Sprawa śmierci 22-letniej Polki w Turcji. Media piszą o gwałcie i celowym wypchnięciu

22-letnia turystka z Polski przez dwa tygodnie przebywała w szpitalu w Turcji, do którego trafiła z poważnymi obrażeniami. Tureccy dziennikarze twierdzą, że dziewczyna miała zostać wcześniej zgwałcona, a następnie celowo wypchnięta z balkonu na trzecim piętrze hotelu w Bodrum. Rodzina zbiera na leczenie Marceliny i nie chce komentować doniesień zagranicznych mediów.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza, że 22-latka została poszkodowana w wypadku, jednak nie podaje więcej szczegółów na ten temat. „Sprawa poszkodowanej w Bodrum – w Turcji – obywatelki polskiej i związanych z nią okoliczności, jest znana Konsulatowi Generalnemu RP w Stambule, który pozostaje w kontakcie z miejscowymi władzami prowadzącymi dochodzenie, podejmując stosowne działania z zakresu pomocy konsularnej. Z uwagi na charakter zdarzenia, toczące się postępowanie oraz przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, urząd konsularny oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie udzielają bliższych informacji w tej sprawie” – przekazało biuro rzecznika MSZ w odpowiedzi na pytania portalu Rybnik.dlawas.info.

Do wypadku doszło w lipcu w miejscowości Bodrum w Turcji. 22-letnia Marcelina, która wyjechała do tego kraju na wakacje, trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami – złamaną miednicą i urazem głowy. Wykupione przez rodziców ubezpieczenie w wysokości 250 tys. złotych zostało w całości przeznaczone na dwutygodniowy koszt leczenia Marceliny w szpitalu w Turcji – a te wyniosły 330 tys. złotych. W placówce tej nie przeprowadzono więc operacji, ponieważ rodzina musiałaby za nie zapłacić z własnej kieszeni – a koszt zoperowania tylko złamanej kostki dziewczyny kosztowałoby 75 tys. złotych.

Rodzina założyła więc zbiórkę pieniędzy, które były potrzebne do przetransportowania młodej Polki do kraju. Koszt takiego transportu wyniósł aż 100 tys. złotych, które udało się zebrać – dzięki temu 22-latka pod koniec lipca dotarła do kraju. Akcja nadal trwa, ponieważ nie wiadomo jeszcze, jak dużo wyniosą dalsze koszty leczenia i rehabilitacji 22-latki. Zbiórka prowadzona jest pod tym adresem na stronie zrzutka.pl.

Tureckie media o wypadku 22-latki. Marcelina miała zostać wypchnięta z balkonu na trzecim piętrze

Rodzina podała, że Marcelina uległa nieszczęśliwemu wypadkowi. Inaczej sprawę opisują tureckie media, w tym agencja prasowa Anadolu Ajansi. Według nich 22-latka miała zostać zgwałcona, a następnie wypchnięta z balkonu na trzecim piętrze hotelu. Lekarze prywatnego szpitala, do którego trafiła Polka, mieli stwierdzić – poza złamaniami wynikającymi z upadku, także obrażenia narządów płciowych.

Sprawcą ma być natomiast 26-letni student z Polski, z którym Marcelina miała być na wakacjach. Mężczyzna miał też pobić dziewczynę przed wypadkiem. Z informacji portalu haberankara.com wynika, że 26-latek został już aresztowany przez turecką policję. Niektóre portale informują, że 26-latek miał być chłopakiem 22-latki, z którą miał pokłócić się chwilę przed zdarzeniem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

22-latka zgwałcona w Grecji. Oskarża zamożnego Amerykanina

22-letnia obywatelka Wielkiej Brytanii twierdzi, że została zgwałcona podczas wakacji na luksusowej greckiej wyspie Mykonos. Oprawcą poszkodowanej miał być Amerykanin pochodzący z zamożnej rodziny mieszkającej w Nowym Jorku.

Wymarzone wakacje zamieniły się w koszmar. Sprawę nagłośniły greckie media. 9 lipca pochodząca z Preston w hrabstwie Lancashire 22-latka poznała w jednym z barów na Mykonos Amerykanina. Mężczyzna mówił, że pochodzi z zamożnej rodziny mieszkającej w Nowym Jorku. W pewnym momencie Brytyjka wraz z nim oraz swoimi znajomymi przenieśli się do jej hotelowego pokoju, aby kontynuować imprezę.

Po przeniesieniu się do hotelu sprawy przybrały nieoczekiwany obrót. Według Brytyjki 30-latek poszedł za nią do łazienki i ją zgwałcił. 22-latka miała tłumaczyć Amerykaninowi, że nie chce mieć z nim stosunku, jednak ten miał nie reagować na jej słowa i gesty odpychania go. Jak zeznała kobieta, po gwałcie mężczyzna opuścił jej hotel. 22-latka zgłosiła się na policji kolejnego dnia rano.

Tam zmusił mnie do uprawiania z nim seksu, gdy próbowałam go odepchnąć, na próżno mu tłumacząc, że nie mam nastroju na stosunek seksualny – mówiła 22-latka.

30-latek nie przyznaje się do zgwałcenia kobiety. Według niego między nim a 22-latką doszło do stosunku, na który Brytyjka dała przyzwolenie. Sprawą zajmuje się teraz policja, której przeprowadzono badanie kryminalistyczne. Podejrzany zostanie również przesłuchany przez prokuratora.

O gwałtach dokonywanych przez turystów w Grecji słyszy się coraz częściej. Zaledwie w zeszłym miesiącu Brytyjczyk został oskarżony o zgwałcenie własnej córki na innej greckiej wyspie. Na początku czerwca inna Brytyjka zgłosiła gwałt, którego miał dokonać taksówkarz na Krecie. Na samym Mykonos miało niedawno dojść do zgwałcenia 22-letniej obywatelki Danii.
Źródło info i foto: o2.pl

Zabójstwo 29-letniej Polki na Malcie. Szokujące słowa zabójcy

Nie milkną echa zabójstwa Polki na Malcie. Na jaw wyszły nowe szokujące fakty w tej sprawie. Zabójca Pauliny D. miał twierdzić, że przed dokonaniem zbrodni słyszał głosy diabła. Sprawa zabójstwa Pauliny wstrząsnęła Polską. 29-latka została brutalnie zamordowana na Malcie. 2 stycznia jej zwłoki odkryto w parku Gnien Indipendenza w Sliemie. Polka została zaatakowana w trakcie swojego porannego treningu. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że ofiara została zgwałcona, a następnie uduszona.

Maltańskie media (Malta Today, Times of Malta) przedstawiły nowe fakty w sprawie. Kilka godzin przed zabójstwem Abner Aquilina miał brać udział w ceremonii River of Love. Informację potwierdził inny uczestnik. Według ustaleń policji 20-latek po udziale w ceremonii miał spać w domu jednego z członków tej organizacji, ale tego nie zrobił.

Po dokonaniu zabójstwa Aquilina pobiegł do pobliskiego kościoła. To właśnie tam miał przyznać się do okropnej zbrodni. Miał wtedy twierdzić, że przed zamordowaniem Pauliny słyszał w głowie głosy szatana. To właśnie te miały skłonić go do morderstwa.

Wspólnota odcięła się od zabójcy po morderstwie. Ponadto stwierdzono, że 20-latek nie był jej członkiem, a jedynie niekiedy ją odwiedzał. Maltańskie media przeczą jednak tej teorii pokazując nagranie wideo z nocy sylwestrowej, na którym widać Aquilinę bawiącego się z członkami River of Love. Po nagłośnieniu sprawy na policję zgłosiło się kilka kobiet, które miały być nękane w sieci przez 20-latka. Policja chce postawić zabójcy zarzut zabójstwa, jednak czeka do zakończenia obserwacji psychiatrycznej.
Źródło info i foto: o2.pl

Indie: Nastolatka zgwałcona przez 400 mężczyzn

Prosząca o datki na przystanku autobusowym bezdomna 16-latka została zgwałcona przez co najmniej czterystu mężczyzn. Przemocy seksualnej dopuścili się wobec niej także dwaj policjanci przyjmujący jej zeznania – poinformował australijski portal news.com.au. Dziewczyna wyszła za mąż w wieku 13 lat. 33-letni mąż miał wykorzystywać ją seksualnie, a teściowie stosować przemoc fizyczną – jak wynika z oświadczenia policji cytowanego przez CNN.

Nastolatka wróciła do domu ojca, który odmówił przyjęcia jej z powrotem pod dach rodzinny. Znalazła się na ulicy, bez środków do życia, dlatego prosiła przechodniów o datki. To wtedy miała paść ofiarą gwałtów. Twierdzi, że została zgwałcona przez co najmniej 400 mężczyzn. Wśród nich mieli być także funkcjonariusze policji z posterunku w Ambajogai, do których kilkakrotnie udawała się po pomoc.

To najtragiczniejszy w historii Indii przypadek przemocy seksualnej, jaki miał miejsce w dystrykcie Beed w stanie Maharashtra. Mimo to aresztowano zaledwie trzech mężczyzn. „Chcemy surowych działań przeciwko wszystkim winowajcom” – powiedziała działaczka na rzecz praw kobiet Yogita Bhayana.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gwałt na 11-latce w Orzyszu. Policja i prokuratura bada sprawę

W Orzyszu w województwie warmińsko-mazurskim miało zostać zgwałcone 11-letnie dziecko. Okoliczności dramatu bada prokuratura i policja. O dramacie informuje „Super Express”. W Orzyszu w pow. piskim miała zostać zgwałcona 11-letnia dziewczynka. W związku ze sprawą zatrzymano 32-letniego mężczyznę. Gwałciciel usłyszał już zarzuty. Sprawę bada policja oraz prokuratura.

„Zatrzymano 32-letniego mężczyznę, któremu zarzuca się, że w czwartek (12 sierpnia) w Orzyszu dokonał innej czynności seksualnej wobec osoby małoletniej poniżej lat 15” – informuje Krzysztof Stodolny, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie w rozmowie z „Super Expressem”.

Rzecznik prokuratury dodał, że wobec 32-latka postanowieniem Sądu Rejonowego w Piszu w piątek (13 sierpnia) zastosowano areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy. Z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia więcej szczegółów zbrodni.

„Z uwagi na dobro śledztwa, nie jest możliwe podanie innych informacji” – tłumaczy Krzysztof Stodolny, cyt. przez „Super Express”.

Jak nieoficjalnie ustalił „Super Express”, do gwałtu miało dojść w jednym z lokali gastronomicznych. Dwaj mężczyźni mieli się spotkać tam z dwoma dziewczynkami. Jedna z nich miała 11-lat. Jak podaje tabloid, mężczyźni to pracownicy jednego z lokali gastronomicznych.
Źródło info i foto: o2.pl

Ruszył proces ws. zbiorowego gwałtu na 21-latce we Wrześni

28- i 29-latek działając w porozumieniu, najpierw podali 21-latce tabletkę gwałtu, a następnie brutalnie ją zgwałcili. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu właśnie ruszył proces ws. zbiorowego gwałtu na młodej kobiecie. Do brutalnego gwałtu doszło w czerwcu ubiegłego roku we Wrześni (woj. wielkopolskie). 28-latek i 29-latek podali 21-letniej kobiecie napój z tabletką gwałtu. Następnie mężczyźni doprowadzili do obcowania płciowego z ofiarą.

W marcu br. zatrzymano sprawców. Śledczy ustalili, że mężczyźni działali w porozumieniu. Z ustaleń prokuratury wynika, że gwałciciele byli brutalni dla 21-latki, szarpali ją. Badania wykazały obecność substancji psychoaktywnej w organizmie młodej kobiety.

„Podejrzani działali wspólnie i w porozumieniu. Podstępem, polegającym na podaniu napoju z substancją psychoaktywną, która powoduje blokowanie reakcji związanych z podjęciem własnych decyzji przez pokrzywdzoną, doprowadzili do obcowania płciowego z ofiarą. Ale nie tylko podstępem, również przemocą, polegająca na chwytaniu i szarpaniu tej młodej kobiety” – przekazał Paweł Karpiesiuk z Prokuratury Rejonowej we Wrześni w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”.

We wtorek 20 lipca w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ruszył proces w tej sprawie. Jak podaje „Gazeta Wyborcza” na rozprawie pojawili się również rodzice jednego z oskarżonych, jednak nie chcieli komentować sprawy.

„Sprawa dotyczy przestępstwa gwałtu zbiorowego, do którego doszło w czerwcu 2020 roku. To czyn zagrożony karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na wyłączenie jawności rozprawy przez sąd nie mogę udzielać szczegółowych informacji co do biegu sprawy” – wytłumaczył Paweł Ciesielczyk z Prokuratury Rejonowej we Wrześni w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Kolejny termin rozprawy zaplanowano na 22 września br. 28- i 29-latkowi grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: o2.pl

Prokuratura ujawnia okoliczności morderstwa 18-letniej Magdy ze Świńca

W lesie pod Kamieniem Pomorskim odnaleziono ciało poszukiwanej 18-letniej Magdy ze Świńca. Kobieta została brutalnie zgwałcona i zamordowana. Zatrzymano podejrzanego o dokonanie tej zbrodni Dawida J. – nazywanego „bestią z Sulikowa” – który w przeszłości zabił jedną kobietę i dwie zgwałcił. – Mężczyzna usłyszał zarzuty, przyznał się – mówi portalowi tvp.info rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Alicja Macugowska-Kyszka.

W poniedziałek w rozmowie z portalem tvp.info rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie przekazała, że śledztwo ws. zabójstwa 18-latki prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kamieniu Pomorskim.

– W wyniku prowadzonych czynności ustalono, że osoba, której zaginięcie zgłosiła rodzina, została znaleziona martwa. Oględziny przeprowadzone z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej potwierdziły wersję, iż do śmierci pokrzywdzonej doszło w wyniku karygodnego działania osoby trzeciej – wskazała Macugowska-Kyszka.

Dodała, że w sprawie zatrzymano mężczyznę „w wieku około 30 lat, któremu prokurator przedstawił zarzut zabójstwa”.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia, o których prokuratura nie chce informować. Śledczy zlecili też sekcję zwłok kobiety, nie ustalono jeszcze jej terminu.

Zaginięcie i śmierć 18-letniej Magdy

18-letnia Magdalena M. zaginęła kilka dni temu. Wyjechała skuterem po zakupy z miejscowości Świniec (gmina Kamień Pomorski), gdzie mieszkała. Do domu już nie wróciła. W niedzielę pod Kamieniem Pomorskim między miejscowościami Sulikowo a Świniec odnaleziono ciało tej kobiety. Jeszcze w niedzielę zatrzymano Dawida J. podejrzewanego o zabójstwo kobiety. J. w 2006 w wieku 14 lat zgwałcił i zamordował o rok młodszą koleżankę. Zwyrodnialec trafił wtedy do poprawczaka, z którego wyszedł po 4 latach.

W wieku 18 lat, po wyjściu na wolność, próbował zgwałcić kolejną kobietę. Trafił do więzienia – ale tylko na dwa lata. Po opuszczeniu zakładu karnego wrócił do rodzinnego Sulikowa i zamieszkał tuż obok rodziny swojej pierwszej ofiary.

Według nieoficjalnych informacji 18-latka została zgwałcona i uduszona.
Źródło info i foto: TVP.info

Nieoficjalnie: Zaginiona 18-latka przed śmiercią została zgwałcona

Sulikowo, 30.05.2021. Akcja policji w lesie w miejscowoœci Sulikowo, 30 bm. Oko³o godziny 16 w lesie policjanci natrafili na cia³o kobiety. Najprawdopodobniej jest to zaginiona 18-latka ze Œwiñca. Kilkudziesiêciu funkcjonariuszy, grupa poszukiwawczo – ratownicza z psami i dronami przez kilka godzin prowadzi³a poszukiwania na terenach pomiêdzy Œwiñcem a Sulikowem. (sko) PAP/Marcin Bielecki

Tragiczne informacje płyną z Kamienia Pomorskiego. Policja potwierdziła, że odnalezione w niedzielę wieczorem ciało to poszukiwana od kilku dni 18-letnia Magda – informuje Radio ZET. „Niech ta tragedia poruszy sumienia przeciwników zaostrzenia kar” – napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Policja ma już prawdopodobnego zabójcę 18-letniej Magdy z Kamienia Pomorskiego. Ciało dziewczyny zostało odkryte w lesie w niedzielę wieczorem, po kilku dniach poszukiwań. Śledczy zatrzymali w tej sprawie 29-latka z pobliskiego Sulikowa, który przyznał się do winy i usłyszał zarzut zabójstwa. Według nieoficjalnych informacji przed śmiercią dziewczyna została zgwałcona. 

„Głęboko współczuję Rodzinie zamordowanej nastolatki. Niech ta tragedia poruszy sumienia przeciwników zaostrzenia kar. Kary muszą być surowe, a nie tylko nieuchronne. Tylko długa izolacja w więzieniu chroni przed psychopatycznymi kryminalistami” – napisał w poniedziałek na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do tej sprawy.

18-latka kilka dni temu pojechała skuterem do Kamienia Pomorskiego i wtedy urwał się z nią kontakt. Skuter znaleziono pod sklepem. Kamery monitoringu nagrały, jak Magda wsiada do samochodu zatrzymanego 29-latka.

Zatrzymany mężczyzna był już wcześniej znany policji. Kilkanaście lat temu miał dopuścić się podobnej zbrodni. Według nieoficjalnych informacji Onet.pl zatrzymany mężczyzna to Dawid J. W przeszłości miał być karany za zgwałcenie i uduszenie koleżanki ze szkoły. Do zbrodni doszło w 2006 roku, kiedy J. miał 14 lat. Trafił wówczas do poprawczaka. Z kolei w wieku 18 lat próbował zgwałcić kobietę i trafił do więzienia na kolejne dwa lata. Po odbyciu wyroku wrócił do rodzinnej miejscowości.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

26-latek przyznał się do gwałtu na biegaczce

Skoki (województwo wielkopolskie). To w tej miejscowości doszło do dramatu biegaczki, która została zaatakowana w piątkowy wieczór. W sprawie w sobotę zatrzymano 26-latka. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Podejrzany o gwałt na biegaczce 26-latek usłyszał w poniedziałek zarzuty. Do przestępstwa doszło w piątek wieczorem. Tego samego dnia mężczyzna usiłował również zgwałcić 16-latkę.

Prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, przekazał, że mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dodał także, że prokuratura wystąpiła o tymczasowy areszt dla 26-latka.

– Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: usiłowania zgwałcenia 16-latki oraz zgwałcenia 33-latki, to w związku z tym drugim czynem wszczęto poszukiwania – przekazał rzecznik.

26-latek złożył wyjaśnienia i opisał przebieg wydarzeń przed policją oraz prokuraturą, a także podczas eksperymentu procesowego. Rzecznik prokuratury poinformował, że 26-latek zaatakował nastolatkę także w piątek 19 lutego w Skokach. Śledczy ustalili okoliczności tego ataku na podstawie nagrań z monitoringu. Mundurowym udało się również dotrzeć do świadka tego zdarzenia.

W związku z charakterem zarzutów prokuratura nie udziela aktualnie więcej informacji dotyczących tej sprawy.
Źródło info i foto: wp.pl

W Rosji zatrzymano Polaka podejrzanego o dokonanie brutalnego zabójstwa i zgwałcenia studentki w 1995 roku

W Rosji zatrzymano 57-latka podejrzanego o dokonanie brutalnego zabójstwa i zgwałcenia studentki, do którego doszło w Łodzi w 1995 roku. Mężczyzna wydany został stronie polskiej. Po przetransportowaniu go do Łodzi zostanie przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Łódź – Śródmieście. Poinformował o tym w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Dodał, że podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności od 12 lat do dożywocia.

Rzeczniczka policji w Łódzkiem mł. insp. Joanna Kącka poinformowała, że łódzcy policjanci zakończyli konwój deportowanego z Rosji mężczyzny.

Zgwałcona i zamordowana

Do zbrodni doszło w dniu 18 czerwca 1995 roku przed południem. Jak wynika z dokonanych ustaleń 22-letnia studentka Uniwersytetu Łódzkiego w nocy poprzedzającej zdarzenia wraz ze swoim znajomym bawiła się na dyskotece w klubie „Medyk”. Wyszli razem ok. godz. 3 i poszli do akademika, w którym kobieta mieszkała. Po pewnym czasie pojawił się tam także podejrzany, który był wówczas pracownikiem ochrony klubu studenckiego „Medyk” wraz z grupą swoich znajomych. W jednym z pokoi wspólnie pili alkohol.

Studentka ze swoim znajomym niebawem udała się do swojego pokoju, gdzie położyła się spać. Została sama. Przed godziną 6 jej znajomy, który do niej na chwilę wszedł, stwierdził że śpi. Podejrzany – jak wynika z zebranych dowodów – ok. godz. 7 wraz ze znajomymi wyszedł z akademika.

– Wszystko jednak wskazuje na to, że mężczyzna wrócił, gdyż przed godziną 8 widziany był, jak próbuje ustalić, który pokój zajmuje 22–latka. Około godz. 12, jej znajomy po wejściu do pokoju stwierdził, że młoda kobieta nie żyje. Wyniki oględzin i przeprowadzonej sekcji zwłok nie pozostawiły wątpliwości co do tego, że została ona w bardzo brutalny sposób zamordowana i stała się ofiarą przemocy seksualnej – wyjaśnił Kopania. Dodał, że na ciele ofiary stwierdzono liczne obrażenia, wygląd części z nich wskazywał na to, że próbowała się bronić.

Następnego dnia policjanci starali się dotrzeć do podejrzanego. Nie zastali go w miejscu zamieszkania. Mężczyzna przestał utrzymywać jakiekolwiek kontakty ze swoją matką i znajomymi.

W toku śledztwa przeprowadzono badania śladów DNA. Stwierdzono, że na spodniach mężczyzny, znalezionych w jego mieszkaniu są ślady, z których wyizolowano profil zgodny z profilem ofiary. Natomiast, na bluzce piżamy 22–latki ujawniono DNA o profilu męskim zgodnym z wyizolowanym ze śladów pobranych z odzieży podejrzanego.

– Uwzględniając materiał dowodowy prokuratura śródmiejska prowadząca śledztwo w tej sprawie wydała postanowienie o przedstawieniu Mirosławowi Ż. zarzutu dokonania ze szczególnym okrucieństwem zbrodni zabójstwa i zgwałcenia 22–latki – powiedział Kopania.

Tropy prowadziły do Niemiec i Grecji

Jak poinformowała Kącka, sprawę przejął Zespół Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Z ustaleń wynikało, że mężczyzna uciekł z Polski najprawdopodobniej zmieniając tożsamość i wygląd. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Podczas prowadzonych czynności policjanci uzyskali szereg informacji o miejscu rzekomego ukrywania się poszukiwanego. Początkowo tropy prowadziły do Niemiec, później do Grecji.

– Szeroko zakrojone międzynarodowe działania nie doprowadziły niestety na ówczesnym etapie do zatrzymania ukrywającego się ochroniarza. Pogłębiona wiedza doprowadziła ostatecznie do ustalenia prawdopodobnego adresu przebywania na terenie Rosji – informuje Kącka.

W 2020 roku poprzez ścisłą współpracę z prokuraturą ponownie zwrócono się do Biura Międzynarodowej Współpracy KGP o podjęcie działań w tym zakresie. 7 sierpnia 2020 r. aktualnie 57-letni Mirosław Ż. został zatrzymany we wskazanym przez łódzkich policjantów miejscu w Iwanowie. Prokuratura Generalna Rosji uwzględniła wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości RP o ekstradycję. 3 lutego 2021 r. mężczyzna został przekazany do Polski. Policjanci przejęli go na przejściu granicznym.

Po jego przetransportowaniu do Łodzi zostanie przesłuchany w prokuraturze śródmiejskiej, a następnie podjęte zostaną dalsze decyzje, co do środków zapobiegawczych, w tym, co do przedłużenia czasu trwania tymczasowego aresztowania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl