Wśród porywaczy 12-latki „bestia z Trzechla”. Zarzuty dla dwóch podejrzanych

Nowe, szokujące informacje w sprawie porwania 12-letniej Amelki w Golczewie (woj. zachodniopomorskie). Wśród zatrzymanych jest mężczyzna, który skrzywdził w przeszłości inne dziecko. Ryszard D. (31 l.) brutalnie pobił córkę sąsiadów za co trafił za kraty. Okrzyknięto go wtedy „bestią z Trzechla”.

Horror rozegrał się w lutym 2010 roku. Wtedy to pod sklepem w Trzechlu niedaleko Nowogardu odnaleziono nieprzytomną i nagą 9-latkę. Jak podaje portal kamienskie.info dziewczynka miała pękniętą czaszkę i krwiaka mózgu. Na miejsce błyskawicznie wezwano pogotowie, które zabrało ją do szpitala w Szczecinie.

Sprawą zajęli się policjanci. Rozpoczęli poszukiwania oprawcy dziecka. Niedługo po tym zatrzymali Ryszarda D. Prokuratura oskarżyła mężczyznę o zgwałcenie 9-latki. Sąd uznał jednak inaczej. Skazał go za dotkliwe pobicie dziewczynki. Napastnik okrzyknięty „bestią z Trzechla” miał spędzić w więzieniu 9 lat. Wszystko wskazuje na to, że został z niego przedterminowo zwolniony. Ku przerażeniu mieszkańców, dwa miesiące temu znów pojawił się w niewielkiej miejscowości.

Ryszard D. ma obecnie 31 lat. W niedzielę rano został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Odpowie za uprowadzenie i pozbawienie wolności 12-latki z oddalonego o kilkanaście kilometrów od Trzechla, Golczewa. Do porwania doszło w piątek wieczorem. Amelka wracała od koleżanki. Po drodze zadzwoniła do rodziców, by poinformować ich, że zbliża się do domu. Gdy nie wróciła, zaniepokojeni bliscy zawiadomili policję. Rozpoczęły się poszukiwania 12-latki. Okazało się, że dziewczynka została porwana. Gdy szła chodnikiem zatrzymało się obok niej niebieskie daewoo tico. Z samochodu wysiadł mężczyzna, który wciągnął Amelkę do pojazdu i odjechał.

W poszukiwania 12-latki zaangażowali się funkcjonariusze, strażnicy graniczni, strażacy, a także okoliczni mieszkańcy. Jako pierwsi niebieskie daewoo tico spostrzegli mundurowi, którzy wracali z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.Funkcjonariusze nie byli na służbie, nie mieli więc przy sobie broni. Mimo to postanowili zatrzymać samochód. Jeden z nich wybił w aucie szybę. Kierowca pojazdu nie zamierzał jednak dać się złapać. Próbował potrącić policjantów, po czym uciekł.

Funkcjonariusze ruszyli za nim. Przed północną w lesie oddalonym o jakieś 15 km od miejsca porwania odnaleźli porzucone tico. Na tylnym siedzeniu zobaczyli przerażoną dziewczynkę. 12-latka trafiła do szpitala w Nowogardzie. Jej życiu nic nie grozi. – Dziewczynka trafiła w nocy do szpitala, była zmęczona i wystraszona. Była także w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, co zostanie potwierdzone w diagnostyce toksykologicznej – poinformował dr Andrzej Ślęzak, lekarz oddziału pediatrycznego szpitala w Nowogardzie. W sobotę rano policjanci zatrzymali w powiecie kamieńskim trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobietę. Poza Ryszardem D. w ręce policjantów trafili: 28-letnia Elżbieta B. i 25-letni Piotr S.

– Te osoby zostały zatrzymane w wyniku intensywnych działań policjantów. Brało w nich udział ponad 350 funkcjonariuszy, psy tropiące i śmigłowiec – dowiedzieliśmy się w zespole prasowym zachodniopomorskiej policji. Pierwszą osobę zatrzymano niedaleko Golczewa, w pobliżu miejsca zamieszkania, kolejne dwie w punktach kontrolno-blokadowych. Za uprowadzenie dziecka i pozbawienie go wolności zatrzymanym może grozić od 3 do 15 lat więzienia.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *