wpisie na Facebooku.

Prof. Dziergwa to 65-letni mężczyzna, szczupłej budowy ciała. Ma ok. 186 cm wzrostu, często nosi czapkę z daszkiem oraz granatową, cienką kurtkę.
Źródło info i foto: interia.pl

Holandia: Nie żyje postrzelony dziennikarz Peter R. de Vries

Nie żyje holenderski dziennikarz śledczy Peter R. de Vries – poinformowała agencja AFP. 6 lipca 64-latek został postrzelony w Amsterdamie, tuż po wyjściu ze studia telewizyjnego.

„Peter walczył do końca, ale przegrał tę bitwę. Zmarł otoczony ludźmi, którzy go kochali” – powiedziała rodzina dziennikarza w oświadczeniu dla telewizji RTL.

We wtorek 6 lipca Peter R. de Vries występował w telewizji RTL Boulevard. Kiedy opuścił studio, oddano w jego kierunku pięć strzałów z bliskiej odległości – relacjonowało BBC. Dziennikarz śledczy z raną głowy trafił do szpitala. Jego stan określano jako ciężki. Burmistrzyni Amsterdamu Femke Halsema powiedziała, że de Vries „walczy o życie” i potępiła zdarzenie, nazywając je „okrutnym atakiem bez serca”. – Peter R. de Vries jest dla nas wszystkich bohaterem narodowym, niezwykle odważnym dziennikarzem, niestrudzenie poszukującym sprawiedliwości – podkreśliła.

Okazało się później, że wśród aresztowanych po ataku na dziennikarza jest 35-letni Kamil E. Portal dutchnews.nl informował, że Polak miał być kierowcą. Oddać strzały do dziennikarza miał natomiast pochodzący z Antyli Holenderskich 21-letni Delano G.

Portal tvn24.pl informował, że Kamil E. był poszukiwany przez polskie służby listem gończym za kradzieże i rozboje. Miał odsiedzieć w Polsce wyrok. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani na autostradzie w Leidschendam jeszcze tego samego dnia.

Na razie nie wiadomo, jaki motyw miał sprawca. W przeszłości policja chroniła de Vriesa, ponieważ ten otrzymywał groźby. Dziennikarz zajmował się m.in. sprawami porwania magnata browarnictwa Freddy’ego Heinekena czy zniknięcia nastolatki Natalee Holloway.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kolejna strzelanina w Żyrardowie

W Żyrardowie znów doszło do strzelaniny. Strzały padły w niedzielę przy ulicy Mielczarskiego – tej samej, na której w czwartek śmiertelnie postrzelony został 20-latek. Policja sprawdza, czy wczorajsze zdarzenie miało związek ze śmiertelnym postrzeleniem 20-latka. Sprawę badają technicy balistyki i kryminalni, którzy wczoraj pojechali ma miejsce.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w niedzielnej strzelaninie nie było rannych. Na razie policja i prokuratura nie podają więcej szczegółów. Nie wiadomo, kto strzelał i dlaczego.

Dwie osoby zatrzymane ws. zabójstwa 20-latka

3 czerwca w nocy w bramie jednej z kamienic przy ul. Mielczarskiego w Żyrardowie został śmiertelnie postrzelony 20-latek. Sprawcy uciekli samochodem z miejsca zdarzenia. W związku z zabójstwem 20-latka policja zatrzymała w jednym z hosteli w Łodzi dwóch mężczyzn w wieku 21 i 28 lat. Zostali oni przewiezieni do Żyrardowa, gdzie byli przesłuchiwani w tamtejszej Prokuraturze Rejonowej. Obaj usłyszeli zarzuty.

Obu zatrzymanym przedstawiono zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu oraz dokonania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim – relacjonowała Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega prokuratura żyrardowska. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Los Angeles: Strzelanina w remizie. Nie żyje strażak

Co najmniej jeden strażak zginął we wtorek w wyniku strzelaniny w małej remizie w Agua Dulce w hrabstwie Los Angeles. Sprawca jest na wolności. Amerykańskie media poinformowały również o jednej osobie postrzelonej. Według biura szeryfa strzelaninę zgłoszono przed godz. 11. czasu lokalnego (godz. 20. czasu polskiego). Media podają, że osoba, która wezwała pomoc, zidentyfikowała napastnika z imienia i nazwiska. Świadkowie twierdzą, że sprawca opuścił miejsce zdarzenia pickupem. Miał również należeć do straży pożarnej.

Biuro szeryfa poinformowało, że mężczyzna zabarykadował się w domu położonym około 16 km od remizy. W budynku wybuchł pożar. Do akcji wykorzystano śmigłowiec gaśniczy, który zrzucił wodę na dom.

Straż pożarna wstrzymała podjęcie walki z pożarem do czasu zabezpieczenia budynku, ponieważ nie było jasne, gdzie znajduje się podejrzany. Media podały, że przed płonącym domem widoczne jest ciało – może to być sprawca strzelaniny. Więcej szczegółów nie jest w tej chwili znanych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wyłowiono ciało drugiego zaginionego nastolatka

W niedzielę w Odrze niedaleko Ledna zostały odnalezione zwłoki 15-latka z tej wsi, który zaginął 10 maja wraz z 13-letnim kolegą – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy. Ciało młodszego z chłopców wyłowiono z Odry w piątek. Maludy dodał, że w rejonie Ledna od rana w niedzielę trwały zaplanowane działania policji. Zwłoki znajdowały się przy brzegu Odry. Po wyciągnięciu ich z wody przeprowadzono oględziny. Tożsamość chłopca potwierdziła rodzina, a prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji.

– Niestety finał zaginięcia 13- i 15-latka okazał się tragiczny. Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod kątem nieszczęśliwego wypadku. Zrobimy wszystko, by wyjaśnić jego okoliczności – powiedział Maludy.

Od początku poszukiwań jedną z wersji przyjętych przez policjantów był nieszczęśliwy wypadek chłopców nad Odrą, nad jej brzeg zawiodły bowiem ratowników psy tropiące.

W piątek zwłoki 13-latka zauważyli żołnierze w nurcie Odry na obszarze poligonu wojskowego w pobliżu Osiecznicy w pow. krośnieńskim – ok. 50 km w dół rzeki od Ledna. Wojskowi wyłowili zwłoki i zawiadomili policję. Przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora, a potem dokonano identyfikacji.

Ostatni raz chłopcy byli widziani razem w poniedziałek, około godz. 15 w ich rodzinnej wsi Ledno w pow. zielonogórskim. Ich poszukiwania rozpoczęły się w tego samego dnia wieczorem. Niestety, ich finał okazał się tragiczny.

Kilkudniowa akcja poszukiwawcza należała do największych tego typu, jakie były prowadzone na terenie woj. lubuskiego. Każdego dnia w działaniach brało udział około 200 ludzi, m.in. policjantów, strażaków i żołnierzy WOT. Ratownicy wykorzystywali najnowocześniejszy sprzęt, szukając chłopców z lądu, wody, jak i z powietrza. Sprawdzono m.in. obszar ok. 5 tys. ha, ponad 200 km dróg i ponad 50 km rzeki Odry.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Masakra w supermarkecie w Boulder . Nie żyje 10 osób

BOULDER, CO – MARCH 22: Healthcare workers walk out of a King Sooper’s Grocery store after a gunman opened fire on March 22, 2021 in Boulder, Colorado. Dozens of police responded to the afternoon shooting in which at least one witness described three people who appeared to be wounded, according to published reports. Chet Strange/Getty Images/AFP) == FOR NEWSPAPERS, INTERNET, TELCOS & TELEVISION USE ONLY ==

W masowej strzelaninie w supermarkecie w miejscowości Boulder w stanie Kolorado w USA, zginęło 10 osób, w tym policjant. Podejrzany o masakrę mężczyzna, który doznał obrażeń, został zatrzymany. W miejscowości Boulder w stanie Kolorado rozpętała się ona w jednym ze sklepów. O 10 zabitych poinformowała początkowo agencja Associated Press, powołując się na źródła policyjne. 

W strzelaninie w Boulder w Kolorado zginął funkcjonariusz policji. To 51-letni Eric Talley, o czym poinformowała lokalna policja na konferencji prasowej.

Wcześniej podczas konferencji prasowej komendant policji w Boulder, Kerry Yamaguchi, odmówił w rozmowie z mediami podania szczegółów, zasłaniając się bardzo wczesnym etapem śledztwa. Powiadomił o zabiciu jednego funkcjonariusza oraz zatrzymaniu podejrzanego.

„Policja/koroner nie ujawnią nazwisk innych ofiar, dopóki rodziny nie zostaną powiadomione” – dodała policja z Boulder na Twitterze. Na pokazywanym przez stacje telewizyjne nagraniu wideo widać, jak funkcjonariusze policji wyprowadzają ze sklepu rannego mężczyznę zakutego z tyłu w kajdanki. Był bez koszuli, odziany tylko w bokserki. Umieszczono go na noszach i załadowano do karetki.

Rzecznik szpitala Boulder Community Health, Rich Sheehan poinformował o przewiezieniu tam karetką jednej osoby z supermarketu. Przyznał, że pacjent poddany został leczeniu, ale odmówił sprecyzowania charakteru obrażeń lub stanu jego zdrowia. Reuters podał cytat kilku świadków strzelaniny, m.in. Deana Schillera, który przedstawił się jako dziennikarz transmitujący na żywo z miejsca zbrodni dla kanału YouTube ZFG Videography. Opisywał w wywiadach dla lokalnych mediów, że słyszał coś, co brzmiało jak wystrzał, gdy wychodził ze sklepu spożywczego. Zauważył też trzy rzekome ofiary, ale nie potrafił ocenić, w jakim były stanie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo 31-latka na Bałutach

Policja ujęła podejrzewanego o zabójstwo 31-latka na łódzkich Bałutach. Kompletnie zaskoczony mężczyzna wpadł w ręce kryminalnych w Łomiankach pod Warszawą. Do zabójstwa doszło w środę na placu zabaw na łódzkich Bałutach. Po kłótni między dwoma mężczyznami jeden z nich zginął po ciosie ostrym narzędziem. Miał 31 lat i – jak podaje „Dziennik Łódzki” – był obywatelem Rosji.

Od pierwszych chwil po zdarzeniu rozpoczęła się praca kryminalnych. Docierali do świadków, analizowali wszystkie istotne szczegóły, które mogły pomóc w wytypowaniu sprawcy. Krok po kroku zawężali krąg podejrzewanych osób. W rezultacie funkcjonariusze ustalili miejsce przebywania podejrzewanego. W czwartek policjanci wspierani przez antyterrorystów weszli do budynku jednorodzinnego w podwarszawskich Łomiankach. Zatrzymali tam wytypowanego 36-latka. Mężczyzna nie stawiał oporu.

Funkcjonariusze zabezpieczyli część odzieży, w którą był ubrany w dniu zdarzenia. Zabezpieczono również nóż. Szczegółowe badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy było to narzędzie zbrodni. Jeśli mężczyzna usłyszy zarzut zabójstwa, może mu grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: interia.pl

Francja: Nocna strzelanina w Bordeaux. Śmierć 16-latka

Podczas strzelaniny, do jakiej doszło w nocy z soboty na niedzielę w ubogiej dzielnicy Aubiers na północy Bordeaux zginął 16-latek, a cztery osoby, również niepełnoletnie, zostały ranne – podała prokuratura. Incydent potwierdziła policja i straż pożarna. Policja zjawiła się w Aubiers tuż przed północą. Po zablokowaniu całego kwartału funkcjonariusze znaleźli 16-latka z poważnymi ranami postrzałowymi. Młody człowiek został przewiedziony do pobliskiego szpitala na ostry dyżur, ale jego życia nie udało się uratować – pisze AFP.

W budynku, gdzie doszło do strzelaniny, policjanci natknęli się jeszcze na 13-tka i drugiego 16-latka. Obaj byli ranni, jeden z nich poważnie. Obecnie są oni hospitalizowani, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – przekazała policja w Bordeaux.

Lekko ranni w strzelaninie okazali się jeszcze dwaj nastolatkowie. Jeden z nich sam zgłosił się do szpitala z prośbą o opatrzenie ran. Tam przesłuchała go policja. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie incydentu, odmawiając na obecnym etapie wszelkich komentarzy na temat powodów strzelaniny i jej przebiegu.

Agencja AFP przypomina, że w sylwestra w Aubiers doszło do zamieszek i starć młodzieży z policją. Uczestnicząca w nich młodzież zdewastowała przystanki tramwajowe i autobusowe. Podpalono też urząd pocztowy. Uczestnicy zajść strzelali w funkcjonariuszy racami i kierowali w ich stronę fajerwerki. Podczas tych wydarzeń nikt nie został ranny i nie było żadnych zatrzymań – podkreśla AFP.

Agencja dodaje, że Aubiers jest tzw. trudną dzielnicą, gdzie działają młodzieżowe gangi. Okresowo dochodzi do starć tych grup z bandami z sąsiadujących dzielnic.
Źródło info i foto: polsatnews.pl