Terroryści dostają się do Niemiec w tłumie uchodźców?

Syryjczyk opowiadający współmieszkańcom, że działał w oddziałach Państwa Islamskiego i zabijał dla terrorystów – nagranie wykonane z ukrycia telefonem w jednym z ośrodków dla uchodźców trafiło do niemieckiej policji. Ta sprawdza teraz informacje. Tak twierdzi gazeta „Welt am Sonntag”, dodając jednocześnie, że dotąd nie ma potwierdzenia ani jednego przypadku, by wśród uchodźców był celowo wysłany do Europy jakiś terrorysta.

Są za to zgłoszenia – donosy, nagrania, upubliczniane na portalach społecznościowych rzekomo stuprocentowe wskazówki. Większość tych informacji okazuje się być albo wrzutką prawicowych ekstremistów albo… świadomym działaniem uchodźców próbujących pozbyć się niewygodnego z różnych powodów współmieszkańca. Między imigrantami co rusz wybuchają spory, często kończące się bijatyką. Kilka razy ofiary takich kłótni wypadały przez okno, bądź z innego powodu lądowały w szpitalach. Z kolei neonaziści nie ograniczają się do słownych ataków. W nocy z soboty na niedzielę podpalony został kolejny budynek szykowany dla uchodźców. W Wertheim (land Badenia-Wirtembergia) ogień zniszczył salę gimnastyczną z już ustawionymi 330 łóżkami. Teraz budynek grozi zawaleniem.

Samorządy próbują pomagać, ale trafiają nie tylko na opór części swoich mieszkańców. Brakuje im także pieniędzy i ludzi. Dlatego burmistrz Gelsenkirchen Frank Baranowski w imieniu wielu innych lokalnych władz zażądał, by i samorządowcy mogli uczestniczyć 24 września w niemieckim szczycie dotyczącym uchodźców. Wtedy mogliby podzielić się swoimi doświadczeniami i problemami z ostatnich tygodni.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *