Akcja belgijskich służb. Najwyższy alert antyterrorystyczny. Przed wybuchem było słychać okrzyki po arabsku

Trwa akcja służb na belgijskim lotnisku Zaventem, gdzie o godz. 8 czasu lokalnego doszło do dwóch silnych eksplozji. Służby sprawdzają, czy w budynku nie ma innych ładunków. Kilkadziesiąt minut po eksplozjach na lotnisku, doszło do wybuchu na stacji metra Maelbeek w Brukseli, w niedalekiej odległości od budynków unijnych. W Belgii obowiązuje najwyższy alert antyterrorystyczny.

Według najnowszych informacji, zginęło 13 osób a 35 zostało rannych. Wcześniej informowano o 11 zabitych i kilkunastu rannych. Z kolei źródła szpitalne mówią o 10 zabitych. Belgijska telewizja publiczna podaje, że na lotnisku miały miejsce ataki samobójcze. Lotnisko zostało całkowicie zablokowane. Na miejsce zdarzenia nie kursuje kolej, wszystkie loty zostały odwołane.

„Nie przyjeżdżajcie na lotnisko – lotnisko jest ewakuowane. Unikajcie okolic lotniska. Loty zostały odwołane” – poinformowało kierownictwo portu lotniczego Zaventem, który obsługuje rocznie około 23 mln pasażerów.

Do wybuchów doszło w pobliżu stanowiska, gdzie odbywają się odprawy amerykańskich linii American Airlines.

Po wybuchu na stacji metra Maelbeek, władze transportu miejskiego poinformowały, że zamknięto wszystkie stacje metra w stolicy Belgii. Na pierwszych zdjęciach, które trafiły do internetu, widać było dym wydobywający się budynku, powybijane szyby i rannych. Lokalne media donoszą, że przed wybuchem było słychać strzały i okrzyki po arabsku. Te informacje nie zostały potwierdzone przez służby.
Żródło info i foto: interia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *