USA: Znany raper zamordowany w swoim aucie

Nie żyje Jahseh Dwayne Onfroy, amerykański raper występujący pod pseudonimem XXXTentacion. Mężczyzna został zastrzelony w Miami na Florydzie. Miał 20 lat. W poniedziałek śmierć poniósł również inny amerykański raper Jimmy Wopo. 21-latek zginął w strzelaninie w Pittsburghu. Policję wezwali świadkowie, którzy poinformowali, że mężczyzna za kierownicą bmw i8 nie wykazuje znaków życia. Onfroy trafił do szpitala, gdzie lekarze potwierdzili zgon.

Lokalne media informują, że artysta pojechał kupować motocykle w rejonie Deerfield Beach. Ktoś do niego podszedł i ostrzelał. Świadkowie mówili o wielu strzałach. Na nagraniach wideo, które trafiły do internetu widać nieprzytomnego artystę.

Policja wszczęła dochodzenie ws. śmierci Onfroya.

Raper miał bogatą kartotekę policyjną. Był zatrzymywany w związku z wieloma przestępstwami, m.in. przemocy domowej wobec swojej ciężarnej dziewczyny. Wkrótce miał się rozpocząć proces w tej sprawie. Sąd zgodził się, żeby mężczyzna nie trafił do aresztu, dzięki czemu mógł wyjechać na trasę koncertową.

W marcu wyszedł najnowszy album XXXTentaciona – „?”, który zadebiutował na pierwszym miejscu listy Billboard 200. Karierę muzyczną rozpoczął po wyjściu z zakładu poprawczego. W oddzielnym incydencie zginął w poniedziałek inny amerykański wykonawca muzyki rap. 21-letni Travon Smart występujący pod pseudonimem Jimmy Wopo poniósł śmierć podczas podwójnej strzelaniny w Pittsburghu. „Straciłem dziś brata. To najgorsze uczucie z możliwych” – napisał na Facebooku menedżer artysty Taylor Maglin. „Jimmy był stworzony do wielkości i chciał jak najlepiej dla swojej rodziny, przyjaciół i lokalnej społeczności” – podkreślił.

Wopo był uważany za nadzieję na odrodzenie lokalnej sceny rapowej w Pittsburghu. Jego największy przebój „Elm Street” obejrzało w serwisie YouTube ponad 6 mln osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *