Zwłoki w wersalce

22-latek i jego 40-letni kompan na stacji w Słupsku próbowali wtaszczyć do wagonu SKM nad wyraz ciężką wersalkę. Nagle jej zawartość złośliwie postanowiła się ujawnić. Około 50-letni nieboszczyk wypadł na peron, wprawiając tragarzy w zakłopotanie. Jeden po chwili uciekł, ale schwytano go po krótkim pościgu. Drugi stał na peronie, patrząc bezmyślnie na trupa. Prokuratura zarządziła śledztwo. Na razie wiadomo, że mężczyzna nie żyje od tygodnia. Żródło info i foto: se.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *