Witold B. zabił na drodze 19-letnią Kasię. Żona byłego policjanta usłyszała zarzuty

Witold B., były już policjant, który przyznał się do śmiertelnego potrącenia 19-letniej Kasi na przejściu dla pieszych pod Lublinem, nie jest już jedynym podejrzanym w tej sprawie. Zarzuty postawiono właśnie jego żonie. Kobieta przyznała się, że pomagała mężowi uniknąć odpowiedzialności za wypadek – dowiedziała się „Wyborcza”. Nastolatka zginęła 14 grudnia na pasach na drodze w Wólce (trasa Lublin – Łęczna). Kierowca samochodu, który ją potrącił, nie zatrzymał się, żeby jej pomóc i sprawdzić chociaż, czy dziewczyna żyje. Po prostu odjechał. Początkowo nie było też bezpośrednich świadków tego, co się wydarzyło, a jedynie relacje o aucie w „ciemnym kolorze”. Funkcjonariusze odpowiedzialni za jego znalezienie trafili na Witolda B. – swojego kolegę po fachu, jednak najpierw wytypowali i sprawdzili 100 różnych pojazdów z całej Polski. Witold B. przez dwa lata był policjantem w służbie przygotowawczej, ostatnio w stopniu starszego posterunkowego w komendzie w Łęcznej. Zatrzymano go 18 grudnia właśnie na terenie tej komendy. Wcześniej namierzono należącego do niego ciemnozielonego volkswagena passata. Stał w jednym z warsztatów w Spiczynie pod Łęczną. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *